Jakaś soda, jakiś juice - pielęgnacja skóry według Gesha Beauty!

czwartek, 30 stycznia 2014



Wybaczcie prześmiewczy tytuł, nie mogłam się powstrzymać :) 

Pielęgnacja przeciwzmarszczkowa to ciężki kawałek chleba, o czym wie każda osoba, która podjęła walkę o piękną, zdrową skórę. Do baterii kremów, olejków, serum, masek i emulsji dołączyła w ostatnim czasie nowa, coraz mniej tajna, a coraz bardzie popularna broń - kola-drinki! Wyobraźcie sobie, że codzienną kosmetyczną pielęgnację uzupełnia smaczny, owocowy napój, który zawiera składniki wspomagające kondycję skóry od wewnątrz. Brzmi apetycznie? Powiem więcej - suplement diety na bazie kolagenu i witamin za sprawą marki Gesha Beauty wszedł niedawno na polski rynek. Pysznie!


Nutrikosmetyk, bo tak fachowo nazywać należy drink, mieści się w małej, szklanej, szczelnie zakręcanej butelce. Opakowanie niezwykle mi odpowiada - za sprawą biało-różowo-czarnych akcentów jest stylowe, nowoczesne, po prostu śliczne


Collagen Drink powstał z myślą o wspomaganiu codziennej pielęgnacji skóry. Należy przy tym dodać, że producent podszedł do tematu suplementów niezwykle profesjonalnie, prowadząc serię udanych badań klinicznych. W efekcie przeprowadzonych pomiarów, aż 91% użytkowniczek kola-drinków zauważyło wzrost poziomu nawilżenia średnio o 28%. Dla mnie, jak również innych posiadaczek cery suchej to wiadomość wprost wspaniała

Poza efektem nawilżającym, nutrikosmetyk wykazuje właściwości przeciwzmarszczkowe - redukuje głębokość i ilość zmarszczek odpowiednio o 28% i 40%. Codzienne przyjmowanie napoju przez okres do 12 tygodni poprawić ma podstawowy stan skóry i jej strukturę.

Precyzyjne wyniki badań klinicznych znajdziecie TUTAJ


Za pielęgnacyjne właściwości produktu odpowiadają zawarte w składzie substancje aktywne - kolagen morskiego pochodzenia, witamina A, C i E. Wespół, składniki zapewnić mają poprawę poziomu wilgotności skóry, gładkości poprzez redukcję mikro-zmarszczek, zapobiec formowaniu się głębokich zmarszczek i zadbać o intensywne ujędrnienie skóry

SKŁAD: zagęszczony sok jabłkowy, kolagen, pektyny jabłkowe, kwas cytrynowy, kwas jabłkowy, benzoesan sodu, sorbinian potasu, glikozydy stewiolowe, octan DL-alfa tokoferylu, kwas L-askorbinowy, octan retinylu, aromaty 

W odniesieniu do składu, cieszy mnie wysokie stężenie kolagenu. Na plus zaliczam również rezygnację z cukru na rzecz znacznie zdrowszej alternatywy - stewii (notkę na temat tego składnika znajdziecie TUTAJ). Ubolewam z powodu dodania do napoju konserwantów - producenta zachęcam do inwestycji w pełni naturalne formuły i zastąpienie chemii znacznie zdrowszymi alternatywami. 

Pod względem koloru, napój przypomina klasyczny sok jabłkowy. Co więcej, smakiem niewiele mu ustępuje - jest słodki, z wyraźną, jabłkowo-wiśniową nutą. Osobiście preferuję nieco mniej słodkie napitki, dlatego drink rozcieńczam wodą. Przypuszczam jednak, że miłośniczki owocowych słodyczy będą w pełni ukontentowane zawartością szklanej buteleczki :)


Korzystając ze sposobności, postanowiłam sprawdzić na własnej skórze, czy nutrikosmetyk na bazie kolagenu jest w stanie poprawić kondycję mojej suchej, skłonnej do przedwczesnych zmarszczek skóry. Dysponuję zestawem trzydziestodniowym - mam nadzieję, że po miesiącu drinkowania będę w stanie wystawić produktowi sensowną notę. Dodam przy tym, że mój wrodzony sceptycyzm nakazuje mi z dużym dystansem spoglądać na opcję pielęgnacji od środka. Miło byłoby pozytywnie się rozczarować, ale na wstępie kuracji zaznaczam, że na spektakularne efekty nie liczę

Za około trzydzieści dni stawię się z opisem moich wrażeń ze stosowania Collagen Drink. Nie zamierzam przy tym sporządzać szczegółowych opisów ani fotografować ewentualnych zmian. Chcę podzielić się z Wami moją czysto subiektywną, mam nadzieję pozytywną, opinią. Póki co, oddalam się celem wychylenia dzisiejszej buteleczki. 

