Czerwcowe Shiny - Birthday Edition!

piątek, 10 lipca 2015



Nieco spóźnione, ale jakże szczere - sto lat, ShinyBox! Przyznajcie, że okazja nie byle jaka - trzeci roku funkcjonowania na niełatwym polskim rynku pudełkowo-kosmetycznym. Od 2012 roku firma znacząco się rozwinęła, co możecie obserwować na podstawie moich comiesięcznych blogowych relacji (KLIK). Czerwcowe wydanie znakomicie wpisuje się w jubileuszową konwencję. Uroczy, niebiesko-morelowy box kryje całkiem imponującą zawartość. Jaką? Spójrzcie same :)


 W pudełku znalazłam osiem produktów, z czego aż sześć pełnowymiarowych i dwie próbki.

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


The Secret Soap Store - Hand Creme - Lime & Mint - członkinie klubu VIP mogą cieszyć się dodatkowym kosmetykiem - pełnowymiarowym opakowaniem kremu do rąk na bazie 20%  masła shea, z dodatkiem oleju z awokado, soku cytrynowego i oliwy. O mojej miłości do kremów marki TSSS wspominałam przy okazji recenzji kremu waniliowego (KLIK). Nic się nie zmieniło - w dalszym ciągu ogromnie doceniam intensywnie nawilżające właściwości kosmetyku, jego cudny zapach - w tym przypadku orzeźwiające połączenie mięty i cytryny - oraz zaskakującą wydajność. To zdecydowanie najskuteczniejszy krem do pielęgnacji dłoni, jaki kiedykolwiek stosowałam. Gorąco polecam! Metalowa tubka mieści 60 ml kremu i kosztuje ok. 39 zł. 


Apis - Professional - Mgiełka z wodą różaną i ekstraktem z dzikiej róży - mgiełka do twarzy to element obowiązkowy mojej wakacyjnej kosmetyczki. Sięgam po nie zamiennie z wodą termalną Uriage. A że zawartość butelki sięgnęła właśni dna, z przyjemnością przystąpię do testów propozycji marki Apis. Skład kosmetyku jest prosty - łączy wodę, hydrolat różany, glicerynę, ekstrakt z dzikiej róży i z aloesu i kwas hialuronowy. Myślę, że mgiełka znajdzie zastosowanie do nawilżania glinkowych masek, do znoszenia efektu pudrowości na świeżo wykonanym makijażu i, rzecz jasna, do letniego odświeżania skóry twarzy. A psiiik! Biała, prosta butelka z atomizerem mieści 150 ml produktu i kosztuje ok. 24 zł


Magiclash - Eyelash Serum - przyznaję wprost - jestem fanką intensywnego odżywiania rzęs i brwi. Dzięki rozmaitym odżywkom moje włoski cieszą się dobrą kondycją, są długie, błyszczące i znacząco przyciemnione. Co prawda gustuję w produktach na bazie bimatoprostu (ich działanie konsultowałam ze specjalistą z zakresu okulistyki - potwierdził, że nawet długotrwałe stosowanie nie ma wpływu na zdrowie oczu, gdyż bimatoprost występuje w zbyt niskim stężeniu by móc wpływać na ciśnienie wewnątrz oka), ale z przyjemnością sprawdzę na sobie działanie nieco bardziej naturalnego kosmetyku. Producent informuje, że odżywka posiada absolutnie prosty skład wpływający pozytywnie na odbudowę i upiększenie rzęs. Jestem ogromnie ciekawa rezultatów! Smukłe, srebrne opakowanie z aplikatorem typowym dla eyelinerów mieści 5 ml i kosztuje aż 99 zł.


Dove - Gentle Exfoliating Nourishing Shower Gel - subskrybentki pudełka mogły w czerwcu liczyć na dodatkowy kosmetyk - opakowanie nowego, delikatnie peelingującego żelu pod prysznic marki Dove. Do obietnic producenta podchodzę sceptycznie - wątpię zarówno w działanie oczyszczające skórę z martwego naskórka, jak i nawilżające - niezależnie od wariantu, żele mocno wysuszają moją i tak suchą skórę. Plastikowa butelka zawiera 250 ml gęstego, kremowego żelu o przyjemnym zapachu. Jej koszt to ok. 12 zł


Silcare - Soft Touch - Masełko do skórek - pielęgnacyjnych kosmetyków do dłoni nigdy za wiele! Mały, plastikowy słoiczek mieści 12 ml gęstego masełka służącego do utrzymywania skórek w dobrej kondycji. Skład całkiem mi odpowiada, choć zamiast parafiny, na drugim miejscu w składzie wolałabym zobaczyć dobrej jakości olej. Chętnie przetestuję kosmetyk, jednak z uwagi na sposób opakowania, będzie mi służył jedynie w ramach wieczornej pielęgnacji. Koszt produktu to ok. 9 zł. 


Glazel Visage - Eyeshadow Terracotta - w pudełku znalazło się miejsce dla kosmetyku do makijażu. Do mojego boxa trafił cień do powiek utrzymany w ładnym, letnim odcieniu głębokiego złota. Nie przepadam szczególnie za kosmetykami tej marki, ale przyznam, że z uwagi na udany kolor chętnie włączę do swojego wakacyjnego makijażu złoty akcent. Plastikowe, raczej krótkowieczne opakowanie mieści aż 9 g cienia i kosztuje ok. 30 zł. 

MINIATURY


LillaMai - Peeling algowy do ciała - po udanym debiucie marki LillaMai w mojej łazience z kremem do pielęgnacji twarzy w roli głównej, chętnie sięgnę po kolejną propozycję, tym razem dedykowaną pielęgnacji ciała. Wśród peelingowych składników dodatek w postaci alg prezentuje się dość egzotycznie. Jeśli jednak dodać do tego znakomitej jakości masło shea, olej winogronowy, masło kakaowe i parę innych naturalnych dodatków - produkt zapowiada się wręcz rewelacyjnie. Jestem ogromnie ciekawa jego działania, zamierzam przetestować je przy najbliższej kąpielowej okazji. Mały, szklany słoiczek mieści miniaturę o pojemności 50 ml. Pełnowymiarowe opakowanie peelingu mieści 120 ml i kosztuje 51 zł.


Skin79 - Hot Pink BB + VIP Gold BB - zawartość urodzinowego boxa wieńczą dwie próbki kultowych azjatyckich kremów BB. Różową wersję miałam przyjemność zużyć w postaci pełnowymiarowej, nad zakupem złotej, za sprawą przetestowanej już próbki, intensywnie się zastanawiam :) 


Czerwcowe wydanie ShinyBox uważam za nader udane - odpowiadają mi właściwie wszystkie produkty, choć nie ukrywam, że żel pod prysznic i cień do powiek zamieniłabym na coś innego. Cieszę się z możliwości przetestowania działania odżywki do rzęs, mgiełki do pielęgnacji twarzy, peelingu algowego i masełka do skórek. Lipiec zapowiada się miesiącem testów kosmetycznych nowości!

Co sądzicie o zawartości urodzinowego boxa? Wszelkie informacje na jego temat znajdziecie TUTAJ

Podobne wpisy

6 komentarze

  1. wydaje mi się, że odżywka ratuje pudełko, bo jak na urodzinowy box, to dupy nie urywa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety kompletnie mi sie nie podoba zawartosc, z niczego nie bylabym zadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czekam na joybox i tylko one zawsze mi się podobają. To pudełko jak na urodzinowe jest dość tandetne...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.