Męskim okiem: Under Twenty - Tonik łagodząco-matujący przeciw rozszerzonym porom

czwartek, 4 kwietnia 2013


Zapraszam na kolejną recenzję w męskim wydaniu - tym razem Toniku łagodząco-matującego przeciw rozszerzonym porom marki Under Twenty. Dodam tylko, że Narz posiada skórę raczej tłustą, zwłaszcza w strefie T, z tendencją do rozszerzonych, zanieczyszczonych porów. Oddaję głos!

--------------------------------------------------------

Ciąg dalszy epopei Under Twenty - tym razem wypada zająć się tonikiem łagodząco-matującym tejże firmy. To drugi kosmetyk jaki należy stosować w kolejności, po peelingu.

Design graficzny butelki jest taki sam jak uprzednio omawianej tubki. Na butelce została również umieszczona taka sama szokująca informacja: testowano dermatologicznie.
Byłem bardzo zadziwiony samym istnieniem czegoś takiego jak tonik. Wyobraźcie sobie, że należy trochę tego wylać na wacik, a następnie dość delikatnie miziać się tym po konterfekcie. Nigdy w życiu bym na to nie wpadł...
W buteleczce jest 200 ml mikstury. Pachnie podobnie do peelingu, aczkolwiek uroczych perełek tym razem brak - pojawia się natomiast aktywny cynk*.

* [niecierpek] oraz kwas migdałowy i wyciąg z lukrecji

SKŁAD: Aqua, Methyl Gluceth-20, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Zinc Gluconate, Menthyl Lactate, Disodium EDTA, Mandelic Acid, Propylene Glycol, Sodium Carbonate, Glycyrrhetinic Acid, Sodium Benzoate, Diazolidinyl Urea, Potassium Sorbate, Parfum, Benzyl Alcohol, Linalool, Limonene, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone
Tonik z całą pewnością fajnie nawilża, zwłaszcza po zastosowaniu wspominanego papieru ściernego w postaci wygładzających perełek. Uwaga: robi to jednak na chwilę. Jeżeli czegoś nie zrobicie, twarzyczka nagle po zastosowaniu tego wyschnie Wam na wiór i zacznie się przedziwnie ściągać. Dowiedziałem się od niecierpka, że w celu zapobieżenia tego trzeba nałożyć krem, więc to robię. Podejrzewam podstęp: w ten sposób trzeba zastosować TRZECI kosmetyk. W każdym razie, efektu ściągnięcia nie da się zignorować - wiele razy zapomniałem tego kremu nałożyć i trzeba się było wracać.
Jeżeli jednak to jakoś współdziała z pilingiem, to chyba robi to dobrze. Twarz wygląda świeżo i po ludzku. Skutecznie i wyraźnie ściąga i zmniejsza pory. Nie ma też szans, bo po jego nałożeniu skóra się świeciła. Po użyciu aktywnego cynku marynarka wojenna może nam przyznać tylko jeden stopień: mat. Mogę polecić z czystym (SIC!) sumieniem. 

Znacie to?

- pojemność: 200 ml
- cena: ok. 10 zł
- dostępność: drogerie stacjonarne i internetowe, sklep internetowy producenta (KLIK)

Podobne wpisy

13 komentarze

  1. Szkoda, że mój facet nie ma ochoty przemywać twarzy tonikiem ;) choć czasem sama szybko mu przetrę :P he he.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to z tymi facetami jest, moj maz toniku nie uzyea mimo ze go mocno namawiam:)

      Usuń
    2. Tak jak i mój, na silę muszę mu, tak samo z kremem :)

      Usuń
    3. Ja mojemu mówię, że zrobię mu salon piękności i wtedy sobie pozwala, żeby go męczyć :P Chociaż jak mi zostało trochę maseczki z glinki ziaji i mu dałam a on nie miał pojęcia co to jest i co się z tym robi, to jak zmywał tak tarł oczy (sam nie wie czemu, myślał że tak trzeba) to miał krwiaki na powiekach :o więc mu odpuszczam już te dziwacta moje :p

      Usuń
    4. nooo, u mnie jest postęp. Używamy toniku kilka razy w tygodniu ;)

      Usuń
  2. hehe u mnie też recenzja męskim okiem :) jeszcze faceci nas wygryzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczyłam, że recenzja Twego Narza to od razu włączyłam! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Męski punkt widzenia to lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój facet też ostatnio "testuje", prawie zawsze to ja wybieram mu kosmetyki, dobrze, że chociaż chce ich używać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nigdy nie lubiłam tych kosmetyków Under 20

    OdpowiedzUsuń
  7. "W każdym razie, efektu ściągnięcia nie da się zignorować - wiele razy zapomniałem tego kremu nałożyć i trzeba się było wracać." to zdanie wydaje mi się przeurocze, sama nie wiem dlaczego:D
    te recenzje sprawiły, że następnym razem spojrzę na under 20 bardziej przychylnym okiem;)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo mi się podoba ta recenzja, aż gęba się cieszy ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. moja córka go używa...tzn "mizia się po konterfekcie":))) i również go chwali:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.