Listopadowe Shiny!

czwartek, 21 listopada 2013



Przed paroma chwilami listopadowe pudełko trafiło w moje ręce. Ekipa ShinyBox postanowiła pójść śladami konkurencji i skomponowanie wkładu powierzyć... no właśnie, komu? Zdaje się, że specjalistom, choć niekoniecznie w dziedzinie urodowej. ShinyBox by DeeZee, bo taką właśnie nazwę nosi pudełko, powstał przy współudziale firmy, która sama o sobie pisze w kategoriach najlepszego sklepu internetowego z butami, torebkami i akcesoriami damskimi. W obliczu obuwniczo-akcesoryjno-kosmetycznego zamieszania nieco ironiczny przekąs - pasować jak kwiatek do kożucha - nabiera nowego, zupełnie nieoczekiwanego znaczenia :)


W listopadowym pudełku znalazło się pięć pełnowymiarowych kosmetyków i prezent w postaci trzech miniatur. 

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE


BingoSpa - Maska do twarzy ze 100% olejem migdałowym - sporej wielkości, plastikowy słoiczek mieści puchatą, przyjemnie pachnącą maskę do twarzy o właściwościach nawilżających i natłuszczających. Jako posiadaczka cery suchej z ogromnym entuzjazmem przyjmuję specyfiki na bazie maseł, olejów i olejków. Mam nadzieję, że kosmetyk trafi w potrzeby mojej skóry. Jedyny minus przyznaję za obecność trzech parabenów - najwyraźniej eko-rewolucja nie objęła jeszcze swym zakresem marki BingoSpa. 120 g maski kosztuje ok. 12 zł. 


AA - Body Care Program - Odżywczy balsam do ciała - przyjemności dla skóry suchej ciąg dalszy. Tym razem ekipa Shiny uraczyła mnie pełnowymiarowym opakowaniem balsamu do ciała dedykowanego posiadaczkom cery przesuszonej i podrażnionej. Z uwagi na formułę pozbawioną alergenów, parabenów i barwników, z działania kremu skorzystać mogą również wrażliwcy. Wygodne opakowanie z pompką mieści 250 ml balsamu. Koszt kosmetyku to ok. 24 zł. 


Mariza Selective - Puder ryżowy - pudry na bazie mączki ryżowej przebojem wdarły się na kosmetyczny rynek. Z właściwości matujących i utrwalających ryżu postanowiła skorzystać również rodzima marka - Mariza. Niestety, po lekturze składu nabrałam wątpliwości co do interpretacji słowa utrwalić - na osiem składników, pięć to parabeny. Póki co, moja skóra nie wymaga intensywnego konserwowania, dlatego puder odłożę na lepsze czasy. Gdybyście chcieli jednak zmumifikować to i owo - z całą pewnością warto sięgnąć po ten mocno uwieczniający specyfik :) Plastikowy słoiczek z sitkiem mieści 5 g konserwantów z niewielkim dodatkiem ryżowej mączki. Jego koszt to ok. 18 zł


La Rosa - Cień mineralny sypki - nie jestem zwolenniczką sypkich cieni do powiek, ale przyznam, że piękny, chłodno-czekoladowy odcień o nazwie Pyrite (nr 89) przypadł mi do gustu do tego stopnia, że najbliższy makijaż planuję wykonać z fokusem na przydymione, jesienne smoky. Plastikowy, odkręcany od góry słoiczek mieści 3 g drobno zmielonego cienia i kosztuje ok. 25 zł. 


La Rosa - Nail Color - wisienką na listopadowym DeeZee-boxie jest lakier do paznokci w pięknym, wiśniowym - a jakże! - kolorze. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z kosmetykami tej marki, z tym większą przyjemnością przystąpię do malowania paznokci. Buteleczka o pojemności 10 ml kosztuje ok. 18 zł. 

MINIATURY


W ramach prezentu, ShinyBox dołączył do pudełka kilka saszetkowych kosmetyków - duo maseczek do twarzy o działaniu detoksykującym i wygładzającym zmarszczki marki FlosLek, szampon i odżywkę do włosów bliżej nieznanego producenta - Romantic Professional oraz próbkę kremu przeciwzmarszczkowego do twarzy sygnowaną przez Corine de Farme. 


Doprawdy nie wiem, jaka idea przyświecała połączeniu wysiłków ShinyBox i DeeZee. Liczę jednak, że współpraca będzie miała swoją kontynuację i wkrótce na stronie sklepu obuwniczego znajdę linię butów zaprojektowaną przez ekipę Shiny. Prognozuję dużo błysku! :)

Co do samego pudełka, zawartość uważam za idealnie wyważoną. Znalazło się miejsce dla pielęgnacji twarzy i ciała, nie zawiodły kosmetyki do makijażu, miłym zaskoczeniem jest również lakier do paznokci doskonale wpisujący się w jesienne trendy. Dodatkowym atutem pudełka jest obecność samych pełnowymiarowych produktów. Po podliczeniu, ich wartość wynosi ok. 97 zł - prawie dwukrotnie więcej niż koszt zakupu boxa.

Jeśli listopadowe pudełko sygnowane przez DeeZee przypadło Wam do gustu, możecie zamówić je TUTAJ. Myślę, że w tym miesiącu zdecydowanie warto!

