Paese - Manifesto - pomadka w płynie

środa, 10 lipca 2013


Nie oceniaj ludzi po pozorach, mawia Babcia Ewa. Po prawie dwóch latach blogowej działalności stwierdzam, że maksymę tę w równym stopniu odnosić należy do kosmetyków. Nie ukrywam, często zdarza mi się sugerować opakowaniem, ceną lub pierwszym testowym wrażeniem. Zazwyczaj początkowe intuicje okazują się zupełnie trafne, zdarza się jednak, że na skutek nieuprawnionych generalizacji pozbawiam się szansy na skorzystanie z kosmetyku naprawdę godnego uwagi. W dwóch/trzecich sytuacja taka miała miejsce w przypadku płynnej pomadki Manifesto marki Paese, którą znalazłam w jubileuszowym, czerwcowym pudełku Shinybox (KLIK). Dlaczego tylko w dwóch/trzecich? Ponieważ w porę powściągnęłam swoje przedwczesne opinie odkrywając, w efekcie, kosmetyk genialny


Wygląd szminki jest, nie przebierając w słowach, szkaradny. Producenci kolorowych kosmetyków do ust zabiegają zazwyczaj o eleganckie, bardzo kobiece opakowania, dbając o każdy, nawet najmniejszy detal. Cóż, najwyraźniej marka Paese uznała -w duchu filozofii Babci Ewy - że liczy się wnętrze. Nie sposób zaprzeczyć. Równocześnie, nie miałabym nic przeciwko nieco bardziej estetycznemu designowi, w końcu nic nie stoi na przeszkodzie, aby obok pięknego wnętrza na podziw zasługiwało również opakowanie. Życzyłabym sobie również, aby producent zmienił czcionkę, jaką nadrukował nazwę kosmetyku - przez prawie miesiąc sądziłam, że noszę na ustach pomadkę z linii Mefisto :>


Zdaniem producenta, kosmetyk ma formę płynnej pomadki. Wbrew nazwie, formuła nie jest całkowicie płynna - przypomina raczej nieco rozrzedzony krem. Gamę kolorystyczną tworzy 12 odcieni, wśród których znaleźć można neutralny beż, czerwienie, róże i fiolety. Jak informuje producent, pomadka zawiera kompleks witamin A, C i E, które wspomagają kondycję ust. Niestety, informacji o składzie nie znalazłam ani na szkaradnym opakowaniu, ani na stronie internetowej marki


Odcień, który posiadam opatrzony jest numerem 905. Kolor określiłabym jako intensywną, malinową czerwień z dodatkiem kilku neonowych tonów. Gdybym pomadkę miała porównać do innego znanego mi kosmetyku kolorowego do ust, wskazałabym lakier do ust Apocalips marki Rimmel w odcieniu Stellar (KLIK). Krycie oceniam jako mocne, ale zarazem podlegające stopniowaniu. Mimo upłynnionej konsystencji, szminka posiada kremowe, bezdrobinkowe wykończenie

Kosmetyk wyposażony jest we włochaty aplikator typowy dla większości błyszczyków. Przyznam, że pomimo początkowego sceptycyzmu, już po pierwszej aplikacji doceniłam zalety bezproblemowego nakładania pomadki. Aplikator pozwala na precyzyjne, a ponadto bardzo szybkie i komfortowe umalowanie ust. Nie powoduje prześwitów, nakłada wystarczającą ilość pomadki oraz pozwala na uzyskanie błyszczącego wykończenia przypominającego lakier


Jak widać na załączonych obrazkach, odcień szminki w dużej mierze zależy od ilości światła, jaka pada na twarz. Pierwsze dwa zdjęcia wykonałam w słońcu, dwa kolejne - w cieniu. Niezależnie od nasłonecznienia, efekt ogromnie mi odpowiada. Pomadka pozostawia efekt polakierowanych ust - znacznie ładniejszy niż ten, który obiecuje producent szminki Apocalips. Mimo mocno nasyconego, malinowego koloru, pomadka nie brudzi zębów. Co więcej, zauważyłam, że taki właśnie odcień optycznie je wybiela :) Pomadka ściera się bardzo równomiernie - nie pozostawia smug, nieestetycznych obwódek ani plam. Po kilku godzinach od aplikacji na ustach pozostaje delikatny, bardzo naturalny, malinowy róż


Czym Manifesto różni się od Apocalips? Moim zdaniem na korzyść pomadki Paese przemawia komfort noszenia, długotrwały kolor oraz brak niespodzianek w postaci krwistych zębów. Zdecydowanie bardziej odpowiada mi mały, ale wygodny aplikator oraz prawdziwie lakierowe wykończenie. Mocną stroną pomadek marki Rimmel jest, z kolei, atrakcyjne opakowanie i dobra dostępność. Ostatecznie, gdybym wybrać miała faworyta, bez wątpienia wskazałabym na malinową czerwień z linii Mefisto Manifesto.  


