Zestaw do pielęgnacji paznokci Semilac SPA - pierwsze wrażenie

sobota, 18 marca 2017

Mój pierwszy manicure hybrydowy wykonałam w grudniu 2014 roku. Od tamtego czasu lakiery hybrydowe noszę non stop, no może z paroma krótkimi przerwami. Ponad dwa lata kontaktu moich paznokci z acetonem i całą chemią, jaką napakowane są lakier hybrydowe oraz akcesoria do ich zmywania to całkiem dobry dowód na to, że nie szkodzą bardziej niż tradycyjne lakiery nieutwierdzane światłem UV. Moje paznokcie mają się dobrze - nie są przebarwione, nie łamią się, nie rozdwajają, równo i szybko rosną. Nie oznacza to jednak, że od czasu do czasu nie przydałoby się im parę zabiegów pielęgnacyjnych. Do tej pory brak przerwy pomiędzy kolejnymi manicure hybrydowymi tłumaczyłam sobie brakiem odpowiednio dobrych produktów regeneracyjnych. Od paru dni intensywnie testuję zestaw do pielęgnacji paznokci, jaki w niedawnym czasie poszerzył ofertę marki Semilac. Mojego wpisu nie traktujcie jako wyczerpującej recenzji. To raczej sprawozdanie z pierwszych wrażeń. 

Pozytywnych wrażeń. 
Bardzo pozytywnych. 
Bardzo. 

Że liczą się właściwości, a nie opakowanie, to wie każdy. Ale grzechem byłoby nie wspomnieć o tym, z jaką starannością Semilac opakował swoje produkty. Niezwykłej urody różowy kartonik wykonany z odświeżonym logiem marki i zapowiadającym zawartość napisem SPA to jedna z ładniejszych kosmetycznych rzeczy, jakie miałam ostatnio w swoich rękach. Po wysunięciu wierzchniego kartonika ukazuje się kolejne pudełeczko, tym razem jasnoszare, a w jego wnętrzu wytłaczany papier zabezpieczający buteleczki z właściwymi preparatami. Ktokolwiek zaprojektował i wykonał opakowanie zestawu Semilac SPA, zasługuje na podwyżkę. Zarządzie marki Semilac (owszem, zerknęłam do KRS) - pozytywne wzmacnianie swoich pracowników drogą do sukcesu! :)




W skład zestawu wchodzi pięć produktów - każdy w innym kolorze i konsystencji, przeznaczony do innych zadań. Niestety, dbając o detale związane z opakowaniem, producent zapomniał najwyraźniej o dołączeniu do pudełeczka instrukcji objaśniającej specyfikę każdego preparatu. Obszerną informację można jednak znaleźć na blogu marki (KLIK), posiłkowałam się nią w trakcie wykonywania pierwszych zabiegów. 

Poszczególne produkty prezentują się następująco:

Stawkę otwiera Marrakech Inspiration. Wbrew intuicjom, to nie lakier do paznokci, a maska. Zgodnie z obietnicami producenta, kosmetyk posiada w swoim składzie wyciągi roślinne o działaniu nawilżającym, regenerującym i wzmacniającym. 

Maskę należy nałożyć na czyste i suche paznokcie. Produkt ma formułę na pograniczu gęstego płynu i żelu, nakłada się bardzo przyjemnie i nie spływa z paznokci. Po paru minutach zastyga, tworząc na paznokciach błyszczącą warstwę. Preparat zmywa się pod wpływem wody. Zwykłe umycie rąk raczej nie będzie mu straszne, ale kąpiel czy mycie naczyń już tak. 

Produkt nakładam z uporem maniaka w każdej wolnej chwili. Ogromnie podoba mi się to, że zauważalnie nawilża płytkę i poprawia jej wygląd. Świetna sprawa!

SKŁAD: Aqua, Acrylates Copolymer, VP/VA Copolymer, Alcohol, Propylene Glycol Butyl Ether, Glycerin, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Styrene/VP Copolymer, Daucus Carota Sativa Root Extract, Sodium Dodoxynol-40 Sulfate, Carum Petroselinum Extract, Cucumis Sativus Fruit Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, CI 15510, CI 14700


Drugi element zestawu to bogaty olejek do pielęgnacji paznokci i skórek o wdzięcznej nazwie Roma Affection. Nie myślcie jednak, że można porównać go do tradycyjnych oliwek pielęgnacyjnych przeznaczonych do pielęgnacji paznokci. Po zmieszaniu dwóch warstw - morelowej i różowej - powstaje gęsty - naprawdę gęsty! - olejek, który osiada na paznokciach i skórkach i umożliwia wykonanie porządnego, pielęgnacyjnego masażu. 

