O naruszeniu prawa w trzech aktach

czwartek, 9 maja 2013



Myśl Lema -

 Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów

- nabrała dla mnie nowego znaczenia.


Pokażę Wam jedno zdjęcie w trzech aktach (zabrzmiało nieco teatralnie, ale zapewniam, że sprawę naruszenia prawa traktuję zupełnie poważnie), umieszczone na różnych stronach:






Dodam, że jest to zdjęcie mojego autorstwa, choć ze stronami, o których mowa nie mam nic wspólnego

Co więcej, nie przypominam sobie, aby ktokolwiek zwracał się do mnie z prośbą o możliwość wykorzystania zdjęcia. 

Co więcej, mimo że ja zdjęcia mojego autorstwa podpisuję, wykorzystane zdjęcie dziwnym zbiegiem okoliczności zostało tego podpisu pozbawione

Co więcej, mimo że ja na działalności blogowej nie zarabiam, wykorzystane zdjęcie stanowi element oferty handlowej.

Co więcej (zawsze sądziłam, że takie historie to tylko w Biblii), jedna osoba występuje pod trzema postaciami - prowadzi trzy sklepy (dwa na portalu Allegro i jeden niezależny). 

Co więcej, sprzedawca ten zachęca do zakupów stwierdzając, że jest firmą, a to zobowiązuje do dbania o najwyższą jakość i szczyci się tym, że oferuje produkty legalne.

Tyle tylko, że sposób ich prezentacji narusza prawo

Czas na smaczek. 

Sprzedawca współpracuje z blogami, wie zatem, co w trawie piszczy. Mimo to, nie miał, jak przypuszczam, skrupułów by wykorzystać materiały nie swojego autorstwa - w końcu blogosfera to darmowa biblioteka zdjęć, tekstów i opisów, nieprawdaż?

Zdjęcie mojego autorstwa wygląda następująco (swoją drogą, jest bardzo nieszczególne):

Sprawę zgłosiłam do administratorów portalu Allegro i do samego zainteresowanego - w trzech egzemplarzach, po jednym na każdy sklep. Nie zamierzam marnować czasu i energii na emocjonalne wywody o potrzebie egzekwowania przysługujących nam, blogerom, uprawnień. Wasza własność intelektualna to Wasza sprawa, podobnie jak to, w jaki sposób zadbacie o jej ochronę.

Proszę jedynie, aby zgłaszać mi wszelkie przypadki wykorzystywania moich materiałów publikowanych oryginalnie na moim blogu

Zoila - raz jeszcze bardzo dziękuję.  

Podobne wpisy

94 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Wolę o tym myśleć nieco bardziej optymistycznie - kolejna, która (OBY!) kogoś czegoś nauczy!

      Usuń
  2. A może zacznij robić znaki wodne na zdjęciach, wiem że nie ogląda się ich potem tak dobrze, ale jak masz się denerwować takimi sytuacjami, to może to coś da.
    Kurcze takie rzeczy są tak strasznie nie w porządku, ale wydaje mi się, że są one nieuniknione:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzę z założenia, że najlepszym zabezpieczeniem moich zdjęć jest samo prawo - nie chcę oznaczać fotografii w ten sposób - brak znaku wodnego nie stanowi przy tym żadnego upoważnienia do zawłaszczania cudzych materiałów.

      Usuń
    2. Pewnie, że jest tak jak mówisz, ale prawo sobie, a rzeczywistość sobie. Ludzie uważają jednak, że to co jest w Internecie stanowi dobro wspólne i można z tego korzystać do woli. Mnie to strasznie martwi, że takie sytuacje są coraz powszechniejsze.

      Usuń
    3. Nie interesuje mnie, co ludzie uważają. Od uważania jest ustawodawca, który jasno określił co komu wolno w kwestii cudzej własności.

      Usuń
    4. Określił, ale najważniejsze jest to, że dochodzisz swoich praw. I o to chodzi. Pozostawienie takiej sytuacji samej sobie, daje czerwone światło innym nieuczciwym osobom prowadzącym działalność gospodarczą.
      Mnie najbardziej wkurza to, że trzeba non stop dochodzić swoich praw, bo inni mają je w poważaniu i nie szanują cudzej własności.

