Ale kwas!

piątek, 12 kwietnia 2013


Moja poranna pielęgnacyjna rutyna jest dość prosta. Kiedy już uda mi się wstać z łóżka i pokonać dystans pomiędzy sypialnią i łazienką, włączam kosmetyczny autopilot. Na wpół przytomnie myję twarz w chłodnej wodzie, następnie NAKŁADAM TONIK, serum pod oczy, serum na twarz, krem pod oczy i krem na twarz. Dziś wykonałam dokładnie wszystkie kroki, a jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem
Przeszkoda pojawiła się na etapie aplikacji toniku. Jak wspominałam (KLIK), jakiś czas temu rozpoczęłam kurację produktami z kwasami sygnowanymi przez Biochemię Urody. Tonik z kwasem PHA 6%  stosowałam z ogromną przyjemnością. Przy mojej bardzo suchej, kapryśnej cerze, kosmetyk sprawdzał się znakomicie. Za sprawą dodatku mocznika i mleczanu sodu fantastycznie koił skórę, a dzięki łagodnemu kwasowi PHA delikatnie złuszczał i poprawiał jej kondycję. 

Do dzisiaj...

Ponadto, do zadań produktu należeć miało zmniejszanie widoczności naczynek oraz niwelowanie tendencji do czerwienienia skóry. O IRONIO! Spójrzcie tylko, co pojawiło się na mojej twarzy po przetarciu skóry wacikiem nasączonym tonikiem z kwasem PHA:
Quasi-rozszerzone-pory, które widać na zdjęciu po lewej stronie są w istocie niewielką opuchlizną, która powstała po aplikacji toniku
Na zdjęciu macie okazję oglądać efekt po kwadransie od zastosowania toniku*. Błyszczenie skóry jest efektem obecności kremu, który nałożyłam w dalszej kolejności. Dodam tylko, że niewielkie zmiany pigmentacyjne, zwane w szerszych kręgach piegami, są moją własnością i nie mają związku z działaniem toniku. Co innego drobne wybrzuszenia i plamy - ich bytność w 100% zawdzięczam zastosowaniu kwasu. 

* aktualnie mija druga godzina od aplikacji, a rumień nawet nie drgnął
W ciągu przeszło trzech tygodni zużyłam prawie połowę zawartości plastikowej butelki. Tonik ma specyficzną formułę, dlatego każdorazowo muszę zaaplikować dużą porcję, której sporą część wchłania wacik. Dla pewności, że wszystkie składniki należycie się połączyły, kosmetyk zawsze wstrząsam przed użyciem

Nie umiem wyjaśnić, dlaczego dotychczas tonik nie wyrządzał mojej skórze najmniejszej krzywdy, - co więcej - ładnie ją nawilżał i kondycjonował, a dziś spowodował potężne podrażnienie, pieczenie, a nawet delikatną, miejscową opuchliznę. Liczę, że tabletka wapna rozpuszczonego w szklance wody przywróci naturalny, porcelanowy odcień mojej skóry.
Zwracam się z uprzejmą prośbą do wszystkich osób stosujących pielęgnację opartą na kwasach (zwłaszcza made by BU):
Czy zdarzyło Wam się napotkać na podobny problem? 

Czy macie przypuszczenia dotyczące przyczyny podrażnienia? 

Czekam na Wasze opinie!

Nie muszę chyba dodawać, że tonik w trybie natychmiastowym wybiera się na przymusowy urlop do ciemnej i mrocznej łazienkowej szuflady. Pomyśleć, że planowałam wystawić mu pochlebną opinię i polecić Wam jego zakup... Co za kwas!

- pojemność: 100 g
- cena: 18,50 zł
- dostępność: Biochemia Urody (KLIK)

Podobne wpisy

120 komentarze

  1. Ożesz, ale cię urządził! Ja niestety nie mam doświadczenia z kwasami, także nic ci nie doradzę. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zaskoczona stopniem podrażnienia :<

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Fatalnie! Dobrze, że słonko schowało się za deszczowymi chmurami, gdyby promienie słoneczne dodatkowo podrażniły skórę, dopiero byłby kłopot... :(

      Usuń
  3. Wiesz co o takim problemie jak ty piszesz to miałam tak z serum z Tołpy co chyba było w Glossy box tyle, że ja nie subskrybuje. 3 tygodnie bajki a potem wywowłał u mnie takie podrażnienie, że leciałam pędem aby to zmyć i nałożyć coś łagodzącego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze nie cierpię tego serum nawilżającego z Tołpy. Nie robi ze skórą nic, a do tego mam poczucie, że nakładam na twarz coś niezwykle sztucznego i irytującego. Fuj!

