Styczniowe Shiny!

niedziela, 1 lutego 2015



Styczniowy ShinyBox pielęgnacją stoi! Pudełeczko utrzymane w zimowym klimacie (z niewiastą o aparycji młodszej i urodziwszej krewnej Kingi Rusin) kryje pięć produktów, z czego aż cztery przeznaczone do pielęgnacji twarzy lub włosów. Ciekawe zawartości? Zapraszam do lektury!


W boxie znalazło się miejsce dla pięciu produktów, z czego dla trzech w pełnym wymiarze, a dwóch w wersji mini

KOSMETYKI PEŁNOWYMIAROWE


Sylveco - Odbudowujący szampon pszeniczno-owiasny - naturalnych szamponów nigdy za wiele, zwłaszcza o tak dobrym i naturalnym składzie. Od dłuższego czasu mam w swoich zbiorach Balsam myjący do włosów z betuliną - drugi z gamy szamponów oferowanych przez markę Sylveco. Jestem z niego ogromnie zadowolona (choć z uwagi na mocno odżywczy skład nie polecam go do częstego stosowania, zwłaszcza u osób, które borykają się z nadmiernym przetłuszczaniem skóry głowy), dlatego na wersję pszeniczno-owsianą spoglądam z optymizmem. Miękka, plastikowa butelka mieści 300 ml kosmetyku i kosztuje ok. 28 zł. 


Sylveco - Oczyszczający peeling do twarzy - kolejny z produktów znalezionych w styczniowym ShinyBox to peeling do twarzy - również produkcji rodzimej marki Sylveco. Kosmetyk doskonale znam - zużywam aktualnie pierwsze opakowanie. Produkt bardzo mi odpowiada. Pomimo zawartości mocno ścierającego korundu, oczyszcza skutecznie, ale zarazem delikatnie. Po peeling lubię sięgać solo, lub nakładać go po uprzednim złuszczeniu naskórka peelingiem enzymatycznym - doskonale doczyszcza skórę pozostawiając ją miękką, gładką i przyjemnie czystą. Gorąco polecam! Przyjemny dla oka słoiczek mieści 75 ml bardzo wydajnego kosmetyku. Jego cena wynosi ok. 20 zł. 


Beautyface - Intelligent Skin Therapy - Collagen - intensywnie czerwona, szklana buteleczka z pipetką mieści serum do twarzy o zaskakująco dobrym składzie (!), ze sporym dodatkiem morskiego kolagenu. Zgodnie z obietnicą producenta, regularne stosowanie kosmetyku minimalizuje zmarszczki mimiczne, ujędrnia skórę, nawilża i napina. Jestem ogromnie ciekawa, jak sprawdzi się w przypadku mojej suchej, skłonnej do odwodnienia cery. Za 10 ml żelowego, bezzapachowego serum zapłacić trzeba ok. 30 zł. 

MINIATURY


Vedara - Exclusive Lip Balm - silnie nawilżający i natłuszczający balsam to podstawa zimowej pielęgnacji ust. Shiny uraczyło mnie słoiczkiem wypełnionym miksem najlepszych olejów i maseł - kokosowego, shea, migdałowego i mango. Dodatkowo, kosmetyk wzbogacony został o 24-karatowe złoto i parę roślinnych ekstraktów. Balsam stosuję od ponad tygodnia. Właściwości pielęgnacyjne mi odpowiadają, choć przyznam, że do moich ukochanych masełek z Nivea Vedara nawet się nie zbliża. Pojemniczek o pojemności 14 ml kosztuje 24 zł. Pudełkowa pojemność wynosi 7 ml. 


Glazel - Perełki rozświetlające skórę - perełki, mimo że przez producenta nazwane brązującymi, przypominają raczej klasyczny rozświetlacz. Nie wiem, jak prezentują się na skórze - posiadając w swoich zbiorach meteoryty marki Gurelain, niespecjalnie mam ochotę testować inne kulki. Maleńki pojemniczek mieści 11 g produktu. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 17 g kosmetyku i kosztuje ok. 45 zł. 


Styczniowe ShinyBox przypadło mi do gustu, choć nie tak, jak poprzednie, niezwykle udane edycje (KLIK, KLIK). Kosmetyków nie jest szczególnie dużo, za to dobre marki rekompensują braki w pojemności. Z przyjemnością przetestuję nowy szampon marki Sylveco i serum kolagenowe. Jeśli macie ochotę na mocno pielęgnacyjne pudełko z wyraźnym, polskim akcentem - odsyłam na stronę ShinyBox (KLIK)

Co sądzicie o styczniowym boxie? Warto zamówić?









Podobne wpisy

20 komentarze

  1. Podoba mi się zawartość:) Brałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To pudełko ma piękną szatę graficzną. Jestem ciekawa tego serum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawartość mi się podoba! :) Uwielbiam kosmetyki Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
  4. Serum mnie zainteresowało najbardziej z całego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niszowe marki - warte przetestowania? Co polecasz? ZaprAszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zadowolona z zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawartość pudełeczka wyjątkowo udana ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co "wyportkowałam" się na promocji na Skarby Syberii, więc z pudełka zrezygnowałam, ale jeśli będzie dostępne jeszcze jakiś czas, to na pewno je zamówię, bo jestem bardzo ciekawa produktów Sylveco. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też dzisiaj pisałam u siebie o styczniowym Shinyboxie, już się nie mogę doczekać następnego. Ten zdecydowanie trafił w moje gusta!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. fajne kosmetyki! milego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawa zawartość :) podoba mi sie

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna zawartość, serum z chęcią bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne kosmetyki, a i pudełko ładne

    OdpowiedzUsuń
  14. polubiłam się z zawartością tego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się bliżej przyjrzeć temu peelingowi z Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to pudełko jest bardzo OK i moim zdaniem dużo lepsze niż GB :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dość fajne pudełko, ale zauważyłam, że mają lepsze i gorsze okresy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.