Rimmel - Lasting Finish Matte Lipstick By Kate Moss

środa, 1 maja 2013


Pomyślałam ostatnio, że na moim blogu brakuje kolorówki. Od dłuższego czasu, z pewną monotonią obstaję przy kosmetykach pielęgnacyjnych, ewentualnie lakierach do paznokci. Czas to zmienić i zaprowadzić nieco koloru - najlepiej soczystego, w końcu wiosna* zobowiązuje

Dzisiejszą i jutrzejszą notkę postanowiłam poświęcić dwóm produktom do makijażu ust. Jako pierwszą pod lupę wzięłam matową szminkę Rimmel z kolekcji Lasting Finish sygnowaną przez samą Kate Moss.  

* dementi - aktualnie wiosna nie zobowiązuje - nad Krakowem rozciąga się ten rodzaj chmur, który Narz - będący ekspertem w nadawaniu chmurom nazw - zowie brudną ścierką.
Kosmetyk zamknięty jest w zgrabnym, czerwonym opakowaniu w całości wykonanym z plastiku. Na skuwce widoczny jest miły akcent w postaci autografu Kate. Szminka, nie dość że wizualnie przyjemna, jest również bardzo funkcjonalna - opakowanie zamyka się na charakterystyczny klik! - nie ma możliwości, aby skuwka sama się otworzyła. Kosmetyk bez obaw o przykre niespodzianki można nosić w torebce
Egzemplarz, który posiadam (103) ma odcień zgaszonego, nieco przybrudzonego różu. Kolor wydaje mi się na tyle uniwersalny, że z bez wahania poleciłabym go posiadaczkom różnych karnacji, kolorów oczu i włosów. Myślę, że nie ma osoby, która nie wyglądałaby dobrze w stonowanym różu
Szminka, jak zresztą z nazwy wynika, jest matowa. Nie nadaje ustom błysku ani połysku, nie zawiera brokatowych drobinek, nie pozostawia na ustach lśniącej tafli. Jej wykończenie nie jest jednak w pełni matowe - określiłabym je raczej jako półmatowe, aksamitnesatynowe
Sam sztyft posiada idealną konsystencję - nie jest nadmiernie zbity, nie topi się jak mają to w zwyczaju szminki o właściwościach błyszczyka. Gładko sunie po ustach pozostawiając na nich warstwę koloru, który, w zależności od nacisku, można stopniować. Na plus zaliczam również przyjemny, delikatnie owocowy (melonowy?) zapach
Szminka idealnie komponuje się z codziennym makijażem. Nałożona na usta jest widoczna, prezentuje się jednak bardzo naturalnie i subtelnie. Stopień nasycenia koloru można kontrolować, dokładając kolejne warstwy lub delikatnie wklepując produkt opuszkiem palca. Zdecydowanie najbardziej odpowiada mi wersja light, choć nieco bardziej intensywny wariant również prezentuje się całkiem nieźle. 
Bez szminki
Jak widać na załączonych obrazkach - zwłaszcza dwóch ostatnich - kosmetyk pozostawia na ustach połysk, nie jest on jednak nawet w części zbliżony do efektu, jaki zapewniają tradycyjne, błyszczące szminki. Usta są satynowe i aksamitne
Szminka wklepana opuszkiem palca
Szminka wklepana opuszkiem palca
Szminka nosi się bardzo komfortowo - ładnie przylega do ust, choć nałożona w zbyt dużej ilości ma tendencję do niewielkiego migrowania. Z tego względu, bezpośrednio po aplikacji nadmiar warto usunąć odciskając usta na chusteczce higienicznej - ilość produktu pozostała na ustach jest optymalna
Pełne nasycenie koloru
Pełne nasycenie koloru
Trwałość szminki oceniam całkiem dobrze. Nie jest to, rzecz jasna, produkt typu long lasting, dlatego nie warto oczekiwać po nim wielogodzinnej świeżości. Bez jedzenia i picia kosmetyk utrzymuje się na ustach około dwóch godzin - po tym czasie warto ponowić aplikację. Szminka ściera się równomiernie, co zawdzięczam po części dobrej formule, a po części zgaszonemu, mało intensywnemu odcieniowi - niewykluczone, że w przypadku znacznie ciemniejszych kolorów, ścieranie nie byłoby równie równe :)

