Pssst! Nowinki Batiste

poniedziałek, 15 kwietnia 2013


Jakiś czas temu (KLIK) z entuzjazmem zachwalałam Wam walory suchego szamponu do włosów marki Batiste. Wersję kwiatową oraz miniaturę o zapachu wiśni zużyłam z ogromną przyjemnością. Braki postanowiłam uzupełnić sięgając po nowe warianty. Spośród szerokiej oferty producenta wybrałam dwie sztuki. Zainteresowała mnie linia koloryzowana oraz wzbogacona o dodatek lakieru do włosów.

A hint of colour - Light & Blonde przeznaczony jest dla jasnowłosych użytkowniczek suchych szamponów. Kosmetyk, poza funkcją odświeżania, zmiękczania i zwiększania objętości, zawiera dodatek w postaci jasnego barwnika, który rozświetla włosy blond. Na temat produktu czytałam sporo pochlebnych opinii, mam więc nadzieję, że w przypadku moich jasnych włosów sprawdzi się co najmniej tak dobrze jak wariant klasyczny.

Druga propozycja łączy funkcję odświeżania i stylizacji. Szampon Big & Bouncy - XXL Volume zawiera domieszkę lakieru do włosów, którego zadaniem jest nadanie fryzurze objętości i połysku. Kosmetyk zaciekawił mnie do tego stopnia, że postanowiłam sprawdzić jego działanie na własnej głowie. Liczę, że lakier nie sklei włosów jeszcze w trakcie wyczesywania resztek szamponu.

Jestem ogromnie ciekawa działania moim nowych szamponowych nabytków. Jeśli miałyście okazję testować któryś z kosmetyków - koniecznie opiszcie swoje wrażenia!

- pojemność: 200 ml
- cena: ok. 15 zł
- dostępność: drogerie internetowe, portale aukcyjne



Podobne wpisy

44 komentarze

  1. Mam wersję do włosów ciemnych. To już moje drugie opakowanie. Z kolei wersja XXL Volume nie przypadła mi do gustu. Wlosy są po niej jakieś takie sztywne i ten efekt zdecydowanie mi się nie podoba. Gdybym wcześniej wiedziała, że ta wersja zawiera lakier do włosów nie kupiłabym jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dokładnie tak samo, wersja xxl tylko na większe wyjścia, utrzymuje się rzeczywiście sporo, ale efekt siana na dłuższą metę nie do zniesienia. Drugi zaś, jaki mam, to wersja dla szatynek. Zapach nie ujmuje tak jak te owocowe, za to nie zostawia 'namolnego' białego osadu, duży plus :)
      daj znac jak u ciebie :)

      Usuń
  2. Ja jeszcze z tych nierozdziewiczonych w kwestii suchych szamponów :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio kupiłam wersję tropical i już wiem, że na jednym szamponie Batiste się nie skończy ;) Teraz się czaje na te dla brunetek, bo ostatnio jak chciałam kupić to akurat nie mieli :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekam na wersję dla czerwonowłosych użytkowniczek tegoż szamponu :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mama dwa inne szampony tej marki, ale nie miałam okazji jeszcze z nich skorzystać. Mimo wszystko nie wiedziałam, że mają takie ulepszone wersje. Daj znać co o nich sądzisz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kupiłam tropical i lace, plus miniaturkę cherry - wszystkie uwielbiam i wiem, że Batiste będzie stałym gościem w mojej łazience. W przyszłości chcę kupić wersję dla ciemnowłosych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam wersję dla szatynek i jest świetna, wreszcie koniec problemów z wyczesywaniem białego nalotu! tylko trzeba uważać, żeby nie wyjść z domu z szarymi smugami na czole ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie się czaję na wersję dla kruczogłowych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam wersję dla ciemnowłosych, a dokładniej dla średniowłosych hehe i sprawdza się wybornie, zdecydowanie go polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miałam oba - różowy jest dużo 'mocniejszy' od żółtego i ja go nie wyczesywałam a lekko 'masowałam' włosy po aplikacji bo wyczesanie u mnie byłoby trudne - jednak efekt jaki dawał był rewelacyjny
    wersja blond faktycznie lekko rozjaśnia a bardziej brak jest w niej białego pyłu a jest lekko żółtawy i na jasnych włosach wygląda to bardzo przyzwoicie jest dużo lżejszy od różowego ale efekt również baaardzo mnie zadowalał :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jeszcze nie używałam Batiste. Póki co kończę pierwsze opakowanie Frotte, z którego jestem średnio zadowolona...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nadal nie kupiłam tych szamponów, a tak się na nie czaję i czaję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kuszą te szampony z każdej strony, musze w końcu się zeprać i też spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. TeOj muszę uzupełnić swój zapas, bo ostatnio wykończyłam wszystkie suche szampony a nowe by się zdecydowanie przydały:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam zwykłą wersję zapachową z Batiste ,ale myślę nad zakupem do moich włosów brązowych,gdyż dość ciężko rozprowadza mi się ten biały pył ;)

