Grudniowe Glossy!

piątek, 20 grudnia 2013



Jeśli napiszę, że po grudniowej edycji Glossybox nie spodziewałam się niczego dobrego, uznacie, że jestem uprzedzona. Cóż, niewykluczone... Po udanym, listopadowym pudełku (KLIK) nadszedł chudy miesiąc

Grudniowe pudełko wygląda. Na tym, w gruncie rzeczy, jego atuty się kończą. 


W pięknie zapakowanym, czerwonym pudełku z białymi akcentami znalazłam siedem produktów, z czego trzy pełnowymiarowe, trzy miniatury oraz próbkę


PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


Siquens - MedExpert - Krem rozjaśniający - to trzeci produkt z oferty dermokosmetyków marki Siquens, jaki znalazłam w boxie - uprzednio miałam do czynienia z kremem nawilżającym i pod oczy. Jako że żaden z nich nie wywarł na mnie większego wrażenia, po kremie o właściwościach rozjaśniających nie spodziewam się wiele. Miękka tubka mieści 30 ml i kosztuje ok. 39 zł. 


Nails Inc. - Nail Polish - lakierów do paznokci nigdy zbyt wiele, choć niekoniecznie w równie mocnym odcieniu. Emalia o nazwie Victoria to bardzo bardzo bardzo ciemny, wiśniowy kolor zamknięty w kremowej, bezdrobinkowej bazie. Nie jestem miłośniczką takich kolorów - o ile bardziej życzyłabym sobie stylowego, szaro-beżowego lakieru... Szklana buteleczka mieści 10 ml produktu i kosztuje ok. 55 zł. 


Orientana - Maska z naturalnego jedwabiu pod oczy - Czereśnia japońska - markę cenię za dobre jakościowo produkty do pielęgnacji twarzy i ciała. Po udanych doświadczeniach z maską w formie kremowego żelu (KLIK) oraz w wersji tkaninowej (KLIK), z przyjemnością zafunduje skórze pod oczami intensywnie nawilżający seans. Jak wieść gminna niesie, kosmetyk trafił wyłącznie do pudełek stałych subskrybentek. Saszetka mieszcząca dwa nasączane, jedwabne płatki kosztuje ok. 10 zł. 

MINIATURY


Nuxe - Huile Prodigieuse OR - obecność miniatury kultowego suchego olejku ze złotym shimmerem nie cieszy mnie nic a nic. Powody mojego zasępienia odnotowałam dwa. Pierwszy, całkiem prozaiczny, spowodowany jest faktem posiadania pełnowymiarowej flaszki olejku. Drugi, nieco mniej trywialny, wynika z moich kosmetycznych upodobań - pomimo około-sylwestrowych okoliczności, po złote olejki sięgam wyłącznie latem - tylko wtedy potrafię w pełni docenić ich właściwości i urok. Szklana buteleczka mieści 10 ml nietłustego olejku. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera 50 ml i kosztuje ok. 99 zł. 


Wella Professionals - Repair Mask - maska regenerująca to nie produkt, jakiego poszukuję w świątecznej edycji Glossybox. Zresztą, w mojej szufladzie zalega kilka podobnych miniatur znalezionych w pudełkach z poprzednich miesięcy. Produkt odłożę na lepsze czasy. Nie ukrywam, że po listopadowym, pełnowymiarowym opakowaniu odżywki marki Schwarzkopf Professional, zdecydowanie bardziej niż kolejny, "profesjonalny" produkt do włosów wolałabym kosmetyk innego przeznaczenia. Jak pech to pech. Miniatura mieści 30 ml maski. Pełnowymiarowy słoik mieści jej 200 ml i kosztuje ok. 79 zł. 


Yves Rocher - Vanille CollectOR - jako że nieszczęścia lubią chadzać parami, oprócz maski, z pudełka wyjęłam miniaturę żelu pod prysznic. Najwyraźniej, ekipa Glossy uznała, że nieco większa próbka naszpikowanego brokatem kosmetyku załatwia sprawę świątecznego klimatu. Mała, plastikowa butelka mieści 50 ml słodko pachnącego, waniliowego produktu. Pełnowymiarowe opakowanie zawiera go 400 ml i kosztuje ok. 16 zł. Na usta ciśnie mi się pytanie o ideę luksusowych kosmetyków, którą to Glossybox zachęcił mnie do rozpoczęcia subskrypcji. Jako jednak, że zbliża się czas pojednania i ogólnej szczęśliwości, pretensję stłumię na rzecz głębokiego westchnienia

PRÓBKI


Chloe - SeeByChloe - jako że pudełko subskrybuję od samego początku, w środowisku Glossy funkcjonuję jako VIP. Jak wiadomo, VIPy traktuje się szczególnie dobrze, toteż w pudełku znalazłam dodatkowy prezent - mikro-próbkę nowego zapachu dla kobiet sygnowanego przez Chloe. Uraczona całym 1,2 ml perfum wciąż nie mogę przestać się dziwić hojnemu gestowi ekipy kompletującej pudełko. Pełnowymiarowe opakowanie mieści 30 ml produktu i kosztuje ok. 195 zł. Na taką pojemność nie zasługują nawet najwięksi tego świata. Ba, nie zasługują na choćby dziesięciokrotnie mniejszą :>


Grudniowe pudełko zaliczam do niechlubnej kategorii boxów zdecydowanie mało udanych. Glossy nie popisało się ani świątecznym przepychem, ani doborem kosmetyków pod kątem pory roku. Zużyję i maskę i krem i lakier do paznokci, choć żaden z tych produktów najpewniej nie wywoła u mnie większego entuzjazmu. Pod względem zawartości, grudniowy ShinyBox bije Glossy na głowę. Nie przypuszczam, aby tendencja ta miała w najbliższej przyszłości ulec zmianie, chyba, że masowy odpływ subskrybentek zmusi markę do zmiany podejścia. Jako że święta za pasem, gorąco im tego życzę :>

Jak się Wam (nie)widzi grudniowe pudełko? Poczułyście magię świąt? Ja zdecydowanie nie, ho ho ho!


