The Body Shop - Hemp Intensive Hand Butter

wtorek, 2 kwietnia 2013


Kosmetyków pielęgnacyjnych do dłoni ciąg dalszy! Bohaterem dzisiejszej notki jest krem, który towarzyszy mi już od dwóch sezonów (grzewczych) - Hemp Intensive Hand Butter marki The Body Shop. W kategorii mocno maślanych kremów do rąk nie ma sobie równych. Zapraszam do recenzji!
Kosmetyk znajduje się jest w plastikowym słoiczku zamykanym od góry na zakrętkę, utrzymanym w zielono-brązowej stylistyce. Design zdradza zarazem główny składnik produktu - olej konopny. Ponadto, krem zawiera masło shea, panthenol, mocznik, miód i olej z orzechów brazylijskich.

SKŁAD: Aqua, Glycerin, Cannabis Sativa Seed Oil, Coco-Caprylate, Myristyl Myristate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Butyrospermum Parkii, Panthenol, Theobroma Cacao Seed Butter, Parfum, Ceteareth-20, Bertholletia Excelsa Seed Oil, Mel, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Xanthan Gum, Citric Acid, Pentylene Glycol, Lactic Acid, Serine, Sodium Lactate, Sorbitol, Glyceryl Oleate, Urea, Disodium EDTA, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Sodium Chloride, Evernia Furfuracea Extract, Allantoin, Talc, CI 77288, CI 77492, CI 77491, CI 77499
Do zadań masła należy intensywne nawilżenie i odżywienie skóry, zwłaszcza borykającej się z problemem przesuszenia, pierzchnięcia i pękania. Za sprawą właściwości naturalnych olejów i maseł, dłonie zyskać mają miękkość, gładkość i równomierny koloryt - słowem - zauważalnie lepszą kondycję.
Zgodnie z obietnicą producenta, Hemp Intensive Hand Butter ma konsystencję iście maślaną - krem jest bardzo, ale to bardzo bogaty. Po otworzeniu słoiczka daje o sobie znać intensywny, zielony zapach, który w połączeniu z pistacjowym kolorem kosmetyku natychmiast poprawia nastrój. Czytając opinie na temat kremu wielokrotnie spotkałam się z poglądem, że produkt nie pachnie przyjemnie, co więcej, woń ma duszącą i męczącą. Dementuję! Miłośniczki naturalnych, zielonych zapachów będą urzeczone, pod warunkiem jednak, że od kremu nie oczekują ani aromatu fiołków, ani róż, ani konwalii. Masło ma dość surowy, ale niezwykle interesujący zapach, który zdecydowanie da się lubić.
Z uwagi na bardzo treściwą konsystencję, krem nakładam podczas wieczornej pielęgnacji. Po aplikacji na skórze wyczuwalny jest ochronny, dość tłusty film, dlatego raczej nie polecam stosowania masła w ciągu dnia, zwłaszcza, jeśli bezpośrednio po nałożeniu Wasze dłonie mają kontakt z materiałami, które łatwo zatłuścić. Niedogodności związane z bogatą formułą wynagradza działanie - Hemp Intensive Hand Butter przynosi ulgę nawet najbardziej spierzchniętej, suchej skórze. Następnego dnia po aplikacji, dłonie są idealnie miękkie, gładkie i wypielęgnowane. W zestawieniu z recenzowaną wczoraj Maseczką na dłonie Femi (KLIK), masło The Body Shop działa porównywalnie, składy obu oparto zresztą na naturalnych składnikach nawilżających i odżywczych.
Jeśli poszukujecie skutecznej (nawet bardzo!) pielęgnacji dla Waszych dłoni, gorąco rekomenduję testy konopnego masła-kremu The Body Shop. Zaznaczam jednak, że z uwagi na specyficzny zapach i bogata konsystencję, nie jest to kosmetyk dla każdego. Mnie służy od dłuższego czasu, dlatego z całą pewnością sięgnę po niego za rok - w okresie letnim i wiosenny okazuje się zbyt ciężki nawet dla mojej bardzo suchej skóry. Co innego zimą i jesienią - wtedy nie wyobrażam sobie skuteczniejszego specyfiku pielęgnacyjnego. Gorąco Zielono polecam! 

