Rękawica do nakładania samoopalacza - hit czy bubel?

środa, 5 czerwca 2013


Jako filtrowy freak,stronię od kąpieli słonecznych. Zresztą, moja bardzo jasna, wrażliwa skóra reaguje na nie wyjątkowo histerycznie. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Producenci kosmetyków, w odpowiedzi na zapotrzebowanie bladolicych, oferują dziesiątki bronzerów, samoopalaczy i innych specyfików nadających skórze nieco wakacyjnego koloru. 

Niestety, kosmetyki samoopalające lubią płatać figle, zwłaszcza te nałożone nierównomiernie, w pośpiechu albo w zbyt dużej ilości. Szczerze nie znoszę efekt smug i plam, dlatego - aby nie powtórzyć błędów z lat poprzednich - w tym sezonie sięgnęłam po broń bardzo tajną fajną - rękawicę do aplikacji samoopalacza St. Moriz Self Tan Applicator Mitt


Idea produktu jest prosta - wystarczy nałożyć rękawicę na dłoń, samoopalacz na rękawicę i rękawicę na ciało, wykonując okrężne ruchy. Równo, łatwo i co najważniejsze - bez smug. Sposobem tym aplikować można kosmetyki każdego rodzaju - w sprayu, w piance, w musie, w żelu, w kremie. Aplikator stosować można do opalania twarzy i ciała


Rękawica wykonana jest z materiału dwojakiego rodzaju. Z zewnątrz (brązowa strona) znajduje się poliester, od wewnątrz (waniliowa strona) - pianka poliuretanowa. Kosmetyk samoopalający nałożyć należy na stronę jasną, gąbkową. To część, która styka się bezpośrednio z produktem i ze skórą. Jest znacznie grubsza niż brązowa, ale w dotyku przypomina miękki zamsz. Od środka zabezpieczona jest dodatkową powłoką, dzięki czemu w trakcie aplikacji dłoń nie ma styczności z samoopalaczem


Całość sprawia wrażenie bardzo solidnie wykonanej. Brązowy materiał, mimo że bardzo cienki, jest doszyty starannie i równo. Dłoń mieści się idealnie - obawiam się jednak, że z uwagi na niewielkie gabaryty rękawica dedykowana jest tylko kobietom. Męska dłoń zmieści się z trudem lub wcale. 


Producent informuje, że rękawicę można prać ręcznie lub w pralce (!) w temperaturze 30 stopni. Przed każdorazowym użyciem należy upewnić się, że materiał całkowicie wysechł. Aktualnie na rynku znaleźć można dziesiątki rękawic służących do aplikacji samoopalacza. Rekonesans, jaki przeprowadziłam wskazuje, że marka St. Moriz może się pochwalić najbardziej wygodną i skuteczną w użyciu rękawicą. Przy okazji, zaopatrzyłam się w polecany samoopalacz tegoż producenta - jestem ciekawa, jak sprawdzi się w połączeniu z rękawicą.


Czy rękawica do nakładania samoopalacza to hit czy bubel? Póki co nie wiem - w weekend zamierzam przyjrzeć się z bliska jej działaniu. W swoich kosmetycznych zbiorach mam kilka rożnych samoopalaczy - jestem ciekawa, czy gąbkowy aplikator poradzi sobie z każdą formułą

Korzystacie z rękawic do nakładania samoopalacza? Jakie są Wasze wrażenia?

- cena: 10-20 zł
- dostępność: portale aukcyjne (swoją rękawicę zakupiłam na Allegro), drogerie internetowe


Podobne wpisy

45 komentarze

  1. Kiedyś używałam samoopalaczy, bo opalać sie nie lubię. Przeszło mi i sie nie przejmuje bladymi nogami już :)
    Produkt nie dla mnie, chociaz ciekawi mnie czy sie spisuje, czy to taki gadzecik.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam rękawicę z Fake Bake i bardzo ją lubię, ponieważ sprawdza się REWELACYJNIE w połączeniu z ich płynem opalającym, ale z tego co widzę, to jest ona wykonana z innego materiału. FB jest taka misiowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie miałam takiej rękawicy, myślę, że może być to wygodna rzecz ale osób, które często korzystają z samoopalaczy. Rękawica lepiej rozciera i nie brudzi dłoni. To duży plus. ja rzadko korzystam ze sztucznej opalenizny, moja bladość mi nie przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam podobne rękawicowe cudo w telewizorze jakiś czas temu i wierzyć mi się nie chciało, że przy jego pomocy uda się nałożyć tak trudny kosmetyk jak samoopalacz bez smug, plam i innych problemów..
    jestem w szoku :) pozytywnym
    gdybym używała samoopalacza z pewnością sięgnęłabym po taką rękawicę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie dla mnie takie wynalazki - ja się nie opalam ani nie samoopalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dzielnie czekam jednak na słońce, a teraz od czasu do czasu mam balsam brązujący z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  7. Rękawicę do nakładania samoopalacza odkryłam rok temu (z tym, że ja mam no name, ale z podobnego materiału, z tego co widzę) i uważam, że to świetne rozwiązanie - u mnie sprawdza się idealnie, faktycznie nic się nie rozmazuje i nie mam problemu z nakładaniem produktu i brudzeniem dłoni. Chociaż nie stosowałam jej nigdy na twarz :) Tak więc jak dla mnie - zdecydowany hit :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zbędny gadżet wg mnie a już na pewno dla osoby "zaprawionej w bojach" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. no na pewno to coś nowego, a bynajmniej ja się jeszcze z taką rękawicą nie spotkałam :) Osobiście nie lubię samoopalaczy