      Usuń
    5. Aaa i mam nadzieję, że Twoja sprawa szybko się wyjaśni i nigdy więcej nie będzie miała miejsca podoba. A u tego sprzedawcy nigdy nic nie kupię:)

      Usuń
  3. W świetle prawa Twoje zdjęcia są utworami, ponieważ nadałaś im cechy charakterystyczne, a to z kolei zobowiązuje osoby, które chcą wykorzystać zdjęcie do podpisania z Tobą umowy. Allegro może nie móc podjąć działań, bo z tego co wiem, nie mają kompetencji, aby orzekać, czy zdjęcia zostały wykorzystane bezprawnie. Powodzenia w walce o swoje prawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cullen, w rzeczy samej :]

      Znam swoje prawa i nie zamierzam zostawić sprawy bez rozstrzygnięcia. Na przewłokę ze strony Allegro również są sposoby.

      Usuń
    2. Trzymam kciuki, mnie zachowanie sprzedawcy zbulwersowało, do tego wiem, gdzie na pewno nie zrobię zakupów.

      Usuń
    3. Po cichu liczyłam, że ktoś to powie! :)

      Usuń
    4. :) Widzę, że Allegro usunęło aukcje tego sprzedawcy! Może teraz się trzy razy zastanowi zanim wykorzysta czyjeś zdjęcie.

      Usuń
  4. że Ludzie wstydu nie mają ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w tym tygodniu przypadkiem znalazłam fanpage jakiegoś salonu kosmetycznego które posługiwało się naszym nagłówkiem bloga. w zabawny sposób czyszcząc ze zdjęcia napis umieszczając na jego miejsce adres swojej strony internetowej.

    ja bym zrozumiała jeśli ten nagłówek był by ładny a to przecież mały koszmarek jest

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha dzięki dzięki, Ale fakt faktem bystrzak się trafił niezły, jaki raban był o to.
      Ja jeszcze rozumiem jakby fota nie była podpisana, przecież nie bez powodu znaki wodne wprowadza się w zdjęcia lub podpisy. ale zdaniem pani prowadzącej fanpage salonu skoro umieściłam nagłówek w internecie zdjęcie nie jest już moją własnością

      Usuń
    2. Nieprawdopodobna ignorancja :/

      Usuń
  6. Niestety mam wrażenie, że na takie działania nie ma rady... :( O tym przypadku akurat się dowiedziałaś, ale kto wie ile naszych zdjęć bezprawnie krąży po sieci? Tego nie wie nikt :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, o wielu przypadkach naruszenia zwyczajnie nigdy się nie dowiemy. Uważam jednak, że w sprawach, które wyszły na jaw trzeba interweniować, może w dłuższej perspektywie przyniesie to jakiś skutek.

      Rome wasn't built in a day :)

      Usuń
  7. można się wkurzyć :/ ludzie są bezczelni po prostu :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Co to się wyprawia!
    Z drugiej strony - ludzie znajdują te zdjęcia w grafikach google - ale wtedy przynajmniej źródło zdjęcia powinni dać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że ktoś bierze zdjęcie w google nie oznacza, że zdjęcie jest 'bezpańskie', a niestety wiele osób tak myśli i kradnie zdjęcia bez oporów.

      Usuń
    2. zdjęcie ma przekierowanie na stronę,z której pochodzi

      Usuń
    3. Otóż to, nie wzięło się w Internecie znikąd.

      Usuń
  9. masakra a niby poważny sklep chociaż ja osobiście mam z nim niemiłe doświadczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. najgorsze, że to walka z wiatrakami :(
    Moja rada? umieść Niecierpku znak wodny na całej szerokości zdjęcia (ja tam mam) bo akurat ten co Ty masz łatwo można usunąć/ przyciąć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakim programem ty wykonujesz ten znak wodny?

      Usuń
    2. Można go wykonać w niemal każdym programie do obróbki zdjęć. Sęk w tym, że ja nie chcę tego robić.

