Pielęgnacyjny rachunek sumienia, czyli rzecz o paznokciach

poniedziałek, 12 sierpnia 2013



Zdarza Wam się powziąć pielęgnacyjne zamiary pod wpływem wyrzutów sumienia? 


Swoim paznokciom przyglądałam się w trakcie przedwczorajszej rozmowy telefonicznej z Mamą, która w niewybrednych słowach opisywała skutki zdjęcia hybrydowego manicure. Próba oszacowania, kiedy dokładnie wpadłam w lakierowy ciąg nie przyniosła rezultatu, ustaliłam jednak, że z całą pewnością trwa to dłużej niż trzy lata. Nie przypominam sobie, abym w tym czasie miała w zwyczaju zmywać lakier i pozostawiać moje paznokcie w stanie czystym przez dłuższą chwilę...

Myśl, że nie nawykłam do oglądania płytki w jej naturalnym odcieniu zaniepokoiła mnie do tego stopnia, że postanowiłam, wespół z Małgosią, wprowadzić w życie program intensywnej regeneracji. Skoro od tylu lat regularnie i z dużą intensywnością obciążam paznokcie preparatami na bazie najobrzydliwszej chemii, powinnam czuć się w obowiązku do przynajmniej częściowego wynagrodzenia ich ciężkiego losu. Ja, na szczęście, hybrydy nie nosiłam, dlatego moje zadanie oceniam jako znacznie prostsze. Z drugiej strony, tydzień (lub dłużej, w zależności od możliwości, ma się rozumieć) bez ulubionych baz, lakierów i topów nieco warzy mój humor

W kosmetycznych zbiorach znalazłam kilka specyfików, które poprawią, na co mocno liczę, kondycję paznokci. Dwa kolejne dokupiłam w drogerii. Oto mój pielęgnacyjny dream-team:


Barbra Pro - Health & Regeneration - Nail & Cuticle Tea Tree Oil - na olejek z drzewa herbacianego przeznaczony do pielęgnacji paznokci i skórek skusiłam się w następstwie braku serum na bazie mirry (polecam recenzję Aliny: KLIK). Nie ma jednak tego złego - kosmetyk zapowiada się całkiem nieźle. Połączenie olejków - sezamowego, z drzewa herbacianego i z awokado, wespół z witaminą E i ekstraktem z aloesu zapewnić ma głęboką regenerację paznokci osłabionych w wyniku stresu, chronicznego zmęczenia i złego odżywiania. Producent zapewnia, że stosowanie olejku eliminuje stany zapalne i ułatwia gojenie się ran. Ponadto, preparat zapobiega występowaniu przetok paznokci oraz mechanicznych uszkodzeń


Z kartonika wyjęłam szklaną buteleczkę wyposażoną w wygodny, typowo lakierowy pędzelek. Kosmetyk wcierać należy w płytkę paznokcia i skórki i pozostawić do wchłonięcia. Za buteleczkę o pojemności 7 ml zapłaciłam 19 zł


Aflofarm Farmacja Polska - Regenerum - o serum pielęgnacyjnym słyszałam i czytałam wielokrotnie, nigdy jednak nie zdecydowałam się na zakup - na pokrytych lakierem paznokciach nawet najlepszy preparat niewiele zdziała. Jak obiecuje producent, serum aplikować można okresowo, jako intensywną kurację, lub regularnie, przez cały rok. W składzie zawarto komponenty naturalnego pochodzenia - olej z orzeszków makadamia, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek winogron, olejek cytrynowy, oraz koktajl witamin A i E. Do zadań kosmetyku należy nawilżenie i regeneracja płytki paznokcia, rozjaśnienie przebarwień i ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.

  
Kosmetyk zamknięto w opakowaniu przypominającym tubkę, zakończonym niewielkim pędzelkiem. Aby wydobyć porcję serum, wystarczy delikatnie nacisnąć na środek tubki i rozprowadzić produkt na płytce paznokcia i wokół skórek. Za 5 ml specyfiku zapłaciłam ok. 19 zł


GAL - Dermogal A+E - nieprzypadkowo producenci preparatów do paznokci wzbogacają swoje mikstury o kompleks witamin A i E. Z czeluści kosmetycznej szuflady wydobyłam uniwersalny specyfik pielęgnacyjny w postaci dermo-rybek na bazie oleju z wiesiołka i witamin. Jedna kapsułka zawiera porcję wręcz idealną do nawilżenia i natłuszczenia paznokci i skórek obu dłoni. 


Pełną recenzję kosmetyku znajdziecie TUTAJ. Opakowanie mieszczące 48 kapsułek kosztuje ok. 10 zł. To znakomita inwestycja nie tylko w zdrowe paznokcie, ale i zadbaną skórę twarzy. Poddaję pod rozwagę!


