Bomb Cosmetcis - Strawberries & Cream Shea Body Butter

sobota, 28 grudnia 2013



Jako że aktualna zaokienna aura skłania bardziej do refleksji wiosennych niż zimowych, moja ochota na ciepłe, korzenne aromaty osłabła na rzecz znacznie łagodniejszych nut zapachowych. Łagodniejszych, ale nie mniej smacznych, czego dobitnym przykładem jest bohater dzisiejszej notki - bogate masło do ciała o zapachu świeżych truskawek i bitej śmietany. Jak by to powiedział Kot mojej Mamy gdyby potrafił mówić - om nom nom!


Kosmetyk, jak na ofertę marki Bomb Cosmetics przystało, zamknięty został w plastikowym słoiku z zatrzaskowym wieczkiem. Znam parę praktyczniejszych rozwiązań w kwestii przechowywania i higieny użytkowania, niemniej doceniam konsekwencję producenta i pomysł na ujednolicenie opakowań gamy kosmetyków do pielęgnacji ciała i twarzy. 


Jak sama nazwa wskazuje, kosmetyk przeznaczony jest do apetycznej pielęgnacji ciała. Pomimo pozornie lekkiego, zdecydowanie letniego zapachu, skład produktu prezentuje się imponująco bogato - 30% formuły zajmuje masło shea, a zaraz za nim olej słonecznikowy i naturalne olejki roślinne - różany i ylang ylang. Przyznam, że pod względem zawartości składników intensywnie nawilżających, masło bije na głowę dostępne w drogeriach produkty pielęgnacyjne

SKŁAD: Aqua, Butyrospermum Parkii, Polysorbate 80, Steareth-2, Parfum, Phenoxyethanol, Helianthus Annuus Seed Oil, Sodium Polyacrylate, Ethylhexyl Stearate, Ethylhexylglycerin, Trideceth-6, Cananga Odorata Flower Oil, Rosa Centifolia Flower Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Geraniol, Benzyl Benzoate, Amyl Cinnamal, Limonene, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Isoeugenol, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Linalool, CI 14700,  CI 17200


Kosmetyk ma postać gęstego masła o śnieżnobiałym kolorze. Pod względem konsystencji, produkt nie jest tak tępy jak popularne specyfiki pielęgnacyjne na bazie masła shea marki Organique, daleko mu jednak do puszystych, kremowych propozycji z drogeryjnych półek. Formułę porównałabym do nieco bardziej skondensowanego, klasycznego kremu Nivea. 

Zapach kosmetyku porwał mnie bez reszty. O ile tylko gustujecie w świeżo-truskawkowych aromatach, zakup masła do ciała Bomb Cosmetics rozpatrujcie w kategoriach konieczności :) Pierwsze nuty grają truskawki - świeże, delikatnie kwaskowe, zdecydowanie orzeźwiające. Po chwili daje o sobie znać kremowy zapach śmietanki, który łagodzi owocowe tony i nadaje całości smakowitego charakteru. Zapachu olejku różanego i olejku ylang ylang nie wyczuwam - truskawkowo-śmietankowy zapach zdominował je bez reszty :)


Masło stosuję po kąpieli, obfitą porcję wsmarowując w uprzednio oczyszczone i wypeelingowane ciało. Pomimo pozornie gęstej konsystencji, krem bez trudu sunie po skórze. Co zaskakujące, pomimo wysokiej zawartości nieco tępego masła shea, truskawkowo-śmietankowy krem błyskawicznie się wchłania pozostawiając delikatny, satynowy film. Po lekturze składu po produkcie spodziewałam się tłustej, słabo wchłaniającej się formuły wymagającego długotrwałego masażu. Tymczasem, kosmetyk sprawuje się bez zarzutu. 

Pod względem działania, Shea Body Butter zdeklasowało wszystkie aktualnie stosowane balsamy, masła i mleczka. Za sprawą wysokiej zawartości masła shea, produkt zapewnia mojej skórze wyraźny wzrost nawilżenia i komfortu. Specyfik znakomicie znosi uczucie spierzchnięcia i podrażnienia, a właściwości odżywcze dają o sobie znać na długo po aplikacji. 


