iFiona - Moist Color Control Cream

poniedziałek, 11 listopada 2013


Serię BB-recenzji zamyka krem, do którego żywię szczególny sentyment. Kosmetyk polubiłam do tego stopnia, że po zużyciu pierwszego opakowania bez zbędnej zwłoki sięgnęłam po kolejne. Moist Color Control Cream marki iFiona przypadnie do gustu wszystkim posiadaczkom bardzo jasnego odcienia skóry - to prawdziwa gratka dla bladolicych :)


Kosmetyk zamknięty jest w uroczej, niebieskiej tubce zamykanej na plastikową zakrętkę, zabezpieczonej dodatkowo kartonikiem zawierającym podstawowe informacje na temat produktu. Swoje pierwsze wrażenie na temat kremu opisywałam TUTAJ - od ponad półtora roku moje zapatrywania się nie zmieniły - opakowanie uważam za niezwykle udane!


Krem opatrzony jest literami CC, nawiązującymi do idei Color Control Cream. W porównaniu z kosmetykami BB, producenci kremów CC podkreślają następujące właściwości:

- kremy CC są lżejsze i posiadają tak bogatej, treściwej konsystencji jak (niektóre) kremy BB
- kremy CC posiadają silniejsze właściwości wybielające
- kremy CC wykazują dużo większe właściwości rozświetlające cerę
- kremy CC kryją zdecydowanie mocniej
- kremy CC skuteczniej nawilżają
- kremy CC dłużej utrzymują się na skórze 

Zgodnie z obietnicą producenta, Moist CC Cream marki iFiona wykazuje działanie nawilżające, wybielające, regenerujące, wyrównujące koloryt oraz ochronne. Za właściwości kremu odpowiadają zawarte w formule ekstrakty - z białej i zielonej herbaty, wąkrotki azjatyckiej, oraz inne, sprzyjające skórze składniki - pochodna mocznika, allantoina oraz filtr mineralny - tlenek tytanu. Ponadto, producent pyszni się dodatkiem EFG - Epidermal Growth Factor - nabłonkowego czynnika wzrostu odpowiedzialnego za tempo odnowy komórek skóry. 

W porównaniu z tradycyjnymi kremami BB, lista składników użytych w formule Moist CC Cream jest zaskakująco krótka:

SKŁADWater, Dimethicone, EGF, Centella Asiatica Extract, White Tea Extract, Green Tea Extract, Dipotassium Glycirrhizate, Butylene Glycol, Allantoin, Titanium Dioxide, Dimethiconol, Hydroxyethyl Urea, Parfum 


Konsystencja kremu jest specyficzna - w pierwszej chwili przypomina bardzo lekki, puszysty krem, po rozsmarowaniu staje się jednak nieco bardziej tępa i wilgotna - podczas aplikacji krem uwalnia kropelki wody dodatkowo nawilżające skórę. Zapach kosmetyku ogromnie mi odpowiada - jest delikatny, nienachalny, bardzo przyjemny. 

Producent odważnie postawił na jeden, w dodatku bardzo jasny odcień produktu. Kolor przypadnie do gustu posiadaczkom porcelanowej, królewno-śnieżkowej cery. Odcień zręcznie łączy tony żółte i różowe. Na tle innych kremów koloryzujących, Moist CC Cream wypada naprawdę blado :)

Od lewej:

- Under 20 - Multifunkycjny Antybakteryjny Krem BB (odcień najjaśniejszy - nr 01)
- Missha - Signature Wrinke Filler BB Cream (odcień najjaśniejszy - nr 21)
- Holika Holika - Aqua Petit Jelly BB Cream (odcien najjaśniejszy - nr 01)
- iFiona - Moist Color Control Cream
- Dr Renaud - Apricot BB Cream (odcień najjaśniejszy - Natural)
Krem nakładam na uprzednio nawilżoną i pokrytą bazą skórę twarzy. Spośród dostępnych narzędzi aplikacji, najlepiej sprawdzają się własne dłonie. Pod wpływem ciepła skóry, rozcierany krem uwalnia drobne kropelki wody, które po chwili wnikają w skórę twarzy, ale zarazem wydłużają i utrudniają proces rozprowadzania kosmetyku. W porównaniu do kremów BB, jakie miałam okazję stosować, aplikacja Moist CC Cream przebiega dość topornie, co zważywszy na lekką konsystencję produktu, nieco zaskakuje.

