Cilios - naoczne efekty kuracji

wtorek, 25 czerwca 2013


Kilka tygodni temu informowałam, że rozpoczynam intensywną kurację wspomagającą stan moich rzęs i brwi. W walce o ich dobrą kondycję towarzyszył mi Cilios - kosmetyk 2 w 1 o właściwościach pielęgnacyjnych i regeneracyjnych. Na temat samego produktu wspominałam TUTAJ - dziś skupię się na wrażeniach ze stosowania kosmetyku i na najważniejszym - efektach naocznych (SIC!)


APLIKACJA

Jak wspominałam w pierwszej notce poświęconej Cilios, wariant przeznaczony do pielęgnacji rzęs wyposażony jest w maleńki, niezwykle precyzyjny, eyelinerowy pędzelek, zaś do brwi - w aplikator przypominający gąbeczkę od błyszczyka. Zdaje się, że producent gruntownie przemyślał kwestię aplikacji - zarówno jedna jak i druga końcówka skutecznie dozuje produkt umożliwiając jego nałożenie dokładnie tam gdzie jest to wskazane - u nasady rzęs i na całej powierzchni brwi


STOSOWANIE

Kosmetyk ma postać przeźroczystego, bezzapachowego płynu. Produkt nie wywołał w moim przypadku jakichkolwiek niekorzystnych zmian skórnych - obyło się bez podrażnień, alergii i zaczerwienienia. Przez pierwsze dni przy nasadzie rzęs zauważyłam delikatne zaróżowienie skóry (zbliżone do tego, które ma miejsce w trakcie kuracji odzywkami typu RapidLash), które samoistnie zanikło w toku stosowania produktu. 


REGULARNOŚĆ

Jak w przypadku wielu kosmetyków pielęgnacyjnych, kluczem do sukcesu jest systematyczna aplikacja. Pomimo najszczerszych chęci, nie zawsze udawało mi się zaaplikować Cilios po wieczornym demakijażu. Przerwy miały jednak charakter incydentalny, dlatego efekty stosowania odżywki uznać można za względnie wiarygodne i rzetelne :) Produkt nakładałam (prawie) każdego wieczora, przez około 8 tygodni (pod koniec dzielnie walcząc o wydobycie każdej mikro-kropelki produktu) 


REZULTATY

Na zdjęciach umieściłam stan moich rzęs przed i po kuracji odżywką Cilios. Odnoszę wrażenie, że kosmetyk delikatnie zagęścił i przyciemnił włoski. W kwestii wydłużenia niewiele się zmieniło. W przypadku brwi sprawa ma się podobnie - włoski wyglądają nieco lepiej, a do tego delikatnie się zagęściły, przez co zmniejszeniu uległy dotychczasowe prześwity. 


CZY WARTO?

Na to pytanie nie odpowiem, zadam je za to Wam - jak sądzicie, czy efekty widoczne na zdjęciach warte są inwestycji rzędu 249 zł? Na pochwałę zasługuje dobry skład i wygodne, precyzyjnie dozujące produkt opakowanie. Niewykluczone, że podobne rezultaty osiągnąć można z pomocą środków z dużo niższej półki. Z drugiej strony, efekty - mimo że nie nazbyt spektakularne - przypadły mi do gustu. Po przygodach z odżywką RapidLash, która w sposób błyskawiczny wydłużyła i zagęściła moje rzęsy by zaraz po zaprzestaniu stosowania spowodować nagłą utratę włosków, zdecydowanie bardziej wolę postawić na pielęgnację długofalową, ale nieco bardziej trwałą zarazem

Reasumując, polecam osobom o wielkiej cierpliwości oraz o samonapełniającym się portfelu. Bez jednego i drugiego łącznie ani rusz!

- pojemność: 2 x 2ml
- cena: 249 zł
- dostępność: sklep internetowy dystrybutora (KLIK)


Podobne wpisy

42 komentarze

  1. Za taką cenę spodziewałabym się bardziej powalających efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, choć nie jest to produkt o składzie odpowiadającym wszystkim hitowym odżywkom naszpikowanym chemią - stąd słabsze rezultaty.

      Usuń
  2. No wg mnie niestety efekty nie zachęcają do wydania 250zł :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby kosztowała poniżej 50 zł zdecydowałabym się na repetę. W sytuacji, gdy koszt odżywki wynosi 5 razy więcej - no way...

