Jak NAPRAWDĘ wygląda Twoja skóra? OBEJRZYJ.

wtorek, 19 sierpnia 2014



Jako zagorzała zwolenniczka skrupulatnej pielęgnacji przeciwsłonecznej, musztruję wszystkich moich bliskich i tych nieco dalszych - wysokie filtry to fundament zdrowej skóry! Większość albo nie dowierza, albo bagatelizuje, w każdym przypadku z fatalnym skutkiem


W sieci natknęłam się na film, który NAOCZNIE uzmysławia, co dzieje się ze skórą pozbawioną właściwej ochrony przeciwsłonecznej. Koniecznie go zobaczcie i przemyślcie sprawę raz jeszcze. 


Koniecznie


Właśnie dlatego nie ruszam się nigdzie bez wysokiego filtra:






Jestem ogromnie ciekawa Waszych opinii. Dbacie o swoją skórę, czy tylko doraźnie uspokajacie sumienie? 


Podobne wpisy

31 komentarze

  1. Ja bardzo zwracam uwagę na ochronę przeciwsłoneczna skóry bo mam ja bardzo bardzo jasną i brak filtra kończy się tragedią. Zauważyłam, że osoby, które mają ciemniejsza karnacje od mojej i opalają się na złoto nie smarują się niczym twierdząc, ze to nie jest im potrzebne ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy za dziesięć, dwadzieścia lat będą równie optymistyczne w kwestii wyglądu i zdrowia swojej skóry :>

      Usuń
  2. Świetny filmik. Niestety moja ochrona przeciwsłoneczna nie jest idealna, choć staram się nakładać filtr przed dłuższą ekspozycją na słońce, to często zapominam w takie zwyczajne dni, kiedy wychodzę z domu. Dlatego też doceniam krem BB It's skin, który ma SPF 36 PA++, bo jak się spieszę używam tylko jego i czuję się nieco usprawiedliwiona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze to jakieś zabezpieczenie, warto jednak pamiętać, że filtr zawarty w podkładach zwykle nakładany jest w znacznie mniejszej ilości niż jest to zalecane celem uzyskania sugerowanego przez producenta poziomu ochrony.

      Usuń
  3. ludzie powinni to zobaczyć! dlaczego dlaczego nie mam ciemnej skóry aaargh, powinnam mieć ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda skóra jest piękna, byleby była odpowiednio zaopiekowana :)

      Usuń
    2. jasne, że tak, ale mój Tata ma ciemną karnację, a mi w genach przypadła w udziale cera naczyniowa mojej Mamy, no i siłą rzeczy jest ona wrażliwa i jaśniejsza niż mogłaby być gdyby nie była taka.

      Usuń
  4. Ten filmik jest już na Snobce. Przekopiuję mój komentarz:
    Czegoś tak bzdurnego nie widziałam od czasu kretyńskiego zdjęcia z panem, co jeździł ciężarówką i pół twarzy miał jak dinozaur a pół normalnej, bo go tak słońce opalało. PRZEZ SZYBĘ!!
    Przyjrzyjcie się tym ludziom zanim zaczniecie powielać wyssane z palca brednie: to jest światło UV, które w każdych warunkach da taki efekt, bo każda drobina kurzu na twarzy jest ukazana jak w soczewce. Dlatego za pomocą UV czyści się różne przedmioty, które musza być sterylne, gładkie i bez drobin bo właśnie za pomocą UV najłatwiej je namierzyć. Dlaczego nie są pokazane ręce tych ludzi i ich dekolty? Ich słońce nie dotyka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mam być szczera, technikalia niespecjalnie mnie interesują. Nawet jeśli efekt zniszczonej skóry został spreparowany, w żadnym razie nie umniejsza to szkodliwości promieniowania słonecznego na ludzki organizm. Jeśli choć jedna osoba poczuje się dzięki temu w obowiązku zadbania o stan swojej skóry, uznam to za wielki sukces twórców tego filmu.

      Usuń
    2. Jak to technikalia nie są ważne? Przecież ten film niczego nie dowodzi, choćby dlatego, że nie jest skonfrontowana skóra osoby, która się w ogóle nie opalała (czy takie istnieją?) z osobami, które to robiły. W jaki sposób to może być jakkolwiek miarodajne? To kolejny chwyt i to w dodatku tani tak jak w latach 90-tych był szał na margarynę, bo jakiś cymbał puścił wieść, że masło powoduje sklerozę. I ludzie uważali, że od jedzenia masła będą mieć problemy...z pamięcią... Nikt nie zadawał sobie trudu, żeby sprawdzić czym faktycznie jest skleroza, ale margarynę wypromowano. Którą zresztą teraz się skutecznie zwalcza.

      Usuń
    3. Chyba nie podważasz faktu szkodliwości promieni słonecznych na wygląd i zdrowie skóry? Jeśli nie, to obie zgadzamy się, że filtry należy stosować, zawsze to lepsza ochrona niż pozostawienie skóry bez żadnego pielęgnacyjnego wsparcia.

