Sierpniowe Shiny!

czwartek, 21 sierpnia 2014




Sierpniowa edycja pudełka ShinyBox przed paroma chwilami trafiła w moje żądne kosmetycznych nowości ręce. Wyjątkowo, w tym miesiącu obyło się bez idei przewodniej. Może to i dobrze, doświadczenie pokazuje, że hasła, nawet te najbardziej nośne, niewiele mają wspólnego z zawartością pudełka


Urocze, niebiesko-białe pudełko mieści pięć kosmetyków, z czego zaledwie jeden pełnowymiarowy oraz prezent w postaci zestawu próbek

PRODUKT PEŁNOWYMIAROWY


Glazel - Konturówka do brwi - pech chciał, że jedyny pełnowymiarowy produkt sierpniowego boxa trafił do mnie w wybitnie nietrafionym odcieniu. Jako rasowa blondynka, perspektywę poprawiania urody brwi z pomocą kruczoczarnej kredki uważam za dość koszmarną. Szkoda, bo konturówka, pod warunkiem właściwie dobranego odcienia, mogłaby okazać się całkiem niezła (wnioskuję po dobrych doświadczeniach z kredką do oczu tej samej marki). Na opakowaniu producent nie umieścił informacji na temat gramatury kosmetyku. Z karty ShinyBox wynika, że egzemplarz kosztuje ok. 30 zł. 

MINIATURY


Bandi - Hydro Care - Krem Intensywnie Nailżający - niesmak spowodowany niedobraną kredką do brwi szybko zneutralizował krem do twarzy znanej i lubianej przeze mnie polskiej marki. Higieniczne opakowanie z pompką mieści sporą, bo aż 30 ml, miniaturę kremu i właściwościach nawilżających i łagodzących. Po lekturze składu (KLIK) mam raczej mieszane uczucia, liczę jednak, że koniec końców kosmetyk przypadnie do gustu mojej bardzo suchej skórze. Cena pełnowymiarowego opakowania, mieszczącego 50 ml kremu, wynosi ok. 48 zł. 

  
The Body Shop - Wild Argan Oil Body Butter - wieść o wprowadzeniu nowej, arganowej linii kosmetyków The Body Shop dotarła nawet do najdalszych zakątków blogosfery. Ostrzyłam sobie zęby na masło do ciała, dlatego jego miniatura znaleziona w boxie bardzo mnie ucieszyła. Spodziewałam się przede wszystkim pięknego zapachu - tu nieco się zawiodłam - oraz niezłych właściwości pielęgnacyjnych. W składzie nie znalazło się zbyt wiele miejsca dla oleju arganowego (swoją drogą, serdecznie polecam Wam lekturę komentarzy zamieszczonych pod postem The Body Shop z dnia 13 sierpnia na temat Wild Argan Oil Miracle Solid Oil na ich facebookowym profilu, znakomicie obrazuje to relację reklamowych obietnic do skrzeczącej rzeczywistości), znacznie lepiej byłoby powiedzieć, że to zaledwie skromny dodatek, a nie dominujący element formuły. Mimo to masło chętnie przetestuję, choćby po to, aby gruntownie wyrobić sobie pogląd, że na pełnowymiarowe opakowanie kusić się nie warto. Miniatura o pojemności 50 ml kosztuje ok. 17 zł. 


Derminka - Skin Calligraphy - Serum "Koncentrat Piękna" - serum pielęgnacyjne do twarzy zamknięte w ślicznym, motylim opakowaniu stymulować ma odnowę skóry i chronić ją przed procesem starzenia. Przyznam, że lektura składu poddaje w wątpliwość zapewnienia producenta o spłycaniu zmarszczek i poprawianiu napięcia skóry. Działanie serum przetestuję, choć nie ukrywam, że mam już swoich ulubieńców w tej kategorii i na prędkie zmiany zdecydowanie się nie zanosi. Próbka zawiera 5 ml produktu. Pełnowymiarowe opakowanie mieści 30 ml serum na bazie esencji z motylego kwiatu (fiu fiu!) i kosztuje ok. 70 zł (motyla noga!). 


Yasumi - Emerald Cooling Mist - oferując kosmetyk w postaci chłodzącej mgiełki do stóp, ekipa Shiny spóźniła się... jakieś dwa miesiące. Wakacje bezlitośnie dobiegają końca, a wraz z nimi fala wysokich temperatur. Zważywszy na aktualną krakowską aurę, znacznie lepszym wariantem byłaby mgiełka o działaniu rozgrzewającym, zwłaszcza dla takich zmarzluchów jak ja. Plastikowa butelka z atomizerem mieści 50 ml kosmetyku. Pełnowymiarowe opakowanie o pojemności 200 ml kosztuje 39 zł. 

