Yankee-zachcianki!

czwartek, 26 grudnia 2013



Pomimo rosnącej fascynacji zapachami w formie solnych granulek (KLIK), nie porzucam z kretesem tradycyjnych wosków. Co więcej, w ostatnim czasie postanowiłam uzupełnić braki w zakresie tart i świec - w końcu nigdy nie wiadomo, kiedy śnieg rozpada się tak bardzo, że pozostanie nam jedynie koczowanie w domach przy świecach i kolacji na bazie konserw.. Pamiętajcie, w czasie kryzysu również można należy zadawać szyku! :)


W kwestii wosków zapachowych - jestem wybredna. W moje gusta trafiają aromaty słodkie, mocno deserowe, ale zarazem wolne od nut korzennych czy jednoznacznie cytrusowych. Tegoroczna edycja limitowana, wespół z kilkoma pewniakami, zamieniła moje mieszkanie w krainę ciastek, ciast i ciasteczek :)


Snowflake Cookie to kwintesencja świątecznych łakoci. W swojej słodyczy, zapach oscyluje na granicy - kilka dodatkowych, cukrowych nut i nie tylko Sartre dostałby mdłości :)


Summer Scoop, za sprawą kwaskowo-jogurtowego aromatu znakomicie równoważy słodycz pozostałych wosków. Jeśli macie ochotę poczuć nieco owocowego lata w środku zimy - gorąco polecam :) Uprzedzam jednak, że zapach jest na tyle sugestywny, że podobnie jak ja i Narz, zapragniecie co najmniej kubeczka truskawkowego jogurtu.


Christmas Cookie to powrót do klimatu rodem z pierwszorzędnej cukierni - słodki, maślany, z wyraźną, lukrową nutą. Nie wiem, czy moje świąteczne wypieki choć w części oddadzą ten pyszny aromat - jeśli nie, popołudniowej kawie zamiast deseru towarzyszyć będzie zapach wosku - Teściowa na pewno się ucieszy :)


Ostatni będą pierwszymi, a Red Velvet jest tego najlepszym przykładem. Spośród wszystkich wosków Yankee Candle jakie miałam okazję użytkować, tarta o zapachu słodkiej babeczki jest moim zdecydowanym faworytem

Pachnie tak dobrze...


... że jak co roku oprócz wosku skusiłam się na sporej wielkości świecę o tej właśnie nucie przewodniej. Jeśli z powodu zimowych kataklizmów zabraknie prądu, wody i żywności, doświadczę najbardziej aromatycznego przejścia w zaświaty - obstawiam, że i tam dociera zapach z mojego kominka :)


Jestem ciekawa, jakie po jakie zapachy sygnowane przez markę Yankee Candle sięgacie najchętniej - podzielcie się swoimi typami, ja tymczasem oddam się błogiej aromaterapii :)


Podobne wpisy

54 komentarze

  1. YC to zdecydowanie moje ulubione zapachy, a christmas cookie towarzyszył nam cały wczorajszy dzien :))

    OdpowiedzUsuń
  2. black coconut i waikiki melon, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych nie testowałam, ale z zasłyszanych opinii wynika, że zdecydowanie warto po nie sięgnąć.

      Usuń
  3. Moimi najbardziej nietrafionymi zapachami od yankee to zapachy kwiatowe. Widzę że Twoje powonienie lubi to co ja, też nie przepadam za korzennymi itp zapachami. Mogę Ci więc polecić black cherry ( jak wiśniowy chuppa chups) :D Oraz Vanilla cupcake- mega słodki, ciasteczkowy :) A z granulek, bo je bardziej uwielbiam: candle light - ten też wydaje się taki ciasteczkowy!! Ale się rozpisałam, przepraszam i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwiatowe zapachy błyskawicznie mnie męczą. Co innego słodkości :)

      Usuń
  4. Ciasteczkowe zapachy to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pink sands jest moim ulubieńcem<3 ale słodkimi jedzeniowymi zapachami też nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam, ale dopisuję do wishlisty, dzięki za cynk!

      Usuń
  6. Nie mam dwóch pierwszych, Red Velvet mam, ale jeszcze nie paliłam. Christmas Cookies lubię, ale gdy dam zbyt małą ilość, to słabo pachnie. Ja od siebie mogę polecić Snow in Love - połączenie świeżości i kadzidełek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow in Love miałam swego czasu w formie dużej świecy, zapach wspominam niezwykle miło.

      Usuń
  7. Summer Scoop mam i uwielbiam :) kojarzy mi się z wakacjami! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to zdecydowanie letni zapach, ale zimą, o dziwo, pachnie całkiem dobrze :)

      Usuń
  8. A ja właśnie nie przepadam za takimi lukrowo-ślodkimi zapachami. Zdecydowanie wolę te z owocową nutą :)
    Powinnaś polubić Vanilla Clouds, Golden Sands czy Vanilla Carmel, które mnie przytłaczają swoją słodkością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mnie najpewniej przypadną do gustu :)

      Usuń
  9. Mnie Red Velvet śmierdziało przez folię, więc się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rety, kiedy to tak obłędnie pyszny zapach... :)

      Usuń
  10. widzę że "deja eva" spamuje namiętnie nie tylko u mnie... skąd się biorą tacy ludzie? :/


    a summer scoop uwielbiam i w tym roku pod choinką znalazłam ogromną świecę w tymże właśnie zapachu! jestem w raju <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, zastanawiam się, czy takich osobników da się zablokować, póki co nie znalazłam tej funkcji na swoim blogu.

