Sierpniowe Shiny!

sobota, 3 września 2016

Ekipa przygotowująca pudełka ShinyBox co miesiąc wzorowo wywiązuje się z dbałości o estetyczną stronę boxów. W tym miesiącu mój zachwyt jest jeszcze bardziej uzasadniony! Pudełko utrzymane jest w uroczej, fioletowo-liliowej kolorystyce, z białym akcentem w postaci motywu łapacza snów. Czy zawartość spełnia moje kosmetyczne marzenia? To trochę inna bajka! Zapraszam do lektury!

Sierpniowe pudełko mieści sześć produktów - pięć w pełnym wymiarze i jedną miniaturkę. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE

Mincer Pharma - Vita-C Infusion - 601 - Intensywnie nawilżający krem na dzień - witamina C to w przemyśle kosmetycznym evergreen - stanowi znakomity dodatek (lub składnik główny) wielu produktów o działaniu przeciwzmarszczkowym, rozjaśniającym, nawilżającym i poprawiającym kondycję skóry - nie tylko twarzy! Na stronie producenta można odnaleźć informację, że marka postawiła na rozpuszczalną w olejach witaminę C w formie tetraizopalmitynianu askorbylu. Niestety, składnik ten zawarty został tylko w jednym produkcie z serii Vita-C Infusion - w serum olejkowym opatrzonym numerem 606. Nie jest natomiast jasne, jaka forma witaminy C i w jakim stężeniu została zastosowana w formule kremu. Kosmetyk zużyję - jego skład nie powala naturalnością, przypuszczam jednak, że sprawdzi się w codziennej pielęgnacji, zwłaszcza wsparty działaniem dobrego serum o działaniu odżywczym. Szklany słoiczek (na marginesie - wybitnie niekorzystny dla zachowania stabilności witaminy C) mieści 50 ml produktu i kosztuje ok. 30 zł. 

Biały Jeleń - Kremowy żel pod prysznic - wielokrotnie wspominałam, że markę Biały Jeleń darzę niewielką sympatią, głównie z uwagi na szerokie zastosowanie przez producenta składnika sodium tallowate. Żel pod prysznic co prawda go nie zawiera, nie zmienia to jednak mojego generalnego nastawienia. Kosmetyk podaruję Teściowej, która od lat stosuje szare mydło, podobnie zresztą jak inne produkty z oferty Białego Jelenia. Plastikowa butelka mieści 250 ml produktu. Cena kosmetyku to ok. 10 zł. 

Joanna - Sweet Fantasy - Odżywka do włosów - jakkolwiek w codziennej pielęgnacji stawiam na produkty naturalne, lubię od czasu do czasu nałożyć na moje włosy nieco chemii. Odżywka kokosowa doskonale wpisuje się w wizję ładnie pachnącego kosmetyku o kiepskim składzie. W formule nie brak propylenów, PEG-ów i silikonów. Idealna odmiana dla monotonnej, naturalnej pielęgnacji :) Plastikowa tuba mieści 150 g i kosztuje ok. 7 zł. 

Vitotal - Zestaw witamin i minerałów - dorzucanie do zawartości kosmetycznych pudełek produktów witaminowych staje się powoli rutyną. Nie jestem zwolenniczką praktyki tego rodzaju. W zamian za kompleks witamin (zazwyczaj w formie pozostawiającej wiele do życzenia) wolałabym znaleźć w pudełku niezły kosmetyk, choćby miniaturowy. Od długiego czasu jestem zwolenniczką suplementów jednej marki (Solgar) i pozostanę im wierna. Witaminy dla kobiet marki Vitotal sprezentuję Mamie, która jest w tym względzie nieco mniej wybredna. Opakowanie zawierające 30 tabletek kosztuje ok. 23 zł. 

Stenders - Żurawinowy krem do rąk - lubię kosmetyki marki Stenders - za niezłe składy, piękne zapachy i stylowe opakowania (nieco mniej za nazbyt wygórowane ceny). Krem do rąk ogromnie przypadł mi do gustu. Szybko się wchłania, ładnie nawilża i zmiękcza skórę dłoni, a do tego posiada niezwykle apetyczny, żurawinowy, lekko cierpki zapach. Apetyczna pielęgnacja w sam raz do torebki! Plastikowa tubka mieści 25 ml. Koszt kosmetyku to 23 zł.

MINIATURY

Elfa Pharm - O'Herbal - Szampon do włosów kręconych z chmielem - miniaturka szamponu do włosów kręconych ogromnie mnie ucieszyła. Niedawno zużyłam pełnowymiarowe opakowanie szamponu do włosów suchych. Szampon sprawdził się rewelacyjnie, prognozuję zatem, że i ta wersja przypadnie mi do gustu. Formuła produktu wolna jest od SLS i SLES oraz silikonów. Mimo to, kosmetyk znakomicie się pieni i doskonale oczyszcza włosy i skórę głowy. Miniaturowa porcja idealnie sprawdzi się podczas wyjazdów. Rewelacja! Opakowanie, które znalazłam w boxie mieści 75 ml i kosztuje ok. 5 zł. 


Sierpniowa edycja pudełka ShinyBox przypadła mi do gustu, choć nie wszystkie produkty zasługują na określenie LIKE A DREAM. Zdecydowanie najmniejszą sympatią darzę żel pod prysznic Biały Jeleń oraz witaminy marki Vitotal. Cieszy mnie, z kolei, obecność porządnego szamponu, miłego kremu do rąk i kremu do twarzy. Mam nadzieję, że testy okażą się owocne, a kolejne pudełko - co najmniej tak dobre. 

Co sądzicie o sierpniowej edycji boxa? Wszystkie informacje na temat subskrypcji znajdziecie TUTAJ.


Podobne wpisy

7 komentarze

  1. Bardzo ładnie pachnie ta żurawinowa seria Stenders :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam ten box, krem Mincer zdecydowałam się oddać mamie, pozostałe kosmetyki dobrze się u mnie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  3. zainteresował mnie szampon O'Herbal :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Najchętniej sprawdzila na sobie krem mincer - reszta nie powala ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety też dostałam krem o zapachu żurawinowym - nie zachwycił mnie. Działanie jak najbardziej na plus, dlatego chyba skuszę się na wersję borówkową. Zapraszam do mnie na bloga - tam również recenzja ShinyBox a także ulubieńcy sierpnia :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. na VitC chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.