      Usuń
    3. ja uważam za konieczność by chronić moje prace, znak wodny odwodzi od pobierania zdjęć w większości przypadków, przynajmniej rzadko musze się zmagać z tego typu sytuacjami

      Usuń
  11. Walka z wiatrakami niestety, ale Allegro jeśli użyjesz dobrych argumentów, to usuwa takie aukcje

    OdpowiedzUsuń
  12. sklep jest znany i to chyba boli najbardziej... I to, że sami współpracują z blogerkami, a robią coś takiego ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Z tego co widzę właściciel sklepu wykorzystał również inne zdjęcia w tym jedno z podpisem, więc myślę, że umieszczenie znaku wodnego nic nie da. Ciekawa jestem jak zakończy się ta sprawa, powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  14. Co ludzie mają w głowach... Dobrze że chociaż opisu nie skopiował. jeszcze w miarę mogę "zrozumieć" takie zachowanie u początkujących blogerek, ale w sklepie który chce uchodzić za poważny? Żenada...

    OdpowiedzUsuń
  15. najbardziej przykre jest chyba to, że jest to znany sklep, który współpracuje z blogerkami i posuwa się do takich bezmyślnych kroków, bo w momencie kiedy zdjęcia 'pożycza' jakiś nieznany sklepik jestem w stanie zrozumieć, że mają oni marne pojęcie o prawach autorskich i marketingu..

    OdpowiedzUsuń
  16. Brak słów, nie spodziewałam się tego po tej firmie :(((

    OdpowiedzUsuń
  17. Za grosz przyzwoitości. Toż to zwykła kradzież.

    OdpowiedzUsuń
  18. o kurcze, nie rozumiem osób, które wykorzystują cudzy tekst lub zdjęcia i sami się pod nim podpisują. to żenada.

    OdpowiedzUsuń
  19. Co jak co,ale po nich bym sie tego nie spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
  20. A my spośród calej Unii Europejskiej mamy najgorsze kary za łamanie prawa autorskiego, możesz zażądać nawet trzykrotnie tyle co zdjecie jest warte...
    Bezczelność!

    OdpowiedzUsuń
  21. Macki opadają ;( Mam nadzieję, że sprzedawca poczuje się do odpowiedzialności.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja używam znaku wodnego, w razie w :)
    Jednak można wyszukać swojego zdjęcia w sieci poprzez google :)
    Pracochłonne ale jeśli komuś zależy może kilka swoich zdjęć 'prześledzić' i sprawdzić czy ktoś go nie wykorzystał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Karygodne zachowanie. Daj znać jak Ci się uda rozwiązać tą sytuację. Widzę, że sprzedawca poza Twoimi zdjęciami wykorzystywał też twórczość innych blogerek...

    OdpowiedzUsuń
  24. matko, jacy ludzie potrafią być bezczelni i debilni...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój brat jest grafikiem i projektuje strony internetowe i tego typu sytuacje są normalnością u niego, że ktoś wykorzystuje jego prace i cóż walczyć walczył ale wiele to nie pomogło a na sądy go nie stać. Szkoda trochę nerwów, ale działaj może coś uda się zrobić. Tylko trochę dziwi mnie że mimo że sklep bezprawnie wykorzystuje zdjęcia blogerek to one ciągle z nim współpracują. Trochę solidarności by się przydało

    OdpowiedzUsuń
  26. Zawsze gdy czytam o tego typu historiach zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz: ile osób wyraża w komentarzach swoje oburzenie, słuchając spiraconej empetrójki? A potem załącza spiracony film albo sięga po czytnik pełen "darmowych" ebooków...
    Tylko proszę, nie zrozum(cie) mnie źle, nie chcę atakować nikogo personalnie, w ogóle nie chcę atakować, zastanawiam się tylko, ile musiałoby się zmienić w naszym myśleniu, żeby na hasło "kradzież praw autorskich", pojawiała się odpowiedź: "nie istnieje". Bardzo dużo zapewne.