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że zestawienie skóry małego dziecka ze skórą człowieka dojrzałego sporo pokazuje. Jeśli jest tak, jak twierdzisz, mianowicie, że to, co przedstawiane jest jako zmiany skórne, jest w istocie zanieczyszczeniem pochodzenia zewnętrznego, wygląd skóry małego dziecka nie powinien odbiegać znacząco od skóry dorosłego człowieka. Tymczasem odbiega, w mojej opinii dość radykalnie.

      Usuń
    5. Mam co do szkodliwości poważne wątpliwości, bo że w nadmiarze wszystko szkodzi, to jest zupełnie jasne. Niemniej szaleństwo filtrowe mocno mnie zastanawia, bo jakoś nikt nie piszę o tym, że w filtrach występuje szereg substancji, o których znaleźć cokolwiek jest niezwykle trudno, a niejedna z nich podejrzewana jest nie tylko o działanie alergiczne, ale i kancerogenne. Ja osobiście skrajności nie lubię i nie wydaje mi się, żeby rozsądna dawka słońca miała mi wyżłobić dolinę Rozpudy na twarzy za 3 lata. W dodatku wychodzi na to, że to tylko twarz się starzeje, bo nie znam nikogo, kto po wyjściu z domu smarowałb y całe ciało filtrem. Ale to już inna sprawa.
      Podsumowując: nie podobają mi się pseudonaukowe filmiki, których atutem jest zebranie grupy ludzi i pokazanie im "szokujących" zdjęć ...czego? Równie dobrze można by zrobić taki test ze światłem zielonym, czerwonym itp, wysmarować ich jakimś środkiem, sprawdzić czy nie świecą w nocy... Jedna z tych kobiet ma mnóstwo drobin na włosach. To włosy też jej się postarzały?
      Jestem przeciwna takim akcjom, bo utrwalają niewiarygodne informacje, powielają stereotypy a przecież wiadomo, że widzowie nie będą tego dalej drążyć tylko uznają to za pewnik.

      Usuń
    6. I w tym punkcie się nie zgadzamy. Jestem przekonana o szkodliwości promieniowania słonecznego na moją skórę, sama zauważam, że miejsca eksponowane na działanie promieni uv są bardziej podatne na przebarwienia i podrażnienia. Jest faktem, że nie wszystkie filtry przeciwsłoneczne mają bezpieczne składy, zawsze jednak pozostaje alternatywa w postaci filtrów mineralnych.

      Prawdopodobnie parokrotna, zamierzona ekspozycja, nawet bardzo intensywna, na działanie słońca nie spowoduje, że wygląd Twojej skóry w krótkim czasie zauważalnie się pogorszy. Jeśli jednak pomyśleć, ile razy wystawiasz ją na słońce w ciągu roku, pięciu czy dziesięciu lat, proporcje znacząco się odwracają (przy założeniu, że słońce szkodzi, będę się przy tym upierać).

      Ach, i znam osoby, które przed wyjściem na zewnątrz smarują również dłonie, ręce i nogi. Filtromaniacy są wśród nas :)

      Usuń
    7. No widzisz, ja się opalam bez filtrów, bo ich nie lubię, chyba, że nie chcę się opalić z jakiegoś powodu, to kupuję (jeśli mi się uda) naturalny Badger. Niemniej smaruję się jedynie masłem shea lub kakaowym. Nie mam żadnych przebarwień itp. Nic mi się nigdy nie pojawiło, ale ja się opalam od marca, więc w czerwcu nie ma żadnego szoku. Moja babka opalała się mimowolnie w ogrodzie w czasie, kiedy filtrem była chusta na głowę. I wszyscy w rodzinie tak samo. Nie miała jakichś strasznych bruzd, w wieku 70 lat wyglądała nieco młodziej. Jeśli ktoś uważa, że nie zestarzeje się stosując filtry, to chyba wierzy w garbate aniołki. Ja to nazywam medycyną estetyczną i tyle.

      Usuń
    8. Filtry nie wstrzymują działania czasu, to oczywiste. Wierzę jednak, że odraczają w czasie (choćby nieznacznie) objawy starzenia skóry i dlatego po nie sięgam.

      Usuń
    9. Dokładnie, zgadzam sie z Arya Stark co do joty! Ten filmik to jakaś totalna manipulacja lobby filtrowego nazywahjąc rzecz tak ogólnie. Reszta ciałą nieskazitelna ;) Chronię skórę filtrami tylko od poparzeń, jeśli jestem dłużej na słońcu a nie bywam bo nie lubię. wiem ze promieniowanie jest w cieniu ale jakoś nie mam zaufania do tej całej filtromanii, składników filtrów etc. Jak Arya napisałą wszystko szkodzi w nadmiarze.