Szminka nie przesusza ust bardziej, niż inne matowe kosmetyki kolorowe. Gruba warstwa odżywczego balsamu nałożona przed snem wystarcza, by zachować skórę ust w dobrej kondycji pomimo częstego noszenia szminki. 
Lasting Finish Matte Lipstick uważam za produkt bardzo udany - pięknie podkreśla usta nadając im subtelny kolor i aksamitne, miękkie wykończenie. W skład kolekcji wchodzi pięć odcieni (za granicą znacznie więcej) - do wyboru - do koloru! Wszystkim miłośniczkom kobiecych, twarzowych matów serdecznie polecam!

Znacie matowe szminki sygnowane przez Kate Moss? Jak nosza się Wasze usta wiosną? :)

- pojemność: 4 g
- cena: ok. 15-20 zł 
- dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe

Podobne wpisy

120 komentarze

  1. wklepana palcem bardzo ładnie, subtelnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, lubię taką metodę aplikacji - zapewnia ultra naturalny wygląd niezależnie od koloru.

      Usuń
    2. U Ciebie chyba każdy sposób się sprawdza:P choć i mnie ten pierwszy bardziej się podoba:)

      Usuń
  2. Dzisiaj również Idalia pisze o tej pomadce :)
    Kolor niezmiernie mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się na twoich ustach, choć w drogerii ten kolor do mnie nie przemawiał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on jest znacznie ładniejszy w działaniu niż w opakowaniu :)

      Usuń
  4. Pięknie, dziewczęco wygląda. U mnie by się nie sprawdziła, zbyt suche mam usta dla noszenia takich szminek..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdybyś pod pomadkę nałożyła jakiś lekki balsam efekt byłby lepszy?

      Usuń
    2. Próbowałam, nakładałam balsam z Nivei i było jeszcze gorzej, wszystko się zmieszało i masakra..:)

      Usuń
  5. Bardzo ładny kolor, jednak podejrzewam, że na moich ustach nie będzie już tak ładnie wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
  6. najlepsze szminki pod słońcem, znaczy moje ulubione :)
    wielbię serię Kate, ale bardziej lubię te pierwsze, w czarnym opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alineczka, czarne mają klasyczne, błyszczące wykończenie?

      Usuń
  7. bardzo lubie pomadki rimmela, ale zadnej od Kate jeszcze nie mialam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza, ale czuję, że nie ostatnia :)

      Usuń
  8. ładna:) ja ma tą w czarnym opakowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się zastanawiam, czym one się różnią?

      Usuń
  9. Bardzo ładny kolor :) i na Twoich ustach prezentuje się super ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny kolor, ale też masz bardzo ładne,pełne usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne masz usteczka! A kolor bardzo ładny :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo, choć o gustach, jak wiadomo, się nie dyskutuje :)

      Usuń
  13. Wklepana bardziej mi się podoba:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda znacznie bardziej miękko i subtelnie :)

      Usuń
  14. bardzo lubię nosić właśnie ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie tylko mnie się podoba!

      Usuń
  16. Kolor mnie zauroczył, chyba przy następnej wizycie w drogerii poszukam, bo cena też zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze swojej strony gorąco polecam, szminka jest pod każdym względem przyjemna i komfortowa :)

      Usuń
  17. Już druga osoba dzisiaj kusi tą szminką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgrałyśmy się z Idalią w czasie :)

      Usuń
  18. Moje ulubione szminki Rimmel to właśnie te sygnowane imieniem Kate :) ta jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny kolor, świetnie wygląda na ustach :)).

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowny kolor! Szkoda, że nie we wszystkich Rossmannach mają czerwoną serię Kate.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, trochę trzeba tych szminek poszukać.