    Albo jakieś ACTA.
    Mimo wszystko jest mi przykro, że Ciebie też coś takiego spotkało, Niecierpku. Sądzę, że wiele z nas wyraziłoby zgodę, gdyby właściciele sklepów czy użytkownicy allegro zechcieli zapytać, podpisać. I nie byłoby tego całego niesmaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słomko, co do zasady się z Tobą zgadzam, uważam jednak, że sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana, a to za sprawą instytucji dozwolonego użytku, która pozwala na ograniczanie prawa właściciela w niektórych przypadkach.

      Usuń
    2. dobry wpis i trafne spostrzeżenia Słomka :) ile to razy czytałam komentarze na temat używania "prawie legalnych programów do na przykład przeróbki zdjęć:P". Moi znajomi patrzą się na mnie dziwnie,bo mam legalnego Windowsa i korzystam z darmowych programów, nie mam Offica, bo mnie na niego nie stać, kupuję legalne gry,muzykę i filmy. Przecież panuje powszechne przekonanie,że wszystko można ściągnąć, w nosie się ma prawa autorskie. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym pseudo sklepie nigdy,widzę że dużo nie straciłam.Niecierpku piękne zdjęcia robisz,dlatego są łakomym kąskiem dla innych:)

      Usuń
  27. To, prawda :) Trzeba, trzeba mimo, że to niestety walka z wiatrakami.

    OdpowiedzUsuń
  28. również spotkałam się z podobnymi sytuacjami albo widziałam w internecie zdjęcia makijażu oczu sławnych YouTubowiczke czy blogerek które były tak samo wkurzone że ich zdjęcia są kradzione i wykorzystywane bez ich zgody. Tak trudno napisać zapytać o pożyczenie zdjęcia? ehh Polska ...

    OdpowiedzUsuń
  29. ludzie są bezczelni, dobrze, że zaczęłaś działać, bo pewnie niektórzy machnęli by na to ręką i tacy ludzie czuli by się bezkarni..

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem czy znasz stronę deviantart.com ale ostatnio pewna ilustratorka opisała sprawę, że jakiś sklep wykorzystuje jej dzieła (drukuje je na koszulki, przypinki etc i sprzedaje). Po napisaniu do tego sklepu odpisali jej, że skoro nie nałożyła "wodnego znaku" to mają pełne prawo by korzystać z jej dzieł (!). Ludzie wstydu już nie mają po prostu. Zwykłe złodziejstwo.
    A co najgorsze (bo dyskusja dzieje się na fb tego sklepu) sklep poparło kilka osób.
    Ciekawe co Ci ten sprzedawca odpisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam kiedyś o tej bądź podobnej sytuacji; pewna znana polska firma odzieżowa "pożyczyła" zdjęcie amerykańskiej blogerki i nadrukowała je na koszulkach; gdy to wyszło na jaw przeproszono ją i zaproponowano jakieś śmieszne pieniądze za wykorzystanie zdjęć :)

      Usuń
  31. No cóż.. kolejna taka sytuacja.. kolejna osoba, która bezprawnie wykorzystuje zdjęcia. Jak ja tego nie znoszę!

    Proponuję zebrać ich wszystkich, zrobić czarną listę, spisać posta i umieszczać w widocznym miejscu na blogu przekierowanie do niego.
    Blogspot ma moc. Może jak się zrobi takie "pospolite ruszenie" to utrze się nosa takim osobom/firmom.

    Osobiście chciałabym wiedzieć, który sklep praktykuje taką kradzież zdjęć/tekstu itp. Dla mnie taka firma przestaje być wiarygodna i z pewnością nic u nich nie zakupię. Zero szacunku dla cudzej własności, pracy, traktowanie blogerek jako tania siła robocza w ich kampanii reklamowej/promocji produktu, sprzedaży. Może zbyt mocno się wyraziłam, ale nerwy mnie ponoszą jak czytam o kolejnej takiej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  32. No pięknie.. Nie bd tam juz nic kupować ;d Bo firma okazała się zwykłym chamstwem ;]

