Under Twenty - Multifunkcyjny Antybakteryjny Krem BB

środa, 6 listopada 2013



Dzisiejszy post to najlepszy dowód na to, że informacje dotyczące właściwości kosmetyku należy przyjmować z dużym dystansem. Wyjątkowo, tezę tę przyjmuję z dużą ulgą - gdyby nie ciekawość biorąca w nawias rzekome przeznaczenie produktu, nie miałabym możliwości poznać uroku Multifunkcyjnego Antybakteryjnego Kremu BB wchodzącego w skład linii Under Twenty. A że uroczy z niego delikwent - nie ulega wątpliwości!


Kosmetyk zapakowany jest w zgrabny kartonik zawierający podstawowe informacje na temat produktu. Z wnętrza wyjęłam tubkę wykonaną z miękkiego plastiku, zamykaną na zatrzaskową klapkę. W zestawieniu z recenzowanym niedawno kremem BB Missha z linii Signature (KLIK), propozycja marki Under Twenty wypada nieco skromniej, lecz nadal funkcjonalnie. Zresztą, jak mądrze śpiewa Bo Diddley (KLIK) - you can't judge a book by looking at the cover!


Zgodnie z (wziętą w nawias) opinią producenta, kosmetyk spełnia funkcję lekkiego kremu koloryzującego i pudru. Zważywszy na nazwę serii - ANTI ACNE - wnioskować można, że produkt dedykowany jest posiadaczkom cery problematycznej, w szczególności tłustej i trądzikowej. Nieco na przekór potrzebom grupy docelowej, w składzie zawarto składniki zaskakująco sprzyjające cerze suchej - kwas hialuronowy, algi, glicerynę, czy wosk candelilla. Producent postanowił zadbać o ochronę przeciwsłoneczną, niestety, ani na opakowaniu ani na ochronnym kartoniku nie znalazłam informacji o wysokości filtra, toteż dla bezpieczeństwa mojej skóry wolę przyjąć, że w składzie nie ma go wcale i zadbać o właściwy poziom ochrony z pomocą innych specyfików. 

SKŁAD: Aqua, C12-15 Akyl Benzoate, Glycerin, Isopropyl Palmitate, Triethylhexanoin, Cety PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Propylene Glycol, Polymethyl Methacrylate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Magnesium Sulfate, Polyglyceryl-4 Isostearate, Candelilla Cera, Ethylhexylglycerin, Triethoxycprylylsilane, Butylene Glycol, Sodium Hyaluronate, Laminaria Saccharina Exstract, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum, Benzyl Alcohol, Linalool, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexane Carboxyaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Hydroxycitronellal, CI 77891, CI 77492, CI 77491, CI 77499


Kosmetyk posiada przyjemną, niezbyt  ciężką formułę, która niewiele odbiega od konsystencji kremów nawilżających. Dodatkowym atutem produktu jest jego zapach - delikatny, łagodny, zdecydowanie uprzyjemniający aplikację. Krem występuje w dwóch wariantach kolorystycznych. Posiadany przeze mnie jaśniejszy odcień - jasny beżowy (nr 01) - zawiera zdecydowaną domieszkę tonów żółtych. Z uwagi na dobre wchłanianie i stapianie się z naturalnym kolorem skóry, naddatek żółtego pigmentu nie stanowi większego problemu. Równocześnie, producent mógłby wzbogacić gamę kolorystyczną o odcień neutralny, łączący charakterystyczne dla oryginalnych kremów BB tony beżowe i szare


Od lewej:

- Under 20 - Multifunkycjny Antybakteryjny Krem BB (odcień najjaśniejszy - nr 01)
- Missha - Signature Wrinke Filler BB Cream (odcień najjaśniejszy - nr 21)
- Holika Holika - Aqua Petit Jelly BB Cream (odcien najjaśniejszy - nr 01)
- iFiona - Moist Color Control Cream
- Dr Renaud - Apricot BB Cream
Krem aplikuję na uprzednio nawilżoną skórę twarzy, potraktowaną dodatkowo bazą z wysokim filtrem (KLIK). Podczas nakładania najczęściej sięgam po zwilżoną gąbeczkę do makijażu, choć z braku laku równie dobrze sprawdzają się palce lub pędzel. Krycie kosmetyku uważam za zadowalające - pigmenty zawarte w składzie z powodzeniem radzą sobie z zatuszowaniem drobnych przebarwień i niewielkich niedoskonałości skóry. Cera pokryta kremem wygląda naturalnie i świeżo - zapewne za sprawą jego żółtej tonacji

