niecierpek filtruje: The Face Shop - Natural Sun Power Long-Lasting Sun Cream SPF 45 PA +++

niedziela, 18 sierpnia 2013


Ostatni z kosmetyków przeciwsłonecznych, o którym postanowiłam opowiedzieć to produkt niemal kultowy - za sprawą bardzo wysokiej ochrony i właściwości delikatnie korygujących zyskał sobie przychylność wielu filtromaniaków. Z przyjemnością dołączam do grona wielbicieli - Natural Sun Power Long-Lasting Sun Cream to element obowiązkowy mojego kosmetycznego wyposażenia! :)


Krem zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubce zamkniętej srebrną zakrętką. Całość dodatkowo zabezpieczona jest kartonowym pudełeczkiem zawierającym podstawowe informacje na temat produktu. Opakowanie ogromnie mi się podoba - jest proste, ale efektowne. Złoto i pomarańczowe tony nasuwają słonecznie-wakacyjne skojarzenia. Tubka jest lekka i funkcjonalna, dlatego znakomicie sprawdzi się podczas wyjazdu. W razie potrzeby można ją rozciąć i wydobyć resztki kremu.


Kosmetyk przeznaczony jest do przeciwsłonecznej pielęgnacji skóry twarzy. Ochrona oparta jest o filtry mineralne - dwutlenek tytanu i tlenek cynku wykazujące właściwości odbijające szkodliwe promienie słoneczne, z niewielkim dodatkiem filtrów chemicznych. Ponadto, w składzie znaleźć można parę naturalnych dodatków, zwłaszcza ekstrakt z jagód acai oraz sporą dawkę silikonów i parabenów

SKŁAD: Titanium Dioxide, Zinc Oxide

Aqua, Cyclopentasiloxane, Butylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Peg-10 Dimethicone, Dipropylene Glycol, Dimethicone, Cetyl Ethylhexanoate, Magnesium Sulfate, Quaternium-18 Hectorite, Dimethicone Crosspolymer, Dimethicone/Peg-10/15 Crosspolymer, Panthenol, Poncirus Trifoliata Fruit Extract, Portulaca Oleracea Extract, Sorbitan Sesquioleate, Zinc Stearate, Dimethicone/Methicone Copolymer, Aluminum Hydroxide, Stearic Acid, Methylparaben, Fragrance, Distearyldimonium Chloride, Vp/Eicosene Copolymer, Mica, Acrylates/Dimethicone Copolymer, Nylon-12, Dipotassium Glycyrrhizate, Ethylparaben, Peg-9 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Iron Oxides(Ci 77492), Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Iron Oxides(Ci 77491), Tocopheryl Acetate, Methicone, Iron Oxides(Ci 77499), Triethoxycaprylylsilane, Caprylic/Capric Triglyceride, Alcohol, Glycerin, Argania Spinosa Kernel Extract, Rheum Undulatum Root/Stalk/Stem Extract, Sodium Cocoyl Glutamate, Carbomer, Coptis Chinensis Root Extract, Crambe Maritima Extract


Konsystencję kosmetyku określiłabym jako mocno kremową. Przed aplikacją zawartością tubki warto mocno  wstrząsnąć, w przeciwnym razie produkt ma tendencję do rozwarstwiania i podchodzenia wodą (co widać na zdjęciu poniżej). W przeciwieństwie do znakomitej większości filtrów, Natural Sun Power Long-Lasting Sun Cream występuje w wersji barwionej. Kolor przypomina bardzo jasny podkład, bez obaw o nieestetyczny efekt krem mogą jednak stosować posiadaczki niemal każdego odcienia skóry. Kosmetyk posiada przyjemny, choć nie w pełni naturalny zapach


Bezpośrednio po aplikacji krem wykazuje niewielką tendencję do bielenia skóry - po kilkunastu sekundach po charakterystycznym nalocie nie ma śladu. Kosmetyk wchłania się doskonale - pomimo dość gęstej formuły wnika w skórę pozostawiając na niej przyjemne uczucie nawilżenia i wygładzenia. W kwestii właściwości tonujących krem sprawdza się znakomicie. Efekt niewiele ma wspólnego z dostępnymi na rynku preparatami barwionymi. Krem wyrównuje koloryt skóry nie zdradzając jednocześnie swojej obecności - nie tworzy efektu maski, nie odcina się, nie plami. Dyskretnie koryguje i poprawia wygląd cery


Z uwagi na obecność beżowego pigmentu, stosując krem najczęściej rezygnuję z nakładania podkładu. Dla osiągnięcia ładnego matu, filtr utrwalam transparentnym pudrem (z dodatkiem filtrów mineralnych, a jakże!). Dodam, że kosmetyk nie pozostawia na skórze tłustego filmu - na mojej suchej cerze wchłania się bardzo szybko zapewniając delikatnie świetliste wykończenie. Obawiam się, że posiadaczki cery mieszanej w kierunku tłustej mogą nie być zadowolone z takiego efektu, dlatego dla pewności polecam sięgnąć po matujący puder lub podkład. 