Pomysł na testy truskawkowo-śmietankowego masła w środku zimy okazał się strzałem w dziesiątkę. Latem, gdy nawet moja sucha skóra redukuje swoje potrzeby w kwestii nawilżenia, stosowanie bogatego kosmetyku byłoby znacznie mniej celowe. Przy aktualnych warunkach pogodowych, w sezonie grzewczym, Shea Body Butter to mój must have

Wariant truskawkowo-śmietankowy to zaledwie jeden spośród bogatej zapachowej oferty marki Bomb Cosmetics. W najbliższym czasie mam zamiar skusić się na masła o kusząco brzmiących nazwach: Kokosowa plaża, Wakacje i Anielskie Rozkosze. Ha!


Jeśli, podobnie jak ja, borykacie się z problemem przesuszonej, ściągniętej skóry, gorąco polecam testy bogatego, odżywczego masła do ciała. Pomimo nieoczywiście zimowego zapachu, kosmetyk wędruje na listę zimowych ulubieńców. Fantastyczny produkt!

Znacie bogate kremy do ciała na bazie masła shea? Które zapachy polecacie?

- pojemność: 200 ml
- cena: ok. 39 zł
- dostępność: sklep internetowy aromatella.pl (KLIK), sklepy stacjonarne prowadzące sprzedaż kosmetyków marki Bomb Cosmetics (KLIK)


Podobne wpisy

39 komentarze

  1. kuszą mnie te masła, ale na razie mam sporo innych do zużycia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale temu nie potrafiłam się oprzeć, ech :)

      Usuń
  2. Mam to masło, czeka w kolejce :) Polecam również wersję Coco Beach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowa Plaża to mój kolejny obiekt pożądania! :)

      Usuń
  3. Podoba mi się. Uwielbiam masła do ciała :)
    Jednak, na chwilę obecną, mam spory zapas tego rodzaju mazideł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseł do ciała nigdy za wiele, coś o tym wiem :]

      Usuń
  4. Kusisz! :)

    PS. Zapraszam do mnie na ROZDANIE , do wygrania Baby Lips Maybelline, eyeliner Rimmel oraz piaskowy lakier :)
    Wesołych świąt !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam kurację do rąk z marakują - jest świetna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się nad specyfikiem do rąk. Miałam swego czasu kurację do stóp Na paluszkach i byłam z niej bardzo zadowolona.

      Usuń
  6. Te masełka są moim faworytem, teraz mogę polecić malinowy - cudownie pachnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowe kosmetyki prawie zawsze się udają :)

      Usuń
  7. Nie lubię maseł - są dla mnie za tłuste, za treściwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zależy od rodzaju skóry, moja, bardzo sucha masła wręcz uwielbia :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. No proszę, nie ja jedyna się nim zachwycam :)

      Usuń
  9. Bomb cosmetics ma super produkty... Myśle teraz nad babeczkami do kąpieli i szamponem w kostce... No i jeszcze zainteresowała mnie kuracja do ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szamponu w kostce nie testowałam, ale jeśli jest równie dobry jak pozostała oferta Bomb Cosmetics to niewątpliwie warto się skusić :)

      Usuń
  10. Kosmetyku nie znam, choć zapachem mnie zainteresowałaś, ale bardzo mi się spodobała ta podkładka, którą masz na zdjęciach. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkładki w komplecie kupiłam w Rossmannie. Pod kubek z herbatą i jako tło do zdjęć - jak znalazł :)

      Usuń
  11. Truskawka-to co tygryski lubią najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A śmietanka? Proszę nie dyskwalifikować śmietanki! :)

      Usuń
  12. Brzmi super, ostatnio mam tak suchą skórę ciała,że nic nie pomaga :/ kupię to masełko na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
  13. I co zrobiłaś ?!?!
    .... narobiłaś mi ochoty na truskawki :D

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie klasyczne masło shea kiepsko się wchłania może połączone z innymi składnikami będzie się lepiej wchłaniało. Kosmetyki bomb od dłuższego czasu kuszą i chyba wkońcu się skuszę na jakieś zamówienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe masło shea wchłania się koszmarnie, nawet po delikatnym podgrzaniu w dłoniach. Tutaj takiego problemu nie ma, kosmetyk pięknie sunie po skórze i błyskawicznie w nią wnika.

      Usuń
  15. Zapach by mnie kupił, zdecydowanie. Ale zapasy maseł i balsamów do ciała mi nie pozwolą na żadne zakupy

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.