Pssssst! Uriage - Woda Termalna

czwartek, 8 sierpnia 2013


W opinii pogodowych mądrych głów, dzisiejszy dzień jest jednym z najgorętszych tego lata. Jeśli dorzucić do tego niespecjalnie świeże krakowskie powietrze, sytuacja staje się mało strawna. Niezawodnym sprzymierzeńcem w walce z upałem okazuje się być woda i to nie wyłącznie w postaci chłodnego napoju z kostkami lodu. Od blisko miesiąca intensywnie testuję wodę w spray'u i zaświadczam własnym przykładem - to działa!


Sporą miniaturę Wody Termalnej marki Uriage otrzymałam w ramach lipcowego pudełka ShinyBox (KLIK). Kosmetyk zamknięty jest w metalowym opakowaniu ze spray'owym atomizerem, zabezpieczonym dodatkowo plastikową zatyczką. Całość utrzymana jest w bardzo przyjemnej, biało-niebieskiej stylistyce nawiązującej do loga firmy


Woda przeznaczona jest, mówiąc najoględniej, do wszechstronnej pielęgnacji skóry. Zakres zastosowania ograniczony jest niemal wyłącznie potrzebami (i wyobraźnią) użytkownika. Zgodnie z opinią producenta, woda wykazuje właściwości łagodzące, kojące, regenerujące i nawilżające, a ponadto działa antyrodnikowo. Wszystko za sprawą bogactwa oligoelementów i soli mineralnych zawartych w składzie. Z uwagi na naturalnie izotoniczny charakter, kosmetyk nie wymaga osuszania, co, zwłaszcza w warunkach terenowych stanowi walor nie do przecenienia. 


Wodę Termalną Uriage stosuję na kilka sposobów:

woda termalna jako mgiełka odświeżająca skórę twarzy 

W trakcie upałów opakowanie z wodą przechowuję w lodówce i stosuję jako podręczny odświeżacz cery. Skórę spryskuję z niewielkiej odległości chłodną bryzą, którą pozostawiam do samoistnego wyschnięcia. Z uwagi na wysokie temperatury, na rzecz wody zrezygnowałam z kremów nawilżających. Efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - pomimo bardzo suchego typu skóry nie odnotowałam przesuszenia. Wręcz przeciwnie - odnoszę wrażenie, że woda termalna nawilża moją skórę lepiej niż niejeden kremowy kosmetyk pielęgnacyjny, choć niewykluczone, że to efekt wysokich temperatur i przegrzania skóry.

 woda termalna jako mgiełka kojąca poparzenia słoneczne 

Pomimo regularnej aplikacji produktów z filtrami przeciwsłonecznymi, nie udało mi się w pełni uniknąć podrażnienia skóry na skutek działania promieni słonecznych. Woda termalna doskonale radzi sobie w roli regenerującej mgiełki, która nie tylko chłodzi, przynosząc uczucie ulgi, ale równocześnie nawilża skórę i znosi uczucie posłonecznego dyskomfortu

woda termalna jako środek ułatwiający aplikację kosmetyków kolorowych

Od blisko miesiąca woda towarzyszy mi podczas wykonywania makijażu. Przed aplikacją linera - używam w tym celu czarnego cienia do powiek z palety Sleek - skośny pędzelek zwilżam wodą termalną, co znacznie ułatwia poprowadzenie równej, cienkiej linii, a do tego przedłuża trwałość kreski. Wodą zdarza mi się również zwilżać gąbeczkę do makijażu i pędzel do podkładu.

woda termalna jako produkt znoszący nadmierną pudrowość makijażu

Jako posiadaczka cery bardzo suchej nie mogę liczyć na naturalny błysk skóry, który znosi nadmiernie pudrowy wygląd makijażu. Z pomocą przychodzi wówczas woda termalna. Bryza rozpylona z nieco większej odległości znakomicie odświeża, a ponadto scala poszczególne kosmetyki kolorowe zapewniając naturalny, świeży wygląd

woda termalna jako rozpuszczalnik maseczek na bazie glinki 

Pomimo, że jakiś czas temu znalazłam skuteczny sposób na szybko zasychające, glinkowe maski (KLIK), w sytuacji braku tkaninowych tabletek zdarza mi się sięgać po wodę termalną, która zwilża i rozpulchnia glinkę skutecznie zapobiegając jej wysychaniu


