p2 - Nail Food

niedziela, 2 lutego 2014



Na przestrzeni ostatnich miesięcy moje paznokcie przeszły sporą metamorfozę. Po nader przykrych doświadczeniach z odżywką Micro Cell 2000 (KLIK), do minimum ograniczyłam stosowanie kolorowych emalii, przerzuciłam się na produkty pozbawione formaldehydu oraz rozpoczęłam intensywną kurację nawilżającą. Przy okazji, zafundowałam moim paznokciom krótkie cięcie - dość drastyczne, ale zdecydowanie potrzebne. Po kilku(nastu) tygodniach systematycznej pielęgnacji odnotowałam zauważalną poprawę. Duży udział miały w tym stosowane produkty, zwłaszcza olejki i oliwki. A skoro o zasłużonych mowa, grzechem byłoby nie wspomnieć o niepozornym, ale zarazem bardzo przyjemnym produkcie wspomagającym zdrowie paznokci i skórek - Nail Food marki p2. 


Kosmetyk zamknięty został w szklanej, typowej dla lakierów do paznokci, buteleczce. Co ciekawe, zamiast tradycyjnego pędzelka, producent postawił na miękką pacynkę przypominającą nieco aplikator błyszczyka do ust. Rozwiązanie to uważam za znakomite - nie dość, że żelową formułę odżywki łatwiej rozprowadzić na paznokciu, to zwiększa się powierzchnia aplikacji, dzięki czemu cały proces przebiega znacznie szybciej i wygodniej. 


Kosmetyk przeznaczony jest do nawilżającej i wzmacniającej pielęgnacji paznokci i skórek. Dzięki składowi bogatemu w glicerynę, panthenol, proteiny, olej rycynowy, olej ze słodkich migdałów, witaminy i kilka pomniejszych roślinnych ekstraktów, Nail Food sprawuje, zdaniem producenta, kompleksową opiekę nad stanem paznokci i skórek.

SKŁADAqua, Glycerin, Propylene Glycol, Trisodium Phosphate, Panthenol, Phenoxyethanol, Carbomer, Isopropyl Alcohol, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Lactose, Hydrolyzed Vegetable Protein Pg-Propyl Silanetriol, Tetrasodium Disuccinoyl Cystine, Benzophenone-4, Cellulose, Parfum, Tocopheryl Acetate, Ethylhexylglycerin, Hexanal, Limonene, Palmitoyl Proline, Undecylenal, Ci 77007, Linalool, Retinyl Palmitate, Adansonia Digitata Pulp Extract, Magnesium Palmitoyl Glutamate, Sodium Palmitoyl Sarcosinate, Helianthus Annuus Seed Oil, Palmitic Acid, Ci 19140, Potassium Sorbate, Hydroxypropyl Methylcellulose, Urtica Dioica Extract, Citral, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Benzyl Alcohol, Ascophyllum Nodosum Extract, Sodium Benzoate, Acacia Senegal Gum, Xanthan Gum, Ci 42090, Serine, Tocopherol


Odżywka ma postać upłynnionego żelu w optymistycznym, intensywnie trawiastym kolorze. W formule zatopione zostały niebieskie kapsułki na bazie witaminy A i E, które pękają podczas aplikacji uwalniając swoje dobroczynne składniki. Wersja zapachowa, którą posiadam to pomelo - słodko-cytrusowy aromat zdecydowanie uprzyjemniający użytkowanie kosmetyku. W sprzedaży dostępny jest ponadto wariant o zapachu ananasa i papai


Początkowo, kosmetyk nakładałam na czyste, pozbawione lakieru paznokcie, obejmując zarazem skórki. Z uwagi na sympatyczną, lekko żelową formułę, niewielka ilość produktu pozwala na dokładne pokrycie płytki. Po aplikacji odżywkę wmasowywałam i pozostawiałam do wchłonięcia. 

A propos wchłanialności - to bodaj największa niespodzianka (poza efektem pielęgnacyjnym, rzecz jasna), jaką sprawiło mi korzystanie z kosmetyku. Przyzwyczajona do tłustych, opornych na wchłanianie konsystencji oliwek i olejków, z entuzjazmem zaobserwowałam, że już po parunastu sekundach od aplikacji Nail Food całkowicie wnika w płytkę paznokci i skórki, pozostawiając jedynie miękką, aksamitną, owocowo pachnącą powłoczkę


Z uwagi na ekspresowy efekt bez obawy o tłuste plamy, rozpoczęłam nieumiarkowane korzystanie z dobrodziejstw jakie zapewnia Nail Food. Żelowa pielęgnacja przypadła mi do gustu do tego stopnia, że buteleczkę z produktem przechowuję koło komputera, aplikując cytrusową odżywkę w każdej wolnej chwili

Z czasem, pielęgnację rozszerzyłam również na okres noszenia kolorowych lakierów, produkt obficie wmasowując w skórki, z pominięciem płytki paznokcia. Co ważne, w kontakcie z odżywką emalie nie straciły na wyglądzie i właściwościach


Pomimo wątpliwości co koniecznej obecności w składzie paru chemicznych dodatków, działanie odzywki bardzo mi odpowiada. Już po chwili od aplikacji, zauważam wzrost nawilżenia i odżywienia płytki paznokcie i skórek. Mam przy tym świadomość, że efekt nie jest długowieczny, niemniej komfort miękkich, zadbanych skórek i zdrowo wyglądających paznokci odpowiada mi do tego stopnia, że gotowa jestem regularnie ponawiać aplikację. 