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy produkt...ja natomiast nie używam nic z nazwą samoopalacz ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mnie wszystkie samoopalacze robią smugi, może źle je nakładam. Taka rękawica może by mi pomogła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mnie ciekawilo czy to rzeczywiscie takie ulatwienie. Daj znac:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam takową w Primarku :) Fany gadzet ale z mojego skromnego doswiadczenia zaden samoopalacz jeszcze dobrze mi sie nie rozprowadził, a techniki probowałam różne - moja skóra jest niewdzieczna:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno już nie używałam samoopaleczy, ale nie ze względu na to, ze nierównomiernie się rozprowadzały, a na to, że brudziły moje jasne ubrania, głównie piżamę :/ Nakładałam w rozsądnych ilościach, na ciało wcześniej wypeelingowane, ale zawsze było to samo, więc odpuściłam. Ja nie mam problemów, że słońcem, więc je wybrałam. Ale rozumiem potrzeby osób, które opalać się nie mogą i mam nadzieję, że produkt nie okaże się bublem i będziesz zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja raczej nie używam samoopalaczy..., ale dla używających wygląda na całkiem przydatny gadźet ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No ciekawa jestem,czy będzie różnica:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używam samoopalaczy, ale taka rękawica to na pewno przydatny gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używam samoopalaczy, wolę balsamy brązujące ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. jestem lewus do samoopalaczy - nie używam ich wolę być blada niż ze smugami ;) po prostu się ich boję bo nie raz w dawnych czasach zrobiłam sobie nimi 'krzywdę' ale widzę że może taki cudak by temu zaradził - ale jakoś sceptycznie jestem nastawiona do takich pomagierów

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja wole się naturalnie opalić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. myslalam najpierw ze to cos a la kessa :)
    Ja samoopalaczy nie uzywam a i opalam sie niewiele. W te wakacje moze bedzie mi dane sila rzeczy zlapac troche slonka bo spedzel mase czasu na swiezym powietrzu podczas podrozy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. przydała by mi się taka rękawica ;) jestem bardzo blada, a jeszcze przed wakacjami, chciałabym troszkę ładnego kolorytu skóry nabrać, a tak jak napisałaś, z samoopalaczami to róznie bywa jeśli chodzi o aplikacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawy gadzet..gdybym uzywala tego typu kosmetykow to z pewnoscia chcialabym go miec :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawi mnie jak sprawdzi się u Ciebie. Mam dziwne wrażenie, że "gołą dłonią" miałabym lepsze wyczucie podczas smarowania ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajny pomysł, czekam na relacje z używania rękawicy. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam, ja mam akurat z GOSH ijest trochę inna, ale ogólnie dla mnie naprawdę świetna sprawa. Samoopalacze świetnie się rozcierają i nie mam smug. Ogólnie nie rozstanę się już z rękawiczką ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie to zbędny gadżet, radzę sobie dłońmi bez rękawic :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie używam samoopalaczy, ale czytałam, że to jest lepsze, bo czasami ciężko zmyć smugi z dłoni i między palcami.

    OdpowiedzUsuń
  30. Czekam na recenzję z niecierpliwością! :)
    Jeśli będzie się dobrze sprawować będę musiała się w podobną zaopatrzyć :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie zbędny gadżet. Samoopalacz nakładam rączką i całkiem zgrabnie mi to wychodzi :0

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie używam samoopalaczy, nie wiem czy to mnie przekonuje w ogóle do tego :/

    OdpowiedzUsuń
  33. nakładam samoopalacz normalnie i zacieków nie mam, także dla mnie taka rękawica to zbędny gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedyś, jak jeszcze byłam smarkata, zrobiłam sobie samoopalaczem kuku i od tamtej pory unikam tego typu produktów. Rękawicę uważam za ciekawy gadżet, ciekawa jestem jak się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawa jestem jak sobie poradzi ;] Ale wolę bardziej balsamy brązujące niż samoopalacze.

    OdpowiedzUsuń
  36. muszę kupić właśnie jakąś rękawicę, mam samoopalacz st. tropez, czeka na lato

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa jestem jak się sprawdzi, bom blada jak płótno! A właśnie kupiłam świeży samoopalacz i jakoś nie mogę się za niego zabrać ...

    OdpowiedzUsuń
  38. nigdy nie używałam samoopalacza i chyba nie będę, więc rękawicy nie zakupię. ale i tak jestem ciekawa czy się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wiele osób pisze, że zbędny gadżet, a dla mnie takie coś byłoby idealne, bo zawsze mam problem z równomiernym roztarciem samoopalacza czy nawet balsamu brązującego, poza tym moje dłonie wyglądają po takim zabiegu jakbym zaczęła zmieniać się w mulatkę. Dlatego przed zakupem kolejnego samoopalacza muszę zaopatrzyć się w taką rękawicę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawe..ciekawe. Przydałby mi się jakiś pomocnik (choćby w postaci rękawicy), bo nierzadko sobie smugi piękne funduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Neicierpku, jakiego aparatu używasz? Zdjecia są genialne! :))

    OdpowiedzUsuń
  42. Jaki ciekawy " wynalazek "! Rękawica rzeczywiście prezentuje się ciekawie i bardzo fajnie została zaprojektowana, czekam z niecierpliwością na Twój werdykt w jej sprawie, może to będzie przełom, który pozwoli większemu gronu przekonać się do samoopalaczy ;)
    Miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mi to jest zupelnie niepotrzebne- zawsze nakladam samoopalacz rekami i jeszce nie mialam nigdy smug. Moze jestem szczesciara chociaz w tej sferze:P

    OdpowiedzUsuń
  44. Jak dla mnie jak najbardziej hit, a nawet megahit :) Ostatnio w douglasie dorwałam zestaw podróżny a do tego rękawica była za 19,90 przy zakupie zestawu. Fajna sprawa, tym bardziej, ze niebawem na waaaaakaaaaacje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.