Listopadowe Shiny!

wtorek, 6 grudnia 2016

Listopadowe pudełko ShinyBox przyniosło #DobrąZmianę. A nie, chwila, to Dobra Partia. Rozwiewając wątpliwości, inspiracji dla idei przewodniej boxa dostarczył sklep Pewex. Zawartość przedstawia się iście listopadowo, czyli tak sobie.



W boxie znalazłam siedem produktów, z czego pięć pełnowymiarowych i dwie miniatury. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


Constance Carroll - Compact Refill - Puder Prasowany - pudry w kompakcie marki Constance Carroll to jedno ze wspomnień dzieciństwa. Pamiętam, że w sklepach (a właściwie w kioskach) nie było wyboru - kompakt w charakterystycznym, śliwkowym opakowaniu zmonopolizował rynek :) Od wielu lat z powodzeniem stosuję meteoryty marki Guerlain. To mój puder idealny, sprawdzony w każdych warunkach. Efekt, jaki zapewnia, chwalę sobie tak bardzo, że na zmiany nie dam się namówić. Zresztą, w ShinyBox znalazłam puder w odcieniu 05 - zdecydowanie zbyt ciemny, zwłaszcza w warunkach zimowych. Puder poślę w świat, a nuż moja Mama będzie zainteresowana sentymentalną, kosmetyczną podróżą. Plastikowe opakowanie mieści 12 g. Cena kosmetyku to ok. 10 zł


Delawell - Sweet and Natural - Słodkie masło do ciała - maseł do ciała nigdy za wiele, zwłaszcza w okresie zimowym, kiedy skóra potrzebuje solidnej porcji odżywienia i regeneracji. Szkoda tylko, że zapach - w moim przypadku pomarańcza - niespecjalnie odpowiada porze roku. Zamiast owoców, życzyłabym sobie zapach piernika albo orzechów. Doceniam za to bardzo porządny, naturalny skład, na czele z masłem kakaowym i olejem makadamia. Odkręcany słoik mieści 100 ml produktu. Cena kosmetyku to aż 34 zł - sporo jak na dość niewielką pojemność.


Mollon Pro - Utwardzający lakier do paznokci - dopóki hybrydy nie zawładnęły paznokciami Polek, dodawanie do boxów kosmetycznych zwykłych lakierów do paznokci było niegłupim pomysłem. Teraz, gdy gusta w wyborze produktów do paznokci znacząco się zmieniły, popularność tradycyjnych lakierów znacząco zmalała. Jako zwolenniczka manicure hybrydowego, lakier uważam za zbędny. Mimo ładnego, srebrzysto-brokatowego odcienia, nie zrobię z niego użytku. Szkoda, że Shiny nie zdecydowało się na dodanie do boxów lakierów hybrydowych. Szklana buteleczka o pojemności 15 ml kosztuje ok. 18 zł.


Elfa Pharm - Biszofitowe mydło - w codziennej pielęgnacji nie stosuję mydeł, co nie oznacza, że nie zdarza mi się od czasu do czasu po nie sięgać, zwłaszcza w podróży, kiedy mała kostka okazuje się znacznie bardziej ekonomiczna pod względem miejsca w kosmetyczce niż żele czy mydła w płynie. Niestety, mydło biszofitowe nie zagości w mojej łazience. Sodium Tallowate, czyli sól sodowa łoju zwierzęcego na pierwszym miejscu w składzie skutecznie zniechęca mnie do testów. Nie rozumiem, dlaczego producenci z uporem sięgają po ten składnik. Czasy się zmieniły, podejście klientów również. Kostka mydła o wadze 70 g kosztuje ok. 3,90 zł.


Delia Glamour - Liquid Color - Lip Gloss - błyszczyk do ust marki Delia to jeden z nielicznych kosmetyków listopadowego boxa, który przypadł mi do gustu. Kosmetyk ma śliczny kolor - różowo-beżowy, z maleńkimi, połyskującymi drobinkami (nr 20). Efekt na ustach bardzo mi odpowiada. Błyszczyk pozostawia cienką, półprzejrzystą warstwę błyszczącego koloru. Idealnie sprawdzi się w codziennym makijażu. Brawo! Opakowanie z gąbkowym aplikatorem zawiera 6 ml kosmetyku. Jego cena to ok. 7 zł.

MINIATURY


Stenders - Cranberry - Shower Gel - bardzo lubię kosmetyki marki Stenders, zwłaszcza w tak świątecznym, żurawinowym zapachu. Miniaturka przyda mi się w trakcie sylwestrowego wyjazdu. Plastikowa buteleczka, którą otrzymałam, mieści 50 ml gęstego, pachnącego żelu. Koszt produktu to ok. 10 zł.


Qbox - Idealny poranek - jako miłośniczka herbat, z przyjemnością przetestuję małą porcję herbaty śniadaniowej z dodatkiem bergamotki i chabru. Miły podarunek :) Pełnowymiarowe opakowanie, mieszczące 100 g herbaty kosztuje ok. 20 zł.


Listopadowa edycja pudełka ShinyBox nie przypadła mi do gustu. Mając w pamięci ostatnie, bardzo udane wydania, oczekiwałabym znacznie więcej interesujących kosmetyków. Zabrakło mi produktów do pielęgnacji twarzy i włosów. Z przyjemnością wymieniłabym lakier do paznokci, mydło czy puder na jeden porządny kosmetyk pielęgnacyjny. Słabszą, listopadową edycję traktuję jako rozgrzewkę przed grudniem. Oby świąteczne pudełko oczarowało swoją zawartością!

Co sądzicie o listopadowej edycji ShinyBox? Wszystkie informacje na temat pudełka znajdziecie TUTAJ.




Podobne wpisy

6 komentarze

  1. Mam identyczny lakier z opi i mimo posiadania zestawu do hybryd to uwielbiam go ;)
    Pudełko bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To mydło bardzo interesujące :) I opakowanie świetne samego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze, to chyba bym się ostro wkurzyła, gdybym dostała takie pudełko :P Bardzo słabe, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Cała oprawa bardzo na tak, ale zawartość już mniej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie byłam zadowolona z tego pudełka... Miałam bardzo podobne odczucia na temat produktów, jakie się w nim znalazły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.