Zrób Sobie Krem - Rafinowany olej z nasion czarnej porzeczki + Biochemia Urody - Olej śliwkowy - naturalne oleje na bazie owoców to element obowiązkowy mojej pielęgnacji. Lubię dodawać je do kremów nawilżających, wzbogacać nimi serum i odżywki do włosów, stosować podczas kąpieli i w każdej awaryjnej sytuacji wymagającej intensywnej pielęgnacji. Olejki mam zamiar wcierać w płytkę paznokcia i skórki celem ich nawilżenia i regeneracji. Olej z nasion czarnej porzeczki wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne i poprawiające krążenie, natomiast olej śliwkowy chroni przed utratą wilgoci i uelastycznia


Pomimo małych pojemności, oleje uważam za bardzo wydajne. Już niewielka ilość wystarcza do dokładnego pokrycia paznokci i skórek. 15 ml oleju z nasion czarnej porzeczki kosztuje, w zależności od sklepu, ok. 5 zł, a taka sama pojemność oleju śliwkowego - 10 zł


Burt's Bees - Lemon Butter Cuticle Cream - ostatnim sprzymierzeńcem w walce o zadbane, zdrowe paznokcie jest cytrynowe masełko do skórek o działaniu zmiękczającym i nawilżającym. Formuła produktu bazuje na połączeniu oleju ze słodkich migdałów, olejku cytrynowego, masła kakaowego, wosku pszczelego i kilku ekstraktów roślinnych


Pełną recenzję produktu znajdziecie TUTAJ. Ultra-wydajne masełko zamknięte w uroczej, metalowej puszce o pojemności 15 g kosztuje ok. 30 zł

----------------------------------------------------------------------------

Lakier zmyłam w sobotę wieczorem, następnie odsunęłam skórki i wyszorowałam paznokcie szczoteczką z dodatkiem łagodnego mydła. Niedziela upłynęła mi pod znakiem intensywnego wcierania i masowania. Czynności te mam zamiar uskuteczniać jak najdłużej, to jest do czasu odnotowania zadowalających zmian, tudzież do momentu, w którym nie będę w stanie dłużej ciemiężyć zamiłowania do kolorowych lakierów :) 

W punkcie wyjścia moje paznokcie nie wyglądają najgorzej (jak na ponad trzyletnią przerwę w intensywnej pielęgnacji). Przeszkadza mi niespecjalny stan skórek i delikatne, choć zauważalne, zażółcenie występujące od połowy płytki. Liczę, że intensywna kuracja regenerująca pozwoli mi usunąć przebarwienie i nawilżyć skórki i płytkę. 

Postanowiłam, że kolorowe lakiery odstawię na minimum tydzień. Docelowo, chciałabym aby paznokcie spędziły w stanie saute cały miesiąc, jednak wrodzony defetyzm realizm każe mi ocenić taki scenariusz jako mało prawdopodobny. 

Podobno publiczne ogłoszenie powziętych postanowień wzmacnia motywację, dlatego w chwilach spadku formy zamierzam skwapliwie powracać do notki i przypominać sobie, dla jakiego to wyższego dobra skazałam swoje paznokcie i umysł na lakierową banicję. 

Podobno Z całą pewnością człowiek niewiele się różni od laboratoryjnego szczura i potrzebuje równie silnej stymulacji ośrodka nagrody. Ja o swój zadbałam zaopatrując się w dwa specyfiki, które przynajmniej częściowo, jak przypuszczam, zrekompensują mi okres morderczych wyrzeczeń:


Pokrzepiona psychicznie, wsparta armią specyfików pielęgnacyjnych, z nadzieją na szybki upływ czasu  i oddalam się celem intensywnego wcierania i masowania. O rezultatach poinformuję w osobnym poście. Ahoj!

Jak często serwujecie swoim paznokciom chwilę pielęgnacyjnego oddechu?
Znacie naturalne specyfiki wspomagające kondycję paznokci? Czekam na Wasze typy!

Podobne wpisy

24 komentarze

  1. Muszę kupić te rybki koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wakacje u mnie nie sprzyjają noszeniu "gołych" paznokci. Wręcz lato sprawia, że mam ochotę sięgać po coraz odważniejsze kolory. Może jesienią zafunduję im jednak taki odwyk ze SPA, kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ostatnio częściej nie maluję paznokci
    ale co z tego
    jak nie robię wtedy z nimi kompletnie nic w kwestii odżywienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Powodzenia w regeneracji :) Ja często daję paznokciom odetchnąć - maluję je tylko co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje paznokcie ostatnio przechodzą jakiś kryzys i nie mam co malować, co zresztą widać na blogu. Próbuję je jakoś reanimować i jest już trochę lepiej, ale muszę wdrożyć jakiś systematyczny plan dbania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też mam kryzys tzn moje paznokcie są cały czas w podobnym stanie tj rozdwajaja się i łamią i raz myślę sobie o nie muszę coś z tym zrobić, a innym razem myślę, ze nie muszę, bo to i tak nic nie zmieni. Olejowe mieszanki "sklepowe" zastąpiła moja autorska kompozycja. Mam 2x5 herbastudio i brak samozaparcia. Olejowanie i cytryna w moim mniemaniu wystarczą, przynajmniej mnie. Jasne, ze fajnie jeśli kupimy sobie różne nowości i podekscytowane przystępujemy do akcji pielęgnacja i sama chętnie bym wyprobowala te, o których piszesz, ale jeśli nie utrzymuję realizacji planu w przypadku jakiegokolwiek produktu to kolejne chyba mi w tym nie pomogą. Chociaż. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w kwestii odbarwienia płytki - oliwa na wacik i cytryny kilka kropli przeważnie załatwia sprawę. Ja kiedyś nosiłam tylko czerń na paznokciach i to chyba był jakiś lakier Inglota starej generacji. Moje paznokcie były żółte. Kilka sesji Wacikiem załatwiło sprawę.
      Nie twierdzę, ze pozostałe elementy nie są Ci potrzebne, mówię tylko, ze proste rozwiązania też są warte uwagi.
      Powodzenia i pochwal się efektami! :)