      Usuń
  21. Piękna jest, a wklepana palcem daje cudowny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię te pomadki. I opakowanie jest bardzo funkcjonalne nie otwiera się w torebce tak jak Wibo Eliksir;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie zasługuje na piątkę z plusem - wygodne, ładne, szczelne!

      Usuń
  23. ślicznie wygląda :) aż wstyd się przyznać, że nie mam żadnej z tej serii w mojej kolekcji, ale ja w sumie rzadko używam szminek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy egzemplarz - mam jednak ochotę na nieco jaśniejszy i bardziej neonowy róż w odcieniu 101!

      Usuń
  24. piękny kolor, bardzo przyjemny dla oka :) myślę, że dość uniwersalny, ciekawe czy i mnie byłoby w nim dobrze.. :) piękne masz usteczka!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny kolor, już jakiś czas kręcę się koło szaf Rimmel z jej powodu, ale obiecałam sobie nie kupować szminek T_T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie stawiam sobie takich zakazów, wiem jak się to skończy :)

      Usuń
  26. bardzo ładny kolor, mam wrażenie że jest zbliżony do pomadki z glossy boxa- krynolan. Lubię tą szminkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dość podobne odcienie, tyle tylko, że propozycja Rimmela ma matowe wykończenie.

      Usuń
  27. Bardzo ładny odcień, subtelny róż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo uniwersalny, lubię takie odcienie, pasują dosłownie do wszystkiego!

      Usuń
  28. Niecierpku, faktycznie zgrałyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt, że obu nam szminka przypadła do gustu :)

      Usuń
  29. śliczny kolor, muszę mu się bliżej przyjrzeć przy okazji następnych zakupów:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Najlepszy efekt chyba daje wklepanie opuszkiem takich szminek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wklepanie gwarantuje miękki, rozmyty kontur - bardzo naturalny i subtelny.

      Usuń
  31. mam jedną szminkę z tej kolekcji i bardzo ją lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oho i wlasnie pokazalas moj kolor - piekna jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wiele blogerek cieszy się tym odcieniem - fajnie!

      Usuń
  33. A ja z matową szminką Kate się nie polubiłam. Wybór kolorów jak dla mnie fatalny, kiedy dobrałam (tak mi się wydawało) sensowny kolor, w rzeczywistości okazał się jednak jakiś taki siny, poza tym sztyf był tępy i ciężko nakładało mi się szminkę na usta. Być może mój egzemplarz był trefny. Niemniej jednak pokazany przez ciebie kolor ślicznie wygląda w wersji wklepanej opuszkami, tak delikatnie i subtelnie, wersja nasycona też wygląda pięknie, aż załuję, że ze swoją tak się nie polubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może popróbuj z delikatnym wklepaniem Twojego egzemplarza, a nuż efekt bardziej Cię zadowoli?

      Usuń
  34. Lubię te pomadki! A kolor cudowny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjemne mazidełka, w pełni się zgadzam!

      Usuń
  35. Kolorek piękny! Nigdzie nie widuję tych pomadek, a uwielbiam mat! Muszę uważniej się rozejrzeć! Zazdroszczę Ci naturalnego koloru ust. Moje są ciemne i wszelakie odcienie nie wychodzą na nich tak cudownie ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki z linii sygnowanej przez Kate znajdziesz w niektórych Rossmannach, a poza tym w Super-Pharm, Hebe i innych drogeriach z szafami Rimmel.

      Usta mam jasne, choć nie aż tak jak na zdjęciu, aparat minimalnie rozjaśnił rzeczywistość :)

      Usuń
  36. Śliczny kolorek, pięknie wygląda na Twoich ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ślicznie wygląda na ustach, taka delikatna i piękna zarazem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo naturalny odcień, polecam!

      Usuń
  38. Śliczny kolor, posiadam 102 i jestem super zadowolona ale ten kolor jest chyba jeszcze ładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam u Siouxie nr 101 i przepadłam, w najbliższym czasie zamierzam ją przygarnąć :)

      Usuń
  39. uwielbiam te pomadki, a ta którą pokazujesz będzie w najbliższym czasie moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ci się sprawowała bez zarzutu, Moja Droga!