      Usuń
  4. ajaj! a u mnie czeka właśnie zestaw do przygotowania. Współczuje! Niestety w żaden sposób nie jestem w stanie Ci pomóc. Daj znać potem jak opanujesz rumień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, że u Ciebie nie spowoduje podobnej niespodzianki. Daj znać, jak Ci się sprawuje!

      Usuń
    2. na pewno dam znać, za jakiś czas przyrządzę. I jak tam rumień, zszedł? :(

      Usuń
  5. niektórzy twierdza ze kwasy to nic dobrego, że robią więcej szkody niż pożytku ale ile osób tyle opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia wynika, że kwasy wspomagają stan skóry, trzeba jednak rozważnie dobrać ich rodzaj i stężenie.

      Usuń
  6. Hmm... ja już długo używam tego toniku (składniki podobne, jednak bez hydrolatu z pomarańczy bo mnie podrażniał) i nigdy mi się coś takiego nie przydarzyło. Może użyłaś wieczorem jakiegoś nowego kosmetyku? Podkładu, kremu, czegokolwiek? Skoro używałaś już go jakiś czas, to mógł spowodować interakcję z innym kosmetykiem, niż sam w sobie.

    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sek w tym, że nie położyłam na twarz żadnego kosmetyku - ani kolorówki, ani pielęgnacji - którego nie stosowałabym wcześniej podczas kuracji tonikiem.

      Usuń
    2. Jaki hydrolat w takim razie można zastosować jako alternatywę? Oczarowy?

      Usuń
  7. jestem świezo po kuracji kwasami. co prawda u kosmetyczki, ale wpierw uzywalam 5% i kwasy wlasnie maja takie zadanie. lekko podrazniac i stymulowac skore do odnowy. imo dobrze dziala, choc uzywalabym go na wieczor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SErum z kwasem AHA faktycznie nakładałam wieczorem. Tonik lubię za to używać rano, przed nałożeniem innych kosmetyków.

      Usuń
  8. Ojej biedaczka!. Ja mialam podobna rekacje bo hydrolacie porzeczkowym od nich ale potem zaczelam aplikowac go mniej i podraznienia juz nie wrocily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolat porzeczkowy też mnie podrażnia.

      Usuń
  9. Oj! Jaka przykrość, że po tak miłym początku nastąpiła taka katastrofa. Mam nadzieję, że wapno pomogło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pomogło, rumień powoli blednie.

      Usuń
  10. Używałam go i mnie nie zrobił krzywdy. To rzeczywiście dziwne że dopiero po 3 tygodniach Cię uczulił- może zareagował z jakimś innym kosmetykiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam żadnych nowych produktów.

      Usuń
  11. Ja tez chwilowo mam złe doświadczenie z kwasami i to u kosmetyczki. Chciałam mikrodermabrazje, ale powiedziała mi, że mam na policzkach popękane naczynka. Nawet nie wiedziałam- za słabe lustro widocznie mam albo takie maleńkie są. No i poleciła kwasy migdałowe (40%). Nie spodziewałam się spektakularnego efektu po jednym razie, ale nie sądziłam, że zrobi mi krzywdę. Jestem umówiona na kolejny zabieg, ale boję się bo póki co uzyskałam odwrotny do zamierzanego efekt. Pory mam szersze zamiast węższe, skórę mam od 4 dni czerwoną i podrażnioną. I nie wiem co robić :-( A miałam calkiem ładną bezproblemową buzię, ale chciałam na wiosnę jakiegoś super tuningu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 40% to dla mnie stężenie kosmiczne, nie wychodzę poza 10% :o Proponuję wybrać się do dermatologa!