Znacie linię kosmetyków TBS opartych na oleju konopnym? Poza kremem do dłoni, w ofercie dostępne jest również masło do ciała, lżejszy krem do dłoni, masło do stóp (mam - kocham - polecam) i pomadka do ust

- pojemność: 100 ml
- cena: ok. 40 zł (warto poczekać na wyprzedaże i obniżki)
- dostępność: salony TBS, portale aukcyjne

Podobne wpisy

39 komentarze

  1. Mam z tej linii krem do rak w tubce i jest rewelacyjny! idealny na okres zimowy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego, ale u mnie sprawdza się bardzo dobrze krem z Isany z mocznikiem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam swobodnego dostępu do kosmetyków TBS.
    I, ze względu na ich ceny, praktycznie w ogóle mnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam krem i olejek- serum - uwielbiam i jedno i drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze go chcialam wyprobowac ale ten zapach wlasnie mi niestety nie podchodzi

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi nie podpasował zapach tej serii, a że u mnie to ważna rzecz niestety nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna konsystencja kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za kompozycja nawilżających składników, świetna mikstura, ja jestem zainteresowana tym balsamem

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam wersję do stóp i oprócz zapachu, który mi nie odpowiadał, działanie było bardzo dobre i krem przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zamiar niedługo zainwestować w krem w tubce z tej serii z konopiami.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam i lubię krem w tubce z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze miałam ochotę wypróbować coś z The Body Shop :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawe jakby sprawdzil się przy pielegnacji stóp :)ale skoro jest specjalnie dedykowany do stóp to nie ma sensu z tym eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta wersja ale do stóp jest moim niekwestionowanym ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam krem do rąk z konopi i bardzo sobie chwalę, jest to moje odkrycie roku mimo strasznej ceny. Tym razem chyba skuszę się na to masełko do rąk :) Testowałam jeszcze różowany krem do rąk TBS i idealnie sprawuje się w dzień

    OdpowiedzUsuń
  16. mialam z tej serii krem w tubce i meeega go lubiłam:) teraz z tych w słoiczku mam masło migdałowe i tez jest świetny:D wychodzi na to, ze TBS ma niezłe kremy do rak:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mialam tego kremu,ale mysle zewolałlabym wersje w tubce.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam nigdy o nim, ale mam w planach kupno migdałowego kremu do rąk:)

    OdpowiedzUsuń
  19. kilka razy robiłam zakusy na to masło, ale zawsze jak się decydowałam- masła nie było :D więc wychodziłam z kremem w tubce. Tubka jest o tyle fajna, że można jej od biedy użyć w ciągu dnia i nic złego ubraniom nie zrobi, ale z tego, co piszesz, działanie mają bardzo zbliżone.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też mam z tej serii wersję w tubce i sprawdza się idealnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam, ale ponieważ lubię wszelkie kosmetyki do pielęgnacji rąk, czuję się zachęcona do tego masełka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że lubisz kosmetyki do rąk :D To masło wygląda ciekawie, niestety nie mam dostępu do TBS, a internetowe zakupy jakoś mi nie odpowiadają.. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie w Douglasie niestety TBS jest bardzo okrojony ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :/ Chociaż zawsze przed Świętami pojawia się dużo więcej produktów :)
      A o tym masełku już kilka razy czytałam pozytywne opinie!

      Usuń
  24. Z tej serii posiadam krem do rąk (w chwili obecnej używam również na stopy i uważam że nie ma nic lepszego). Na cieplejsze dni niestety u mnie się nie sprawdza jednak na zimę jest nie zastąpiony.
    Poza tym miałam jeszcze pomadkę (którą gdzieś wcieło) i również była świetna. Wszystkie nivea mogłby by się przy niej schować;)

    OdpowiedzUsuń
  25. miałam krem, nawilża rewelacyjnie, chociaż mi ten zapach nie podchodzi:p kicham za każdym użyciem

    OdpowiedzUsuń
  26. Powiem szczerze że pierwszy raz go widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Krem do rąk z The Body Shop chodzi za mną od dłuższego czasu...

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja raczej nie przepadam za takimi mazidłami...

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam krem do rąk z tej serii i był świetny ale tylko jako pomoc doraźna. Po umyciu rąk skóra wracała do stanu w jakim była przed smarowaniem.. Miałam w ręku to masło, ale wrażenia po kremie powstrzymały mnie przed jego zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie ta linia jest juz niestety za slaba ;/

    OdpowiedzUsuń
  31. nie znam, ale olej konopny mnie zainteresował hehe

    OdpowiedzUsuń
  32. Do dłoni by mi się przydał!! Skład ma ciekawy...

    OdpowiedzUsuń
  33. z konpnej linii znam krem w metalowej tubie do dloni - to pewnie ten lzejszy i pomadke do ust. oba kosmetyki wspominam bardzo dobrze i w przyszlym sezonie grzewczym na pewno siegne po nie ponownie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  34. muszę się chyba skusić na produkty z tej serii bo dużo dobrego o nich czytałam, a skóra moich dłoni jest właśnie sucha
    do tej pory czytałam, że zapach ma niezbyt przyjemny, ale chyba czas się przekonać o tym na własnym nosie ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Toż to same liście konopi indyjskiej na opakowaniu, czy mnie wzrok myli ;>?

    OdpowiedzUsuń
  36. Krem wygląda kusząco, aczkolwiek mialam styczność z testerem w sklepie, i muszę przyznać, że mi zupełnie nie odpowiada zapach :/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.