Zapewnienie producenta o wszechstronnym zastosowaniu wody termalnej znajduje pełne odzwierciedlenie w praktyce. Przyznam, że dawno nie miałam do czynienia z równie uniwersalnym kosmetykiem pielęgnacyjnym. Małe opakowanie o pojemności 50 ml uważam za całkiem wydajne, na wszelki wypadek zaopatrzyłam się jednak w pełnowymiarowe. Aktualnie, drogeria Super-Pharm raczy promocją oferując 150 ml wody termalnej w cenie 13,99 zł. To całkiem dobry deal, przyznajcie :)


Dzisiejszy dzień mam zamiar spędzić w formie przetrwalnikowej, z egzemplarzem wody w spray'u w jednej ręce i szklanką chłodnej wody w drugiej. Dbajcie o odpowiedni poziom nawodnienia - to klucz do przetrwania upałów!

Wodę Termalną Uriage polecam dokładnie wszystkim - nie ma osoby, która z ulgą nie przyjęłaby naturalnej ochłody z dodatkowym, pielęgnacyjnym bonusem

Chętnie poczytam o Waszych sprawdzonych sposobach na upał!

- pojemność: 150 ml
- cena: ok.14-20 zł
- dostępność: apteki stacjonarne i internetowe, portale aukcyjne


Podobne wpisy

55 komentarze

  1. Jako, że używam wody z Avene, ale dla wszystkich zainteresowanych Uriage w Superpfarm widziałam ją duże opakowanie w całkiem rozsądnej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, napisałam o tym w recenzji :)

      Usuń
  2. uwielbiam ją, też dzięki shiny box-owi :) muszę pobiec po pełnowymiarówkę, bo oszaleję jak mi się skończy. Te upały zabijają ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w sobotę temperatura ma się obniżyć (przynajmniej na południu).

      Usuń
  3. Mam i lubię :). Chociaż uważam, że ceny wody termalnej bywają mocno przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ale 13 zł za 150 ml jestem skłonna zapłacić, zwłaszcza w okresie TAKICH upałów.

      Usuń
  4. Zawsze mam pod ręką, chociaż nie widzę zbawiennego wpływu na cerę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odczuwam dużą ulgę, łagodzenie podrażnień (zwłaszcza posłonecznych) i poprawę nawilżenia. Niewykluczone jednak, że w trakcie upałów moja skóra nie wymaga zbyt wiele, stąd działanie wody okazuje się wystarczające.

      Usuń
  5. W swoim dorobku miałam wodę z Vichy i La roche posay. Z tej drugiej byłam bardziej zadowolona, lecz obie spełniły swoją funkcję :)
    rozejrzę się w takim razie w Super-pharmie, okazja naprawdę warta uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  6. KOCHAM wodę termalną i widzę, jak wspaniale działa na moją cerę. Nie mam pojęcia, jak mogłam wytrzymywać bez niej upały... i w ogóle, jak mogłam bez niej wcześniej wytrzymać! Woda termalna to cud!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię tą wodę,również z Avenue,świetna na lato dla ochłody.

    OdpowiedzUsuń
  8. tej jeszcze nie miałam, lubię Avene a teraz stosuje LRP :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też kocham tą wodę termalną, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę wreszcie ją kupić, bo chodzi za mną od dawna. A teraz jeszcze jest promocja w SP, super!

