Kwietniowe denko - część druga!

niedziela, 12 maja 2013


Zdenkowanych ciąg dalszy - tym razem opowiem co nieco na temat produktów do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Zapraszam!


PIELĘGNACJA TWARZY
Suiskin - Gentle Grain Foam Cleanser - jeśli zależy Wam na dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy, a ponadto cenicie przyjemny zapach kosmetyku - gęsty, zbożowy krem będzie strzałem w dziesiątkę. Kosmetyk bez zarzutu wywiązuje się ze swoich zadań. Z uwagi na nieprawdopodobną wydajność stosowałam go przez długie miesiące - rozstajemy się niechętnie, ale nie na zawsze - na pewno sięgnę po niego ponownie! Tuba o pojemności 120 ml kosztowała ok. 70 zł. Pełną recenzję produktu znajdziecie TUTAJ
Holika Holika - Make-up Starter - kosmetyk dwa-w-jednym, łączący funkcję peelingu i toniku do skóry twarzy. Specjalnie uformowany płatek pozwala (przynajmniej w teorii) na wykonanie masażu złuszczającego. Niestety, faktura wacika jest tak delikatna, że właściwie uniemożliwia skuteczne złuszczenie naskórka. Spełnia za to rolę tonizującą, wygładzającą i odświeżającą. W polskim rynku kosmetycznym dostępne są chusteczki peelingujące o działaniu dużo mocniejszym niż propozycja Holika Holika. Mimo sympatii do kosmetyków azjatyckich - nie polecam. Opakowanie zawierające płatek jednorazowego użytku kosztuje ok. 5 zł.
BioDermic - Maska aloesowa - jeden z moich ulubionych kosmetyków okładowych! Delikatna tkanina bogato nasączona intensywnie nawadniającym, aloesowym serum to panaceum na wszystkie smutki mojej skóry. Aloes, poza działaniem nawilżającym, wykazuje właściwości bakteriobójcze i oczyszczające. Maska, którą widzicie na zdjęciu zawiera nieco większe stężenie substancji aktywnych niż wersja standardowa i jest przeznaczona do użytku profesjonalnego. Recenzję wariantu klasycznego znajdziecie TUTAJ (a TUTAJ i TUTAJ pozostałe rodzaje maski - kolagenową i hialuronową). Egzemplarz maski pozwalający na wykonanie jednorazowego zabiegu kosztuje ok. 17 zł. Gorąco polecam!
Yves Rocher - Peeling Nettete Vegetale + Masque-Bain Hydration Vegetale - duo peelingu i maski nawilżającej - o dziwo! - przypadło mi do gustu. Przyznam nawet, że dawno nie stosowałam równie przyjemnego peelingu - chętnie zakupiłbym go w wersji pełnowymiarowej. Maska nawilża krótkotrwale, ale za sprawą kremowo-żelowej, lekkiej konsystencji, koi skórę i zapewnia uczucie komfortu (przynajmniej w trakcie noszenia maski). Duo pozwalające na wykonanie jednorazowego zabiegu kosztowało ok. 5 zł.
l'Orient - Olejek Arganowy BIO - nieco sfatygowane szklane opakowanie mieściło wszechstronny olejek o właściwościach nawilżających, opóźniających procesy starzenia i regenerujących skórę. Bardzo się polubiliśmy - nie wykluczam powrotu do arganowej pielęgnacji gdy tylko wyzeruję aktualne oraz oczekujące produkty pielęgnacyjne. Buteleczka naturalnego specyfiku oo pojemności 50 ml kosztowała ok. 40 zł - sporo, ale czego się nie robi dla zapewnienia o tłoczeniu na zimno i rozlicznych certyfikatach :)