      A co do Summer Scoop, chętnie bym przygarnęła wielki słój o tym zapachu :)

      Usuń
  11. Na Red Velvet jeszcze się nie skusiłam, ale to kwestia czasu (: Summer Scoop mam, ale nie używam, bo mi nie pasuje do klimatu teraz... No i nigdy bym nie pomyślała, że spodoba mi się tak słodki zapach jak Snowflake Cookie, ale właśnie pali się w moim kominku :D Ale faktycznie jest na granicy dopuszczalnego stężenia słodyczy (;

    A moimi absolutnymi ulubieńcami są Fluffy Towels, Pink Sands i Fresh Cut Roses (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fluffy Towels to ulubiony zapach Narza. Mnie męczy po kwadransie palenia, niestety :>

      Usuń
  12. Mój ulubiony to bahama breeze, lubię też black cherry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Black Cherry dopisuje do listy wosków-niezbędników :)

      Usuń
  13. Ja podobnie jak Ty preferuje apetyczne, słodkie zapachy. Teraz jest ze mną Merry Marshmallow, w zapasie mam Vanilla Cupcake, Summer Scoop i Snowfalke Cookie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne zapachowe preferencje. Niech żyją ciasteczka, ho ho ho! :)

      Usuń
  14. moim ostatnim ulubieńcem jest Salted Caramel <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam świecę, ale zapach jakoś mnie nie zachwycił.

      Usuń
    2. Wiele osób czuje w nim rosół, ale ja zaryzykowałam... jest karmel! Mega słodki, mój pierwszy i jak na razie jeden z dwóch posiadanych wosków. Czuję, że sporo przede mną ;)

      Usuń
  15. Mam odsypkę Red Velvet, muszę ją zapalić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! O ile tylko gustujesz w słodkich zapachach, będziesz zachwycona! :)

      Usuń
  16. mam sklep Yankee koło domu i wciąż nie rozumiem szału jaki jest na te świeczki w Polsce... to prawie jak szał na Starbucksa :)

    Sama kupiłam tam 3 świeczki i ani one nie paliły się dłużej, czy mocniej (zapachowo) od takich z np Ikei, tylko kosztowałay 3 razy więcej... naprawdę nie rozumiem :)

    Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starbucksa nie cierpię, za to do Yankee pałam wielką sympatią :)

      Usuń
  17. kocham ten wosk pachnący jak lody
    damn aż idę odpalić :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam żadnego z tych wosków jeszcze :) U mnie pali się 'Red Apple Wreath" - ślicznie pachnie słodkimi jabłuszkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o jabłkach nie pomyślałam, to musi być bardzo przyjemny zapach.

      Usuń
  19. bardzo lubie cherries on snow i honey&spice :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za miodowo-korzennymi zapachami nie przepadam, śmietanki i kremy są dla moich nozdrzy znacznie przyjemniejsze :)

      Usuń
  20. Ostatnio kupiłam dwa woski - snow in love i snowflake cookie. Ten pierwszy tragedia - dostaję od niego okropnego bólu głowy, chociaż sam zapach przy wąchaniu tarty bardzo przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow in Love bardzo lubię, ale paliłam go w formie świecy. Snowflake Cookie jest przesłodki :)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Otóż to! A do tego nic się w bioderkach nie odłoży :)

      Usuń
  22. Lukrowane ciasteczka mnie zemdliły :P Na red vevet zwrócę uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, ja ten zapach wręcz uwielbiam!

      Usuń
  23. Też uwielbiam takie zapachy, a Red Velvet jest moim ulubionym :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Od kilku dni palę red velvet własnie. Cudny jest!

    OdpowiedzUsuń
  25. przyjemny jest sweet strawberry, takie truskawki z cukrem, nie mogłam znieść natomiast loves me... i caramel coś tam oba za mocne nie w moim guście, w porządku był garden sweet pea, świeży zapach, też trochę za mocny ale na wiosnę przy otwartym balkonie jak znalazł :) to na razie wszystkie woski jakie miałam, teraz idę w stronę owocowych, może wpadnie jakiś słodki zapach ale nie ulepek, co mogłabyś polecić? i świeży, korzenne, kwiatowe mnie nie interesują, zresztą muszę ostrożnie dobierać zapachy bo po większości boli mnie głowa pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiałam się nad christmas/snowflake cookie ale nie wiem czy nie są to właśnie ulepki, skusiłaś mnie zapachem lukru :)

      Usuń
    2. Ulepki, zdecydowanie :) Z drugiej strony, palone w niewielkich ilościach nie przytłaczają swoim zapachem, a nuż Ci się spodobają.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.