Kwietniowe Shiny!

środa, 23 kwietnia 2014



Fit and Shape - pod takim hasłem ShinyBox promuje kwietniowe pudełko. Nie ukrywam, że idea bardzo mi się podoba i nawet jeśli nie spowoduje nagłego przypływu fitnessowej pasji, stanowi skuteczną zachętę do wzmożonej, wiosennej pielęgnacji


W optymistycznym, kolorowym pudełku znalazłam siedem produktów, z czego trzy to kosmetyki pełnowymiarowe, a cztery - miniatury.

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE 


Rexona - 48h Active Anti-Perspirant - przyznam, że jakkolwiek dezodorant doskonale wpisuje się w myśl przewodnią kwietniowego boxa, nie takiego kosmetyku oczekiwałam. Jako zagorzała zwolenniczka kulek, nie sięgam po produkty w sprayu, nie przepadam za intensywnością ich zapachu ani średnio komfortowym opryskiem. Zdecydowanie bardziej życzyłabym sobie znaleźć w pudełku pełnowymiarowy żel pod prysznic lub krem do ciała, w końcu idea fit & shape to znacznie więcej niż tylko wylewanie siódmych potów. Opakowanie o pojemności 150 ml kosztuje ok. 12 zł


Donegal - Nail Make-Up Sheet + Beauty By Donegal - paznokciowy set złożony z błyszczących naklejek i pastelowego, żółtego lakieru ogromnie przypadł mi do gustu. Po udanych doświadczeniach z koronkowym manicure (KLIK), z przyjemnością przetestuję metalicznie srebrne ozdóbki. A kurczaczkowy lakier idealnie trafia w moje wiosenne gusta! Zgodnie z informacją umieszczoną na karcie dołączonej do boxa, zestaw kosztuje ok. 12 zł. 

MINIATURY


Egyptian Magic - All Purpose Skin Cream - saszetkowa miniatura mieści porcję kremu o wyjątkowo naturalnym składzie - poza oliwą z oliwek zawiera wosk pszczeli, miód, propolis, pyłek kwiatowy i mleczko pszczele - bez zbędnej chemii, konserwantów i podejrzanych dodatków. Jako ambasadorka ShinyBox, mam okazję przetestować pełnowymiarowe opakowanie kremu. Z wielkim zainteresowaniem przystępuję do testów, liczę na pielęgnacyjne fajerwerki :) Słoiczek o pojemności 59 ml kosztuje ok. 98 zł. Więcej informacji na temat kremu znajdziecie TUTAJ


Flax - Naturalna gąbka z lufy + Mythos - Shower Gel  -  kwietniowe pudełko obfituje w kosmetyczne zestawy. W drugim znalazłam roślinną gąbkę przeznaczoną do antycellulitowego masażu oraz sporą miniaturę żelu po prysznic na bazie oliwy z oliwek. Bardzo lubię wynalazki tego rodzaju, z przyjemnością sprawdzę na mojej skórze ich właściwości. Sugerowana cena zestawu z pełnowymiarowym opakowaniem żelu pod prysznic o pojemności 200 ml wynosi ok. 66 zł. 


Clarena - Diamentowy krem liftujący - za sprawą poprzednich pudełkowych edycji, bardzo polubiłam kosmetyczne propozycje marki Clarena. Krem do twarzy o właściwościach nawilżających, zmiękczających u przywracających blask cerze zmęczonej zapowiada się świetnie, z dużą ochotą zafunduję swojej skórze nieco diamentowej pielęgnacji. Miękka tubka mieści 30 ml kosmetyku. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera go 50 ml i kosztuje ok. 99 zł. 


SYIS - Ampułka antycellulitowa z kofeiną i teofliną - wyprodukowana specjalnie dla ShinyBox ampułka zawiera skoncentrowany wyciąg z roślin poprawiających mikrokrążenie i spalanie tkanki tłuszczowej. Z niewiadomych powodów, Shiny każdą swoją subskrybentkę wyposażyło w zaledwie jedną, do tego niewielką sztukę. Stanęłam przed trudnym wyborem - wydrenować jedną nogę czy półtora pośladka? Szklana fiolka mieści 10 ml produktu. Zestaw trzech ampułek wart jest 50 zł. 


Kwietniowe pudełko wzbudza we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony, bardzo odpowiada mi możliwość przetestowania nieznanych do tej pory produktów - naklejek na paznokcie, gąbki z luffy czy pszczelego kremu. Zarazem, box uważam za niedopracowany - zamiast dezodorantu czy mało przydatnej ampułki, Shiny mogło postarać się bardziej i pudełko wypełnić nieco bardziej oryginalnymi kosmetykami. 

Mimo małych niedociągnięć, box uważam za całkiem udany. A jakie jest Wasze zdanie?

Wszystkie informacje na temat pudełka znajdziecie TUTAJ


Podobne wpisy

18 komentarze

  1. szkoda tylko, że nie ma więcej ampułek.

    OdpowiedzUsuń
  2. eee nie jest zly:) Mi sie nawe podoba:)Rexone by sobie darowali ale coz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic dla mnie, ale tak się tez spodziewałam, poprzedni był niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsza jest ta jedna ampułka :D Może masz właśnie wypróbować na jednej nodze i zobaczyć olśniewającą różnicę? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta gąbki z luffy mnie zaciekawiła, ja czekam na swoje pudełeczko, które wygrałam na jednym z portali, bo gdybym sama miała wydać na niego pieniążki to chyba jednak nie byłabym do końca zadowolona. W poprzednim miesiącu według mnie box był o niebo lepszy.

    OdpowiedzUsuń
  6. A mi się nie podoba za bardzo, wolę rexone niż te naklejki... moje są tragiczne :/

    OdpowiedzUsuń
  7. również mam to pudełeczko jednak bez kremu Egyptian Magic, ciekawa jestem jak się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na opinie o Egyptian Magic :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajna zawartość, jednak ten dezodorant faktycznie jakoś tu nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdyby wywalić Rexonę byłoby nieźle ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. no troszkę poniosło ich z tym dezodorantem i ampułką, nie podoba mi się za bardzo ten box, może jeszcze naklejki są znośne, szczególnie Twoje, bo ja dostałam metaliczny róż i smutno niebieski lakier:( zawiodłam się, swoje nadzieje pokładam tylko w kremie

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten "dezydorant" to po prostu jakiś żart :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dezodorant mnie rozbroił:P Ogólnie nie jest źle, ale tyłka nie urywa;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ten lakier jest świetny *.* Ale produkty nie zachwycają jakoś konkretnie, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie się zastanawiałam czy warto... i trochę mnie do glossy boxów zniechęcilaś :)
    Chyba wolę kupować tylko to, co sama wybiorę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.