OPI - Bubble Bath - naturalnie!

niedziela, 13 lipca 2014



Nieco wbrew wakacyjnym, kolorowo-neonowym trendom, zapałałam szczególną miłością do ultra-naturalnego, bardzo delikatnego manicure z łagodnymi, półprzejrzystymi beżami w roli głównej. Na moim blogu od dawna nie prezentowałam lakierowych postów. Powrót do starych, dobrych nawyków postanowiłam uczcić odcieniem wyjątkowym, bo nad wyraz prostym. Oto mój ulubieniec - Bubble Bath marki OPI. 


Lakier utrzymany jest w odcieniu niemal identycznym do naturalnej płytki paznokcia - beżowo-mlecznym, z bardzo łagodnym, różowym tonem. Formuła, co ogromnie doceniam, pozbawiona została jakichkolwiek brokatowych dodatków. 


Przyjemna, raczej rzadka konsystencja zdecydowanie ułatwia aplikację lakieru. Mój egzemplarz wyposażony został w szeroki, wygodny pędzelek, dzięki czemu dwa pociągnięcia w zupełności wystarczają do pokrycia płytki paznokcia warstwą przejrzystego koloru. 


Bubble Bath to lakier kryjący w stopniu słabym, daleko mu do efektu, jaki zapewnia choćby kultowy Fiji marki Essie. Efekt porównałabym raczej do odcienia Mademoiselle (również marki Essie), choć propozycja OPI wydaje mi się nieco bardziej beżowa i minimalnie ciemniejsza. Jedna warstwa nadaje mleczny ton zbliżony do odżywki do paznokci, dwie - widoczny na zdjęciach, półprzejrzysty, ultra-naturalny beż.  


Na paznokcie nałożyłam warstwę odżywki Eveline 8 w 1 Total Action, dwie cienkie warstwy lakieru Bubble Bath oraz preparat przyspieszający wysychanie lakieru - Kwik Kote marki Kinetic Nail Systems. Dodatkowo, na palec serdeczny nałożyłam cienką warstwę topu brokatowego OPI Pink Yet Lavender pochodzącego z kolekcji sygnowanej przez Mariah Carey. Jego recenzję znajdziecie TUTAJ


Zdaję sobie sprawę, że moja lakierowa propozycja niespecjalnie wpisuje się w letnie trendy, sądzę jednak, że delikatny, stonowany, a przy okazji bardzo kobiecy manicure jest na tyle ponadczasowy, że sprawdzi się niezależnie od długości płytki, karnacji skóry, okazji i pory roku, naturalnie. Gorąco polecam!

Jestem ciekawa, co sądzicie o bardzo naturalnym manicure. Nosicie mleczne lakiery, a może gustujecie w zdecydowanie bardziej nasyconych kolorach? 

- pojemność: 15 ml
- cena: ok. 40 zł, w zależności od sklepu
- dostępność: sklepy internetowe i stacjonarne (np. sieć perfumerii Douglas), stacjonarne salony OPI



Podobne wpisy

27 komentarze

  1. Uwielbiam Bubble Bath! W maju nosiłam go właściwie na okrągło na paznokciach, ostatnio sięgam raczej po Mademoiselle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię odcienie nude ale raczej oczekuję efekty 'rąk manekina'. Ten kolor wydaje mi się być taki... bez wyrazu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam wszelakie odcienie NUDE :D Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie mleczne odcienie to mój nr 1 niezależnie od pogody, pory roku czy humoru:) Ale zauważyłam że nie są to łatwe lakiery, lubią smużyć i dość szybko gęstnieją.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie mleczaki, tego typu odcienie sprawdzą się w każdej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam jeszcze żadnego lakieru OPI. Są piękne, ale ciut za drogie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja kiedys malowalam tylko na takie odcienie. Teraz mi sie przejadly i wole kremowe, kolorowe:€

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takimi kolorami :))

    OdpowiedzUsuń
  9. nie noszę takich odcieni, ale łady kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi taki mani bardzo się podoba, lubię takie delikatesy :)
    A jak u Ciebie się Kwik Kote spisuje? Ja miałam ale średnio się z nim polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest mój ulubiony lakier. Jak nie wiem co nałożyć na paznokcie, to stawiam właśnie na niego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście bardzo fajny efekt delikatnego i skromnego mani. Ciekawe czy ten połysk to zasługa lakieru czy przyśpieszacza.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny! Moja mama byłaby nim zachwycona :) Ja jednak wolę kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie zmyłam z moich paznokci miętę i pomalowałam je bardzo podobnym lakierem od p2 ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię takie delikatne pazurki od czasu do czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja wolę jednak bardziej kolorowe paznokcie, ale czasem przerwa się przydaje i wtedy taki OPI Bubble Bath jest idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja w swojej kolekcji nie mam ani jednego nudziaka ani mlecznego odcienia. Chyba muszę się w taki zaopatrzyć, bo pasuje do każdej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ładny kolor, piękny połysk daje:)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale cudny kolor! Z tym topem połączenie idealne <3 już pragnę !!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dorastam powoli do myśli o tak delikatnym lakierze, ale chyba postawię na Essie Mademoiselle :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie polecam używania odżywki eveline. Po dłuższym stosowaniu i odstawieniu paznokcie są jakby uzależnione od składników i bez nich niemiłosiernie się łamią, kruszą i rozdwajają. Dzieje się tak nie tylko u mnie ale u mojej mamy i przyjaciółki, więc myślę, że jest to sprawka tej odżywki, mam nadzieję, że komuś się ten komentarz skromny przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wyglądają takie mleczne paznokcie, ale ja jednak rzadko sięgam po taki lakier w ostatnim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękne połączenie! Bubble Bath wygląda niesamowicie elegancko na paznokciach. Kolor na wszystkie okazje, uwielbiam takie :) Tylko szkoda jak dla mnie, że jest taki pół-transparentny, ale to kwestia przecież gustu :)
    W wolnej chwili jeśli masz ochotę to zapraszam do siebie, takie moje początki w sieci :)
    www.thebeautydaybook.blogspot.com

    Pozdrawiam serdecznie, Kasia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.