Działanie przeciwsłoneczne, zarówno w paśmie UVB oraz UVA, w zupełności mnie zadowala. Ochronę na poziomie SPF 45 i PA +++ uważam za wystarczającą zarówno podczas wakacji w ciepłym klimacie, intensywnych, zimowych ferii, jak i codziennego, miejskiego funkcjonowania. Krem noszę bez względu na aurę i porę roku - sprawdza się w każdych warunkach


Jak wspominałam, Natural Sun Power Long-Lasting Sun Cream to kosmetyk obowiązkowy w mojej codziennej pielęgnacji. W krem zaopatruję się regularnie, niezwłocznie po wyzerowaniu kolejnego opakowania. Jeśli zależy Wam na skutecznej ochronie przed promieniami słonecznymi, a ponadto delikatne właściwości korygujące i ujednolicające koloryt skóry uważacie za wystarczające - gorąco polecam sięgnąć po specjalność marki The Face Shop - zdecydowanie warto!

- pojemność: 50 ml
- cena: ok. 45 zł
- dostępność: portale aukcyjne, zagraniczne sklepy internetowe

----------------------------------------------------

Natural Sun Power Long-Lasting Sun Cream zamyka serię postów poświęconych moim ulubionym filtrom przeciwsłonecznym do twarzy. Linki do pozostałych recenzji znajdziecie poniżej:

Vichy - Capital Soleil - Mattifying Face Fluid Dry Touch - SPF 50 - KLIK
La Roche-Posay - Anthelios 50 Daily Anti-Aging Primer with Sunscreen - KLIK
John Masters Organics - Suncare - SPF 30 Natural Mineral Sunscreen - KLIK


Wszystkie spośród przedstawionych filtrów znajdują zastosowanie w mojej codziennej pielęgnacji. Odkąd odkryłam korzyści wynikające z ochrony skóry przed szkodliwym promieniowaniem, nie wyobrażam sobie pozostawienia mojej skóry bez odpowiedniego - chemicznego lub mineralnego - wsparcia. 

Krztyna moralizatorstwa:

Wychodzę z założenia, że regularne stosowanie kosmetyków przeciwzmarszczkowych i regenerujących ma sens wyłącznie w połączeniu z systematyczną aplikacją produktów przeciwsłonecznych. Po co zapobiegać przedwczesnemu starzeniu się skóry sięgając po kwasy, retinol i inne substancje przeciwzmarszczkowe, skoro blisko 80% niekorzystnych zmian wywołują promienie słoneczne? 

Odpowiedź na pytanie pozostawiam Wam. Jakby to powiedział Narz: rozważcie w swoich serduszkach, w jakim stopniu rzeczywiście dbacie o swoją skórę

Jakie filtry do twarzy polecacie? Czekam na Wasze typy!


Podobne wpisy

14 komentarze

  1. Zgadzam się z Tobą. Wiele kobiet używa kremów przeciwzmarszczkowych czy kremów do cery trądzikowej latem, a zupełnie zapomina o filtrze SPF 50 i po kilku latach pojawiają się przebarwienia. Sama czekam do jesieni by używać kremów z kwasami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój typ to zdecydowanie emulsja matująca Vichy, ale mam wielką ochotę wypróbować te polecane przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zakochana w matującej emulsji Vichy :)
    Nie ukrywam jednak, że tym kosmetykiem bardzo mnie zainteresowałaś.
    Tym bardziej, że cena podobna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie zainteresował ten filtr i będę o nim pamiętać, jak wykończę swoje obecne :) Moim ulubieńcem jest emulsja matująca Vichy, o której już pisałaś.
    I zgadzam się, że pielęgnacja anti ageing powinna być nierozerwalnie połączona z ochroną przeciwsłoneczną!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma problemu z nałożeniem przepisowej ilości, czyli min. tego 1ml?Bo pomimo cery suchej ja ma problem z nałożeniem takiej ilości filtra na twarz, używam Aantheliosa dermo pediatrics.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja aktualnie uzywam kremu bb z Eveline, ma lekki filtr, chyba 15 i na razie jest ok;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znaleźliśmy ideału, ale obecnie stosujemy Fluid spf 50 z marki Bioderma.

    Ten bardzo kusi, ciekawa propozycja, ale ciężko z dostępnością.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się muszę zabrać za filtry, bo moja skóra już mam wrażenie wygląda starzej niż wskazuje na to metryka ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja aktualnie używam kremu bb z filtrem 42 PA+++ i jestem zadowolona:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten krem zawiera również filtr chemiczny - czwarte miejsce w składzie - Ethylhexyl Methoxycinnamate

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze krece sie wokol tego produktu ( albo jego brata ktory nie jest barwiony...? istnieje taki? ) juz dluzszy czas. Przekonuja mnie wlasciwosci tonujace ale boje sie zbyt tresciwego kosmetyku. Chyba porozgladam sie na ebayu za probkami przed nabyciem go. Mozliwe ze jest wlasciwosci pozwola mi uzywac go zimą i jednoczesnie lepiej dbac o nawilzenie od matujacego Vichy

    OdpowiedzUsuń
  12. Bałam się, że cena mnie zabije, ale nie jest tak źle, na szczęście! Ja jestem w trakcie poszukiwania idealnego kremu do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na razie nie mogę nic polecić, ponieważ zużywam pierwszą tubkę La Roche Posay ;) ALe ten z The face shop chętnie wypróbuje;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z Tobą. Używam wysokich filtrów (min. 30) przez cały rok, niezależnie od pogody. U mnie na razie jest na pierwszym miejscu Bioderma, później Vichy i LRP, później długo, długo nic. Wypróbuję ten krem na pewno bo już wiele dobrego o nim czytałam na blogach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.