Pharmaceris - C - Drenujący peeling antycellulitowy do mycia ciała

piątek, 19 lipca 2013


Jaki jest cellulit, każdy widzi... Bez pardonu panoszy się po udach i pupie, przyczepia się jak rzep do psiego ogona i drwi z wrogich spojrzeń. To utajony zawodnik - przez długi czas nie daje o sobie znać, leżakując cichutko pod grubą warstwą jesienno-zimowej garderoby. Uderza latem, obowiązkowo przed wyczekiwanym, wakacyjnym wyjazdem. A gdy już pokaże swoje okrutne pomarańczowe oblicze, nie ma odwrotu - trzeba działać! 

Nie odkryję Ameryki stwierdzając, że walka z cellulitem wymaga wieloaspektowego, regularnego wysiłku. Solo nie pomoże ani dieta, ani pielęgnacja, ani nawet najskuteczniejsze ćwiczenia. Nie ma lekko - trzeba zewrzeć szeregi i wdrożyć rozsądny, długoterminowy plan.  

Moja kosmetyczna pielęgnacja antycellulitowa sprowadza się do systematycznego stosowania peelingu oraz serum/kremu/balsamu o działaniu ujędrniającym. Dziś opowiem co nieco na temat tego pierwszego - Drenującego peelingu antycellulitowego do mycia ciała wchodzącego w skład linii C. Solidny z niego zawodnik - szorstki, ale skuteczny, wszak z walce z cellulitem nie ma miejsca na sentymenty :)


Kosmetyk zamknięty jest w miękkiej, plastikowej tubie postawionej na zatrzaskowej klapce. Opakowanie podoba mi się ogromnie! Po pierwsze, jest funkcjonalne - pozwala kontrolować ubytek produktu i zużyć peeling do ostatniej kropli. Po drugie, pięknie prezentuje się na łazienkowej półce. Zresztą, zieleń kolorem nadziei, a nadziei w walce z cellulitem nigdy za wiele! :)


Peeling przeznaczony jest do oczyszczania skóry w celu redukcji cellulitu i wygładzenia. Kosmetyk rekomendowany jest dla osób z objawami cellulitu, z tendencją do wahań wagi ciała oraz borykających się z wiotką, pozbawioną elastyczności skórą


Działanie produktu bazuje na średnio ostrych, nierozpuszczalnych drobinkach, które usuwają z powierzchni skóry martwy naskórek i tym samym przygotowują ją na przyjęcie preparatów o działaniu ujędrniającym i modelującym. W składzie produktu zawarty jest ekstrakt z pomarańczy o działaniu drenującym

Z nazwy produktu wynika, że spełnia funkcję myjącą. Z uwagi na formułę i brak typowych substancji pieniących, przed wykonaniem masażu peelingującego sugeruję oczyszczenie skóry tradycyjnymi kąpielowymi specyfikami

SKŁADAqua, Polyethylene, Coco-Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, PPG-26-Buteth-26, Triethanolamine, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Benzophenone-4, Alcohol Denat., Xanthan Gum, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Extract, Methylparaben, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Parfum, Benzyl Alcohol, CI 42090, CI 19140


Kosmetyk ma postać upłynnionego żelu o niezwykle optymistycznej, morsko-zielonej barwie i świeżym, przyjemnym zapachu. Wielkość drobinek określiłabym jako średnią - daleko im do prawdziwie gruboziarnistych preparatów, nie są również nazbyt małe. 
Konsystencja peelingu znacznie ułatwia jego aplikację - żelowa formuła zapewnia dobrą przyczepność - w trakcie złuszczania scrub nie spada ze skóry ani nie ścieka. Podczas wykonywania masażu produkt delikatnie się pieni, zmieniając kolor z zielonego na biały. Spłukuje się bez większego trudu


Działanie kosmetyku bardzo przypadło mi do gustu. Peeling wywiązuje się z zadań, które przed nim stawiam - gruntownie oczyszcza skórę z martwego naskórka, znacznie poprawiając jej gładkość i koloryt. W zależności od intensywności wykonywanego masażu, po zabiegu skóra może reagować przejściowym zaczerwienieniem. Jako że lubię dać wycisk cellulitowi, moja pupa i uda nabierają soczystych, prawdziwie malinowych rumieńców :) W składzie produktu próżno szukać olejków i olejów. Dzięki temu, po masażu na skórze nie pozostaje charakterystyczny tłustawy film


Kosmetyk serdecznie polecam! Sam w sobie cellulitu nie usunie, niemniej wespół ze stosowanymi regularnie preparatami wspomaga wygląd skóry i, w co mocno wierzę, przynajmniej częściowo eliminuje cellulitowego wroga. Na rynku kosmetycznym znaleźć można dziesiątki peelingów do ciała. Wybór zależy od potrzeb skóry, preferencji zapachowych i wizualnych, sympatii do marki czy ceny. Drenujący peeling antycellulitowy do mycia ciała włączam do grona skutecznych kosmetyków złuszczających - z przyjemnością sięgnę po niego ponownie, w końcu walka z cellulitem do sport zespołowy, wymagający sprawdzonej kosmetycznej kadry :)

Jakie peelingi do ciała polecacie? Zdradźcie swoje sekrety na piękną, gładką skórę!

- pojemność: 225 ml
- cena: ok. 25 zł
- dostępność: apteki stacjonarne i internetowe, sklep internetowy producenta (KLIK

Podobne wpisy

20 komentarze

  1. Swego czasu bardzo lubiłam młodszego brata tego kosmetyku - pomarańczowy peeling Lirene. Teraz mam bardziej chrapkę na coś o zapachu, który raczej znajdę w Pharmaceris. Intensywne peelingowanie przewiduję wyjątkowo na jesień :) Bardzo lubię też stosować peelingi do ciała po uprawianiu sportu - to taka wisienka na torcie po wysiłku fizycznym.

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dobrze, że napisałaś tą recenzję - właśnie szukam dobrego peelingu do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. uzywałam peelingu bardzo podobnego ale z Flos-Leku, był mało wydajny i więcej go nie użyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. z tymi antycellulitowymi kosmetykami to jest tak, ze zaden nie ma mocy która by usuneła tego potworka na zawsze:) trzeba do niech z głową podchodzic :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Również byłam zadowolona z jego działania, chociaż z otrzymanego duetu znacznie bardziej przypadł mi do gustu żel :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda przyjemnie, muszę sprawdzić jak pachnie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio odkopałam moją rękawicę i zamierzam się pomasować

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo odpowiada mi taka formuła pelingów, wykończę mój z Eveline i myślę, że się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy produkt..Tez szukam czegos skutecznego:) Jak dlugo stosowalas ten produkt zanim zobaczylas pierwsze efekty jego dzialania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolly, rezultaty w postaci wygładzonej, miękkiej skóry widać już po pierwszym masażu.

      Usuń
    2. dzieki :) chyba sie wiec skusze

      Usuń
  11. Polecam peeling z Lirene.
    Ten w pomarańczowej tubie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie póki co kusi peeling z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polecam kawowy peeling:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polubilam go chociaż mam wrazenie ze jest bardzo podobny do pomarańczowego lirene..

    OdpowiedzUsuń
  15. dobrze wiedzieć, że wart uwagi. narazie mam zapas peelingów, ale jak skończą się - rozważę ten, bo lubię ich produkty :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.