W nastroju NORMAMAT - Dr Irena Eris - NORMAMAT krem-nektar nawilżająco-matujący

czwartek, 24 października 2013



Co do zasady, ani ja, ani Narz nie bierzemy udziału w konkursach. Tym razem postanowiliśmy jednak zjednoczyć umysły, połączyć siły i uderzyć z podwójną kreatywnością :) Przedmiotem recenzji, którą znajdziecie poniżej jest najnowsza linia kosmetyków pielęgnacyjnych marki Dr Irena Eris, a dokładnie jej zacny przedstawiciel - NORMAMAT krem-nektar nawilżająco-matujący. Pierwsze wrażenia Narza - posiadacza skóry mieszanej i zarazem autora tekstu - musieliśmy ograniczyć do regulaminowego 1000 znaków. Czego nie udało się napisać, niech dopowiedzą zdjęcia mojego autorstwa. Zapraszamy do lektury - koniecznie z przymrużeniem oka!

---------------------------------------------------------------------



III w. p. n. e. – Archimedes kąpie się w wannie i odkrywa prawo wyporu

I w. p. n. e. - Kleopatra kąpie się w mleku i odkrywa, że imię Juliusz brzmi intrygująco

rok 1665 – Robert Hooke odkrywa komórki roślinne. W tamtych czasach o higienę dbano za pomocą pudrów i pomad

rok 2013 - Dr Irena Eris tworzy NORMAMAT krem-nektar nawilżająco-matujący



Czy NORMAMAT krem-nektar nawilżająco-matujący zasługuje na to, by znaleźć się na liście przełomowych wydarzeń naukowo-higienicznych? Przekonałem się na własnej skórze.


Produkt znajduje się w eleganckim, walcowatym pojemniku z wygodną pompką o pojemności 30 ml (śruba Archimedesa niepotrzebna!). Dzięki miękkoplastycznej konsystencji - bliżej jednak płynnej niż plastycznej - wchłania się łatwo, szybko i nie pozostawia na skórze nieprzyjemnego filmu. Zapach kremu jest orzeźwiający i wywołuje skojarzenia śródziemnomorskie (w sensie morskiej bryzy, tamtejszej roślinności i słońca). 


Produkt ma nawilżać i matowić – te obietnice spełnia, dzięki czemu sami możemy decydować, z pomocą czego chcemy błyszczeć w towarzystwie. Przypuszczam, że Hooke zrezygnowałby dla niego i z pudrów, i z pomad. 

Małe zwycięstwo Dr Ireny.


Podobne wpisy

36 komentarze

  1. nie miałam okazji aby stosować kosmetyki tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, to linia NORMAMAT to zupełna nowość dostępna w drogeriach od niedawna. A co do samej marki - zadomowiła się na polskim rynku kosmetycznym na dobre (i dobrze!) :)

      Usuń
  2. Naprawdę wygląda intrygująco, choć nie do mej cery ale zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja (niecierpkowa) sucha cera również nie nadaje się do kuracji nawilżająco-matującej, ale Narz - posiadacz skóry mieszanej - krem bardzo chwali.

      Usuń
    2. nawilża, matuje ok, ale czy zapycha? Niech się Narz wypowie :P

      Usuń
    3. Tu Narz: nie zapycha i nie zakleja. Przed nałożeniem trzeba jednak mieć czystą twarz (niecierpek tak twierdzi).

      Usuń
  3. Ciekawi mnie ta linia kosmetyków. Czy ten krem jest do cery tłustej albo mieszanej? I cenowo jak się prezentuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem-nektar nawilżająco-matujący na dzień dedykowany jest raczej posiadaczkom/posiadaczom cery mieszanej. 30 ml kosmetyku kosztuje ok. 65 zł.

      Usuń
  4. Uśmiałam się :) Bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy :) Nam przy tworzeniu recenzji było równie wesoło :]

      Usuń
  5. Świetnie napisane i zilustrowane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Narz chętnie napisałby więcej, niestety, ograniczyły nas wymogi konkursowe :)

      Usuń
  7. Cóż za historyczny przełom :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Twój Narz zna się na rzeczy ;)
    Z chęcią po ten produkt sięgnę, ja mam akurat cerę mieszaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosta sprawa, Narz powinien zrobić karierę w kosmetyce, taki talent się marnuje :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Widzieliśmy, czytaliśmy, śledzimy poczynania konkurencji :D

      Usuń
  10. Haha, świetnie napisane :) A krem mnie ogromnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narz póki co poleca, choć, jak sam twierdzi, pełny osąd wyda po zużyciu zawartości opakowania :)

      Usuń
  11. ja jakoś do dzisiaj nic z tej firmy nie miałam. ;o

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, jestem ciekawa, jak cena tego cuda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy Twój narzeczony jest inżynierem/biologiem? Jakieś takie dziwne pytanie mi się nasunęło na myśl po tym tekście :D naukowym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, choć zdecydowanie się do takiej branży nadaje :]

      Usuń
  14. o proszę, u nas też facet testuje ten produkt, świetnie się sprawdza:) buźki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Krótko, na temat i z humorem, a co najważniejsze, czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie no, to ja już nic lepszego nie wymyślę :D Genialne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pozytywna recenzja;) i zdj świetne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. NIe miałam przyjemności mieć styczność z tymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.