Podobne wpisy

23 komentarze

  1. Porażka, nic nie trafia w mój gust poza suchym olejkiem. A wrzucac probki perfum, jakie dają w Douglasie, czy w Sephorze nawet do małych zakupów to wstyd i hańba ;/ No chyba, ze daliby w pojemnosci np 5 ml to juz co innego. Dlatego chyba nigdy nie zasubskrybuje zadnego pudelka :(

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi bardzo podoba się zawartość :) Wiadomo, że pudełko w którym jest kilka produktów nie będzie leżało każdemu, ale trochę już taki urok tych Glossy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co słyszałam wiele osób była w stanie wybaczym temu pudełku wszystko za obecność miniatury suchego olejku. Sama jestem ciekawa na czym polega jego fenomen i liczne ochy i achy kierowane w jego stronę. Tyle że rzeczywiście, ten produkt bardziej nadaje się na lipiec niż grudzień, nawet mimo nadchodzącego sylwestra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten olejek w pełnej wersji i również uważam, że raczej nadaje się na lato. Kupiłam go kierowana ciekawością, jest fajny, ale nie rozumiem fenomenu.

      Usuń
  4. W tym miesiącu zawartość faktycznie nie zachwyca...:/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dostałam znacznie uboższą wersję - tylko lakier pelnowymiarowy. Siquens miałam jeden krem i u mnie był super, ale w glossy nie dostałam

    OdpowiedzUsuń
  6. zawartość nie powala, moim zdaniem świąteczne pudełko powinno mieć w sobie to coś, a tu kiepściutko... maseczka pod oczy i tyci próbka dla klientek VIP? mogli się bardziej postarać, żel pod prysznic i maska do włosów w jednym pudełku też słabo, a olejek wydaje mi się że był już w chyba pierwszym pudełku... jak dla w tym miesiącu zdecydowanie wygrywa pudełko Shiny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedyna rzecz, która mi się podoba i na pewno by mi się przydała to samo pudełko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Idea luksusowych marek, chyba im umknęła po drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie, średnio udana zawartość.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ty to masz dobrze - dostałaś krem na przebarwienia. W moim boxie wylądował zwykły krem do cery tłustej. Do mojej suchej twarzy na pewno będzie idealny. Z kolorem lakieru do paznokci nie będę dyskutować, to kwestia przypadku, akurat dla mnie kolor idealny. Co do reszty produktów - podzielam Twoje zdanie całkowicie. A próbka dla tzw VIPów to trochę żenujące. Co prawda status VIP dostaje każdy kto ma prenumeratę 6 miesięczną, ale jeśli już zdecydują się zrobić mnie VIPem to niech się tak poczuję. Taką próbkę dostanę w każdej perfumerii.....

    OdpowiedzUsuń
  11. Totalny niewypał to pudełko

    OdpowiedzUsuń
  12. Podobają mi się te rzeczy w pudełku, nie wszystko ale większość.
    Pozdrawiam.
    kala-kalaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. SeeBy Chloe pięknie pachnie. Ja uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Olejek i lakier fajne :) Ale ja już dawno zrezygnowałam z Glossy i jakoś nie tęsknię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja jestem zadowolona z żelu YR (chcialam go wypróbować) i z olejku Nuxe. Miałam wersję klasyczną, ta z drobinkami mnie ciekawiła więc będę miała okazję przekonać się czy warto. Za to do próbki zapachu jako dodatku "vip" mam podobne odczucia. Mogli po prostu dorzucić tę próbkę i darować sobie dopisek "vip" ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie zawartość się podoba, najbardziej właśnie lakier - jestem bardzo ciekawa, jak wygląda na paznokciach - i olejek z Nuxe.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawartość pudełka nie trafia w moje preferencje. Cieszę się, że go nie subskrybuję. Olejki z drobinkami oraz żele naszpikowane brokatem nie są tym, o czym marzę.

    OdpowiedzUsuń
  18. W porównaniu do tego co było w UK I IRL to na prawdę jest fajne pudełko :) Nie jest źle, serio serio ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Średnio" wypadło grudniowe pudełko :(. Za 50 zł. mogłabym kupić sobie jakąś naprawdę fajną szminkę, cień, krem do twarzy :(. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z subskrypcji, wrrr ...

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdyby był lakier w kolorze suchego olejku byłoby o wiele bardziej świątecznie. Lakier nawet mi się spodobał.
    Chyba dając te wszystkie brokatowe kosmetyki myśleli że pięknie to będzie w zimowy wieczór upodobnić się do blasku choinki. Na pewno babcie czy ciocie przy wigilijnym stole będą zachwycać się naszą niesamowitą skórą muśniętą słońcem...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.