Czerwcowe Shiny!

czwartek, 20 czerwca 2013


Spieszę poinformować, że moje gorzko-kwaśne wynurzenia na temat boxów kosmetycznych zostały zauważone. Co więcej, docenił je nie kto inny jak team przygotowujący pudełko ShinyBox. Upewniając się, czy aby na pewno moje ironiczne uwagi nie przeszkadzają w comiesięcznej recenzji, zostałam ambasadorką pudełka. Ekipie Shiny gratuluję dystansu i profesjonalnego podejścia, sobie i Wam życzę zaś wielu inspirujących pudełek!


Czerwcowe pudełko okazało się być jubileuszowym - od startu działalności ShinyBox w Polsce minął już rok (sto lat, sto lat!). Sam box zaskoczył mnie nową, niezwykle przyjemną dla oka stylistyką - brązowe pudełko z różową, zdobioną przykrywką to zdecydowanie lepsza alternatywa niż dotychczasowe, niespecjalnie urodziwe, białe pudła

W boxie znalazłam sześć produktów, z czego cztery pełnowymiarowe, jedną miniaturę oraz miły prezent.


PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE

Green Pharmacy - Peeling cukrowo-solny - kosmetyków o działaniu złuszczającym nigdy za wiele, zwłaszcza latem, kiedy wzmożone starania o piękną skórę wymagają regularnego wykonywania peelingu. Za działanie ścierające odpowiadają zawarte w składzie cukier i sól. Egzemplarz, który otrzymałam posiada zapach zielonej kawy i masła shea - przyznajcie, na tle drogeryjnych kosmetyków peelingujących to dość nietypowa kompozycja zapachowa. Producent informuje, że peeling nie zawiera parabenów, silikonów i SLS-ów. Zawiera za to sporo parafiny, co u wielu użytkowniczek może spowodować spazmy niezadowolenia. Ja parafinę lubię, dlatego kosmetyk zamierzam zużyć do ostatniej słodko-słonej porcji :) Niestety, do boxa nie dołączono karty produktów, dlatego nie jestem w stanie wskazać ceny produktu. Plastikowy słoik zawiera 300 ml peelingu. 

Organique - Spa & Wellness - Foot Cream - produkty marki Organique ogromnie lubię, dlatego obecność kremu do stóp o działaniu odświeżającym, nawilżającym, regenerującym i antyseptycznym przyjmuję z dużym entuzjazmem. Kosmetyk przyda się zwłaszcza latem, a to za sprawą dodatku mentolu o właściwościach chłodzących. Krem posiada przyjemny, lawendowy zapach. Do testów przystąpię z dużą ochotą. Miękka, plastikowa tubka mieści 75 ml produktu.

Paese - Manifesto - Pomadka w płynie - mocno kryjące szminki w intensywnych kolorach podbiły w ostatnim czasie rynek kosmetyczny. Nic więc dziwnego, że coraz więcej marek ma w swojej ofercie produkty tego typu. Propozycja Paese zapowiada się interesująco, choć przyznam, że z uwagi na odcień - malinową czerwień opatrzoną numerem 905 - kosmetyk stosować będę sporadycznie. Zdecydowanie bardziej życzyłabym sobie kolor znacznie jaśniejszy, odpowiedni do codziennego makijażu. Opakowanie z aplikatorem mieści 6 ml szminki. 

Dermo pHarma - Compress Mask 4D - maseczki do pielęgnacji twarzy przyjmuję w każdej ilości, pod warunkiem jednak, że jej właściwości są dostosowane do potrzeb mojej skóry. Niestety, egzemplarz, który znalazłam w pudełku dedykowany jest posiadaczkom skóry zanieczyszczonej i trądzikowej. Obawiam się, że intensywnie oczyszczające i przeciwtrądzikowe działanie maski może zaszkodzić mojej suchej skórze, toteż kosmetyk zamierzam przetestować na Narzu. Nie wiem jeszcze, w jaki sposób uda mi się namówić go na nałożenie na twarz nasączanego kompresu. Nie wykluczam piwnego przekupstwa :) 

PRÓBKI

KMS California - Hair Play Makeover Spray - suchy szampon zawsze w cenie! Ten dodatkowo wykazuje właściwości teksturujące umożliwiając stylizację włosów i ich odświeżenie zarazem. Z uwagi na niewielkie gabaryty, kosmetyk zabiorę ze sobą na urlop. Metalowe opakowanie ze sprayowym atomizerem mieści 75 ml.

PREZENTY

W ramach prezentu - najpewniej urodzinowego - ShinyBox dołączył do każdego pudełka gift w postaci zestawu składającego się z pilniczka i polerek do paznokci. Prezent ogromnie mi się podoba - od dłuższego czasu poszukiwałam pilniczka z polerką, który będę mogła nosić w torebce na wypadek nieprzewidzianych, przykrych niespodzianek spotykających moje paznokcie. Z uwagi na minimalne gabaryty i sprytną, składaną formę, pilniczek mogę nosić nawet w najmniejszej torebce. Brawo za pomysł!


Jak się Wam podoba czerwcowe pudełko? Moje odczucia są raczej pozytywne. Po edycji jubileuszowej można by się, co prawda, spodziewać nieco lepszych jakościowo marek, niemniej na część produktów, zwłaszcza krem do stóp i suchy szampon  narzekać nie mogę. Życzyłabym sobie, aby kolor mojej pomadki był nieco bardziej znośny, a maska okładowa odpowiadała potrzebom mojej skóry. Niestety, ShinyBox nie dostosowuje kosmetyków do typu urody, przez co klientki skazane są na losowy dobór produktów. Spośród sześciu elementów boxa z pewnością zużyję cztery - to chyba całkiem niezły wynik, jak sądzicie?

Box kosztuje 49 zł (koszt wysyłki wliczony w cenę). Zamówienia składać można za pośrednictwem strony internetowej (KLIK


Podobne wpisy

15 komentarze

  1. Kuszą mnie ale sama nie wiem czy się zdecydować na nie czy nie
    Twój box czerwcowy bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna zawartość ale chyba wolę wiedzieć co kupuję...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetną wersję peelingu dostałaś :) Ja dostałam róże z zieloną herbatą, a zapachu róży nienawidze, więc będę musiała komuś go sprezentować ;)

    ale dziwny jest dla mnie fakt, że wszyscy dostali te pomadki w takim samym opakowaniu(kropeczki na zakrętce, taki pogrubiony napis z białą obwódką), a moja jest w takiej jakby starej wersji czy coś :P spójrz do mnie, jeśli chcesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w moim boxie zabrakło pomadki :( a taką miałam ochotę na nią... zresztą post z pudełkiem już u mnie jest... zapewne dostanę ją przy następnym SB. ale miała zonka jak zajrzałam do środka i jej nie było... chciałam od razu zobaczyć czy mam malinową czy nude, bo nude bym oddała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pilniczki bardzo ładne, ale imho jak na urodzinowe to nie zaszaleli..

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli mam być szczera to Shiny prezentuje się o niebo lepiej niż Glossy :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Peeling bym wypróbowała, ale reszta jakoś mnie nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że dali produkt Organique, coraz bardziej zaczyna mnie interesować ta marka. I ciekawa jestem bardzo tej pomadki do ust Paese. Kolor wydaje się mieć piękny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie najbardziej zainteresował ten Hair Play, ciekawa jestem jak to się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Peeling peeling i jeszcze raz peeling!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.