Catrice - Fred Said Red

sobota, 15 lutego 2014



Nie jestem człowiekiem walentynkowym (Narz również, choć o kwiatach pamiętał). Mimo to, uległam wczoraj wszechobecnemu trendowi i rzuciłam na paznokcie nieco miłosnego koloru. Zarazem, postanowiłam odejść od mocno wyeksploatowanej klasycznej czerwieni na rzecz odcienia pomidorowego. Zestawiony z jasnoszarą sukienką i minimalistycznym makijażem prezentował się naprawdę efektownie. 


Zanim przejdę do części właściwej, w znacznej mierze złożonej z zachwytów, muszę poczynić małe dementi: w rzeczywistości lakier posiada wyraźne, czerwone tony. Z niewiadomych powodów, mój aparat je zdjął, pozostawiając jedynie intensywny oranż. Wytężcie wyobraźnię, wzbogaćcie kolor o pomidorową nutę, a będzie Wam dane zobaczyć faktyczną urodę Freda

Fred Said Red (nr 690) trafił w moje ręce w bliżej nieokreślonych okolicznościach (co więcej, nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek go kupiła). Wyjęłam go wczoraj z lakierowej szuflady z nieskrywanym zdziwieniem - nie posądzałam się o posiadanie podobnego koloru. Co do samego odcienia - lakier przypomina rasową zupę pomidorową. Jest apetyczny, zauważalny z dużej odległości, wzbudzający zainteresowanie. 


Lakier posiada przyjemną, żelową formułę. Jest dość rzadki, dzięki czemu wygodnie się aplikuje. Zarazem, zaskakuje kryciem - jedna warstwa nadaje ładny, względnie równomierny kolor. Dwie zapewniają pełne krycie z delikatnie neonowym akcentem. 


Na paznokcie nałożyłam warstwę odżywki L'Oreal 7 in 1 Saviour, dwie bardzo cienkie warstwy pomidorowego lakieru Catrice oraz top nawierzchniowy Poshe. Efekt żelowych, mocno błyszczących paznokci ogromnie mi się podoba, a do tego stanowi znakomitą przeciwwagę dla stonowanej garderoby


Fred Said Red pozytywnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że mam taki odcień w swoich zbiorach, nie przypuszczałam również, że posiada tak dobre krycie i nadaje paznokciom prześliczne, żelowe wykończenie. Muszę dać nura wgłąb lakierowej szuflady, kto wie, co jeszcze mam w swoich zbiorach :)

Jak się Wam podoba pomidorowy manicure? Gustujecie w takich kolorach?

- pojemność: 10 ml
- cena: ok. 10 zł
- dostępność: sieć Drogerii Natura, drogerie internetowe


Podobne wpisy

36 komentarze

  1. oj, jaki piękny! bardzo w trendach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma to jak wyjąć kosmetyk i zastanawiać się 'skąd ja to mam??' ;) A kolor śliczny, musiał ładnie komponować się z szarością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w zeszłym roku kupiłam swój pierwszy pomarańczowo-pomarańczowy lakier i bardzo mi się podobał na paznokciach wiosną i latem, czerwień to nie do końca mój paznokciowy kolor, ale ten wygląda naprawdę świetnie, chyba poszukam czegoś podobnego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam coś podobnego z Inglota. Lubię najbardziej używać na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny kolorek. na specjalne okazje najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. super odcień, a na dodatek lubię zupę pomidorową ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mój kolor :(

    http://takbardzokosmetycznie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow kolor fantastyczny, intensywny całkiem w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. takie żarówy to ja lubię ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To pewnie musisz mieć dużą liczbę lakierów, skoro nie pamiętałaś, że taki kolorek znajduje się u ciebie w szufladzie :P :O
    Ale wydaje się być ciekawy :) Przy najbliższej wizycie w Naturze, jak go znajdę przypatrzę mu się dokładnie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako oranz widoczny na zdjeciach idealnie wpisuje sie w wiosenne trendy.. szminkowe :) Ale wyobrazam sobie jak wyglada pomidorowka i stwierdzam ze bardzo ladny odcien :) przede wszystkim energetyczny, to taka radosna czerwien :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny kolor. Lubię wszelkie odcienie czerwieni, pomarańczy i różu. Ten też wpisuje się w mój gust :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię pomidorowe odcienie na paznokciach. Choć to taki niedojrzały pomidor jest :)
    Najczęściej noszę takie kolory na paznokciach u stóp - i tylko latem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmmm... całkiem ładny kolorek. Generalnie rzadko sięgam po takie odcienie, jednak czasem lubię nałożyc sobie taką emalię. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie, taka mocna zupa pomidorowa, bardzo ładny! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kolor ten świetnie współgra z kolorem Twojej skóry. U mnie natomiast takie kolory nie sprawdzają się zbyt dobrze...:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolor jest naprawdę ciekawy. Myślę, że świetnie będzie prezentować się przy opalonej skórze, np. latem.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Podoba mi się ten kolor.
    ja wczoraj postawiłam na klasyczną czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Chodzi za mną od kilku dni taki pomidorowy kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ładny, choć muszę wytężyć wyobraźnię, by widzieć pomidorowy, a nie pomarańczowy. Jednak wierzę, że jest naprawdę pomidorowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ładny odcień, takie lubię bardziej niż klasyczną czerwień ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. W kolorze takim jak na zdjęciach mnie nie kupił, ale to chyba kwestia pory roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pomarańczowe lakiery to niestety nie moja bajka. Podobają mi się u kogoś, ale na moich paznokciach jakoś nie wyglądają efektownie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie szaleję za takimi kolorami ale u Ciebie i tak mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię większość kolorów, ale pomarańczowy po prostu mi nie leży :) Ale żelowe wykończenie bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  26. Abstrahując od tematu: niezmiernie się cieszę, że podeszło Wam czarne mydło Babuszki Agafii :) Mam nadzieję, że Twojemu Narzowi przyjdzie z pomocą i pozbędzie się, bądź zminimalizuje objawy.

    Sama dokupiłam wersję kwiatową i białą. Mają podobny skład, więc pewnie będą miały zbliżone działanie do czarnego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja walentynkowy klimat podkreśliłam soczystą zielenią :) to bardziej w stylu "trującego bluszczu" niż "love story" :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  28. Strasznie lubię lakiery Catrice, a ich nazwy zachęcają mnie do kupowania kolejnych :) Freda mam i kocham go za frywolność ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam takowy w swoich zbiorach i wczoraj właśnie się zastanawiałam czy pomalować nim paznokcie, bo skończył mi się czerwony lakier. Ostatecznie jednak sie na niego nie zdecydowałam....jakoś się w niego nie wczuwam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo ładny kolor - nawet bez tego pomidorowego tonu ślicznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.