    Zapraszam do mnie na wiosenny konkurs ! ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nigdy nie miałam szamponu z Batiste, ale widzę że ten dla jasnowłosych byłby dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tych jeszcze nie miałam natomiast ten wiśniowy uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten do blond włosów na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. rozswietlenie wlosow blond... a to ciekawe... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Daj koniecznie znac jak sprawdza sie ten z wersją XXL

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba przetestuję w końcu suche szampony, tyle o nich czytam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja posiadam wersję do włosów ciemnych jest fajana napisałam o niej recenzję polecam
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem bardzo ciekawa jak one się sprawdzą!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam xxl volume i go bardzo lubię działa podobnie jak te proszki dodające objętości ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. "Zwykłe" wersje zapachowe uwielbiam. Skusiłam się na xxl i niestety skleja włosy, robi kask.
    Daj znać jak ta dla blondynek:)

    OdpowiedzUsuń
  26. jeszcze nie miałam, ale na pewno przyjdzie ten moment, że wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  27. czekam, aż będą stacjonarnie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę w końcu kupić któryś :D bo coraz bardziej kusicie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja obecnie testuję suchy szampon z Balei i nie jest zbyt dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  30. a ja dalej nie wiem czy kupic batiste czy isana:)

    OdpowiedzUsuń
  31. muszę się skusić wkońcu na jakiś suchy szampon

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje ulubione szampony suche - chociaz tych wersji jeszce nei mialam:)

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam szampony Batiste :) testowałam już kilka wersji zapachowych i szampon dla ciemnowłosych i wszystkie były świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czekam, aż wejdą do sklepów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. fajnie, że mają wersje zapachowe, ale z tego co widziałam, to nie odbiegają w efekcie zbytnio od najtańszej na rynku Isany...
    Jak ktoś chcę mieć pachnące włosy to sięgnie po normalny szampon i umyje włosy, a nie będzie się pryskał Batiste.
    Tak mi się przynajmniej wydaje, choć chętnie bym na sobie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ja kupiłam wersję dla brunetek i sobie chwalę :) a dotychczas tylko rene furterer mi pasował (jednak ich stosunek cenowy daje do myślenia ;)).
    PIsz koniecznie o wersji volume- sama nad nią dumałam niedawno.

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ciekawią mnie szmpony Bastiste, jeszcze nie miałam okazji ich używać.

    OdpowiedzUsuń
  38. mam ten różowy, właśnie go kończę-jakie mam wrażenia hmm byłam ogólnie oczarowana szamponami Batiste, ale odkryłam Isane która wychodzi na promocji w Rossmannie dużo taniej, a działają prawie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja już od dłuższego czasu zbieram się z kupieniem jakiegoś suchego szamponu z Batiste ;) Jak siebie znam to jeszcze trochę to potrwa....

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem zaciekawiona od niedawna tymi szamponami, będę chciała zamówić niedługo i spróbować w ramach odświeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jestem ciekawa tych szamponów. Może się skuszę.:D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.