Kringle Candle Company - Wax Potpourri Melt

poniedziałek, 18 listopada 2013



Jeśli znacie Yankee Candle, tym bardziej nie powinna być Wam obca marka Kringle Candle Company, wszak twórcą obu jest ta sama persona - Mike Kittredge. Korzystając z pogody, zafundowałam sobie ostatnio klimatyczny spacer po krakowskim Kazimierzu. A że zbiegiem okoliczności przy jednej z ulic, przez które przebiegała trasa mojego marszu mieści się sklep ze świecami, woskami i akcesoriami - poczyniłam mikro-zakupy z tartami zapachowymi Kringle w roli głównej :)


Wax Potpourri Melt od tradycyjnych, dobrze znanych wosków Yanke Candle odróżnia kilka elementów:

- po pierwsze, wszystkie tarty posiadają mleczny odcień;

- po drugie, zamknięte są w uroczych, plastikowych opakowaniach, które zachowują ich świeżość i pozwalają na bezpieczne przechowywanie niezużytego wosku;

- po trzecie, każda tarta zawiera wygodną podziałkę, dzięki której odłamanie fragmentu nie przysparza najmniejszego problemu. Tym sposobem, po podzieleniu otrzymujemy pięć, względnie równych kawałków;

- po czwarte, woski wyróżniają fantastyczne zapachy - nieco inne niż te, które w ofercie posiada marka Yankee Candle.


Spośród dziesiątek dostępnych zapachów zdecydowałam się na dwa - słodki, mocno waniliowy Creme Brulee oraz kawowo-dyniowy Pumpkin Latte. Obie tarty pachną intensywnie, ale nie męcząco. Kiedy tylko zużyję aktualne zapasy, powędruję po repetę - obowiązkowo sięgnę po genialny w swojej prostocie śliwkowy wosk Sugar Plum, rozgrzewający Mulling Spices i świąteczny Gingerbread


Aktualnie czekam na nowy kominek - zamówiłam go jakiś czas temu na jednej z zagranicznych stron internetowych z myślą o umilaniu chłodnych, jesienno-zimowych wieczorów. Myślę, że razem z moimi nowymi woskowymi nabytkami stworzą duet idealnie przytulny. Zdaje się, że popadłam w nowe uzależnienie, a niech to :)

Znacie woski zapachowe marki Kringle? Które zapachy polecacie?

- pojemność: 40 g
- cena: 11 zł
- dostępność: stacjonarne salony Yankee Candle, sklepy internetowe


Podobne wpisy

50 komentarze

  1. Nie znam zupełnie :)
    Wybrałaś bardzo przyjemne aromaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słodkie i aromatyczne - idealne na chłodne wieczory :)

      Usuń
  2. OMG! pierwsze widzę, pierwsze słyszę!
    ale mnie zaintrygowałaś :3
    lecę pędzę szukać czy i umnie takie cuda są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pff, u Ciebie w tym wonderlandzie jest wszystko :)

      Usuń
    2. ojacie.. są :D
      i mają ogromny wybór tu w USA
      oj już chyba wiem gdzie zrobię kolejne pachnące zamówienie :)
      dzięki za tego posta :* gdyby nie Ty, nie miałabym o nich pojęcia

      Usuń
  3. Dopiero niedawno usłyszałam o tej marce :)
    Z chęcią przetestuję jakiś zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile tylko uda Ci się na jakiś zdecydować - do wyboru masz dziesiątki propozycji :)

      Usuń
  4. Nie znam tych wosków, ale chętnie poznam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A zdradzisz dokładnie w jakim sklepie na Kazimierzu kupiłaś? :)
    czyżby był to ten na Miodowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Freak, swoje woski kupiłam w sklepie przy ulicy Miodowej, nie jestem pewna jego nazwy, w każdym razie na pewno ma coś wspólnego z zapachem :)

      Usuń
  6. Słyszałam o nich. Te zapachy są zachęcające i na pewno je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachy, zwłaszcza te słodko-deserowe, są trafione w dyszkę :)

      Usuń
  7. Dobrze wiedzieć że są w Krakowie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dokładnie tak! Można podejść i węchowo obadać każdy jeden egzemplarz :)

      Usuń
  8. kupiłam ostatnio trzy, w tym właśnie śliwkowy i póki co jestem zauroczona zapachami, ale jeszcze ich nie paliłam, więc tak naprawdę dopiero będą miały swój test :D i chyba nawet dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaluję, że ostatecznie nie przygarnęłam śliwki, następnym razem na pewno po nią sięgnę!