      Usuń
    10. nie wyobrażam sobie mojej naczyniowej skóry bez filtrów i to juz nie chodzi o foto starzenie się skóry tylko o podrażnienia i przebarwienia i filtra używam na całe ciało jeśli się przechadzam. na twarz zawsze, inaczej by mi chyba odpadła. zwłaszcza jeśli pielęgnacja zawiera preparaty uwrażliwiające na słońce.

      Usuń
    11. A propos jeszcze skóry małego dziecka: nie twierdzę, że na skórze są jedynie zanieczyszczenia, bo każdy je ma. Ale wystarczy przyjrzeć się zdjęciu jednej z kobiet, która ma rozszerzone pory i promieniowanie dobrze to uwidacznia. Nie dlatego, że ona się starzeje "dzięki" słońcu, tylko dlatego, że sebum ma inna strukturę i gęstość niż skóra. Poza tym jak można porównywać skórę dziecka do dorosłego? To jak porównać końskie włosy do ludzkich...:/
      Szczerze mówiąc jestem w jakiejś niesamowitej mniejszości w moim środowisku z racji nieużywania filtra. Dziewczyny patrzą na mnie jak na zielonego kota i pukają się w czoło. Cóż... I tylko ja, ten bidny kosmita nie wiem co to uczulenia, trądzik, wysyp wulkanów, okresowe pieczenie, swędzenie, skóra wysuszona na wiór. Nie używam specyfików ze sterydami itp, żeby to zwalczyć. A moje środowisko to babeczki 30 plus, więc zasadniczo to jest czas, kiedy skóra nie robi sobie jaj.

      Usuń
  5. Po obejrzeniu tego filmu automatycznie kupiłam emulsję do twarzy z Vichy, nad której zakupem zbyt długo zwlekałam. Rozwiało to wszelkie moje wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dbam, choć nad morzem chwilami sobie darowałam smarowanie filtrem i mam efekty, nowe przebarwienia. O głupoto ludzka! Filmik zaraz obejrzę choć boję się. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego, filmik nie chce u mnie wejść. :(

      Usuń
  7. ja w ogóle się nie opalam, jestem świadoma tego ile szkód może wyrządzić słońce. Jestem blada jak córka młynarza i wcale mi to nie przeszkadza. Jestem w pracy i nie mogę obejrzeć na razie filmiku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Musze przyznać się bez bicia, że niestety tylko doraźnie :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Daje do myślenia. Ja żałuję, że zaczęłam "filtrować" moją skórę dopiero jakieś 3-4 lata temu (mam 19 lat). Wtedy to zaczęłam interesować się azjatycką pielęgnacją, a jak wiadomo tam używanie filtrów jest na porządku dziennym, a wysokie SPF zawiera większość kosmetyków. Cieszę się, że stałam się świadoma szkód, jakie wyrządza słońce. Dzięki tej wiedzy wręcz nieco obsesyjnie dbam o swoją skórę, ale to chyba nic złego ;). Wyznaję zasadę "lepiej zapobiegać niż leczyć" i nie obchodzą mnie wypowiedzi typu "Ale jesteś blada, czemu się nie opalisz?! Wyglądasz jakbyś była chora!". Uwielbiam moją mleczną cerę i bardzo się cieszę, że taką posiadam. Czy mogłabym umieścić ten filmik na swoim blogu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Filmiku nie oglądałam, ale swoją skore po latach opalania sie bez filtra TAK :( Niestety mam tendencje do przebarwień i filtr zabezpiecza mnie przed kolejnymi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Filmik zrobił na mnie ogromne wrażenie, co nie zmienia faktu, że nie stosuję specjalnych filtrów do twarzy - w zasadzie nie stosuję ich wcale. Pewnie za kilka lat będę żałować, ale nie potrafię póki co wyrobić w sobie tego nawyku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Po pierwszym obejrzeniu filmu byłam pod wrażeniem. Po drugim i przeczytaniu komentarzy - już nie. Fakt, efekt na skórze widać, ale na reszcie ciała żadnych śladów. Twarz cała w plamki, ale dłonie nieskazitelne? Nie jest to dla mnie wiarygodne

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale dyskusja :)
    Generalnie tyle chemii ile w sobie nosimy od jedzenia i kosmetyków to już jeden filtr różnicy nie robi. Na coś trzeba umrzeć. Ci co ich nie stosują umrą pewnie zdrowsi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzeczywiście daje do myślenia :) Na studiach miałam zajęcia na których badałyśmy i sprawdzałyśmy stan swojej skóry. Wiele młodych dziewczyn ma naprawdę zniszczoną cerę, mimo, że gołym okiem tego nie widać. Niestety z wiekiem wszystko wychodzi, więc trzeba kuć żelazo póki gorące i stosować kremy z filtrami i kremy nawilżające (nawet cera z nadmiernym wydzielaniem sebum potrzebuje nawilżenia) bo potem będzie za późno na profilaktykę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.