Grudniowe Shiny!

piątek, 26 grudnia 2014



Przedświąteczny pośpiech skutecznie odroczył recenzję grudniowego pudełka ShinyBox. Korzystając z przytulnych chwil świętego spokoju (niech to trwa!) postanowiłam opowiedzieć co nieco na temat zawartości boxa. Jest o czym mówić - to zdecydowanie najlepsze spośród wszystkich dotychczas subskrybowanych przeze mnie pudełek (o tym, że było ich sporo możecie przekonać się klikając na tag BOXY umieszczony w spisie po prawej stronie bloga). Zaczynajmy!


Grudniowe pudełko ekipa ShinyBox opatrzyła zabawnym hasłem przewodnim: powiedz STOP nietrafionym prezentom :) O dziwo, postulat uważam za spełniony. W pudełku znalazłam aż dziewięć kosmetyków, z czego sześć pełnowymiarowych. Każdy - dosłownie! - sprawił mi niemałą radość!


PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


Pose - Rejuvenating Face Cream - ekskluzywny krem do pielęgnacji twarzy o cudownym składzie (!) to moje kosmetyczne marzenie. ShinyBox postanowiło je spełnić, oferując, co więcej, pełnowymiarowe opakowanie z długim terminem przydatności! Spośród pięciu kosmetyków z oferty Pose, trafiłam na krem o właściwościach odmładzających, przeznaczony do wszystkich rodzajów cery. Smukłe, eleganckie opakowanie z pompką próżniową kryje koktajl dobroczynnych dla skóry składników roślinnych. Spójrzcie tylko:

SKŁADAloe Barbadensis Juice, Aloe Barbadensis Butter, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Emulsifying Wax Nf, Sodium Hyaluronate, Stearic Acid, Vegetable Glycerin, Fucus Vesiculosis Extract, Camellia Sinensis Extract, Vaccinium Myrtillus Extract, Saccharum Officinarum Extract, Acer Saccharinum Extract, Citrus Auranium Dulcis Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Vaccinium Macrocarpon Extract, Tocopherol, Phenoxyethanol, Glycolic Acid, Tartaric Acid, Malic Acid, Mangifera Indica Butter, Butyrospermun Parkii Butter, Xanthan Gum, Salix Nigra Extract, Mannan, Azadirachta Indica Oil, Rosmarinus Officinalis Oleoresin, Tetrasodium Edta, Citric Acid, Geraniol, D-Limonene, Citral

Ubóstwiam wysokiej jakości naturalne kosmetyki pielęgnacyjne. Liczę na nader owocne testy! Opakowanie o pojemności 50 ml kosztuje ponad 100 zł


Vaseline - Intensive Care - Essential Healing - marka Vaseline weszła niedawno do oferty sieci drogerii Rossmann, stąd jej intensywna kampania marketingowa i obecność w pudełkach kosmetycznych wszelakiej maści. Niespecjalnie wierzę w obietnicę utrzymania stanu nawilżenia skóry przez trzy tygodnie, zwłaszcza że produkt nie grzeszy nadmiernie odżywczym (ani tym bardziej naturalnym) składem. Nic to, obietnice producenta przetestuję na własnej, bardzo suchej skórze, a nuż miło się rozczaruję? :) Przyjemna dla oka, waniliowa butelka mieści 200 ml parafinowego balsamu i kosztuje ok. 14 zł


Vaseline - Pure Petroleum Jelly - drugim z produktów marki okazała się wazelina kosmetyczna umieszczona w funkcjonalnym, otwieranym od góry słoiczku. Przypominam sobie, że swego czasu, na długo przed wejściem na rynek pachnących, naturalnych balsamów, po wazelinę sięgałam każdego wieczora, nakładając hojną warstwę na skórę ust. Działała bez zarzutu, dlatego chętnie powrócę do takiego sposobu pielęgnacji. Opakowanie wazeliny o pojemności 50 ml kosztuje ok. 6,50 zł. O alternatywnych zastosowaniach wazeliny w pielęgnacji możecie poczytać na blogu Atiny (KLIK). Serdecznie polecam lekturę, sama na pewno skorzystam z kilku pomysłów. 


APC - Zestaw cieni sypkich + brokat - o ile zeszłopudełkowe opakowanie cieni do powiek w kulkach nieszczególnie mnie urzekło (KLIK), tyle zestaw połyskujących na złoto cieni sypkich uważam za udany. Podoba mi się zwłaszcza bardzo drobno zmielony cień w kolorze żółtego złota, na pewno wykorzystam go do karnawałowych makijaży. ShinyBox wycenił set na 41,50 zł. Kosmetyk powstał wyłącznie na potrzeby grudniowego pudełka, dlatego próżno szukać go w sklepach stacjonarnych i internetowych. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE DLA KLIENTEK VIP 


Pat & Rub - Balsam do rąk - w grudniu stałe subskrybentki pudełka otrzymały dwa dodatkowe produkty. Jednym z nich jest krem do rąk o naturalnym składzie i nader świątecznej nucie zapachowej. Produkty do pielęgnacji dłoni Pat & Rub niejednokrotnie gościły w mojej łazience, do gustu przypadł mi zwłaszcza wariant otulający (nadal dostępny w sprzedaży pomimo rzekomo limitowanej edycji), a Narzowi - wersja typowo męska (KLIK). Estetyczna butelka z pompką mieści 100 ml balsamu i kosztuje ok. 39 zł.