Co ciekawe, po paru chwilach produkt wchłania się w płytkę paznokci, pozostawiając na nich delikatną, satynową warstwę. W przerwach pomiędzy nakładaniem maseczki, z przyjemnością stosuję ten olejek. Jestem zachwycona rezultatami - nawet po wielokrotnym myciu rąk, paznokcie i skórki wyglądają nienagannie. To zdecydowany must have dla posiadaczek suchych paznokci i skórek. 

SKŁAD: Peg-7 Glyceryl Cocoate, Pentaerythrityl Tetraisostearate, Glycerin, Phenoxyethanol, Parfum, Tocopheryl Acetate, Aqua, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Caprylyl Glycol, Prunus Serrulata Flower Extract, Alcohol, Tris(tetramethylhydroxypiperidinol) Citrate, Sodium Citrate, Citric Acid, CI 26100, CI 17200, Sodium Metabisulfite, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Hexyl Cinnamal


Trzeci preparat - Shiraz Dunes - ma postać żelowego peelingu z zatopionymi, żółtymi kuleczkami. Mechaniczne oczyszczanie płytki paznokcia i okolic skórek to zaledwie jedna strona medalu - żel posiada właściwości peelingu enzymatycznego, który złuszcza martwe komórki i rozjaśnia paznokcie. 

Po peeling sięgnęłam zaledwie raz, mając w pamięci zalecenie producenta, by oczyszczanie paznokci i skórek wykonywać raz na 2-3 tygodnie. Masaż z użyciem peelingu delikatnie wyrównał powierzchnię paznokci. Myślę, że kosmetyk sprawdzi się znakomicie w regeneracji paznokci pomiędzy okresami noszenia manicure hybrydowego. Małe drobinki i formuła enzymatyczna ładnie usuwają ewentualne pozostałości produktów kolorowych. 

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Propylene Glycol, Jojoba Esters, Phenoxyethanol, Cellulose Acetate, Caprylyl Glycol, Carbomer, Xanthan Gum, Sodium Hydroxide, Parfum, Citrus Limon Fruit Extract, CI 19140, Camellia Sinensis Leaf Extract, Benzyl Benzoate


Czwarty produkt zaskoczył mnie równie mocno jak trzy pierwsze. Medina Ritual to, stosując nomenklaturę producenta, czysta bio-energia do paznokci. Produkt na płynną, wręcz wodnistą formułę, która po nałożeniu na paznokcie wysycha, pozostawiając mocno błyszczącą warstwę odporną na zmywanie wodą i detergentami. Aby usunąć produkt, konieczne jest użycie tradycyjnego zmywacza do paznokci, ewentualnie czystego acetonu. 

Kosmetyk wykazuje właściwości odtruwające, stymulujące wzrost paznokcia i jego odbudowę. Nałożyłam do dopiero raz (w trakcie jego noszenia nie można wykonywać zabiegów z użyciem pozostałych produktów). Efekt na paznokciach przypomina mi klasyczną odżywkę. Produkt jest trwały, ślicznie nabłyszcza, wydaje mi się, że również nieznacznie utwardza płytkę paznokci.

SKŁAD: Aqua, Acrylates Copolymer, Phenoxyethanol, Propylene Glycol, Citrus Limon Fruit Extract, Malachite Extract, CI 42090


Ostatni z produktów wchodzących w skład zestawu - Muscat Temptation - ma postać mlecznego lakieru do paznokci. Zawarte w jego składzie wyciągi roślinne i witaminy mają za zadanie wzmocnić paznokcie oraz zapobiec utracie przez nie naturalnej wilgoci. Produkt znakomicie wyrównuje płytkę paznokci, wypełniając wszelkie bruzdy i zmniejszając nierówności. Z powodzeniem może służyć w roli bazy pod tradycyjne lakiery kolorowe. Moim zdaniem równie ładnie wygląda solo - nie błyszczy się tak mocno jak Medina Ritual, ale pozostawia efekt zadbanych, wypielęgnowanych paznokci. 

SKŁAD:  Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Adipic Acid/Neopentyl Glycol/Trimellitic Anhydride Copolymer, Isopropyl Alcohol, Acetyl Tributyl Citrate, Stearalkonium Bentonite, Acrylates Copolymer, Styrene/Acrylates Copolymer, Cellulose Acetate Butyrate, Phthalic Anhydride/Trimellitic Anhydride/Glycols Copolymer, Sucrose Benzoate, Mica, Camphor, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Acetyl Methionine, Phosphoric Acid, Camellia Sinensis Leaf Extract, Stearalkonium Hectorite, Aqua, CI 77891


Każdy jeden produkt przypadł mi do gustu. Myślę, że przy ich wytrwałym stosowaniu, według zaproponowanego przez producenta schematu (KLIK) lub w zgodzie z potrzebami paznokci, na rezultaty nie trzeba będzie długo czekać. Ja dałam swoim paznokciom miesiąc na ich odbudowę i regenerację. Póki co efekt gładkich, wypielęgnowanych paznokci bez kolorowych lakierów bardzo mi się podoba. Ot, odmiana dla tradycyjnie noszonych czerwieni, różów i beżów. 