Nail Food stosowany solo najpewniej nie poradzi sobie z przywróceniem równowagi mocno zniszczonym paznokciom i skórkom - jego działanie należy wzmocnić preparatami na bazie naturalnych olejów. Cytrusowa odżywka znakomicie sprawdza się za to jako uzupełnienie pielęgnacji i podręczny, absolutnie niekłopotliwy nawilżacz, który w parę chwil zapewni uczucie komfortu i nada paznokciom i skórkom wygląd jak z żurnala :) Po zużyciu aktualnej buteleczki, a więc nieprędko, skuszę się na repetę - owocowa, żelowa pielęgnacja weszła mi w nawyk! Polecam!

Znacie odżywki do paznokci marki p2? Które polecacie?

- pojemność: 10 ml
- cena: ok. 19 zł
- dostępność: sklep internetowy MAANI.PL (KLIK)


Podobne wpisy

26 komentarze

  1. bardzo fajnie ze produkt sie wchlania! to duzy atut :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wygląda , jednak ja nie stosuję żadnych odżywek .

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wygląda ta odżywka - te niebieskie drobinki zatopione w zieleni, ale najważniejsze, że podziałała :) Ciekawy również sposób aplikacji, nigdy nie spotkałam się wcześniej z takim.

    OdpowiedzUsuń
  4. o ciekawe, skład wydaje się w porządku i najbardziej podoba mi się szybkie wchłanianie. Ja używam domowej mieszanki, ale wchłania się bardzo słabo, co trochę utrudnia mi życie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena ładna w PL :P ona normalnie kosztuje niecałe 3€. Muszę jej spróbować, bo ostatnio katastrofę przeżywam z paznokciami i skórkami,jutro za nią popatrzę w DM :p

    OdpowiedzUsuń
  6. Z P2 mam tylko dwie pomadki, sa super jakościowo, skusiłabym sie na ta pazurkową pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym olejkiem.Obecnie mam starszą siostrę tego produkty,uzywam już dosyc długo,jest bardzo wydajna.Zawiera olejek migdałowy i wit.e,ma tez normalny pędzelek.Ogólnie bardzo lubię lakiery p2,dobra rzecz za rozsądną cenę.

    OdpowiedzUsuń
  8. swietna sprawa. przydalaby sie taka kuracja moim paznokciom, bo mimo ze dosyc twarde, to są suche i rozdwajaja sie... pomysle :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wielkim plusem jak szybka wchłanialność, można smarować nim paznokcie parę razy dziennie i nie trzeba dłuugo czekać aż produkt się wchłonie,cena również przystępna jak na odżywcze serum, wchodzę w to! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy kosmetyk i fajnie wygląda a nazwa tez niezła:D - obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pacyna to rzeczywiście świetny pomysł, zazwyczaj takie kosmetyki są zaopatrzone w zwykły pędzelek.
    Ja ostatnio wspomagam swoje paznokcie morelowym olejkiem do skórek z Essie i jestem zadowolona, ale jak go wykończę, to z chęcią wypróbuję trochę tańszą alternatywę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z takich wchłanialnych preparatów znam tylko Wibo. Uważam że to świetny sposób żeby raz dwa poprawić wygląd paznokci i skórek:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki on ładniutki na zdjęciach:D Rzadko używam takie preparaty, bo nie mam większych problemów z paznokciami i skórkami, ale skoro nie jest długo tłusty to myślę, że nawet ja bym się do niego przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt. Już jego wygląd jest zachęcający

    OdpowiedzUsuń
  15. Z p2 mam olejek do skórek, jeszcze nieużyty :) Ale ta odżywka ogromnie mnie zainteresowała, zwłaszcza tym szybkim wchłanianiem!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapowiada się dość interesująco.
    Może jak wykończę swoje zapasy to po niego sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  17. ojj muszę koniecznie sięgnąć po to cudo, ostatnio również preferuję bardziej naturalne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za piękna zieleń! Czuję się skuszona samym kolorem, tak mi go brakuje teraz :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo, muszę go mieć. Lubię produkty, które szybko się wchłaniają :).

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie to nowość, dotychczas odpuszczałam sobie kosmetyki do skórek. Miałam coś z Oriflame, ale i tak szybciej przychodziło mi wmasowanie np. oleju rycynowego w paznokieć i skórkę od razu. Jednak, warto szukać produktu idealnego, który spełni wszystkie oczekiwania. Tutaj wchłanialność jest dla mnie dużym plusem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czuję się mocno zainteresowana.
    Tym bardziej, że paznokcie i skórki wpijają ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  22. ja muszę wrócić do olejowania paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podobną odżywkę ma w swoim asortymencie Wibo, konsystencja ta sama, również z drobinkami tylko kolor ma niebieski. Super się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  24. taka kuracja jest wskazana dla moich paznokci:) świetna sprawa

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.