Zbyt rzadki lakier do paznokci - co zrobić?

wtorek, 25 lutego 2014



Jeśli konsystencja lakieru do paznokci sprawia kłopot, to najczęściej z powodu nadmiernej gęstości. Z pomocą przychodzą wówczas rozmaite rozcieńczalniki (KLIKKLIK, KLIK), które w kilka chwil i kilka kropel przywracają odpowiednią konsystencję produktu. Gorzej, gdy problemem staje się nadmierne rozrzedzenie lakieru. Sytuacja taka spotkała jeden z moich egzemplarzy - miniaturę Mind Your Mittens marki Essie. Przez nieuwagę wkropliłam do buteleczki zbyt dużą porcję rozcieńczalnika, przez co formuła lakieru przybrała postać grafitowo zabarwionej wody.


Trapiona wyrzutami sumienia z powodu mojego występku (nieumyślnego, stanowczo podkreślam), postanowiłam poprosić Was o radę:

Co zrobić ze zbyt rzadkim lakierem do paznokci?

Wiedziona ciekawością, sprawdziłam, co na ten temat mają do powiedzenia internauci. Ich pomysłowość, jak zwykle, dopisała. Spośród propozycji o najwyższym współczynniku kreatywności, na uwagę zasługuje:


1) dosypanie do lakieru żelatyny (!)

2) dosypanie do lakieru mąki 

3) dosypanie do lakieru kwasku cytrynowego

4) dolanie do lakieru wódki (!)


Dobro Mind Your Mittens leży mi na sercu za bardzo, żeby wcielać w życie którąś z przytoczonych rad. Mam nadzieję, że poza wzbogacaniem formuły lakieru o produkty płynne i procentowe, istnieje prostsze , a do tego skuteczne rozwiązanie. Na myśl przychodzi mi odkręcenie buteleczki i pozostawienie lakieru na kwadrans lub dwa, choć nie mam pewności, że da to pożądany skutek. 


Czekam na Wasze rady! 



Podobne wpisy

26 komentarze

  1. może zostawić na jakiś czas w ciepłym miejscu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Niecierpku, tak, odparowanie to najlepszy pomysł, aczkolwiek nie wiem, czy kwadrans to nie będzie zbyt długo.

    Punkt 1 i 2 spowoduje, że lakier będzie miał grudki, 3) grudki i bardzo szybkie rozwarstwienie, 4) mój faworyt, dopiero Ci rozrzedzi i rozwarstwi emalię.

    Swoją drogą ludzie to są kreatywni xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam pomysłu co zrobić z tym fantem.
    Ale z ciekawością przeczytam podpowiedzi koleżanek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. podobno wódka jest do napicia, a potem się lepiej maluje :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mnie to ciekawi, ale nie mam pojęcie co byłoby najlepsze :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co? Zaintrygowala mnie ta sprawa :) do tego stopnia, ze zapytalam amerykanskie google( TAM jest WSZYSTKO :) co robic w takiej sytuacji i Twoja intuicja dobrze Ci podpowiada. Lakier trzeba odstawic do "odparowania" i co jakies 2 minuty trzeba nim potrzasac zeby nie zrobily sie w nim glutki. Tak radza paznokciowe specjalistki z salonow. Jedna z forum, ktore przesledzilam, kupila jakis trefny rozcienczalnik i rozrzedzila tym sposobem lakierow sztuk 36, hihihi. A to pech!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie wiem ale takie rady by mi sie przydały ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze właśnie mam taki jeden i masakrycznie się go kładzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostawienie do zastygnięcia :>

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też nie wiem, ale chętnie się dowiem :) raczej bym nic do niego nie dodawała. Może faktycznie pozostawienie go odkręconego na jakiś czas przyniesie oczekiwany skutek?

    OdpowiedzUsuń
  11. chyba po prostu odkrecilabym lakier i poczekala az wyparuje nadmiar rozpuszczalnika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a już myślałam, że pozostanie Ci tylko procentowo zakrapiany sposób, ha, ha

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja bym po prostu zostawiła odkręcony. Sam zgęstnieje.

    OdpowiedzUsuń
  14. dokładnie zrobiłabym tak samo jak piszesz-zostawić go odkręconego-najpierw na 5 minut,jak będzie za mało to kolejne 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejku jakie dziwne sposoby :) Ja bym po prostu zostawiła otwarty lakier na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wódka? Toż to rozpuszczalnik, ehhh :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Albo nie dokręcaj buteleczki, albo (wiem, że możesz zmienić kolor lakieru) dodaj kilka kropli innego, gęstego lakieru. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie no rady bezcenne XD
    Ja bym zostawiła lakier odkręcony, tyle że chyba bym się bała na długo go tak zostawić. Pewnie bym go co jakiś czas sprawdzała i wstrząsała, żeby się ładnie wymieszał. W rozcieńczalniku i samym lakierze jest dużo substancji szybko się ulatniających, więc powinno pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  19. wódki bym nie dolewała haha

    OdpowiedzUsuń
  20. odkręć buteleczkę i może poczekaj aż wyparuje rozcieńczalnik, a wódeczkę lepiej dolej do drinka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie dodawałabym nic, jedynie poczekała, aż samoistnie zgęstnieje. Może faktycznie przez pewien czas zostawić go otwartego :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hmm na tych sprawach to ja się mało co znam....

    OdpowiedzUsuń
  23. Z mąki upiec chleb z żelatyny i kwasku cytrynowego - galaretę, a na wódkę zaprosić kolegów do męża:)
    Lakier zostawić do odparowania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bym zostawiła otwarty na kilka chwil. I skoro gorąca woda rozrzedza, to może zimna (lub lodówka) sprawdzą się przed samym malowaniem?

    OdpowiedzUsuń
  25. Wydaje mi się, że dotlenienie lakieru da pożądany efekt, powinien zgęstnieć zostawiony otwarty na parę chwil. Przynajmniej u mnie zawsze to działało :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.