      Usuń
  12. Kurcze, może napisać do biochemii z pytaniem? Dziwne to. Jakby zareagował z czymś innym, ale skoro piszesz wyżej, że nic nowego nie robiłaś... Zagadka. Szkoda, że taka przykra :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że skoro ja nie mam pomysłu co do przyczyny, BU tym bardziej nie będzie miała. Mam nadzieję, że to jednorazowy wyskok..

      Usuń
  13. Takie sytuacje skutecznie odstraszają mnie przed stosowaniem kwasów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz zdarzyła mi się taka sytuacja, więc nie mogę generalizować, że wszystkie kwasy szkodą.

      Usuń
  14. Może jesteś uczulona albo ma jak dla Ciebie za duże stężenie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym była uczulona na PHA, reakcja pojawiłaby się natychmiast, przynajmniej tak mi się wydaje. Stężenie 6% to jedno z najniższych, niektóre osoby stosują 40% lub więcej..

      Usuń
  15. pieknie podrażnienie. Najwidoczniej kosmetyk Cie uczulił...masz zbyt delikatna skórę. Może to dziwne ale często bywa iz kosmetyki zaczynają uczulać po dłuższym stosowaniu...
    Mozliwa jest jeszcze taka opcja iż owy kosmetyk wszedł w reakcję z innym kosmetykiem...napotkały sie dwa składy ,które wywołały podraznienie. Stosowałaś może coś nowego przy aplikacji kwasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście stosuję kwas w czystej postaci KWAS MIGDAŁOWY, gdyz jest on najodpowiedniejszym pproduktem do stosowania w zaciszu domowym, nie wywołuje tak okromnych podraznień jak KWAS GLIKOLOWY który powinno nakładać się w salonie kosmetycznym.
      Przy stosowaniu kwasu migdałowego który rozrabiam z czystą wodą w stężeniu 30% a często 40%. Sprawa wygląda jedynie tak iz trzeba zaczynać delikatnie od 5%...efekty sa lepsze niz po kosmetykach z zalążkiem kwasu!
      Po zakończeniu kwasu trzeba nałożyć stabilizator!
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Nie stosowałam żadnego nowego kosmetyku. Kwas migdałowy również stosowałam i nie spotkało mnie żadne podrażnienie. PHA jest w teorii dużo łagodniejszym kwasem, a do tego ma niższe stężenie.

      30% lub 40% prawdopodobnie wypaliłoby mi dziurę w twarzy, to dla mnie zdecydowanie za mocne stężenia.

      Napisz więcej o stabilizatorze, bardzo mnie tym zainteresowałaś!

      Usuń
    3. mi się wydaje, że koleżance powyżej chodziło o neutralizator nie stabilizator, ale kwas migdałowy można równie dobrze neutralizować samą wodą, neutralizowanie do inaczej rozpuszczanie, osłabianie działania kwasu, więc im więcej razy przemyjemy buzię zimną wodą tym kwasu pozostaje mniej na naszej buzi i proces zostaje przerwany,

      40% nie musi być groźne, w kwasach stopień złuszczania nie jest uzależniony tylko od stężenia ale również od pH skóry, im niższe tym głębsze działanie...

      Usuń
  16. Kiedyś jak używałam toniku z kwasem to też wywołał on u mnie takie podrażnienie po kilku tygodniach stosowania. Dopiero jak odstawiłam i smarowałam kremem łagodzącym, to po kilku dniach mi przeszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To normalna reakcja po kwasach...!

      Usuń
    2. widocznie miałaś źle dobrana kurację...zbyt wysokie stężenie kwasu lub źle dobrany kwas!

      Usuń
    3. Nie zgodzę się, że to normalna reakcja. Prawidłowo dobrane i stosowane kwasy nie powinny raczej wywoływać podrażnienia i rumienia.