L'Occitane - Immortelle - Precious Night Cream - krem do twarzy reklamowany jest jako panaceum na zmęczenie, przesuszenie, zmarszczki - słowem - na wszystkie bolączki skóry starszej i nieco młodszej. Reklama reklamą - w rzeczywistości nie jest nawet w połowie tak bajecznie - krem nawilża przyzwoicie, ale na tym jego zalety się kończą. Polecam tylko pod warunkiem radykalnego obniżenia oczekiwań co do kosmetyku. Jego szerszą recenzję znajdziecie TUTAJ. Słoiczek o pojemności 50 ml kosztuje 260 zł. Za takie pieniądze zakupić można kilka znacznie skuteczniejszych produktów pielęgnacyjnych, co, w razie wątpliwości, gorąco rekomenduję. 
Clarena - Repair Vit U Cream - próbkę kremu otrzymałam w jednym z pudełek Glossy i zużyłam całkiem chętnie aż do ostatniej porcji. Kosmetyk reklamowany jest jako produkt dermonaprawczy przeznaczony dla skóry wrażliwej, alergicznej i skłonnej do podrażnień. Krem stosowałam na dzień, jako lekki nawilżacz pod makijaż. Sprawdził się w tej roli dość dobrze, choć nie ukrywam, że życzyłabym sobie bardziej długotrwałego efektu. Doceniam za dobry skład, ale ganię za brak filtrów. Pełnowymiarowe opakowanie mieszczące 50 ml kremu kosztuje 78 zł - moim zdaniem zbyt dużo jak na zaledwie poprawny krem.
Pharmaceris - Emolientowy krem odżywczy na noc - pielęgnacyjny ulubieniec! Mocno nawilżający, natłuszczający krem na bazie łagodnych składników nie raz uratował moją skórę przed przesuszeniem i ściągnięciem! Doskonale radzi sobie zarówno w roli codziennego nawilżacza jak i okresowy opatrunek przywracający komfort i dobrą kondycję nawet najbardziej suchej skóry. Uwielbiam i na pewno zakupię ponownie! Tubka o pojemności 50 ml kosztowała ok. 30 zł. Pełną recenzję produktu, obok wariantu na dzień, znajdziecie TUTAJ. Gorąco polecam!
Eucerin - Hyal-Urea - Krem pod oczy - na punkcie pielęgnacji okolic oczu mam niemałego bzika, dlatego od dłuższego czasu rozglądam się za kosmetykiem idealnym - optymalnie nawilżającym, prasującym zmarszczki, odświeżającym spojrzenie, znoszącym cienie i eliminującym opuchnięcia. Ze smutkiem donoszę, że póki co moje poszukiwania nie przyniosły rezultatu (niewykluczone, że sprawa z kremami ma się tak jak z mężczyznami i teściowymi - ideału zwyczajnie nie ma). Po drodze trafiłam jednak na propozycję marki Eucerin i polubiłam do tego stopnia, że poważnie rozważam repetę. Krem na bazie mocznika doskonale nawilża skórę i przynosi zauważalną poprawę jej wyglądu. Bardzo go polubiłam i zużyłam z duża przyjemnością. Tubka o pojemności 15 ml kosztuje ok. 90 zł. To sporo, ale biorąc pod uwagę kilkumiesięczną wydajność - zdecydowanie warto.
Bioderma - Sensibio H2O Solution Micellaire - n-ta zużyta butelka mojego ulubionego płynu micelarnego. Uwierzycie albo nie - testuję, testuję, testuję i nie jestem wskazać żadnego kosmetyku, który choć w części dorównuje kultowej Biodermie! Opakowanie mieszczące 250 ml płynu kosztowało - w dwupaku - ok. 45 zł. Polecam!