Pomimo obietnicy połączenia w formule produktu lekkiego kremu i pudru, kosmetyk pozostawia świetliste, delikatnie błyszczące wykończenie, które niewiele ma wspólnego z matem jaki zapewnia użycie pudru wykończeniowego. W zależności od preferencji, krem pozostawiam w wersji solo lub pudruję delikatnie meteorytowymi kulkami marki Guerlain. Niezależnie od wybranego wariantu, na mojej suchej skórze krem nosi się bez zarzutu niemal przez cały dzień

Rzekome właściwości antybakteryjne produktu doprawdy ciężko mi ocenić. Nawet jeśli kosmetyk istotnie wykazuje takie działanie, nie wpływa ono w żaden sposób na stan mojej suchej skóry. Podczas stosowania kremu nie zauważyłam przesuszenia, podrażnienia ani innych objawów świadczących o niedostosowaniu produktu do typu cery. Wręcz przeciwnie - jestem zdania, że krem zdecydowanie mi służy :)


Pomimo niespecjalnie naturalnego składu, właściwości przeciwtrądzikowych i zdecydowanie młodej grupy docelowej, Multifunkcyjny Antybakteryjny Krem BB uważam za jeden z najlepszych kosmetyków koloryzujących typu blemish balm/beauty balm dostępnych w sprzedaży stacjonarnej. Odpowiada mi zarówno jasny kolor, dobre właściwości kryjące, zaskakująco dobre działanie nawilżające, w końcu - uczucie komfortu podczas wykonywania i noszenia makijażu

Zdaję sobie sprawę, że jako posiadaczka cery bezproblemowej nie jestem najbardziej adekwatnym testerem właściwości kremu. Z drugiej strony, przypadł mi on do gustu do tego stopnia, że grzechem byłoby nie polecić go innym - nie tylko borykającym się z problemem trądziku - osobom. Gorąco rekomenduję, a producenta grzecznie upraszam o poszerzenie grupy docelowej o starszaki z cerą suchą i pozbawioną blasku - my również domagamy się atencji! :)

Które drogeryjne kremy BB polecacie? 

- pojemność: 75 ml (!)
- cena: ok. 15 zł
- dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, sklep internetowy producenta (KLIK i KLIK)




Podobne wpisy

56 komentarze

  1. Mam ten krem i mam do niego mieszane uczucia. Muszę jeszcze go poużywać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tego nie miałam, ale ze swojej strony polecam krem BB z Maybellne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jestem z niego (Dream Fresh) zadowolona :)

      Usuń
    2. Nie miałam, ale chętnie spróbuję. Muszę tylko wyzerować aktualne zapasy :)

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię krem BB z Astor. Dobrze kryje, ładnie dopasowuje się do skóry i długo się utrzymuje. Służył mi całe lato i stosuję go do tej pory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ten krem i od dłuższego czasu zbieram się za jego recenzję. Odczucia mam mieszane, początki były ciężkie i już prawie miał wylądować w koszu, ale dałam mu drugą szansę i nagle się okazało, że jest całkiem ok:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bebik z Maybelline ma spore grono miłośniczek!

      Usuń
  6. No to dodam swoje trzy grosze, jako posiadaczka cery tłustej. Koleżanka dała mi ten krem na spróbowanie, bo wiedziała, że tak jasny, żółty kolor to coś dla mnie. I faktycznie odcień ma świetny. I to w zasadzie tyle dobrego, co mogę o nim napisać. Na tłustej cerze zupełnie się nie sprawdza, niezdrowo się błyszczy, a z biegiem godzin znika. Krycie ma słabe i nie radzi sobie z częstymi problemami przetłuszczającej się skóry. Zgadzam się z Lilą, Maybelline 100 razy lepszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cammie, moja skóra znajduje się n drugim krańcu kontinuum - wszystko to, co Tobie w tym kremie przeszkadza, ja ogromnie doceniam. Szkoda tylko, że producent kosmetyk rekomenduje jako przeznaczony dla cery trądzikowej (czyli raczej tłustej niż suchej).

      Usuń
  7. Ja mam cerę trądzikową i tłustą i ten kremik świetnie się u mnie sprawdza. Nie ciemnieje. Wystarczy niewiele produktu, by zakrył niedoskonałości(oczywiście resztę zakrywam korektorem, ale dzięki niemu mam o połowę mniej roboty). Jeśli macie większa tendencję do świecenia się twarzy tak jak ja to polecam nakładać go naprawdę niewiele, bo mimo gęstej konsystencji da się go ładnie rozprowadzić;) Naprawdę krycie ma świetne;)
    Ja go kupiłam w hebe za jakies 11 zł i to jeden z lepszych mych zakupów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lily, jak widać po opinii cammie, nie każdej posiadaczce cery tłustej krem odpowiada. Ja jednak w pełni podzielam Twoją opinię.