      Usuń
    4. Nie miałam zbyt wysokiego stężenia kwasu, bo wynosiło tylko 5%.
      Jak na razie kwasy sobie odpuszczam :)

      Usuń
    5. niecierpek - dermatolodzy wykorzystujący kwasy w kuracjach np. odmładzających często celowo doprowadzają do silnego przekrwienia skóry i niszczenia warstwy rogowej naskórka po to by się szybciej odbudowała i narosła nowa, tyle, że podczas takiej kuracji trzeba mocno zachować higienę i myć twarz nawet jedynie wodą mineralną oraz silnie natłuszczać naskórek...

      ale to tak jak piszę robią dermatolodzy z wysokimi stężeniami kwasu ok. 70% i bardzo niskim pH

      Usuń
  17. O rany, ciekawe co spowodowało tak nagłą reakcje ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie nie było takiej reakcji (stosowałam go rok temu). Jedyny powód jaki przychodzi mi do głowy to to, że może użyłaś ten tonik natychmiast po umyciu twarzy? Ja zawsze odczekuję minimum 10 minut przed nałożeniem jakiegokolwiek kwasu na twarz, w przeciwnym razie odczuwam pieczenie (obecnie stosuję tonik 10% AHA.).

    Oby Ci to szybko minęło :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie osuszyłam skórę. Po niespecjalnie miłych doświadczeniach z kwasem glikolowym nałożonym na niestarannie osuszoną twarz dbam żeby była sucha jak wiór :)

      Usuń
  19. hmmm skoro mówisz, że używasz go od 3 tygodni, to może taka reakcja ma związek ze zmianami hormonalnymi w okolicach okresu ?

    kurcze współczuję, ja bym się przeraziła takim widokiem na mojej twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tabletkowa, więc problemy hormonalne odpadają. Skóra wygląda lepiej, blednie z każdą godziną.

      Usuń
  20. Używałam go jakoś pół roku temu i też miałam jedną taką sytuację. Było to spowodowane tylko i wyłącznie tym, że tamtego dnia mocniej tarłam wacikiem po twarzy (byłam zmęczona i chciałam się szybciej położyć spać) i skończyło się tak jak u Ciebie. Ja twarz smarowałam panthenolem (tym na oparzenia słoneczne :P) i po dwóch dniach nie było śladu ;)
    Nie tarłaś tego dnia mocniej twarzy lub dłużej? Albo nie nałożyłaś go więcej niż zwykle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po Twoim komentarzu zaczęłam rozmyślać, czy aby zbyt mocno nie potarłam twarzy. Trudno mi powiedzieć...

      Usuń
  21. u mnie ten tonik sprawdził się znakomicie, co prawda po pierwszym użyciu twarz byłą zaczerwieniona ale szybko wróciła do normy i po regularnym stosowaniu zauważyłam duża poprawę stanu skóry, wiadomo jak z każdym kwasem trzeba bardzo uważać. Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do dziś miałam dokładnie taką opinię, jak Twoja. Mam nadzieję, że to jednorazowy wypadek przy pracy i że rumień więcej się nie powtórzy.

      Usuń
  22. ja pierdu....a jak go kupić chciałam...teraz muszę to poważnie przemyśleć bo trochę się obawiam tego co on może zrobić:> ale właśnie to dziwne, że przez 3 tyg nic nie zrobiła, a teraz nagle takie kuku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugeruj się moim przypadkiem - tonik zbiera naprawdę dobre opinie. Niewykluczone, że zbyt zapalczywie potraktowałam nim skórę i stąd podrażnienie.

      Usuń
  23. Tego toniku zużywam 3 buteleczkę. Bez większych przerw, jedynie na noc przed kremem. Między jedną a drugą zużyłam tonik mleczny z BU z kwasem AHA 10%. Miałam stosować dwa razy w tygodniu, stosowałam codziennie. Generalnie podczas pierwszych aplikacji skóra trochę się czerwieniła, piekła i swędziała, ale po 10 minutach to mijało.

    Generalnie mam same dobre odczucia dla ich toników. Używam ich regularnie, mimo iż nie jest to wskazane, tak przynajmniej piszą na stronie. Jednak bez toników muszę wracać do pilingów, al tego nie lubię i nie uzyskuję takich efektów:)
    Dodam, że skórę mam normalną, czasami trochę suchą. Nic się nie działo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc w nawias podrażnienie, mam o toniku dobre zdanie - ładnie oczyszcza, nawilża i poprawia wygląd skóry. Widzę, że nie jestem w tym poglądzie odosobniona.

