Listopadowe Shiny!

czwartek, 10 grudnia 2015



Nie lubię listopada. Bez smutku pożegnałam wszystko, co z nim związane. Nieopacznie pożegnałam również listopadową edycję pudełka ShinyBox nie wspominając Wam o jego zawartości. Wracam zatem i naprawiam swój błąd. Całkiem istotny, bo box kryje w tym miesiącu bardzo przyjemną zawartość. 


Pudełko utrzymane w jesiennej stylistyce kryje siedem produktów - trzy pełnowymiarowe i cztery miniatury. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


Delia - Good Foot - Krem do stóp - Regulator nadmiernej potliwości - pozwólcie, że rozpocznę od najsłabszego produktu, każdy kolejny jest już o niebo lepszy. Kto, u licha, wkłada do listopadowego boxa kosmetycznego krem o właściwościach antyperspiracyjnych?! Gdyby była to bogata maska, krem na bazie olejów i mocznika - to rozumiem. Skoro zawartość pudełka wyznaczona jest, przynajmniej w teorii, przez przewodnią ideę, inną w każdym miesiącu, typowo letni kosmetyk nie powinien  znaleźć się w typowo jesiennej edycji boxa. Niestety, znalazł się. Poleży ponad pół roku, zanim sięgnę po niego w trakcie fali lipcowych upałów. Zielona tubka mieści 100 ml produktu i kosztuje ok. 7 zł. 


Enklare - Mydło naturalne - nie przepadam za mydłami, z wyjątkiem okresu okołoświątecznego - wtedy bardzo chętnie sięgam po pachnące kostki. Zwłaszcza jeśli mają dobry i prosty skład. Kosmetyk miło mnie zaskoczył. Po pierwsze, zapachem - malinowym, kwaskowatym, nasuwającym przyjemne, świąteczne skojarzenia. Po drugie, składem, z oliwą z oliwek, olejem kokosowym i olejem z awokado na czele. Chętnie przetestuję jego działanie, a nuż przekonam się do mydeł w kostkach nie tylko od święta? :) Cena produktu to ok. 28 zł. 


Enklare - All For You - Regenerujące serum - jeśli nie macie nawet bladego pojęcia na temat tego, czym jest Evodia Rutaecarpa - spokojna głowa, ja też nie miałam. Dopiero lektura składu serum o właściwościach regenerujących i przeszukiwanie zasobów Internetu pozwoliło mi ustalić, że jest to roślina znana z właściwości leczniczych, zwłaszcza przeciwzapalnych, która znacząco poprawia wygląd skóry i jej mechanizmy ochronne. Marka Enklare postanowiła połączyć dobrodziejstwo evodii, miłorzębu japońskiego i kawy tworząc silnie nawilżające, odświeżające i regenerujące serum do pielęgnacji twarzy. Jako wytrawna seromaniaczka jestem pod dużym wrażeniem składu. Wprost nie mogę doczekać się pierwszych testów! Minimalistyczna, biała buteleczka z pompką mieści aż 30 ml produktu. Jego cena to ok. 79 zł. 

MINIATURY


AA - Oil Essence - Orchid Scent - Kremowy żel do mycia ciała - żeli pod prysznic nigdy za wiele. Przydają się i te duże i małe. Miniaturka nowości w ofercie AA posłuży mi w trakcie sylwestrowego wyjazdu. Kosmetyk zapowiada się obiecująco. Dodatek oleju babassu i olej z awokado przynosić mają ulgę nawet bardzo suchej skórze. Żel bardzo przyjemnie pachnie - przypomina mi kwiatowe perfumy, po które kiedyś chętnie sięgałam. Miniaturka mieści 40 ml. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 250 ml kosmetyku i kosztuje ok. 10 zł. 


AA - Oil Essence - Orchid Scent - Serum do rąk - kosmetyków AA ciąg dalszy. Kolejnym produktem z linii orchideowej jest aktywnie regenerujące serum na bazie oleju inca inchi i arganowego. Miniaturowy, choć wcale nie mikroskopijny rozmiar czyni kosmetyk produktem wprost stworzonym do noszenia w torebce. Jestem ciekawa, jak sprawdzi się w przypadku skóry suchej i bardzo suchej. Tubka, którą znalazłam w pudełku mieści 30 ml. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 75 ml kremu i kosztuje ok. 11 zł.


AA - Oil Essence - Orchid Scent - Multi balsam do pielęgnacji ciała - ostatnia z miniatur marki AA mieści bogaty balsam do ciała przeznaczony do pielęgnacji skóry bardzo suchej. Formuła, podobnie jak w przypadku serum do rąk, wzbogacona została o dodatek oleju arganowego i inca inchi. Tubka mieści 40 ml. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 250 ml i kosztuje ok. 13 zł. 


Norel Dr Wilsz - Mandelic Acid - Krem rozjaśniająco-wygładzający - zestaw kosmetyków z listopadowego boxa wieńczy spora miniatura kremu do pielęgnacji twarzy z dodatkiem kwasu migdałowego. Produkt znam i ogromnie lubię - zeszłej jesieni miałam okazję zużyć jego pełnowymiarowe opakowanie. Pomimo 10% zawartości kwasu, obszedł się z moją skórą wyjątkowo delikatnie, co nie znaczy, że nieskutecznie. Ładnie wygładził fakturę skóry, wyeliminował problem suchych skórek, dodał cerze blasku i wigoru. Z przyjemnością sięgnę po niego ponownie. Miniatura mieści 25 ml. Pełnowymiarowy słoiczek zawiera 50 ml i kosztuje ok. 80 zł. 


Listopadową edycję pudełka ShinyBox uważam za udaną. Cieszę się z możliwości przetestowania kosmetycznych nowości - zwłaszcza serum regenerującego do twarzy oraz pielęgnacyjnych miniatur marki AA. Pomijając wpadkę z kremem do stóp o właściwościach antyperspiracyjnych - jest naprawdę dobrze!

Wszelkie informacje na temat pudełka znajdziecie TUTAJ. Co sądzicie o listopadowym wydaniu ShinyBox?
A propos boxów, czuję się poważnie skuszona kolejnym pudełkiem InspiredBy, tym razem sygnowanym przez Joannę Krupę we współpracy z magazynem Gala. Box zawierać ma produkty o łącznej wartości 900 zł w cenie 129 zł. Zastanawiacie się nad zakupem? Po szczegółowe info odsyłam TUTAJ


Podobne wpisy

6 komentarze

  1. No to z tego pudełka podoba mi się samo pudełko, bo ma na prawdę śliczną szatę graficzną i mydło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się podoba to pudełko, lepsze od poprzednich i trochę bym potestowała - pomijając ten krem do stóp... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydło i kosmetyki AA uważam za produkty godne uwagi. Seria z orchideą pachnie rewelacyjnie, o czym ostatnio mógł przekonać się mój nos.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie inspired rozczarowało drugą edycją. Uważam, że pierwsza była o niebo lepsza, a już całkiem niedopuszczalne jest dla mnie to, że rzeczy w pudełkach się powtarzają. Kosmetyczka, która najpierw pojawia się w pudełku Chodakowskiej później jest już u Tusk. Przez takie coś ja nie czuję, żeby to było takie speszjal for mi ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam to pudełko i czekam na grudniowe, mam nadzieję, że też będzie fajne :) Serum już używam tak samo jak kremu Norel :) Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.