    OdpowiedzUsuń
  33. Masakra... a pamiętasz sama, że ostatnio miałam identyczną sytuację i też zamazał mi typek (nie ten sam) moje znaki wodne? Mam nadzieję, że szybko je usunie i chociażby Cię przeprosi, bo to niedopuszczalne. I pomyślec, że kiedyś rozważałam współpracę z tym sklepem. Dobrze, że jednak zrezygnowałam. Czekam na to jak sprawa się potoczy i mam nadzieję, że z jak największą korzyścią dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie schodziłam na doł koemnatarzy aby napisac ze u Kosmetasii tez niedawno była identyczna sytuacja

      Usuń
  34. Zwykła kradzież. Jak można zrobić coś takiego bez pytania o możliwość wykorzystania zdjęcia.
    Ja nie mam jakiś super zdjęć, ale jakby ktoś "pożyczyłby sobie" też zdenerwowałabym się :/
    Mam nadzieję, że sprawa zostanie pomyślnie rozwiązana. Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  35. też miałam taki problem z Allegro, dziewczyny do mnie pisze czy to ja wystawiam kosmetyki bo są moje zdjęcia z bloga... Napisałam miłego maila do sprzedawczyni, a ona że to jej córka, że się jej zapyta, ale zdjęcia nadal są..

    OdpowiedzUsuń
  36. Kupowałam kiedyś u tego sprzedawcy i aż mi głupio... Szkoda, że firma niby zaangażowana w blogosferę tak bezczelnie wykorzystuje pracę blogerek.

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj to juz nie jest pierwsza taka sytuacja:( Masakra.

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo dobrze, że tak zrobiłaś zgłaszając sprawę allegro... mam nadzieję, że wyciągną jakieś konsekwencje.

    OdpowiedzUsuń
  39. moim zdaniem nie ma nic złego w wykorzystywaniu zdjęć "z internetu" w aukcjach prywatnych pod warunkiem podania źródła, np. linku do bloga z jakiego fotka pochodzi
    jeśli chodzi o takie akcje w przypadku sklepów - kompletna porażka!

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja miałam ostatnio podobną sytuację- jakiś sklep na allegro użył mojego zdjęcia ucinając mój podpis. Napisałam do Allegro, które aukcje usunęło, ale sklep nie dawał za wygraną i wystawił lakier ponownie i tak 5 razy. W końcu go zablokowali. Sytuacja niefajna, bo pisałam do sklepu a oni nawet nie raczyli odpisać.

    OdpowiedzUsuń
  41. Co za buractwo! Cwaniactwo i brak skrupułów czy zwykła głupota? Wiedziałam, że 'prywaciarze' na Allegro lubią zakosić zdjęcia, ale żeby 'poważny'/'legalny' sklep? W głowie się nie mieści.
    Mam nadzieję, że Allegro zareaguje.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wysoce niesmaczne ze strony tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nawet nie zagladam na Allegro, ale wiem, ze czesto pojawiaja sie na nim nasze zdjecia.
    Mam nadzieje, ze sprzedawca przeprosi Cie.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam nadzieję, że All usunie te aukcje. Gdy pokradli moje zdjęcia, serwis zareagował natychmiastowo.

    OdpowiedzUsuń
  45. Internet to w ogóle jest coś skomplikowanego pod tym względem niestety i rządzi się swoimi własnymi prawami, często krzywdzącymi innych. Ile to takich przypadków...

    OdpowiedzUsuń
  46. ale chamstwo... jestem ciekawa jak sie ta historia potoczy, daj znac!

    OdpowiedzUsuń
  47. UUu, a taki fajny mi się ten sklep wydawał, robiłam tam spore zakupy..

    OdpowiedzUsuń
  48. Szczerze współczuję - ja na twoim miejscu nie odpuściłabym, napisałabym do właściciela sklepu e-maile z żądaniem usunięcia zdjęć i powołanie się na ustawę a także że jeżeli tego nie zrobią wnosisz sprawę do sądu. Dlaczego ktoś ma cię "okradać" z twojej własności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już to zrobiłam. Póki co nie otrzymałam żadnej odpowiedzi zwrotnej. Wyznaczę termin do usunięcia naruszenia, a jeśli nadal nie doczekam się reakcji, wystąpię z pozwem.