PREZENT


W ramach prezentu-niespodzianki, ekipa Shiny do każdego boxa dorzuciła zestaw próbek zawierający krem rewitalizujący do twarzy oraz różany i oliwkowy żel pod prysznic. Kosmetyki, z uwagi na mikro-gabaryty, wykorzystam przy okazji kolejnego wyjazdu - w takich okolicznościach produkty saszetkowe spisują się zdecydowanie najlepiej. 


Zawartość sierpniowego boxa przypadła mi do gustu jedynie w wąskim wycinku. Cieszę się z kremu nawilżającego do twarzy oraz próbki arganowego masła do ciała. Reszta produktów wydaje mi się średnio interesująca, niewykluczone jednak, że dopiero podczas używania objawią swoje cudowne, pielęgnacyjne i makijażowe właściwości. Oby!

Co sądzicie o sierpniowym ShinyBox? Warto zamówić?

Wszelkie informacje na temat boxa znajdziecie TUTAJ.

Podobne wpisy

23 komentarze

  1. Wow! Odszukałam the body shop na facebooku, odszukałam posta, przeczytałam komentarze i zbieram szczękę z podłogi... olej arganowy jako 11 w składzie i to tuż po zapachu? I to jest reklamowane jako naturalnie, superekstra i zawierające 70% marokańskiego oleju (pytanie jakiego?). Jakoś nigdy się bardzo nie interesowałam tą firmą, teraz wiem, że nie ma czego żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie ma czego żałować. Ja wypróbowałam 2 masła z tej marki i się zawiodłam, miałam kilka innych kosmetyków od nich i też mi tyłka nie urwało. Zapachy są za mocne, działanie takie, jak kosmetyków za 5 złotych, więc ja nie wiem, skąd taka cena wysoka?

      Usuń
    2. A ja bardzo lubię te masełka. Cena jest faktycznie przesadzona, ale używałam dwóch i w obydwu bardzo podobał mi się zarówno zapach jak i działanie.

      Usuń
  2. Bardzo podoba mi się to pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, bardzo ciekawe pudełko w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nieciekawie w tym miesiącu. Nadal się nie umiem na niego skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudełko nie jest złe ;) Gdyby jednak nie ta kredka do brwi...

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze, że zaskoczyłaś mnie tym składem masełka. Mimo, że raczej staram się sprawdzać składy, to w przypadku pudełek gdzieś mi to umyka. W tej konwersacji z 13 sierpnia zabrakło mi przede wszystkim odpowiedzi sklepu na wpis dotyczący pozycji oleju arganowego w składzie. Ok, jest olej kokosowy i to z przodu, jest masło shea, ale szumne nazwanie produktu "Wild Argan Oil", kiedy w składzie jest go mniej niż 1% to przesada, a nawet delikatna manipulacja marketingowa. No i te 70%... A może to jest 70% marokańskiego oleju kokosowego? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, ale ze mnie głuptak. Na fb podany jest skład olejku, który teoretycznie ma zawierać 70% marokańskiego oleju. Skład masełka jest troszeczkę inny, przede wszystkim masło shea i kakaowe są z przodu składu. Chyba czas iść spać, bo moje komentarze tracą sens...

      Usuń
  7. Pudełko bardzo średnie. Mi niestety również się nie poszczęściło co do kredki do brwi, a żeby tego było mało, to zamiast masła z TBS dostałam olejek Joanny... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja najchętniej masełko bym wypróbowała :D

    www.zdrowotnieiradosnie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w tym miesiącu zamówiłam beglossy, i nie żałuję. Masełko nie wiem czy bym zużyła, bo wolę inne zapachy, serum z bandi ok, miniaturka Dermiki troszkę słabo. A kredka do brwi niestety nie wszystkim przypasowała, do tego losowanie tych kosmetyków..

    OdpowiedzUsuń
  10. Eeee w sumie nie jest tak tragicznie ;) Choć pewnie nie skakałabym do sufitu :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie skreślałabym tej kredki. Kiedyś dziewczyna robiła mi makijaż, używając do wystylizowania brwi czarnej kredki do oczu (a ja jestem ciemną blondynką ze szczątkowymi brwiami). Nie wiem, co ona zrobiła, ale zrobiła to tak, że potem nie miałam ochoty tego zmywać. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jak dla mnie zawartość w tym miesiącu jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie zawartość jest przeciętna :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne produkty ale jakoś bardziej podoba mi się Shiny Box :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się sierpniowa wersja:):) Jednak nadal kupno kosmetyków w ciemno jest dla mnie zbyt ryzykowne;):) Co potem z tym zrobić jak nie będą pasować?:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się zawartość, zwłaszcza krem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jarałam się pudełkami kiedyś, a teraz jakoś tak mi przeszło. Może gdybym dostała subskrypcję np w ramach prezentu to cieszyłabym się produktami, ale nie mogę sobie wyobrazić, że płacę za nie sama. Już nie. Nie wiem, może mi się zmieni?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.