Love Me Green - Organic Relaxing Massage Oil - zima to okres wzmożonego użytku olejków nawilżających i oliwek. Sięgam po nie zamiast balsamu, dodaję do kąpieli, nakładam na włosy, dłonie i stopy. Kosmetyk na bazie oleju sezamowego i morelowego wykorzystam do pielęgnacji włosów. Moje średnioporowate włosy przepadają za olejem sezamowym. Dodatek oleju arganowego i słonecznikowego dopomoże w odpowiednim nawilżeniu i nabłyszczeniu. Plastikowa buteleczka o pojemności 100 ml kosztuje ok. 39 zł. 

MINIATURY


Organique - Mydło glicerynowe - Cynamon - szkoda, że za pośrednictwem Internetu nie da się przekazać zapachu, podejrzewam, że za sprawą samego aromatu grudniowego pudełka ShinyBox zyskałoby wielu nowych klientów :) Jeśli gustujecie w cynamonowo-goździkowo-rozgrzewających nutach, mydło Organique potraktujcie jako pozycję obowiązkową na liście kosmetycznych zakupów. Właśnie tak pachną Święta! Kosteczka o wadze 50 g kosztuje ok. 7 zł.


Lierac - Demaquillant Douceur - płyn do demakijażu w wygodnej, podróżnej buteleczce przyda mi się podczas najbliższego wyjazdu. Co do samego kosmetyku, miałam już okazję testować jego działanie. Nie przypadł mi do gustu, ale nie uważam również, aby był szczególnie kiepski. Ot, płyn micelarny jakich wiele, w zupełnie nieadekwatnej cenie. Opakowanie o pojemności 50 ml kosztuje ok. 17 zł. 


Signal - White Now Triple Power - jako prezent, ekipa Shiny dorzuciła do pudełka sporej wielkości miniaturę pasty do zębów o właściwościach wybielających. Jestem zadowolona z takiego dodatku, przyda się w trakcie wyjazdu. Tubka o pojemności 50 ml kosztuje ok. 13 zł. 


Koszt pudełka ShinyBox w subskrypcji jest stały i wynosi 49 zł (z kosztami wysyłki). Wartość grudniowego pudełka to, licząc lekko, ponad 300 zł. To chyba najlepsza rekomendacja do przetestowania choćby jednego boxa. Naprawdę warto. W tym miesiącu ShinyBox zafundował swoim subskrybentkom prawdziwą kosmetyczną ucztę. Jestem zadowolona z każdego produktu. Oby tak dalej, Shiny! Dziękuję!

Co sądzicie o zawartości grudniowego pudełka? Śliczności, hmm? :)


Podobne wpisy

19 komentarze

  1. ja bardzo polubiłam się z tym pudełeczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zawartość jak najbardziej na plus, zastanowię się nad zamówieniem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całkiem przyjemna zawartość. Chyba tylko cienie byłyby u mnie do oddania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi też bardzo przypadł do gustu :). Nie zawsze zawartość mnie zachwyca, ale tym razem prawie wszystko mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Nuty zapachowe w balsamie do rąk P&R bardzo przypadłyby mi do gustu :)

    A tak poza tym, to muszę w końcu kupić sobie takie świecące kule :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się, że notka okazała się przydatna ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem Pose to nie lada gratka:) Nawet dla niego samego warto zamówić grudniowy box.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba najbardziej jestem ciekawa tego kremu do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja bym zamówiła tylko dla tego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, faktycznie pudełko na wypasie :) Faktycznie w grudniu zawartość jest bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie subskrybuje żadnego pudełka, swego czasu zamawiałam BeGlossy, ale lecieli w kulki i zrezygnowałam. Z Shiny jak widze też jest róznie, nastomiast z grudniowym pudełkiem zaszaleli i rzeczywiscie jest fajna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nie subskrybuje bo nie wysyłają zagranicę, Kiedyś kupowałam beglosy ale jak zaczeli przysylac kosmetyki gdzie ich termin użytkowania mijał po 1miesiacu to przetstałam kupować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post, zachęciłaś mnie do zakupu. Niesty już ich niema w ofercie.

    http://ceci-bloom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę... nigdy się nie zastanwiałam nad "prenumerowaniem" shiny boxa ale właśnie zaczęłam, kusicielko :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.