Gdybym pomadki nie znalazła w pudełku Shinybox, z całą pewnością nigdy nie zdecydowałabym się na jej zakup. Aktualnie to jeden z moich ulubionych kosmetyków kolorowych do ust. W najbliższym czasie zamierzam dokupić egzemplarz w odcieniu zgaszonego, neutralnego beżu, który zdecydowanie lepiej sprawdzi się w przypadku dziennego makijażu. Produkt gorąco polecam wszystkim miłośniczkom intensywnych, błyszczących pomadek!

Jak się Wam podoba malinowa czerwień w lakierowym wydaniu?

- pojemność: 6 ml
- cena:  ok. 20 zł
- dostępność: czerwcowe pudełko ShinyBox (KLIK), szafy z kosmetykami Paese, sklep internetowy producenta (KLIK
  
CMOK!


Podobne wpisy

45 komentarze

  1. najpiękniejszy efekt na ustach ! w ogóle masz usta stworzone do reklamy pomadek !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! To najbardziej wesoła rzecz, jaką o sobie ostatnio przeczytałam! :)

      Usuń
    2. Racja! Usta jak z reklamy :) A pomadka rzeczywiście niepozorna, delikatnie rzecz ujmując :)

      Usuń
    3. Ajjj zgadzam się! :) Z takimi ustami to zachęciłabyś mnie do zakupu każdej pomadki ;))))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo ładny, ale niestety nie pasuje do codziennego makijażu - wolałabym beż :>

      Usuń
  3. byłam ostatnio na stoisku Paese i mówię 'skądś znam te pomadki', przypomniało mi się, że były w SB!! muszę przyjrzeć się tym kosmetykom bo mnie szalenie kuszą, lakiery piaskowe są piękne <3 podobno puder ryżowy też jest dobry...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czaiłam się ostatnio na ten puder ale kosztował 40 zł, więc uznałam, że dla dobra bytu mojego i Narza póki co się wstrzymam :]

      Usuń
    2. no, nie są to najtańsze kosmetyki, ale widać ceny warte :)
      mi jakoś Paese kojarzyło się bazarkowo a teraz mają piękne wysypy!!

      Usuń
  4. Piękne masz usta, doskonale wyglądają w tym kolorze, który przyciąga wzrok i zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładny kolor ale bardziej tak na wieczorne wyjścia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomacałam ostatnio tester Manifesto na stoisku, ale pomadka wydała mi się straszliwie kleista :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiekny odcien i jakie Ty masz boskie usta!!! *_*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepięknie się prezentuje. Mam nadzieję, że szafa Paese, do której mam dostęp będzie zaopatrzona w te cuda. Zdecyduję się pewnie na beż, bo ta czerwień, choć piękna, kompletnie mi nie pasuje, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny odrobinę nie typowy kolor

    OdpowiedzUsuń
  10. ale masz piękne usta! Kolor już w opakowaniu wyglądał obiecująco. Przepięknie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajnie napigmentowany i kolor też ładny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny odcień, ale niestety dla mnie za jasny :(

    OdpowiedzUsuń
  13. A dla mnie to bardziej koral jest :)
    Co nie zmienia faktu, że na ustach wygląda przepięknie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolor ma piękny i niesamowicie pasuje do kształtu Twoich ust :)

    OdpowiedzUsuń
  15. soczyście - ona w wyglądzie lepiej prezentuje się od rimmela jest taka bardziej naturalna

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda przepięknie, cudowny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie się prezentuje na ustach. A co znaczy "kilka godzin"? Bliżej 2 czy bliżej 5?

    OdpowiedzUsuń
  18. ale Ty masz usta! Muszę obczaić wyspę paese, bo w ciemno kupować nie lubię, a do rimmela sceptycznie jestem nastawiona ;)
    (ale kolor to ma obłędny!)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja usta przy Twoich się chowają:(

    OdpowiedzUsuń
  20. cudownie się prezentuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. omg co za usta! ;O na takich każdy błyszczyk, czy tam pomadka bd pięknie wyglądały!

    OdpowiedzUsuń
  22. na Twoich ustach kolor prezentuje się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na ustach wygląda pięknie, ale ten napis Manifesto- brrrr:(

    OdpowiedzUsuń
  24. wyglada slicznie na ustach, ale fłyszczyki mnie nie przekonują. nienawidzę tego uczucia na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  25. nie no wygląda czadersko!gdyby nie to, że właśnie zamówiłam pomadke z Catrice to poszłabym ją obczaic z bliska;)

    OdpowiedzUsuń
  26. W opakowaniu wygląda mało zachęcająco, tak zwyczajnie po prostu, ale na ustach to czysta magia! Kolor jest obłędny, a Ty masz przepiękne usta. Po prostu idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. O, a moja nakrętka nie jest w groszki. Ciekawe od czego to zależy.
    Zdecydowanie popieram Twoją opinię, to bardzo udany kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolor jest tak piekny ze bede muiala poszukac gdzies tej marki. Wiem ze kiedys byla niedaleko mnie ale chyba sie zwineli... niestety

    OdpowiedzUsuń
  29. piękny kolor pomadki

    http://www.rebounde.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolor pomadki ładny i idealny na wieczorne wyjścia:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.