      Usuń
  24. A! I należałoby się zastanowić czy to na pewno wina toniku. Mnie ostatnio wysypały bolące kulki, ale sprawcą okazała się...baza pod minerały. Sporadycznie używana owszem, nie robi krzywdy. Ale codziennie...to już zupełnie inna bajka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam ostatnio żadnych nowych produktów. Co więcej, podrażnienie pojawiło się bezpośrednio po aplikacji toniku, stąd to mój główny podejrzany.

      Usuń
  25. Ja od 4tyg stosuje tonik z BU z 10% AHA i na początku było super- skóra odżyła, lekko schodziła ale poradziłam sobie z tym stosując lepiej nawilżający. "ochy i achy" były niestety do tego poniedziałku... Pojawiły się bardzo rozszerzone pory, skóra zaczerwieniona choć nie tak bardzo jak u Ciebie... Na razie robię przerwę. Szkoda bo liczyłam na efekt porównywalny do efekty po zastosowaniu serum Suiskin :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Negatywne skutki zauważyłyśmy w porównywalnym czasie... Z ciekawości dopytam - które serum Suiskin stosowałaś? Z AHA czy AHA + BHA?

      Usuń
    2. Aha/bha 10% . Kurcze szkoda bo wiazalam z tym tonikiem duze nadzieje przd nadejsicem wiosny :/

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będzie koma. Za dalsze spamowanie zaproszeniami będzie za to ban :>

      Usuń
  27. ojej, a zapowiadało się tak ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmmm, może się komuś ręka omsknęła i za duże stężenie zafundował?
    Patrząc na kondycję skóry po zastosowaniu produktu, odnoszę nieodparte wrażenie, że Cię poparzył...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie poparzenie. Po jakichś pięciu godzinach skóra wróciła do normy i nie ma na niej absolutnie niczego, co wskazywałoby na poparzenie.

      Usuń
  29. kurcze aż się przeraziłam efektem. Nie myślałam, że zobaczę takie podrażnienie :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Może Twoja skóra mówi Ci w ten sposób, że potrzebuje od tego toniku odpocząć... zrób przerwę i za jakiś czas spróbuj od nowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak zrobię, chwilowo pauzuję z kwasami.

      Usuń
  31. O w mordeczke ale Cie załatwił... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście po kilku godzinach wszystko wróciło do normy.

      Usuń
  32. Przedobrzyłaś z kwasami- codzienne stosowanie to zazwyczaj zbyt często, zwłaszcza dla suchych skór, a taki rumień wychodzi dopiero po jakimś czasie. odstaw chwilowo tonik, natłuszczaj i wszystko wróci do normy:). Na stronie Biochemii pod tym produktem jest napisane: "Tonik można stosować stale, co 2 dni lub 1-2 razy w tygodniu lub według uznania. Nie polecamy stosowania toniku codziennie."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam toniku codziennie, byłoby to zbyt dużo szczęścia dla mojej suchej skóry. Po tonik sięgam co drugi dzień rano, na zmianę z nawilżającym tonikiem Pharmaceris.

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Podobno przy kwasie PHA rygorystyczna ochrona przeciwsłoneczna nie jest wymagana, ale dla pewności nakładam krem 45+.

      Usuń
  34. Koszmar, współczuję tej "przygody" :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niespodziewanie przyszła i równie niespodziewanie poszła :)

      Usuń
  35. może stosowałaś go zbyt często ? tzn, na stronie zalecają użytkowanie co 2 dzień, a z tego co piszesz używasz go codziennie ? Mam ten tonik, ale u mnie nic takiego nie miało miejsca, używam co drugi dzień wieczorem, a rano skóra jest jasna i bez podrażnień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używam go codziennie, choć sformułowanie o codziennej pielęgnacji na początku notki może to sugerować. Tonik stosuję co drugi dzień rano.

      Usuń
  36. I wlasnie dlatego jestem przeciwko produktom, ktore sa robione, a nie kupowane na gotowca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po gotowcach można mieć czasami nawet większe kuku, BU dobrze opisuje sposób przyrządzania, stosowania itd, nawet lepiej nieraz niż inne znane firmy kosmetyczne. Znam przypadek, że dziewczyna zakupiła sobie gotowy kwas migdałowy na allegro jakieś firmy i po zastosowaniu na twarzy zrobiły jej się nadżerki...