      Usuń
  40. ale masz jaśniutkie naturalnie usta! fajna sprawa :-) bo nakładając np. odcień pomarańczy łatwiej Ci uzyskać oczekiwany efekt :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aparat nieco je rozjaśnił, ale fakt, ciemne nie są :)

      Usuń
  41. Kolor pomadki jak najbardziej wiosenny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, choć z uwagi na zgaszony charakter nie tylko wiosenny :)

      Usuń
  42. skąd ja znam instytucję brudnej ścierki na niebie...
    natomiast z tą szminką wpisałaś się idealnie w moje poszukiwania - taki właśnie róż mi się widział od dawna, a nie mogłam go znaleźć, błąkając się między półkami. Drogerio, nadchodzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że Cię zainspirowałam, udanych zakupów! I dużo wiosennego słonka, rzecz jasna!

      Usuń
  43. Ale pięknie u Ciebie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  44. ma piękny kolorek :) masz też piękne usta

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie szminka powoduje wysuszenie (i nawilżanie przed aplikacją nic mi nie pomogło) przez co usta wyglądają nieapetycznie- równie dobrze mnogłabym próbować nałożyć ją na papier ścierny, efekt byłby podobny. Ale jak już u siebie pisałam ze względu na cudowny kolor (110) nie pozbędę się jej tylko niestety będzie używana z małą częstotliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwidoczniej formuła Ci nie służy. Pozostaje okazjonalne korzystanie ze szminki i porządne nawilżanie ust w międzyczasie.

      Usuń
    2. Takie właśnie jest moje postanowienie :)

      Usuń
  46. Piękny jest ten odcień! :) Ja jakoś boję się szminek i zanim jakąś kupie to czaję się na nią parę tygodni :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Brudna ścierka to rzeczywiście idealne określenie :)) Ale jutro już ma być ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro wybywam, ale mam nadzieję, że słońce zagości na dłużej :)

      Usuń
  48. Świetnie prezentuje się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  49. świetny kolor :) swoją drogą, masz bardzo ładne usta ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Przyjemny odcień. Efekt po wklepaniu opuszkiem moim zdaniem prezentuje się lepiej.:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Cześć :) Przyczłapałam tu za komentarzem, żeby od razu się zakochać w Twoich ustach!
    Ponadto - nie wklepywałam nigdy pomadki palcem! Teraz będę sprawdzać wszystkie pomadki po kolei, bo kolor tego Rimmela najbardziej podoba mi się właśnie wklepany paluszkiem.
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam - rozgość się :)

      Wklepywanie szminki opuszkiem palca pozwala na ultra-delikatny, miękki look ust, bardzo mi się taki podoba

      Usuń
    2. Ja nawet o tym nie wiedziałam, ale taki efekt podoba mi się najbardziej :)
      Pierwsze próby już za mną - otworzyłaś mi drzwi w nieznane rejony malowania ust ;)

      Usuń
  52. ja nie wiem jak to jest, że coś mi się u kogoś podoba, na kimś, a jak kupię sobie to już lipa.. nie polubiłam się jakoś wyjątkowo z tą szminką

    OdpowiedzUsuń
  53. Podoba mi się! Szczególnie wersja light :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Cudeńko! Wersja wklepana wygląda świetnie, delikatnie, tak świeżo i lekko :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Twoje usta pięknie wyglądają ubrane w tę szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo ładnie naturalnie wygląda na ustach!

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam 104 i 105 i ciągle się zastanawiam, czy nie kupić jakieś czerwieni dostępnej w UK ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. wygląda bardzo ładnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  59. masz piękny kształt ust;)

    OdpowiedzUsuń
  60. bardzo ladny odcien! Ostatnio doszlam do wniosku ze co jak co ale klasyczne, najlepiej matowe szminki sprawdzaja sie u mnie najlepiej!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.