Rezultat wynagradza wszelkie niedogodności związane z nakładaniem kremu. Kosmetyk spełnia większość zadeklarowanych zadań. Z uwagi na dodatek pochodnej mocznika oraz allantoiny, ładnie nawilża skórę, zapewniając jej długotrwałe uczucie komfortu. Efekt nie jest, co prawda, tak intensywny jak w przypadku recenzowanego ostatnio kremu BB Missha z linii Signature (KLIK), niemniej potrzeby mojej suchej skóry zdecydowanie zaspokaja

W kwestii właściwości wybielających, trwałego rezultatu nie zaobserwowałam. Z drugiej strony, z uwagi na jasny pigment zawarty w formule, kosmetyk optycznie rozjaśnia cerę zapewniając świeży, wypoczęty look. Krycie kremu oceniam jako umiarkowane - nie jest silniejsze niż w przypadku większości produktów BB, jednak dla skóry bez większych niedoskonałości - wystarczające

Zapewnienie producenta o ochronie przeciwsłonecznej biorę w nawias - na opakowaniu brak informacji na temat wysokości filtra UVA i UVB. Podobnie, nie jestem w stanie ocenić właściwości regeneracyjnych, choć obecność EGF w składzie kremu bardzo mnie cieszy


Moist CC Cream marki iFiona zdecydowanie polecam posiadaczkom jasnej, suchej lub normalnej skóry bez większych niedoskonałości. Kosmetyk zapewnia naturalne, świeże wykończenie - raczej rozświetlające niż matujące, choć o mocnym efekcie nie ma mowy. Poza wskazanymi właściwościami krem wykazuje dodatkową - skutecznie rozjaśnia zbyt ciemne podkłady i kosmetyki koloryzujące. Z tego względu, warto mieć go w pogotowiu, zwłaszcza zimą, gdy znakomita większość produktów kolorowych okazuje się zbyt ciemna lub pomarańczowa


Po wyzerowaniu aktualnie zużywanej tubki najpewniej sięgnę po kolejną - na polskim rynku kosmetycznym zdecydowanie brakuje równie jasnych kremów tonujących i podkładów. Jeśli poszukujecie produktu do codziennego stosowania, zapewniającego świeży, naturalny wygląd cery - gorąco polecam. Zdecydowanie warto przyjrzeć się kremom CC z bliska!

Znacie linię kremów CC marki iFiona?

- pojemność: 40 g
- cena: ok 50 zł
- dostępność: portal aukcyjny eBay, internetowe drogerie prowadzące sprzedaż kosmetyków azjatyckich


Podobne wpisy

18 komentarze

  1. bardzo przekonujaca recenzja. Chetnie bym pomyslala o jego kupnie, ale moja i Twoja cera to dwie inne bajki i chyba nie chce ryzykowac... :(
    Od dluzszego czasu krece sie jednak wokol BBcreamu ktory poleca nissiax83, sluzy jej zdecydowanie to co mi, mamy podobne profile skory i przez to cos czuje ze jej propozycja moze byc rowniez dla mnie strzalem w dziesiatke ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa recenzja musze sie mu lepiej przyjrzec

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy krem , wcześniej o nim nie słyszałam, nie znalazłam jeszcze dobrego kremu z kolorem dla mnie, może ten by się sprawdził, może spróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja używam z Bell CC i też mam jasny odcień, dla mnie rewelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście odcień rzadko spotykany w takiej formie podkładów. Wiem coś o tym, bo sama takich poszukuję czasem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Juz samo opakowanie mńie skusiloby do przetestowania

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem ciekawa jak wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. szalejesz tymi kremami bb/cc ;)
    ja nie używałam żadnego z tych koreańskich, ale chyba to nie dla mnie..

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie byłby o wiele za jasny, więc raczej się nie skuszę. Dla odmiany szukam ciemnych BB, których w Azji jak na lekarstwo :P

    OdpowiedzUsuń
  10. osobiscie nie przepadam za kremami BB ale o tym jeszcze nie słyszałam a do blodalicych raczej zdecydowanie naleze :)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się ten odcień.
    I cena nie jest wygórowana.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny odcień, także w sam raz dla mnie, może zdradzę misshę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam, ale jestem dość blada, więc może może..:)

    OdpowiedzUsuń
  14. widzę kota i już mi się oczy świecą ^^ co więcej mój miał się nazywać fiona haha, ale wyszedł fifek :D to tak niekosmetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.