      Usuń
    2. Mam zaufanie do kosmetyków BU, wydaje mi się, że marka ciężką pracą zyskała zaufanie klientek i nie odważy się obniżyć jakości sprzedawanych produktów.

      Usuń
    3. Zgadzam się z tym, że w przypadku gotowych kosmetyków również może się coś przytrafić, ale przynajmniej nikt Ci nie zarzuci, że to Twoja wina, bo "coś źle zmieszałaś", tylko zawsze masz podmiot odpowiedzialny.

      Ja boję się robionych kosmetyków z tego względu, ze człowiek jest tylko człowiekiem, i nie raz wystarczy odrobinę się pomylić w sporządzaniu mieszanki, by móc wyrządzić sobie znacznie poważniejszą krzywdę. Dlatego zabawa w małego chemika nie dla mnie, ale podziwiam dziewczyny które mają odwagę tworzyć swoje własne cuda :)

      Usuń
    4. BU daje nam już odmierzone składniki wystarczy je razem połączyć i to jest duży plus tego sklepu z półproduktami kosmetycznymi.

      p.s. cieszę się, że wapno pomogło!

      Usuń
  37. ojej, mam ten tonik, stosowałam nawet codziennie i jedyne co mi przeszkadzało to suche skórki następnego dnia, ale doczytałam, że należy stosować 3 razy w tygodniu jedynie, więc teraz tak robie (też zostało mi 1/3 toniku) i jest ok,

    nie wiem co mogło być przyczyną takiej reakcji, może tonik wszedł w reakcję z zastosowanym serum/kremem?

    mam nadzieję, że wapno oraz produkty łagodzące np. aloes czy pantenol złagodzi zaczerwienienia... jak nie to koniecznie dermatolog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wapno pomogło - rumień zniknął (dosłownie), a na twarzy nie ma nawet śladu podrażnienia. Zaskakująca historia.

      Usuń
    2. Dobrze, że Ci pomogło :)

      Usuń
  38. u mnie się stało to samo...

    OdpowiedzUsuń
  39. Łosz Jezu, strasznie to wygląda :[

    OdpowiedzUsuń
  40. kurcze, ciekawe co spowodowało taką zmianę? może trzeba go używać z przerwami? efekt jaki dał faktycznie wygląda nie ładnie, i aż mnie boli skóra jak patrzę:( mam nadzieję, że wszystko raz dwa zejdzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że poza tym, że używam go rano, zastosowałam się do wszystkich wskazówek producenta.

      Usuń
  41. jesli dobrze zrozumialam, stosowalas go codziennie. i tu moze byc pies pogrzebany. sam producent zaleca aplikacje tego toniku co 2-3 dni. ja tak robilam i nigdy nie doswiadczylam podraznienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, stosowałam go co drugi dzień, na zmianę z tonikiem bez kwasów.

      Usuń
  42. Bardzo ciekawa sytuacja. Tzn niefortunna, oby wszystko już było w porządku.. ale ciekawe dlaczego.. hmn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jest okej, ale dlaczego rumień wystąpił - nie mam pojęcia.

      Usuń
  43. mam podobne doświadczenia z hydrolatem z czarnej porzeczki z BU, po miesiącu codziennej aplikacji niewiadomo czemu dostałam strasznego uczulenia w postaci czerwonych, palących placków na twarzy. Teraz używam sporadycznie i bardzo ostrożnie. Czytałam na forum BU, że pare osób dostało w taki sam sposób uczulenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś z tym hydrolatem jest na rzeczy - sporo osób pisze, że podrażnia.

      Usuń
  44. ojej, dlatego od kwasów z daleka :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie ma się co zrażać moim przypadkiem :)

      Usuń
  45. Ja bym się nie odważyła na pielęgnację kosmetykami z kwasami, pewnie daltego, że w tej kwestii jestem laikiem i bałabym się, że zrobię sobie krzywdę. Mam nadzieję, że podrażnienie szybko zniknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zniknęło :) Nie taki diabeł straszny, naprawdę.. :)

      Usuń
  46. Używam jedynie toniku z kwasem migdałowym 5% i jedyna przykra sprawa jaka mnie spotkała to sucha skorupa na buźce, ale żadnego podrażnienia. Dziwna sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas migdałowy to chyba nieco cięższy kaliber niż PHA, dlatego nawet słabsze stężenie może wywołać przesuszenie.