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam obecnie wodę z Avene, ale jak ją skończę to chętnie wypróbuję tą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam różne wody termalne, ta jest zdecydowanie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tyle się naczytałam o tych wodach w sprayu, że chyba będę musiała się na jakąś skusić :) A co do upałów - ja już nie daję rady w mieszkaniu ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie w tym momencie w cieniu jest 40 st. C... Też ratuję się wodą termalną i wiatrakiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niecierpku finalnie mnie przekonalas, mimo ze wode mam od dawna na liscie to wciaz zastanawialam sie cy to nie jest po prostu gadzet :) Osobiscie chcialabym uzywac jej do tonizowania po myciu twarzy. Wracam do Wroclawia w przyszlym tygodniu i mam nadzieje ze sie jeszcze zalapie na promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też tego lata odkryłam wodę termalną i już nigdy o niej nie zapomnę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja ostatnio jestem zachwycona wodą winogronową z Caudalie i raczej szybko jej nie zdradzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ją, ale u mnie zdecydowanie wygrywa Avene. Jest jakby bardziej odświeżająca i 'zimna'. Ale Uriage też dość lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. jest świetna :) bardzo przyjemna na takie upały!

    OdpowiedzUsuń
  20. świetna cena, chyba się po nią pofatyguję bo w te upały nie znam lepszego produktu do odświezenia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tą wodę mam i uwielbiam dzięki tobie Kochana. Woda z avene nawet poszła w odstawkę:)
    Koniecznie będę musiała zaopatrzeć się w kolejne jej opakowania.

    OdpowiedzUsuń
  22. uniwersalna - praktyczny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się po nią wybrać w takim razie do SP, skoro cena jest tak zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie miałam wody termalnej, jakoś uważałam, że to niepotrzebny gadżet, ale może na takie upały faktycznie by się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam Avene, która właśnie mi się kończy więc wizyta w Super Pharm jest nieunikniona. Z Chęcią wypróbuję tej Uriage:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę w najbliższym czasie wypróbować tą wodę;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Te upały w pracy znoszę tylko dzięki tej wodzie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze niestety nie miałam , a przydałoby się

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie wody termalne do odświeżenia i schłodzenia skóry latem :)

    OdpowiedzUsuń
  31. od zeszłęgo lata jest ze mną non stop, nie używam innej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam już któreś opakowanie AVENE i jestem bardzo zadowolona ale zawsze byłam przekonana, że jednak twarz trzeba delikatnie osuszyć po użyciu wody termalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolino - po avene trzeba :)
      Uriage jest inna i nie wymaga osuszania :)

      Usuń
  33. uwielbiam tę wodę, w tej chwili jest ogromnym ukojeniem

    OdpowiedzUsuń
  34. właśnie niedawno pisałam posta o wodach termalnych i w zasadzie nasze zastosowania się pokrywają :) zapomniałam tylko o ostatnim wspomnieć ale też tak robię - dłużej można wtedy maskę trzymać i nie ściąga skóry :)
    kosmetyk o wielu zastosowaniach :))
    choć tak jak pisałam, u mnie na pierwszym miejscu jest Avene :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba skorzystam z promocji :) Tym bardziej, że jeszcze nie miałam okazji używać wody termalnej.

    OdpowiedzUsuń
  36. Te upały wykańczają...ja co rusz psikam się evian, kupioną też okazyjnie na promocji.
    O uriage słyszałam już dużo pochlebnych opinii, więc pewnie i do tej firmy dotrę podczas zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Całe dnie spędzam w chłodnej kuchni w tym roku. :p A na zewnątrz ratuję się wodą mineralną w spryskiwaczu. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wszyscy tak ją chwalą a ja jeszcze nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  39. ehh też ją widziałam ostatnio w Supher-Pharm w tej promocji i nie kupiłam bo mi się spieszyło :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Moja ulubiona woda termalna, bije na głowę wszystkie inne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Czym się różni ta woda od tej wersji bez pasków?

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetna rzecz. Najczęściej używam żeby się pozbyć pudrowości podkładu mineralnego, ale także w ciągu dnia dla orzeźwienia/ochłody, czasem zamiast toniku. Zdarzylo mi się też stosować ją na podrażnioną skórę, oparzenia słoneczne i otarcia - zawsze świetnie się sprawdziła.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://podobiektywemkaroliny.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.


    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.