      Usuń
  8. Kiedyś zraziłam się do produktów tej firmy i nigdy więcej już jej nie spróbuje, choćby nawet ktoś je wychwalał pod niebiosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który to kosmetyk tak bardzo Cię zraził?

      Usuń
  9. z racji żółtych tonów ten bebik nie jest dla mnie, wolę coś o różowych podtonach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie z tonacji tego kremu nie będziesz zadowolona. Zdaje się, że większość drogeryjnych bebików ma żółty ton.

      Usuń
  10. Mam ten krem, bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja go uwielbiam, o czym pieję na prawo i lewo :D Do suchej skóry wydaje mi się idealny, a i kolor ma naprawdę w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go jeszcze, ale prawie zawsze zastanawiam się nad jego kupnem w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem warto, choć wiele zależy od rodzaju skóry.

      Usuń
  13. Mam starą wersję, po godzinie świecę się masakrycznie, tak wysusza buzię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, że formuła kremu się zmieniła - jako posiadaczka suchej skóry odczuwam komfort wynikający z nawilżenia - o wysuszeniu nie ma mowy.

      Usuń
  14. Zgadzam się z Twoją opinią! To naprawdę dobry produkt i choć mam cerę zupełnie inną, niż Twoja, to u mnie też sprawdza się naprawdę nieźle. Wprawdzie mógłby mieć nieco bardziej matowe wykończenie, ale z tym na szczęście radzi sobie puder :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam się cieszę, że nie pozostawia matu, naturalny błysk zawsze w cenie! :)

      Usuń
  15. Oj nie... mam cerę mieszaną i jakimś czasie świecę się jak Las Vegas.

    OdpowiedzUsuń
  16. korci mnie ale jestem posiadaczką ceru tłustej + moja obsesja na punkcie matu ... to może być mieszana wybuchowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli poszukujesz matu, krem może być dla Ciebie zbyt bogaty. Z drugiej strony, po przypudrowaniu bezbłędnie trzyma mat (przynajmniej na mojej skórze).

      Usuń
  17. on zbiera tyle dobrych opinii, że zapisuję go sobie do kupienia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. O tak, to inwestycja na długie miesiące :)

      Usuń
  19. Słyszałam o nim same dobre opinie :). Bedę pamiętać, jak skończy mi się podkład, który zresztą niedawno kupiłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wszystkie opinie są pochlebne, ja jednak dokładam swoją, arcy-pozytywną :)

      Usuń
  20. Chętnie bym zobaczyła go na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, pod warunkiem nieco lepszego światła, dorzucić jakąś fotkę.

      Usuń
  21. Nie mialam, ale czytalam rozne opinie :P

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo dawno nie miałam żadnego kosmetyku under 20, kiedyś bardzo je lubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Narzeczony stosuje sporo kosmetyków z tej serii, ja, z racji wieku i potrzeb mojej skóry, nieco mniej :)

      Usuń
  23. Ja w jego kierunku nawet nie spoglądam bo to nie moja grupa wiekowa. Mam jednak z tej serii żel do mycia twarzy, który chyba Twój Narzeczony polecał i jest naprawdę świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narz jest miłośnikiem kosmetyków z tej linii, choć grupa wiekowa, jaką reprezentuje jest coraz odleglejsza od under twenty :)

      Usuń
  24. Ech, jak (prawie) wszystko i tak jest dla mnie za ciemny :-\ o bladziochów to dopiero producenci nie dbają ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem całkiem ładnie dostosowuje się do jasnego odcienia skóry.

      Usuń
  25. Kolor całkiem przyzwoity, w porównaniu z wieloma innymi BeBikami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Odcień zdecydowanie wyróżnia go na tle innych drogeryjnych kremów BB.

      Usuń
  26. Miałam go, ale średnio się polubiliśmy :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam i uwielbiam :) może gdyby dawał troszkę lepszy mat... ;) ale i tak go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  28. Na co dzień świetny ale na większe wyjście to nie za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja jestem jak najbardziej za.;) stosuję go już od paru lat i spisuje się znakominie w różnych sytuacjach.;) godny polecenia na 100%;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja jestem jak najbardziej za.;) stosuję go już od paru lat i spisuje się znakominie w różnych sytuacjach.;) godny polecenia na 100%;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.