      Usuń
  47. A może to miało związek z wodą? Bo o ile mi wiadomo trzeba odczekać jakiś czas (min. 15 minut) przed nałożeniem na buzię czegoś z kwasami. Ciekawe zjawisko...hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osuszyłam dość dokładnie - jak zwykle.

      Usuń
  48. miałam podobną sytuację z hydrolatem z kwiatów pomarańczy gorzkiej z zsk. przez kilka dni używałam go jako toniku i było wszystko okej, ale któregoś wieczoru spryskałam nim twarz i nie wycierając jej udałam się pod prysznic... poczułam pieczenie na twarzy i następnie z minuty na minutę zaczerwienienie na mojej twarzy się zwiększało :/ na szczęście woda termalna załagodziła skórę, nałożyłam krem i rano buzia była jak nowa, ale więcej nie odważyłam się użyć hydrolatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo podobna sytuacja do mojej, tyle że kosmetyk, który wywołał podrażnienie jest inny.

      Usuń
  49. Może dla Ciebie jest on zbyt mocny... może posiada jakiś składnik, który podrażnia i uczula.. współczuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że gdyby była to typowa reakcja alergiczna, wystąpiłaby wcześniej.

      Usuń
  50. nie używam nie wiem nie znam się, jednak wapno to może za mało powinnaś jeszcze zaaplikować sobie zyrtec aby szybciej 'dojść' do siebie plus spryskanie twarzy wodą termalną powinno przyspieszyć schodzenie podrażnień

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja droga, mam wrazenie, ze wystapila u Ciebie typowa reakcja "za duzo dobrego". Sama napisalas, ze masz cere sucha i z tego co wiem ten typ cery wolniej wytwarza warstwe ochronna. Twoja cera bronila sie do czasu az w koncu skapitulowala. Przedawkowalas i tyle. Moze powinnas kosmetyki z kwasem stosowac co drugi dzien... Kiedys mialam dokladnie taka sama przygode. Przecieralam platkami z kwasem cere codziennie. Rumienie jakie powstaly potem zamienily sie w szorstkie i luszczace sie platy skory. Wyladowalam z tym u kosmetyczki i wyznalam jej swoje grzechy. Powiedziala mi ze takich jak ja, widuje srednio 3 tygodniowo. Sama sprzedaje w swoim zakladzie kosmetyki z kwasami i czesto klientki wracaja z pretensjami. Jednak malo ktora sie przyznaje do tego ze nie mogac sie doczekac efektu pieknej cery o rownym kolorycie zaczyna stosowac kosmetyk dwa razy dziennie a nie co drugi dzien na noc jak powiedziala jej kosmetyczka. Tez zdziwilo mnie ze przecierasz twarz " kwasem" z rana, bo mnie powiedziano ze najlepiej stosowac go na noc. W caasie snu nasza cera sie regeneruje. Wiec po oczyszczeniu cery, najlepiej przemyc cere kwasem, odczekac 15 minut (jesli szczypie poczekac az sie uspokoi) nastepnie nalozyc bogaty krem i lulu. Ja rano zwykle budzilam sie z tlusta powloczka, ale po jej zmyciu cera lsnila. Teraz chyba nie pozostaje Ci nic innego jak zlagodzic podraznienia, np. mascia panthenol i nawilzac, przy tym lekko natluszczajac. Podobno tez kremy dla maluszkow bardzo dobrze sie sprawdzaja w tej kwestii. Tzw. cold creams. Nie powinnas zwalac na BU, bo oni zapewne podali instrukcje jak kosmetyk stosowac dla cery normalnej, a jak wiadomo do kazdego typu cery aplikuje inna rutyna pielegnacji. Pamietaj tez o stosowaniu filtrow podczas kuracji jakimikolwiek kwasami. Nie stosujac ich wcale a wystawiajac buzie na slonce narazasz sie na zniszczenia posloneczne pozniej trudne do zlikwidowania. Kwasy to dobra rzecz, ale najlepiej jesli stosuje sie je pod okiem specjalisty, a jesli juz sie porywa samememu na ich stosowanie to najlepiej dobierac te najslabsze. Ufff, jaki dlugi komentarz. Przepraszam. Napisalam co wiedzialam i moze udalo mi sie jakos pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za niezwykle merytoryczny komentarz, Kochana! Co do stosowania, tonik nakładałam do drugi dzień, na zmianę z tonikiem nawilżającym bez kwasu. Na początku notki wyraziłam się nieprecyzyjnie, stąd wiele osób odniosło wrażenie, że kosmetyk aplikowałam każdego dnia. Codzienne stosowanie nie jest polecane przez producenta, co więcej, przy mojej bardzo suchej cerze mogłoby przynieść znacznie więcej strat niż korzyści.