      Usuń
    2. Kochana bierz się za smarowanie paznokci balsamem z Herba Studio. Mi bardzo pomógł :)

      Usuń
  7. Muszę zainwestować w te rybki!

    OdpowiedzUsuń
  8. O micro call pisalan niedawno u siebie, najlepsza odzywka ba swiecie a przerobilam juz chyba wszystko co jest na rynku ;) sama natomiast od prawie 4lat nosze dlugie paznokcie i podstawa przy tej dlugosci jest optymalne nawilzenie skorek i macierzy. Mi w tym celu sluzy olej migdalowy i zwykla masc z wit.A za 2zl w aptece :)

    Regenerum nie przynioslo u mnie efektow, zdecydowanie wole sama tworzyc mixy odzywczo-mawilzajaco-regenrujace.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kilka razy dziennie wcieram w swoje paznokcie i skorki jakies olejki- glownie gotowce. Bez tego moje skorki przypominaja pustynie i robia mi sie zadziorki, nawet do krwi. Natomiast wysuszone paznokcie zaginaja mi sie do wewnatrz, tracac ksztalt. Takze dla mnie to mus:-) widze ze w ramach nagradzania sie sprawilas sobie MicroCell 2000? Uzywam jej od dwoch tygodni i moje paznokcie roszna jak szalone:-) najbardziej jednak licze na pogrubienie i wzmocnienie plytki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomnialam dodac, ze mnie serum z mirra nie zachwycilo bo w ogole sie nie wchlanialo i bylo dosc klejace. Ale skoro takie zachwalane to moze wyciagne je z czelusci szuflady o ile nie wyrzucilam:-)

      Usuń
  10. Od prawie miesiąca nakładam na paznokcie tylko odżywkę Eveline.
    Zdarza mi się w nie wcierać także olejek arganowy, który nie sprawdził się na włosach.

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę w końcu te rybki kupić

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam problem ze skórkami i żółtymi końcówkami. Całe szczęście, że paznokcie już nie łamią się tak jak kiedyś. Pomógł mi olejek Nuxe oraz balsam Sally Hansen z ogórkiem. Mam ochotę wypróbować Regenerum :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No jestem ciekawa tych specyfików :) Mi pomogła tylko odżywka z Eveline, reszta nie robiła NIC ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te rybki naprawdę kuszą:) a co do paznokci ja narazie nie mam większego problemu z nimi:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rybki uwielbiam ponad wszystko!:)
    Smaruję nimi paznokcie od ponad roku i moje paznokcie je kochają:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie się nie chce aż tak dbać o paznokcie, przyznaję się bez bicia :) Odżywka i czasem jakaś wcierka na skórki, ale nie regularnie ;)
    A rybki bym chciała dla cery, bo ponoć dobrze na nią działają:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurczę ja ostatnio mam tak samo.... ilekroś rozmawiam z Mamą przez telefon, widzę, że moje paznokcie potrzebują czegoś więcej niż bazy pod lakier. Muszę się wziąć za siebie....

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja stosuję migdałowy olejek do skórek i paznokci, a także winogronowy i oliwę z oliwek, którą lekko podgrzewam i moczę całe dłonie, brakuje mi jednak systematyczności.
    Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. moje paznokcie mialy prawdziwy urlop. zrezygnowalam z lakieru na wyjazd wakacyjny i jego okolice wiec spedzilam 3 tygodnie bez lakieru na plytce. Ale tez bez zadnego kremu, olejku i innych tego typu... ;-)
    W ramach kuracji odstawilam jakies 2 miesiace temu topy z formaldehydem i uzywam topu Revlona. Mam zdecydowanie mnie przesuszona plytke! Obwszem, obawiam sie, ze moje paznokcie straca na sile i twardosci. Dlatego tez co jakis czas dostana Micro Cell lub Nail Teka dla dokarmienia.

    trzymam kciuki! daj znac ile wytrwalas :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czy ten tea tree oil można kupić gdzieś stacjonarnie?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.