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę u Cibie ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o nich, ale chętnie przejdę się do tego sklepu, żeby sobie "poniuchać" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nuż znajdziesz swój ulubiony zapach :)

      Usuń
  11. O ciekawe ;) jeszcze nie miałam, dopiero miałam woski Yankee Candle i sampler.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam zapach Warm Cotton :) moim zdaniem są bardziej intensywne w zapachu od YC. Pisałam o tych woskach tu : http://rosssa87.blogspot.com/2013/11/kringle-candle-woski.html

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo nie znam :) ale wyglądają w opakowaniu kusząco

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie się zastanawiam nad spróbowaniem tych wosków, uwielbiam yc a te mają super zapachy słodkie i takie jedzeniowe :) na stronie zapach domu mają ich zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też je bardzo lubię :) Zwłaszcza za to, że w przeciwieństwie do YC, łatwo odłamać kawałek. Mój ulubiony to Atkins Cider Donut- idealny na jesień i zimę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzę jego zapach przy najbliższej okazji :)

      Usuń
  16. Nie mam, ale fajnie by było mieć jakieś woski :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie znam tych wosków, ale YC uwielbiam, więc może i na te się skuszę? Jeśli tylko uda mi się je znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woski Kringle są dostępne w sprzedaży stacjonarnej i internetowej, nie powinnaś mieć problemu z ich znalezieniem.

      Usuń
  18. Mnie osobiście woskowy szał nie chwycił, ale chętnie sprawdzę temat, bo to ciekawy pomysł na prezenty na święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zastanawiam nad podarowaniem kilku wosków w ramach świątecznych prezentów.

      Usuń
  19. Oby woski pachniały "normalnie" - tea lighty na sucho bardzo aromatycznie, po odpaleniu zapach znika. Mam właśnie świeczkę o zapachu bzu tuż obok głowy i nic :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem zapachy pachną subtelnie, ale jednak pachną.

      Usuń
    2. Może trafiłaś na jakiś niewypał? :( Ja kupiłam ostatnio "Gorącą czekoladę" i zapach był intensywniejszy od niejednego wosku. Po 2h musiałam świeczkę zgasić, bo w pokoju nie dało się wytrzymać od siły aromatu (choć zapach był prześliczny!). Może spróbuj jeszcze raz i z innym zapachem? :)

      Usuń
  20. Oo, fajna propozycja i chyba dużo praktyczniejsze rozwiązanie od YC - ze względu na podziałki i pudełeczko :) Mój yankee przesmrodkował całą szafę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w zeszłym roku kilka wosków Yankee, ale nie przechowywałam ich prawidłowo, ponieważ zapachy szybko zwietrzały.

      Usuń
  21. Wąchałam je ostatnio podczas wizyty na Miodowej - bardzo ciekawe, miłe zapachy, nie tylko jedzeniowe ale i te "męskie" - nie kupiłam żadnego, ale pewnie skuszę się na jakiś przy następnej wizycie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo nie mogłam się zdecydować, który wosk wybrać - wszystkie mnie kusiły :)

      Usuń
  22. Słyszałam o nich, ale nic poza tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróżę im karierę na miarę wosków YC :)

      Usuń
  23. Na pewno wpadną w moje ręce! Jutro lecę do sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam ich, ale to tylko kwestia czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  25. ja juz od jakiegos czasu sie czaje i po wyplatce kupie kilka zapachow :) wydaje mi sie ze zdecydowanie przerzuce sie na kringle glownie ze wzgledu na wygode ,bo to ze maja cudne zapchy to akurat wierze na slowo :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam do tej pory dwa i trzeba przyznać, że jakością nie ustępują YC, a bywają nawet bardziej intensywne. Na pewno zakupię jeszcze kilka zapachów, takich, które ciężko znaleźć u Yankee...

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja jeszcze nie znam, ale jak tak dalej pójdzie i wciąż będę czytać zachwyty na ich temat, to na pewno niebawem poznam :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.