Pod adresem producenta mogę sformułować dwa podstawowe zarzuty. Pierwszy dotyczy wzmiankowanego już braku instrukcji objaśniającej, do czego służy każdy z produktów i w jakiej kolejności powinny być nakładane. Drugi, znacznie poważniejszy, to brak informacji o składzie każdego preparatu. Wykazu składników nie znalazłam ani na opakowaniu, ani na blogu marki. Dopiero wizyta w sklepie internetowym zaowocowała informacją o składzie. Dla Waszej wygody, INCI dodałam do opisu każdego produktu. 

Zestaw Semilac SPA uważam za znakomite rozwiązanie nie tylko dla zadeklarowanych miłośniczek manicure hybrydowego, ale i zwolenniczek klasycznych lakierów do paznokci. Warto od czasu do czasu zadbać o paznokcie i skórki, poświęcając trochę uwagi ich wypeelingowaniu, nawilżeniu i odżywieniu. Zestaw jest tak ładny i sprytnie skomponowany, że jego stosowanie sprawia nie tylko przyjemność, ale jest również dobrą zabawą. Świetnie sprawdzi się w roli prezentu, w tym dla siebie samej. Miłą niespodzianką jest również cena zestawu - za mój egzemplarz zakupiony stacjonarnie w Krakowie zapłaciłam 49 zł. Uważam, że to niewygórowana cena za pięć produktów o dopełniającym się działaniu. Na stronie producenta zakupić można zarówno zestaw, jak i każdy preparat z osobna. 

Jestem ciekawa, po pierwsze, czy robicie przerwy pomiędzy kolejnymi manicure hybrydowymi, a po drugie, czy przekonuje Was propozycja marki Semilac? Ja jestem kupiona. Nic tylko nakładać, wcierać i smarować. Ach, no i cieszyć się zdrowymi, błyszczącymi paznokciami, czego życzę Wam i sobie. 

Cena: ok. 49 zł
Dostępność: sklep internetowy producenta (KLIK), internetowe i stacjonarne sklepy z produktami do paznokci



Podobne wpisy

16 komentarze

  1. Widziałam już ten zestaw i bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz głośniej o nim na blogach i we vlogach. I dobrze, zapowiada się naprawdę fajnie.

      Usuń
  2. Mam na paznokciach pierwszą hybrydę w życiu i nie wiem co będzie jak ją zdejmę! #cotobedzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szaleństwo! Na jaką markę się zdecydowałaś? :)

      Usuń
  3. Udało mi się wygrać ten zestaw i jak tylko do mnie przyjdzie to od razu biorę się za niego. Moje paznokcie są w tragicznym stanie i muszę je jakoś wzmocnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Semilac Ci w tym pomoże. Na marginesie, serdecznie polecam suplement marki Solgar - Skóra, włosy paznokcie (lub w innej kolejności) - rewelacyjnie wzmacnia kruche paznokcie!

      Usuń
    2. Niecierpku, a jak działa na włosy?
      Jestem po narkozie i grzecznie zażywam suplement o nazwie Skrzypivita + odpowiednia dieta. Źle nie jest, ale jeśli Solgar byłby w stanie spotęgować dobre działanie S-vity - chętnie bym spróbowała.

      Usuń
    3. Na włosy też działa super. Moim zdaniem to najlepszy suplement urodowy na rynku. Przetestowałam prawie wszystko i przy Solgarze rezultaty były zdecydowanie największe.

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję Ci za tę opinię. Po południu lecę po Solgar do apteki, może w końcu coś wspomoże te moje włosy (najbardziej zależy mi na zaprzestaniu wypadania, a nawet - o ile to możliwe - pojawieniu się baby hair).

      Usuń
  4. Ale czad. Ale cuda. Maskę z chęcią bym poużywała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska do paznokci to chyba najfajniejszy element tego zestawu :)

      Usuń
  5. Przydalby mi sie taki zestaw, choc ja tak mocno nie lubie wszelkich olejkow, ze pewnie i tak nie uzywalabym a sprawdzilby sie jedynie Medina Ritual oraz moze jeszcze ten ostatni - bialy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszczególne produkty z zestawu SPA możesz zakupić również oddzielnie, cena każdego z nich to 11zł.

      W razie pytań - chętnie pomogę
      Online Ekspert marki Semilac

      Usuń
  6. Przede wszystkim opakowanie jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszymy się, że zestaw SPA Ci się spodobał :)

    Pozdrawiam,
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.