      Wydaje mi się, że masz sporo racji pisząc, że skóra może mieć przesyt kwasami. Nawet przy nakładaniu co drugi dzień, w przypadku bardzo suchej skóry może to być częstotliwość zbyt duża. Niewykluczone, że gdybym kosmetyk stosowała co trzeci, czwarty dzień, podrażnienie nigdy by nie nastąpiło.

      W kwestii stosowania na noc - masz rację, to zdecydowanie lepsza pora na pielęgnację kwasami. Zamierzam aplikację wszelkich kwasów przenieść na wieczór.

      Zastanawia mnie, że po kilku godzinach i jednej tabletce wapna rumień zszedł samoistnie. Na twarzy nie pozostało zupełnie nic, co wskazywałoby na podrażnienie. Skóra nie jest ani sucha, ani zaczerwieniona, wygląda zupełnie zdrowo. Najwyraźniej, mimo moich początkowych obaw, kwas nie podrażnił jej bardzo mocno. Mimo to, w najbliższym czasie zamierzam dać mojej skórze odpocząć i zregenerować ją delikatnymi kremami lipidowymi.

      Usuń
    2. W takim razie jestes szczesciara, ze tak szybko Ci to zeszlo. Ja nie mialam tyle szczescia. Odstawilam kwasy po przygodzie z rumieniem i zanim jeszcze trafilam do kosmetyczki to ta sucha, luszczaca sie cere potraktowalam peelingiem mechanicznym, kilka razy. Nie chcesz wiedziec jak wygladaly moje policzki po takich zabiegach! Minelo troche czasu zanim doszlam do siebie. Pomogl mi wlasnie kremik dla dzidziusiow. Do kwasow wrocilam dopiero po roku. W czasie zimy kiedy jest mniej slonca i uwazam, ze to dobry pomysl na kuracje, ale trzeba z glowa.

      Usuń
  52. Wydaje mi sie ze skoro dotychczas bylas z niego zadowolona to nie mozna go tak przekreslac i znalezc na niego inny sposob. Moze uzywanie o innej porze dnia, lub po prostu rzadziej? :)
    Samym produktem bardzo mnie zainteresowalas, ale jestem obecnie przy kuracji kwasem migdalowym. Wczoraj nalozylam na twarz 29% roztwor i czekam na kolejne luszczenie ;-). Jeszcze kilka razy i moze zdecyduje sie na inny kwas

    OdpowiedzUsuń
  53. Minął już ponad rok od niepożądanego efektu po toniku z PHA, mam nadzieję wykurowałaś się szybko.
    Piszę, aby jednak ostrzec, bo takie reakcje mogą się zdarzać się. Ja zastosowałam raz na noc krem Neostrata, Bionic Face Cream 12% PHA przeznaczony dla nadwrażliwej cery i już 8 miesiąc nie mogę wyleczyć czerwonych plam - dokładnie takich jakie pokazałaś na zdjęciach - suchości i podrażnienia na twarzy. A kiedyś stosowałam AHA i nie szkodziły mi. Widać więc, że reakcja może być zupełnie nieoczekiwana, najgorzej kiedy nie sposób zaleczyć.

    OdpowiedzUsuń
  54. Mam identyczny rumień w strefie T i policzków kilka minut po aplikacji toniku, z tym że tonik wklepuję w skórę i stosuję go ok. 2-3 razy w tygodniu. Na początku stosowania toniku nie było żadnej odpowiedzi ze strony skóry. Zastanawiam się czy skóra nie powinna być całkowicie sucha (ok. 15 min po umyciu) podczas aplikacja, jak wiadomo kwas nie lubi wody;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.