Majowe Shiny!

czwartek, 9 czerwca 2016

Majowo mi - hasło towarzyszące ostatniej edycji pudełka ShinyBox uważam za nader aktualne, mimo że czerwiec rozpanoszył się na dobre. Maj to mój zdecydowanie ulubiony miesiąc. Mógłby trwać zdecydowanie dłużej, powiedzmy, dwanaście miesięcy w roku. Ale obowiązkowo w wariancie z dojrzałymi, czerwcowymi truskawkami i szparagami. O!


Majowe pudełeczko obfitować ma w produkty, które wprowadzają w doskonały, słoneczny nastrój. Różowo-chmurzaste opakowanie mieści sześć kosmetyków, z których aż pięć w pełnym wymiarze i jedną solidną miniaturę. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


Oillan Active - Bioaktywna emulsja do mycia i kąpieli - jako posiadaczka skóry suchej, momentami nawet bardzo, z przyjemnością sięgam po produkty o działaniu nawilżającym i odżywczym, które można stosować już w trakcie kąpieli. Po emulsji marki Oillan Active nie spodziewałam się szczególnie naturalnej formuły, przywykłam, że w produktach tego rodzaju w składzie króluje parafina. A tu zaskoczenie! Na drugim miejscu w wykazie składników, zaraz po wodzie, widnieje olej z awokado, a chwilę później masło shea, olej z baobabu, olej z wiesiołka, olej z pachnotki i olej arganowy. Parafiny brak! Jak podaje producent, już 30 ml emulsji wystarczy, by sucha skóra odczuła ulgę i nabrała miękkości. Rewelacja! Plastikowa tuba mieści 200 ml produktu i kosztuje ok. 25 zł. Nie mogę doczekać się testów!

Schwarzkopf - GlissKur Oil Nutritive - jak nie przepadam za drogeryjnymi maskami do włosów, tak tę bardzo lubię. Miałam już okazję ją stosować i muszę przyznać, że to porządnie nawilżający, wygładzający i nabłyszczający włosy kosmetyk. Masło shea na trzecim miejscu w składzie robi robotę - po paru minutach noszenia maski włosy są zauważalnie bardziej gładkie i miękkie. Jeśli dodać do tego piękny, słoneczny zapach i dobrą cenę - nic tylko aplikować i czekać na rezultaty! Słoik maski o pojemności 200 ml kosztuje ok. 24 zł. 


Joanna - Naturia - Peeling myjący - Joanna to jeden z wiodących producentów owocowych peelingów do ciała. Są w miarę skuteczne, przyjemnie pachnące, tanie i zamknięte w małych, poręcznych opakowaniach. Skład pozostawia wiele do życzenia, ale w obliczu całkiem dobrych efektów, jakie daje masaż z użyciem peelingu, można przymknąć oko :) Plastikowa butelka o pojemności 100 g kosztuje ok. 3,98 zł. Truskawki górą!


Delia - Plastry z woskiem do depilacji ciała - do depilacji woskiem miałam w swoim życiu kilka ładnych podejść. Żadne nie zakończyło się sukcesem, niezależnie od tego, czy sięgałam po gotowe, przycięte plastry, czy po wosk wprost z podgrzewacza. Depilacja tą metodą zabiera mi dużo czasu, brudzi skórę i wymaga dużej precyzji. Zdecydowanie bardziej przypadł mi do gustu depilator - szybki, skuteczny, higieniczny i łatwy w obsłudze. Plastry zostawię na czarną godzinę, a nuż od czasu, kiedy ostatnio je stosowałam, formuła została udoskonalona, a woskowanie stało się przyjemnością? Opakowanie mieszczące 16 plastrów (12 + 4 w gratisie) z wyciągiem z czekolady kosztuje ok. 6 zł. 


APN - HydroVital - Intensywnie nawilżający krem na dzień - jako wzrokowiec, wychodzę z założenia, że skuteczny kosmetyk to dopracowany kosmetyk. Nie tylko pod względem składu i jakości stosowanych surowców, ale również pod względem opakowania i informacji od producenta. Po lekturze treści nadrukowanej na kartoniku, zwłaszcza składu i wykazu dodatków, jak choćby WCIĄGU Z KAKTUSA - nie mam najmniejszej ochoty na testy. Zdecydowanie bardziej gustuję w kosmetykach naturalnych, zwłaszcza, jeśli wędrują na moją twarz. Słoiczek o pojemności 50 ml kosztuje ok. 34 zł. 

MINIATURY


Efektima - Shea Miracle - Masło do ciała - jedyna miniatura, która znalazła się w majowym pudełku zawiera całkiem sporo, bo aż 50 ml masła do ciała z dodatkiem masła shea. Skład nie zwala z nóg, ale na podstawie paru maźnięć prognozuję, że kosmetyk sprawdzi się w roli codziennego, podręcznego nawilżacza skóry. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 250 ml masła i kosztuje ok. 16 zł. 


Zawartość majowego pudełka ShinyBox nie zachwyciła mnie tak, jak zdarzało się to w przypadku paru wcześniejszych edycji. Zarazem, daleko jej do najsłabszych wydań. Większość produktów z ochotą przetestuję - zwłaszcza emulsję do kąpieli, peeling i maskę do włosów. Szkoda, że zamiast plastrów do depilacji i kremu do twarzy w pudełku nie znalazły się inne produkty, finalnie jednak box oceniam całkiem pozytywnie. 

Co sądzicie o zawartości majowego ShinyBox? Wszystkie informacje na temat pudełka znajdziecie TUTAJ.  



Podobne wpisy

8 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Podrzucam link do składu masła - nie powala, ale nie jest też najgorsze:

      http://efektima.eu/online/pl/efektima/91-shea-miracle-maslo-do-ciala-5904378821029.html

      Usuń
    2. Masełko boskie ;) wystarczyło mi na 3 użycia.. Polubiłam.
      Skuszę się na pełen wymiar.

      Usuń
  2. Peeling truskawkowy bardzo lubie;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedyne co mnie ciekawi w tym pudełku to właśnie te plastry do depilacji. Do maszynki nie mogę się przekonać bo raz próbowałam i bolało jak cholera, więc może plastry byłyby lepszym choć równie bolesnym rozwiązaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja szczerze mówiąc, nie byłabym w ogóle zadowolona z tego pudełka :P

    OdpowiedzUsuń
  5. patrząc na kilka ostatnich pudełek, ciesze się, że zrezygnowałam z shiny ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię ten peeling joanny ;) a masło kuszące, jestem go ciekawa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.