      Usuń
    2. Dlatego pozostanę przy Lbiotice ;)

      Usuń
    3. Na mnie L'biotica nie działa, ale nie przeszkodziło mi to w zakupie nowej wersji serum - może okaże się skuteczniejsze niż tradycyjny krem. Stosowałaś?

      Usuń
    4. Podzielam zdanie Jamapi.
      Niecierpku, ja także kupiłam to serum z L'Biotica i zaczęłam testowanie.
      Oprócz tego noc używam serum z kofeiną z Alverde :)

      Usuń
  3. Niecierpku, za podobną cenę wolałabym kupić RevitaLash, po którym naprawdę są rewelacyjne efekty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że zaraz po efekcie WOW przychodzi efekt NOOOO, DON'T GO AWAY! Odżywki tego rodzaju po zaprzestaniu stosowania często powodują nadmierny wysyp rzęs, doświadczyłam tego boleśnie po RapidLash, dlatego staram się omijać tego typu wynalazki.

      Usuń
  4. cena nieco zaporowa, a efekty takie sobie. na swoje rzęsy nie narzekam, więc taki produkt w ogóle mi nie potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba wolałabym jednak poczekać na efekty i dłużej nimi się cieszyć. Revitalash i jemu poodbne jak się okazuje działają raczej doraźnie,krótkofalowo więc to gra niewarta zachodu :) a tak na podsumowanie powiem,że na razie nie stać mnie ani na jedno ani na drugie, stać mnie na Alverde i to serum se zakupię a co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alverde (Lash Repair Mascara) gorąco polecam, świetna odżywka. W ostatnim czasie wprowadzono wersję z linerowym pędzelkiem, zamierzam się z nią wkrótce zaopatrzyć :)

      Usuń
  6. Po raz kolejny napiszę to samo - Mavala za 50zł daje o wiele lepszy efekt! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mavala się u mnie w ogóle nie sprawdziła :/

      Usuń
    2. Ja też nie widziałam żadnej różnicy po Mavali :(

      Usuń
  7. 250 zł to zdecydowanie za dużo jak na takie efekty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. za takie delikatne efekty nie dałabym 250zł

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy tego typu produktów nie używałam, może i nie znam się, ale moim "gołym okiem" nie widzę różnicy szczególnie ukazuje to 1 i 2 zdjecie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekty na pewno są, ale cena mimo wszystko za wysoka :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ale nie są warte tej ceny :/ za taką kasę to powinny być o wiele większe efekty .

    OdpowiedzUsuń
  12. Po Revitalashu były efekty, po tym niestety są, ale mizerne :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt niezwykle delikatny, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cena ogromna w porównaniu do uzyskanych efektów :(
    U mnie najlepiej sprawdza się olejek rycynowy i nie zamienię go na żadną inną odżywkę :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać poprawę, rzęsy są gęściejsze, jednak szału jako takiego nie ma, ale może sekret tkwi właśnie w pielęgnacji długofalowej, a nie w błyskawicznym efekcie zakończony spektakularnym pogorszeniem kondycji rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt nie powala, za to cena - owszem!
    Ja obecnie używam L'biotici i jestem ciekawa efektów ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. kusza mnie tego typu odżywki, ale jednak nie mam takiej gotówki na bajer do rzęs;/

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekty są widoczne, ale zaiste mało spektakularne. Moim zdaniem nie warte mnóstwa pieniędzy, ale wiadomo - kwestia indywidualna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szczerze mówiąc to efekt dość marny jak na takie pieniądze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Za drogi kosmetyk jak na taki efekt...

    OdpowiedzUsuń
  21. Za tą cenę, efekt jest słaby...

    OdpowiedzUsuń
  22. efekty są, ale nie za taką cenę.. wolę revitka swojego :) będzie moim przyjacielem forever and ever :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kupilas czu komsetyk sponorowany?
    nie widze tej informacji w poscie, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten kosmetyk jest za drogi jak na JAKIKOLWIEK efekt :P Nawet jeśli miałby wydłużyć mi rzęsy o centymetr, nie sądzę, że warte byłoby to takich pieniędzy... Chociaż gdyby ktoś mi podarował, to bardzo bym się ucieszyła hhahaha :)

    Zamiast tego drogiego płynu, polecam rycynę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Niestety efektów nie widzę, a już zwłaszcza za tą cenę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.