The Secret Soap Store - Hand Cream - Vanilla

środa, 16 kwietnia 2014



Uwaga, alergicy! Zdecydowanym ruchem zmiatam kurz, jakim zarósł mój blog podczas ostatniej, zdecydowanie zbyt długiej nieobecności. Blogowy come back postanowiłam zainicjować recenzją kosmetyku, który trafił w moje ręce pod wpływem impulsu i który okazał się tak doskonały, że po kolejne opakowanie sięgnę z pełnym przekonaniem co do jego konieczności jego posiadania. Oto jego pielęgnacyjna doskonałość - Hand Cream marki The Secret Soap Store.


Kosmetyk zamknięty został w stylowej, metalowej tubce, zabezpieczonej dodatkowo kartonowym pudełkiem (które Narz wyrzucił w szale porządkowania przestrzeni życiowej). W przeciwieństwie do poprzedniego designu (KLIK), aktualne opakowanie ogromnie mi się podoba - jest proste, ale zarazem wysmakowane. Plastyczna tuba umożliwia zużycie całości produktu, a do tego nie zabiera wiele miejsca


Kosmetyk przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji skóry dłoni, zwłaszcza suchej i podrażnionej. Główny składnik kremu, 20% dodatek masła shea, wykazuje właściwości nawilżające, natłuszczające i ochronne. Wespół z olejem z awokado, oliwą z oliwek, panthenolem i mocznikiem zapewnia dłoniom intensywną, kompleksową pielęgnację. 

SKŁAD: Aqua, Butyropspermum Parkii, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima Oil, Glyceryl Stearate SE, Urea, Parfum, Ceteareth-20, Olea Europea Fruit Oil, Panthenol, Citrus Medica LimonumFruit Juice, Sodium Polyacrylate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Ethylhexylglycerin, Polyaminopropyl Biguanide


Kosmetyk ma postać bardzo gęstego kremu w przyjemnym, śmietankowym kolorze. W parze z konsystencją idzie zapach - obłędnie waniliowy, deserowy, bez zbędnych, sztucznych nut. Dodam, że w ofercie marki dostępnych jest znacznie więcej zapachowych wariantów - passiflora, róża, czekolada, limonka z miętą, pomarańcza, trawa cytrynowa, zielona herbata, czerwona porzeczka. Wszystkie pachną doskonale (testowałam!), ale wanilia nie ma sobie równych, zdecydowanie!


Po kosmetyk sięgam ilekroć moje dłonie wymagają solidnej porcji nawilżenia i odżywienia. Niewielka porcja gęstego kremu błyskawicznie znosi uczucie spierzchnięcia i podrażnienia nadając skórze długotrwałą miękkość, gładkość i pysznie waniliowy zapach. Z uwagi na spory dodatek substancji natłuszczających, krem nie wchłania się całkowicie, pozostawiając delikatną, satynową powłoczkę. Z tego względu, produkt raczej nie sprawdzi się w roli podręcznego, torebkowego nawilżacza. Znakomicie służy za to jako maska nakładana grubą warstwą przed snem


Waniliowy Hand Cream wyrósł na mojego pielęgnacyjnego ulubieńca. Kosmetyk doskonale nawilża i odżywia skórę dłoni, sprzyja także skórkom i płytce paznokci. W najbliższym czasie zamierzam zainwestować w krem do stóp - odkąd w Galerii Krakowskiej otworzył się stacjonarny salon z produktami sygnowanymi przez markę The Secret Soap Store, nabieram entuzjazmu do pielęgnacji opartej na maśle shea. Gorąco polecam!

Znacie kosmetyki z serii Shea Line? Które polecacie?

- pojemność: 80 ml
- cena: ok. 34 zł
- dostępność: stacjonarne salony The Secret Soap Store, sklep internetowy producenta (KLIK)


