Femi - Maseczka na dłonie - mój pielęgnacyjny ulubieniec!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013


W przerwie między kolejnym trójkącikiem cytrynowej tarty i kawałkiem puszystej, świątecznej baby, przychodzę z recenzją kolejnego produktu do pielęgnacji dłoni. Tym razem jest to kosmetyk specjalistyczny w formie intensywnie odżywczej, naprawczej maski. Co więcej, w przeciwieństwie do recenzowanych niedawno kremów Lirene (KLIK) naszpikowanych drogeryjną chemią, propozycja marki Femi nie zawiera jej wcale. To któryś z kolei kosmetyk pielęgnacyjny tego producenta, który mam okazję testować - po raz kolejny z dużą satysfakcją wypada mi przyznać, że Femi = naturalnie. Po prostu. 
Maseczka na dłonie przywędrowała do mnie w zgrabnym kartoniku opatrzonym wszystkimi niezbędnymi informacjami. Ze środka wyjęłam ciężki słoiczek z matowego szkła zamykany od góry na plastikową nakrętkę. Design i forma opakowania do złudzenia przypomina inne kosmetyki dostępne w ofercie marki - jest eleganckie i dopracowane, ale również funkcjonalne - pozwala na wydobycie ostatniej porcji maski. Lubię to!
Kosmetyk przeznaczony jest do intensywnej pielęgnacji dłoni. Zgodnie z zapewnieniem producenta, kosmetyk nawilża, wygładza i uelastycznia skórę, znosząc dyskomfort wywołany przesuszeniem, czy spierzchnięciem. Dzięki systematycznemu stosowaniu maski, skóra dłoni nabrać ma sprężystości i ładnego, równomiernego kolorytu.
Skład maseczki szczerze mnie zachwycił - dawno nie miałam przyjemności stosować równie naturalnego produktu*. Wymieniać mogę niemal bez końca - hydrolat z kwiatów lipy, hydrolat oczarowy, olej słonecznikowy, ekstrakt z nagietka lekarskiego, olej kokosowy, ekstrakt z brzozy, oliwa z oliwek, ekstrakt z korzenia herbaty chińskiej, masło shea, witamina E, olejek rozmarynowy, olejek z pelargonii, olejek cytrynowy. Natura zamknięta w szklanym słoiczku!

* dawno, czyli od czasu kremu pod oczy... marki Femi :) (KLIK)

SKŁAD: Tilia Platyphyllos Flower Water*, Hamamelis Virginiana Water*, Biosacharide Gum, Helianthus Annus Seed Oil, Calendula Officinalis Extract, Cocos Nucifera Oil*, Betula Alba Extract*, Glycerin, Glyceryl Stearate*, Olea Europea Oil*, Camelia Sinseis Leaf Extract, Soybean Glycerides, Butyrospermum Parkii Unsaponifiables, Glyceryl Stearate Citrate*, Sodium Lactate, Cetyl Alcohol*, Sodium Hilauronate, Rosmarinus Officinalis Oil*, Pelargonium Graveolens Oil*, Citrus Limon Oil*, Ascorbyl Palmitate, Xantan Gum*, Citral, Citronellol, Geraniol, Limonene, Linalool
Maseczka ma postać bardzo, bardzo, bardzie gęstego kremu w odcieniu rasowego bagiennego błota :) Wszelkie niedostatki wizualne znosi fantastyczny zapach - naturalny, intensywny, kwiatowo-polny. Przyznam, że o ile początkowo z zapachami kosmetyków Femi było mi nie po drodze, z czasem przekonałam się do nich na tyle, że aktualnie należą do grona moich ulubieńców. Na rynku brak równie naturalnych, bogatych zapachów, które pozwalają w kilka chwil przywołać soczyście letnie, zielone skojarzenia :)
Bogactwo naturalnych składników nawilżających i odżywiających przekłada się na nieco gorszą aplikację i wchłanialność maski. Z drugiej strony, od kosmetyku intensywnie regenerującego nie sposób wymagać lekkiej, puchatej, szybko wchłaniającej się konsystencji. Mając wybór pomiędzy kosmetykiem przyjemnym, a skutecznym bez wahania sięgam po ten ostatni.
Po nałożeniu na skórę, maska pozostawia na niej wyczuwalny, ochronny film, dlatego kosmetyk nakładam przed snem. W kontakcie z ciepłem palców maseczka staje się miękka, dzięki czemu bez trudu mogę wsmarować ją w dłonie
Kosmetyk stosowałam na dwa sposoby:

- zamiast tradycyjnego kremu
- jako maskę, pod bawełniane rękawiczki

Polubiłam oba warianty, choć z uwagi na brak czasu i cierpliwości do noszenia rękawiczek, częściej stosowałam pierwszy. Następnego dnia po aplikacji, moje dłonie prezentują się nienagannie - są bardzo miękkie, nawilżone i zauważalnie gładsze. Na stosowaniu kosmetyku zyskały także skórki wokół paznokci, które zdecydowanie polubiły olejkowo-maślaną, naturalną pielęgnację :) 
Ilekroć skóra na moich dłoniach wymaga intensywnej terapii naprawczej, sięgam po maseczkę Femi. W ciągu kilku nocy potrafi zdziałać pielęgnacyjne cuda. Korzystając z dobroczynnego składu, zdarza mi się aplikować ją na szczególnie przesuszone miejsca - łokcie, kolana i stopy. Wszędzie sprawuje się bez zarzutu, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że nic tak nie wspomaga stanu skóry jak naturalne masła, oleje i ekstrakty roślinne
Jeśli Wasza skóra wymaga natychmiastowego, kremowego opatrunku, źle znosi przeciągającą się wizytę zimy lub z innych powodów potrzebuje szczególnej dbałości - polecam, polecam, polecam! W rankingu  wydajnych, naturalnych i skutecznych produktów pielęgnacyjnych, Maseczka na dłonie zajmuje pozycję lidera. Najpewniej wraz z nadejściem wiosny i lata zwolni miejsce na podium na rzecz kosmetyków o lżejszej formule, póki co jednak nie ma sobie równych! Brawo, Femi!

Stosujecie maski na dłonie? Podzielcie się swoimi ulubieńcami!

- pojemność: 50 ml
- cena: 76 zł
- dostępność: sklep internetowy producenta (KLIK)

Podobne wpisy

33 komentarze

  1. Wygląda bardzo ciekawie, szkoda tylko, że jest taka droga :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tańsza niż większość kosmetyków Femi, ale nadal dość kosztowna...

      Usuń
  2. Szkoda na mnie takiego kosmetyku, bom niesystematyczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba stosować jej regularnie, nakładana doraźnie też działa :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Polecam, polecam, mamie i nie tylko :)

      Usuń
  4. Przydałaby mi się taka terapia dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza kiedy zima nie odpuszcza :>

      Usuń
  5. Rzeczywiście cena niie bardzo przystępna a szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest najwyższa, choć życzyłabym sobie, żeby producent nieco ją obniżył.

      Usuń
  6. Cena niestety skutecznie odstrasza :(.

    OdpowiedzUsuń
  7. czytając tego posta byłam coraz bardziej zachwycona tą maską, jednak cena okazała się totalnym zaskoczeniem. A już myślałam, że ją kupię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wysoka, jak na kosmetyki naturalne z ekologicznym wsadem przystało. Niestety.

      Usuń
  8. Muszę ją mieć,idealny "gadżet" dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działa doskonale, pozostaje mi nic innego jak gorąco polecić :>

      Usuń
  9. Nie znam, ale chętnie poznam. I chyba nawet przymknę oko na cenę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko Twój portfel na to pozwala - testuj, naprawdę warto :)

      Usuń
  10. Konsystencja i ogólnie cała oprawa tego kosmetyku wygląda bardzo zachęcająco...Już nie wspominając o składzie, który mnie również urzekł;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład - cudo, działanie zresztą też, szkoda tylko, że cena nie jest niższa.

      Usuń
  11. dla mnie zbędny gadżet, w dodatku ta cena!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie gadżet, dla moich dłoni- ratunek :)

      Usuń
  12. Nigdy w życiu nie stosowałam maski na dłonie ;)
    Wygląda bardzo kusząco!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy produkt jednak nie na moją kieszeń.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałaby mi się taka maseczka... kolor i konsystencja bardzo mnie ciekawi a zarazem podoba mi się. ale cena...poraża wręcz.

    OdpowiedzUsuń
  15. oj dałabym sobie tak w łapę, po tych porządkach świątecznych moje dłonie aż się proszą o małe spa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo zaciekawilas mnie tą maseczką, uwielbiam takie produkty do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzmi cudnie i bardzo zachęcająco, ale cena z pewnością nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda,że cena taka wysoka. cóż, może kiedyś;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kolejna świetna opinia o Femi :) Na moje dłonie bardzo dobrze działa kupiony ostatnio w Mydlarni u Francziszka balsam shea, mam o zapachu magnolia. Dłonie są miękkie i delikatne.

    OdpowiedzUsuń
  20. wyglada zachecajaco...oj przydalaby mi sie teraz do akcji rewitalizacji z Malina!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. coś wprost dla moich suchych dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. brzmi kusząco, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.