PIELĘGNACJA WŁOSÓW
Organique - Anti-Age Hair Mask - tym z Was, które zachwalały właściwości maski pod notką poświęconą kosmetykom Organique (KLIK) przybijam piątkę - kosmetyk w pełni zasłużył na wszystkie ochy i achy! Maseczka znakomicie nawilża - sprawia, że włosy są miękkie, lśniące i bardzo, bardzo gładkie. A do tego fenomenalnie pachną świeżymi winogronami :) Doceniam świetny skład - wolny od chemii, pełen naturalnych olejków, znakomite właściwości i wygodę stosowania. Metalowe opakowanie mieszczące 150 ml kremowej maski kosztowało ok. 35 zł. Gorąco polecam!
Scottish Fine Soaps - Arboria - Conditioner - o  ile o masce winogronowej mogę mówić bez końca, moja opinia na temat propozycji SFS jest lakoniczna - odżywka jest słaba. Słabo nawilża, słabo odżywia, słabo zmiękcza - słabo pielęgnuje. Próbkę wykorzystałam i utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie moja kosmetyczna bajka. Opakowanie mieszczące 40 ml kosztuje ok. 12 zł. Nie polecam!

PIELĘGNACJA CIAŁA
Wellness & Beauty - Korperbutter - Mandarine & Joghurt - masło do ciała o apetycznym zapachu mandarynek i jogurtu zachwalało tyle z Was, że zwyczajnie uległam. I nie żałuję! Produkt uważam za jeden z przyjemniejszych akcentów kosmetycznych ostatnich tygodni. Nawilża bardzo dobrze, idealnie się wchłania, cudownie pachnie i, co najważniejsze, niezawodnie poprawia humor :) Słoik o pojemności 200 ml kosztuje ok. 11 zł.

------------------------------------------------------------------

Dobrnęłam do końca. Jak wspominałam, denko jest całkiem spore, co poczytuję sobie za duży sukces :) Mogę z czystym sumieniem otworzyć nowe buteleczki, słoiczki i tubki, hah! :)

Podobne wpisy

25 komentarze

  1. maseczki z YR są bardzo fajne, ale w składzie maja alkohol co dyskwalifikuje je u mnie niestety ze wzgledu na naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tego :) Pomarańczowe masełko również posiadam, ale jejkuuu - ten zapach doprowadza mnie do szału :P Na początku jest pięknie i przyjemnie, ale po 10 minutach zaczyna mnie potwornie drażnić, nie mówiąc o moim TŻ. Zużyłam w bólach połowę i nie wiem, co zrobić z resztą, bo nikt ze znajomych nie chce go przygarnąć, a nie lubię wyrzucać kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam małą Bioderme i będę niedługo testować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo bardzo duże denko. zawsze używam kilka kosmetyków tego samego typu na raz i jak już coś się kończy to przeważnie wszystko. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Pokaźne denko :) widzę kilka wspaniałych kosmetyków, które muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. To mandarynkowe masło już od dawna mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę maskę Anti Age. Jej zapach utrzymuje się na moich włosach cholernie długo - nawet cały tydzień!
    A Bioderma to klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. to masło do ciała chodzi mi po głowie już dłuższą chwilkę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawi mnie ten peeling z YR.
    Ostatnio coraz więcej kosmetyków tej marki trafia w moje upodobania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. denko gigant :) możesz być z siebie dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusi ta maska z Organique, oj kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę bliżej poznać Eucerin pod oczy ... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. troche sie uzbierało;)
    jestem ciekawa tego masełka do ciała z Rossmanna;)

    OdpowiedzUsuń
  14. maseczka do wlosow organique bardzo mnie kusi, ale mam dlugie wlosy i boje sie ze skonczy sie w tempie ekspresowym...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy ten cleanser Suiskin :) Kupiłam sobie ostatnio kilka takich pianek w kremie, m.in. Kose i HadaLabo, jeszcze nie używałam, ale już nie mogę się doczekać testów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaprzyjaźniona kosmetyczka powiedziała, że ten krem z Clareny odpowiedni bardziej jest na noc i sądzę, że tak stosowany może nieść lepsze efekty. Chociaż ja się nie znam ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam tylko Biodermę z tego co pokazujesz. Mój faworyt od dobrych dwóch lat :) Właśnie mi się kończy i ponownie się na nią decyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To masło do ciała mnie kiedyś kusiło. Reszty nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedyne co znam to olej arganowy (aczkolwiek innej firmy) - moje włosy go kochają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak ja uwielbiam Biodermę, dla mnie jest to najlepszy płyn micelarny i obawiam się, że lepszego już nie znajdę :)
    A to masełko do ciała mandarynkowo-jogurtowe kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeżeli szukasz dobrego peelingu, serdecznie polecam z Dax Cosmetics, Szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy. Ma przyjemny zapach. Doskonale usuwa martwy naskórek. Ma mnóstwo drobinek ścierających. Wykonując go na prawdę czujemy ścieranie.Mimo swojej intensywności nie podrażnia skóry.

    OdpowiedzUsuń
  22. muszę poszukać tego mandarynkowego masła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. piękne denko :) zainteresowałaś mnie tą maską z organique - dopisuję do włosowej zachciej-listy!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.