Podobne wpisy

33 komentarze

  1. Witamy :D

    Samo opakowanie zachęca do zakupu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię kremy do rąk w takich tubkach, przypomina mi krem L'Occitane który uwielbiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Waniliowy, mniam, mniam :). Muszę zaopatrzyć się w jakiś krem TSSS, kusi mnie porzeczka, ale może wybiorę wanilię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię wanilię, choć w kremie do rąk kojarzy mi się bardziej z miesiącami zimowymi to po Twojej pochlebnej recenzji na pewno przyjrzę mu się bliżej przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na bardzo dobry produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no i zachęciłaś :) cena wysoka, ale chętnie po niego sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dawna mam ochotę na któryś krem z tej firmy, ale jeszcze nie wpadłam na żaden interesujący mnie zapach. Jak wykończę moje kremy AA Eco to może na nowo się zainteresuję tematem :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. wydaje się być na prawdę godny uwagi, ale ja na razie trzymam się z dala od kremów do rąk, bo mam do zużycia jeszcze 2 opakowania

    OdpowiedzUsuń
  9. przypomina mi krem z L'occitane ;) a jeśli pachnie wanilią, to pewnie się skuszę... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też przypomina opakowaniem. Ciekaw jestem zapachu, na pewno trzeba powąchać, bo póki co jedyna wanilia jak była i mi się podobała to stara edycja wydawana edycja w Body Shopie na święta.

      Usuń
  10. dobrze, że wróciłaś, bo uwielbiam Cię czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O tak, to doskonałość <3 Mam wersję pomarańczową, ale zapach zapachem (choć to też bardzo ważna kwestia, bo rzeczywiście pachną nieziemsko) ale działanie jest nie do przebicia jak dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam zapach wanilii. Przydałby mi się taki krem! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłabym sie z nim polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się w 100%! Mam jeszcze starą wersję i ją uwielbiam. Jeden z najlepszych kremów do rąk jakie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam inną wersję, zapewne starą ale kocham ją i dla mnie są to najlepswze kremy do rąk! Mam wersję porzeczkową i jej zapach jest przecudowny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kremy w takich opakowaniach. Sama nie wiem czemu. :) Nie znam tego kosmetyku, ale postaram się o nim pamiętać przy okazji następnych zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam na niego ochotę :) I jestem też bardzo ciekawa jak wypadnie w porównaniu z moim ulubionym kremem z L'Occitane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio lubię zapachy, muszę się za nim rozejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam do czynienia z tymi kosmetykami, mam nadzieję, że to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najlepszy krem jaki używałam, jednak widzę że chyba zmienił opakowanie. Szkoda, że cena trochę odstrasza ale w promocji warto wydać na niego każdą złotówkę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nawet nie wiedziałam o tej zmianie opakowań, nowy wygląd też oceniam bardzo pozytywnie, zmiana na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniale, że wróciłaś:) Kremem jestem mocno zaciekawiona, lubię takie mocno nawilżające specyfiki.

    OdpowiedzUsuń
  23. nigdy nic z tej firmy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaka ładna nowa szata graficzna!
    Ten krem to mój ulubieniec, jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  25. Próbowałam się przekonać do tych nowych wersji, ale nadal szaleje za starą:D chociaż opakowanie ciut się różni od tego, które Ty miałaś;) jakoś konsystencje starszych bardziej mi odpowiada:) ale pewnie prędzej czy później rzucę się także na te:) jak kiedyś nie używałam kremów do rąk bo doprowadzały mnie do szału, tak od kiedy trafiłam na te kremy, to jest prawdziwy szał! :) nawet luby codziennie, a i czasami ze 2-3 razy dziennie, sięga po nie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwszt raz widzę ta fieme, ale lubię kremy w metalowych tubkach więc pewnie przyyjrze mu się bliżej :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam tą samą wersję, ale na razie czeka aż zużyję mojego obecnego ulubieńca czyli L'Occitane z masłem Shea. Jeśli ten będzie równie dobry, to niestety dużo droższy L'Occitane pójdzie w odstawkę.

    OdpowiedzUsuń
  28. A mnie się jak zawsze najbardziej podoba tubka ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. (Przepraszam za brak polskich znakow, cos zepsulo mi sie w przegladarce)
    Opakowanie bardzo zacheca do zakupu, no i zapach wanilii. Do tego swietne dzialanie. Krem laduje na mojej liscie zakupowej.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam stare wersje tego kremu i absolutnie je uwielbiam. Moim zapachowym hitem jest passiflora! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Opakowanie przypomina mi l'occitane. Napewno powącham jak będą w Warszawie. Póki co jedyny zapach wanilli który lubiłem to stara edycja waniliowa wydawana w Body Shop na święta. Ta w wydana w tym roku była baaardzo słaba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.