Dr Irena Eris - SPA Resort - Japan - Aksamitne mleczko do mycia ciała

sobota, 7 września 2013


Jeśli miałabym podać nazwę jednej linii kosmetycznej, której produkty nigdy mnie nie rozczarowały, bez wahania wskazałabym na SPA Resort marki Dr Irena Eris. Brak rozczarowania to mało - balsamy, kremy i peelingi wchodzące w skład tej kolekcji zachwycają mnie do tego stopnia, że pomimo stosunkowo wysokiej ceny często goszczą w moich łazienkowych przestworzach. Po udanych doświadczeniach z linią Capri (KLIK i KLIK), Hawai (KLIK) oraz Indonesia (KLIK), nie mogłam odmówić sobie bliskiego spotkania z wiśniową Japonią


Aksamitne mleczko do mycia ciała zamknięte jest w eleganckiej tubie wykonanej z miękkiego plastiku, postawionej na srebrnej zakrętce. Całość dodatkowo opakowana jest w elegancki kartonik zawierający podstawowe informacje na temat produktu. Design linii jak zwykle nie zawiódł - motyw kwiatów wiśni trafnie zapowiada pachnącą, kremową zawartość opakowania


Kosmetyk przeznaczony jest do codziennego oczyszczania skóry ciała. W składzie, poza składnikami myjącymi zawarto wyciąg z wiśni, olej ryżowy i olej Canola. Na plus zaliczam brak SLS oraz znaczny dodatek oleów - na uwagę zasługuje fakt, że olej Canola umieszczono na drugim miejscu w składzie, zaraz po wodzie.

SKŁADAqua, Canola Oil, Sodium Trideceth Sulfate, Sodium Chloride, Sodium Lauroamphoacetate, Cocamide MEA, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Dicaprylyl Ether, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Ethylhexylglycerin, BHA, Propylene Glycol, Malpighia Punicifolia (Acerola) Fruit Extract, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, Parfum (Fragrance), Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, CI 16035, CI 17200.


Kosmetyk ma postać gładkiego, błyszczącego kremu o przyjemnie różowym kolorze. Efekt wizualny to mało - liczy się zapach! Mleczko pachnie znakomicie! Pierwsze skrzypce grają kwiaty wiśni - świeże, delikatne, bardzo zmysłowe. Zapach dopełniają nuty kremowe i łagodnie owocowe. Całość tworzy miękką, prawdziwie relaksującą kompozycję


Pomimo gęstej, kremowej formuły kosmetyk wybornie się pieni. Już niewielka ilość nałożona na gąbkową lub siateczkową myjkę w połączeniu z ciepłą wodą wytwarza chmurę kremowej, mlecznej, pachnącej piany. Pomimo sporej zawartości oleju Canola, nie zaobserwowałam znaczącej poprawy nawilżenia. Kosmetyk z całą pewnością nie wysusza, co zaliczam mu na plus. Po prysznicu skóra jest miękka i gładka. Na upartego, mogłabym zrezygnować ze stosowania balsamu, mając jednak pod ręką krem o zapachu kwiatów wiśni z przyjemnością kontynuuję domowe SPA :) 


Aksamitne mleczko do ciała idealnie wpisuje się w luksusowy, wysokopółkowy charakter kosmetyków z linii SPA Resort. Pod względem jakości i komfortu stosowania bije na głowę znakomitą większość wszystkie drogeryjne żele pod prysznic. Z uwagi na dopracowaną szatę graficzną i uniwersalnie przyjemny zapach, produkt znakomicie nada się na prezent - również dla siebie samej. Serdecznie polecam!

Znacie najnowszą, japońską linię kosmetyków Dr Irena Eris? Pozwólcie sobie na odrobinę kosmetycznej przyjemności, zdecydowanie warto :)

- pojemność: 200 ml
- cena: ok 45 zł
- dostępność: sieć perfumerii Douglas, sklepy internetowe


Podobne wpisy

26 komentarze

  1. Ta seria kosmetyków pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Moja Droga, muszę przyznać Ci rację. Odkąd spróbowałam maski do ciała z serii Body Art i kremu do rąk SPA (wersja zapachowa hawai) stwierdziłam, że czasem warto zainwestować w coś z wyższej półki. Bardzo chętnie sięgnę po to mleczko pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam i uwielbiam, a ostatnio tez moja mama kupila swojej synowej to mleczko i ona tez zachwycona :)
    Mam tez serum do ciala, wiec prawie pelnia szczescia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i uwielbiam, a ostatnio tez moja mama kupila swojej synowej to mleczko i ona tez zachwycona :)
    Mam tez serum do ciala, wiec prawie pelnia szczescia ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz już nie wiem, czy to mleczko jest takie piękne, czy Twoje zdjęcia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie wygląda:)
    ale za drogi:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Już sobie wyobrażam ten piękny zapach :)
    A ta konsystencja... sam jej widok sprawia, że nabiera się ochoty na ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sobie wyobrażam ten zapach, mmmm:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda przepięknie, aleee cena trochę za wysoka jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Samo opakowanie już zachęca do wyprobowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno musi być cudne, ale się nie przekonam, bo za drogo jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dopiero co kupiłam :D W Dogulasie jest promocja na Resort SPa a do dwóch produktów dodają gratis peeling z body art :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi się marzy seria toskańska...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie ma jednego wielkiego minusa CENA. trochę szkoda jak na kosmetyk do mycia ciała;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam wiśniowe nuty! Cena fakt faktem dość wysoka, ale na pewno spróbuję podsunąć produkt komu trzeba przed zbliżającymi się urodzinami :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi znakomicie! Opis zapachu podziałał na moją wyobraźnię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam, ale chętnie bym poznała,bo uwielbiam wiśnie.:D

    OdpowiedzUsuń
  18. ach Irenka znów coś fajnego wymyśliła :) mleczka pod prysznic są teraz na topie, ja z YR mam

    OdpowiedzUsuń
  19. czytałam już kilka ochów i achów o tym produkcie, ale cena skutecznie mnie zniechęca :) może kiedyś się skuszę, kiedy będę potrzebowała dużej dawni pocieszającego luksusu :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś krem do rąk z tej serii i był rewelacyjny. Pewnie się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brzmi bardzo kusząco. Jeszcze nie wąchałam nic z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  22. cena faktycznie wysoka, ale przyznam ze lubie miec pod prysznicem cos co mnie rozpieszcza... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.