      Usuń
  49. A i dodam że tobie nikt by nie odpuścił gdybyś to ty "ukradła" czyjeś zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  50. Świństwo i chamstwo! Ja nie rozumiem tylko jednej rzeczy, czy to naprawdę takie trudne napisać maila z prośbą o zgodę? Czy to jest tak bolesny proces wyklikać te kilka słów w mailu? No ale może ja dzwina jestem, bo dla mnie jest oczywiste, najpierw zapytać! A jeszcze w przypadku sklepu to jest już wybitnie nie na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  51. W mojej ocenie prawo autorskie dość grząska dziedzina, z jego przestrzeganiem i respektowaniem podobnie jak z kp ;) Poza tym wciąż to grunt na tyle świeży, że jeszcze nie do końca wyczerpany. Mam identyczne zdanie jak ty, nie chcę znaku wodnego przez całość zdjęć. Nie wiem czy to nie idealistyczne...Może zbytnio zawiodłam się na polskim sądownictwie?
    Ale widzę, że znasz się na rzeczy i merytorycznie błyszczysz więc na pewno sobie poradzisz. A allegro nie lubię ( choć wielu znajomych tam pracuje), bo już od tylu rzeczy umyli ręce, że przestałam wierzyć, iż jakiekolwiek interwencje u nich są sensowne...
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  52. Dobrze, że są na to środki prawne, bo inaczej trzebaby zacząć brzydkie zdjęcia robić by nikt ich nie wziął ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. grrrr! aż się ręce same w pięści zaciskają :x

    OdpowiedzUsuń
  54. no powiem Ci, że niezła akcja, a z Ciebie dobry tropiciel. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni i zaznasz spokoju psychicznego:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Bywa, miałam kiedyś podobną sytuację, dziewczyna reklamowała się do robienia przedłużania paznokci moimi zdjęciami.
    Dobrze, że zgłosiłaś sprawę i miło, że ktoś zauważył i dał znać. To ważne.

    OdpowiedzUsuń
  56. Rozumiem Twoją frustrację, bo sama kiedyś miałam podobną sytuację - z tym, że moja dość wierna czytelniczka ukradła mi jedno zdjęcie. Co ciekawe, niby zdjęcie usunęła, ale ani nie przeprosiła, ani nie zostawiła moich komentarzy pod danym postem;/

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie bardziej bolało, jak koleżanka blogerka (i to dość znana...) podkradła moją grafikę o kremowaniu, nad którą chwilę jednak się nasiedziałam. Nie oznaczyłam jej nijak (ah, jak głupia) ale jak widać - podpis łatwo "zlikwidować"...
    eh, ludzie są wygodni!

    OdpowiedzUsuń
  58. No co Ty? Masz takie ładne pazurki, że nie dziw, że je kradną ;)
    A serio to na Allegro pełno tego typu kwiatków. Dla mnie ten serwis stał się skupiskiem nierzetelnych kosmetycznych sprzedawców, którzy albo kradną zdjęcia, albo sprzedają podróby :/

    OdpowiedzUsuń
  59. ta cała "firma" to nie tylko takie numery ma na swoim koncie , walcz o swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  60. żenujące. ludzie na prawdę przeginają...

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie mogę! Tak trudno zostawić podpis i wspomnieć o pochodzeniu zdjęcia (bo przecież mail z prośbą o zgodę na jego wykorzystanie to tyyyyyyyyle roboty!)

    OdpowiedzUsuń
  62. Niestety na każdym kroku można spotkać takie zachowanie :/

    OdpowiedzUsuń
  63. Dziewuszki , znalazłam dobry sposób , zeby sprawdzic czy ktos nie kradnie naszych zdjęć. W Google - Grafika wklejcie adres url do grafiki ktorą chcecie sprawdzić i wyszukuja sie wszystkie strony z tym zdjęciem :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.