Jak się Wam podoba zawartość listopadowego pudełka?



Podobne wpisy

40 komentarze

  1. kupiłam swego czasu 2 pary DeeZee i to był jeden z najgorszych zakupów ever. Jakość poprostu żadna :/
    nie wiem dlaczego blogerki modowe tak licznie reklamuja to obówie, to znaczy wiem ale za żadne pieniądze bym takiego chłamu nie firmowała echhh musiałam się wyżalić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. popieram, sliczne ale 4x odsyłałam i juz postanowiłam, ze nigdy więcej

      Usuń
    2. Jak to dlaczego reklamują? :) Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. :)

      Usuń
    3. Dostają za darmo to reklamują :)

      Usuń
    4. Nie wiedziałam, że DeeZee prowadzi współpracę z blogerkami.

      Usuń
    5. ja na swoje pudełko czekam z niecierpliwością :) a co do deezee popieram - plastik fantastik, a nie obuwie ;/

      Usuń
    6. Znam ból zakupu butów w DeeZee- pięknie wyglądają na stronie, na żywo to zupełnie inna opowieść. Raz kupiłam i nigdy więcej.

      Pudełko całkiem przyzwoite, poza ryżowym pudrem wszystko mi pasuje.

      Usuń
    7. a ja kupiłam u nich kilka par butów i w niektórych będę chodziła już kolejny rok :) chyba jakieś pechowe egzemplarze trafiłyście :]

      Usuń
    8. niecieprku-swego czasu chyba wszystkie je na blogach pokazywały ;)

      Usuń
    9. A ja mam kilka par kupionych na DeeZee i nie narzekam:). Może zadowalam się szajsem, kto wie ;P.
      Nie wiem co ma DeeZee do Shiny, nie bardzo rozumiem tej dziwnej idei.. ale zawartość wydaje się w miarę, szczególnie ten sypki cień mi się podoba.

      Usuń
  2. w tym miesiącu naprawdę się postarali :) chyba każdy znajdzie coś dla siebie. szkoda tylko, że ten puder ma taki brzydki skład.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż żałuję, że po klapie październikowego pudełka nie zamówiłam dla siebie tego, bo dość fajne rzeczy w nim są. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żaden z produktów nie przypadł mi do gustu. No może cień, ale też nie przepadam za sypka konsystencją :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja w swoim pudełku zamiast balsamu AA miałam krem do ciała Dear Body London o bardzo słodkim zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem konkurencja w tym miesiącu wygrała, trafiła idealnie w moje potrzeby. I nie mówię tego bo mam tam subskrypcje, bo czasami zerkam na shiny i żałuję że wybrałam konkurencje :D Box fajny, ciekawa jestem cienia i pudru. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ha! mam prawie to samo pudelko - tylko kolor cienia trafil mi sie inny:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi się zawartość tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkiem fajne. Puder ryżowy mam i bardzo sobie chwalę

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniale się czyta Twoje opisy boxów - zawsze na nie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dobrze, że nie zdecydowałam się na zakup pudełka. Nic poza cieniem mi się nie podoba.
    Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No szok! Ale luksusowe kosmetyki! Z pewnością nie stać by mnie było na żaden z nich..., aż ślinka cieknie ;) Śmiem twierdzić, że te wszystkie kosmetyki są tak samo luksusowe jak obuwie ze sklepu DeeZee

    OdpowiedzUsuń
  13. Pudełko mogło się opłacić, jedna z lepszych zawartości, choć mnie i tak żaden box nie kusi, zaspokojam swoją ciekawość patrząc na posty u innych:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wydaje mi się, że mam identyczne pudełko!;) Kolor lakieru i cieni jest przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja jestem ciekawa tego pudru ryżowego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie wygląda te pudełko :) Najbardziej zaciekawił mnie puder ryżowy i mam nadzieję, że coś nie co na ten temat napisze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cień mnie urzekł. Pokazuj go jak najszybciej. I ten lakier! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziwna kooperacja :/ skąd w ogóle pomysł na sklep obuwniczy? Nie ważne jak, ważne, żeby gadali ;)
    zawartość taka sobie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudełko zupełnie nietrafione... dobrze, że nie kupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mmmm miło jest dostac takie pudeleczko ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe, różnorodne pudełko. Co prawda nic poza pudrem ryżowym mnie nie kusi, ale obiektywnie oceniając, nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ładny masz kolor, tego cienia, mi też się trafił ładny odcień, ja mam kolor oliwkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi się zawartość podoba umiarkowanie :) Maska do twarzy super, balsamów mam tak dużo, że w razie końca świata jako jedyna przetrwam jak będę je jadła :P, puder "ryżowy" miałam, był nawet niezły, lakier ma fajny kolor i na pewno się nie zmarnuje, ale już cień dostałam w odcieniu smoliście czarnego matu i pewnie do niczego innego niż kreski go nie użyję. Źle nie jest, ale mogłoby być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pudełeczko jest dość ciekawe :) może się skuszę na nie, kto wie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Pudelko kompletnie nie dla mnie. I to sa wysokopolkowe kosmetyki? Hehe, dobreee :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi się tak średnio podoba zawartość.) Dla mojej skóry to tam raczej nic nie ma.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.