Jak się zapatrujecie na ideę nutrikosmetyków o działaniu wspomagającym kondycję skóry? 

- pojemność: 30 buteleczek po 50 ml każda (kuracja miesięczna)
- cena: 447 zł
- dostępność: sklep internetowy producenta (KLIK)


Podobne wpisy

30 komentarze

  1. Tytuł <3

    Mnie tego typu specyfiki nie kręcą, jak i mam wątpliwość, czy już po miesiącu efekty będą zauważalne.
    Z chęcią poczytam część następną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nastawiam się na sukces. Moja sucha skóra jest nie do ruszenia. Wątpię, żeby po wielu latach bezowocnych poszukiwań kosmetyku idealnie skutecznego uratował mnie kolagenowy drink.

      Chociaż, podobno cuda się zdarzają... :)

      Usuń
  2. Czekam z niecierpliwoscia na to co o nim napiszesz, ale uwazam ze lepiej ta cala forse zainwestowac w zdrowa diete niz jakies nutridrinki z benzoesanem sodu... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spadłam z krzesła przez tytuł posta ;)
    Chętnie przeczytam Twoją opinię o "drinkach" za miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę za bardzo wysoka cena jak na taką przyjemność...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł make my day :) Cena powala, mam nadzieję, że efekty też będą :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. haha, tytuł dobry! :D Ale ta cena :O o nie, nie kupiłabym! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam lekkiego świra na punkcie suplementacji i wcale się z tym nie kryję. Szukam tabletek, kapsułek z witaminami, ekstraktami z roślin. Zdarzył mi się okres picia dziecięcych soczków z ekstraktami ziół lub sokiem winogronowym i witaminami. Ale zawsze bawią mnie preparaty z kolagenem czy tam elastyną i innymi tego typu substancjami, które są zwyczajnymi białkami i jak zwyczajne białka się trawią. Ale ze względu na zawartość witamin kuracja jak najbardziej może działać i raczej nastawiam się na umiarkowanie-pozytywne podsumowanie ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. buteleczki piękne, można je wykorzystać później do czegoś innego :) szkoda tylko, że cena taka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie to totalnie nie działający suplement... Kolagen nie ma zdolności wbudowywania się w naszą skórę... Musi być przez nasz organizm sam zsyntetyzowany... Nic tak nie poprawia kondycji skóry jak racjonalna dieta i suplementacja, ale głównie owocami i warzywami, a nie sztucznymi, syntetycznie wyprodukowanymi witaminami, z których 50% nie jesteśmy w stanie przyswoić...

    OdpowiedzUsuń
  10. no nie wiem, jestem do tego jakoś sceptycznie nastawiona ale z chęcią przeczytam Twoją opinię na jego temat po tych 30 dniach

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe opakowanie ma ten produkt. Jestem ciekawa jak przez dłuższy czas użytkowania będzie sprawować u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa jestem efektów. Cena masakryczna :/

    OdpowiedzUsuń
  13. 500 zł miesięcznie za sok jabłkowy z kolagenem, jestem szczerze załamana.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym wypróbowała ich działanie, jednak cena nie do przejścia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Taki trochę bajer :) Niby jak ma ten kolagen zadziałać od środka jak nawet kolagen zawarty w kremie nie dotrze w głąb naskórka, bo ma za duże cząstki ;p Tak czy siak, ciekawa jestem efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  16. za taką cenę wymagałabym chyba cudów od tego drinka :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow, jak się fajnie prezentuje;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Taka wewnętrzna "pielęgnacja" może coś zdziałać, aczkolwiek wątpię, by nastąpiło to po 30 dniach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja mama pije coś takiego na odbudowę chrząstki stawowej. Ale kupuje to w formie nierozrobionej, w saszetkach. Raz rozrobiłam jedną z saszetek i nie było to takie złe.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie piję takich rzeczy, ale przy opakowaniu na pewno zatrzymałabym się na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam. Zapraszam do powstającego spisu blogów. spisiocenablogow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. nie działa mi link do sklepu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok :) dziś dostałam maila od Pani Ani i chyba tez będę testowała ten suplement :)

      Usuń
  23. Jestem trochę sceptyczna jeśli chodzi o preparaty z kolagenem. Wydaje mi się, że po prostu go trawimy (tak samo jak kolagen, który dostarczamy z pokarmem- np. kurczaczkiem) i nie wbudowuje się w żaden magiczny sposób w skórę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.