Zakupowo - Biochemia Urody

sobota, 23 marca 2013


Bezpośrednim impulsem do zakupów w sklepie internetowym Biochemia Urody (KLIK) było denko serum Suiskin, które recenzowałam TUTAJ. Pielęgnacja na bazie kwasów posłużyła mojej skórze do tego stopnia, że, korzystając z zimowej aury*, postanowiłam kontynuować kurację zmieniając jednak produkty na nieco tańsze. 

* z uwagi na silne promieniowanie słoneczne, w okresie późnej wiosny i lata stosowanie kwasów nie jest zalecane nawet mimo wysokiej ochrony przeciwsłonecznej.
Początkowo, w planach miałam zakup serum, przeglądając kolejne zakładki do koszyka trafiło jednak znacznie więcej produktów. W ramach usprawiedliwienia mogę obiecać, że wszystkie zamierzam sumiennie zużyć :)
Tonik z 6% stężeniem kwasu PHA przykuł moją uwagę dzięki ciekawemu składowi i łagodnemu działaniu. W skład zestawu do samodzielnego przygotowania kosmetyku wchodzi:

- hydrolat z kwiatu pomarańczy
- mocznik
- mleczan sodu
- glukanolakton (6% kwas PHA)  

Jak podkreśla producent, PHA to kwas nowej generacji, o właściwościach intensywnie nawilżających, antyoksydacyjnych i przeciwzmarszczkowych. Znajdzie zastosowanie w pielęgnacji cery wrażliwej, naczynkowej (kwas PHA zmniejsza widoczność naczynek i skłonność do czerwienienia), niechętnej innym rodzajom kwasów. Co szczególnie istotne, kuracja kwasem PHA nie zwiększa wrażliwości skóry na promieniowanie słoneczne, dzięki czemu kosmetyki z tym składnikiem mogą być stosowane przez cały rok, nawet latem, mimo braku sumiennej ochrony przeciwsłonecznej (KLIK).

Liczę, że w połączeniu z mocznikiem i mleczanem sodu o działaniu intensywnie nawilżającym, kwas PHA wspomoże kondycję mojej skóry. Za zestaw do przygotowania 100 g toniku zapłaciłam 18,50 zł.

SKŁADCitrus Aurantium Amara (Orange) Flower Water, Gluconolactone (6%), Urea (3%), Sodium Lactate, Dipotassium Glycyrrhizinate + konserwant: Leuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate (1%)
Zgodnie z sugestią producenta, trwałość toniku postanowiłam przedłużyć wkrapiając do niego Konserwant naturalny EKO. Dzięki temu, żywot kosmetyku wydłuży się z 4 tygodni w klimacie lodówkowym do 8 miesięcy w temperaturze pokojowej. Lubię to! Za buteleczkę o pojemności 8 g, pozwalającą na zakonserwowanie kilku kosmetyków zapłaciłam 7,90 zł.

SKŁADLeuconostoc/Radish Root Ferment Filtrate (100%)
Drugi z moich kwasowych nabytków to Serum migdałowe AHA 10%. Na temat kosmetyku przeczytałam tyle samo dobrego ile złego. Ostatecznie postanowiłam zaryzykować i sprawdzić działanie kwasu migdałowego na własnej skórze. W skład zestawu wchodzi:

- hydrolat z czarnej porzeczki
- żel hialuronowy
- mleczan sodu
- kwas migdałowy
- ekstrakt z lukrecji

Serum dedykowane jest przede wszystkim posiadaczkom skóry tłustej i zanieczyszczonej, choć na działaniu wygładzającym i oczyszczającym skorzystać może także cera delikatna, wrażliwa i naczynkowa. Z uwagi na relatywnie silne działanie, kosmetyk mam zamiar stosować raz w tygodniu, po wieczornej pielęgnacji, na skórę twarzy, szyi i dekoltu

Zestaw kosztował 28,50 zł. Ilość składników wystarcza do samodzielnego przygotowania dwóch porcji serum po 20 ml każda. Gotowy kosmetyk przechowywać można przez 8 miesięcy w szczelnie zamkniętej, plastikowej buteleczce, a aktualnie zużywaną porcję - w opakowaniu z ciemnego szkła z wygodną pipetką.

SKŁADOrganic Ribes Nigrum (Blackcurrant) Leaf Water, Butylene Glycol, Hyaluronic Acid HMW, Mandelic Acid (10.5%), Sodium Lactate, Ethyl Alcohol ( 2.5% w/w), Dipotassium Glycyrrhizinate 
Ponadprogramowo skusiłam się na opakowanie nierafinowanego, zimnotłoczonego oleju z nasion jojoba w postaci kremowego masła. Od dłuższego czasu planowałam wzbogacić pielęgnację okolic oczu, ale dopiero teraz w magazynie BU udało mi się zastać produkt w nierafinowanej postaci. Mam nadzieję, że kosmetyk okaże się solidnym nawilżaczem - krem pod oczy to zdecydowanie za mało, dlatego każdego wieczora suchą skórę wokół oczu zamierzam potraktować hojną porcją masła. Cieszy mnie wysoka zawartość witaminy E o działaniu antyoksydacyjnym oraz właściwości antybakteryjne produktu. Kosmetyk z powodzeniem stosować można w pielęgnacji twarzy, dłoni i paznokci. Za słoiczek mieszczący 50 g masła zapłaciłam 16,90 zł.

SKŁADSimmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil; Hydrogenated Vegetable Oil
Mój ostatni zakup to kolejne opakowanie oleju śliwkowego, który uważam za jeden z najlepszych olejów owocowych przeznaczonych do pielęgnacji skóry. Doskonale nawilża, odżywia, wzmacnia i koi suchą cerę. Razem z żelem hialuronowym tworzy duet do zadań specjalnych :) Uwielbiam go za działanie, ale również za zniewalający, marcepanowo-migdałowy zapach. Śliwkowy zawodowiec! Za buteleczkę o pojemności 15 ml zapłaciłam 10,50 zł. Gorąco polecam!

SKŁADPrunus Domestica (Plum) Seed Oil, Mixed Tocopherols (wit. E)

--------------------------------------------

Jestem ogromnie ciekawa działania zamówionych produktów. Liczę, że tonik z kwasem i serum migdałowe sprawdzą się w przypadku mojej suchej skóry. Jeśli stosowałyście któryś z produktów - proszę, napiszcie, jak oceniacie jego właściwości! 

Idę bawić się w małego chemika, ahoj! :)

Podobne wpisy

28 komentarze

  1. Nie robiłam jeszcze zakupów na BU, ale chętnie poczytam o tych specyfikach =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tym masłem jojoba mnie zainteresowałaś, też bardzo zalezy mi na nawilżaniu okolic oczu, z tym ze ja na noc nakładam olej z pestek mail, ale niedługo się kończy więc z chęcią wypróbuję coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie na uczelni pracujemy na biochemii urody,oraz zrób sobie krem,i na prawde to fajna zabawa,zrobic sobie samemu cos od podstaw;)
    ciekawi mnie ten kwas migdałowy,ale na razie mam przerwę od kwasów;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się kiedyś skusić na takie zakupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Daj znać, jak bardzo będzie Ci śmierdzieć lukrecja :D Kocham składnik za działanie, ale nienawidzę ze względu na fetor~!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie robiłam sama żadnych kremów itp, ale chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie bawiłam się w chemika i chyba by mi się nie chciało. Wolę kupić gotowe produkty. Ciekawa jestem jak będą działać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serum migdałowe stosuję od grudnia i w sumie jestem zadowolona. Mam chyba pancerną cerę, chociaż naczynkową, bo po już tygodniu odważyłam się stosować serum co dwa dni, bo nie było łuszczenia, zaczerwienienia i podrażnienia. I spokojnie między dniami serum stosuję też serum z wit C, czego nie zaleca się, jeżeli serum zadziała mocniej na czyjąś cerę. Efekt: dwa, trzy suche małe placki na policzkach, jeżeli za mało się nawilżę, cera gładsza, zmarszczki mimiczne są nadal, ale jakby troszkę płytsze. Warto spróbować, chociaż nie ukrywam, miałam nadzieję na większy efekt WOW :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hahah poczułam się jak na lekcjii chemii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. achhh z racji oszczedzania nie zagladam na BU i inne takie stronki a Wy skutecznie mnie kusicie abym złamala swoje postanowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresował mnie ten tonik z PHA, szczególnie, że nie zwiększa wrażliwości skóry na słońce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się w końcu zebrać i sama coś zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. no prosze jakie wspanialosci dla skory.Robi pozytywne wrazenie

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafilas idealnie w kosmetyki które też w najbliższym czasie zamierzam kliknąć! :) Rownież naczytalam sie samych super opinii nt serum migdalowego a toniku PHA zawsze chciałam wypróbować. Co do oleju jojoba to z poziomu nawilżenie na pewno będziesz zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miłej zabawy :) Tylko pamiętaj o solidnej ochronie przeciwsłonecznej przy używaniu kwasu migdałowego :)) Miałam ten zestaw do serum migdałowego z BU i byłam bardzo zadowolona, chociaż na początku facjata szczypała okropnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainspirowana idę grzebać na ...ZSK :)

    OdpowiedzUsuń
  17. postawiłaś na tonik PHA:) ja tez go sobie robiłam i lubię do niego wracać

    OdpowiedzUsuń
  18. Niezłe zakupy. Ja o oleju śliwkowym czytałam już na innych blogach i same pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurczę też muszę wreszcie zrobić tam zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam serum migdałowe i nie byłam zadowolona:(

    OdpowiedzUsuń
  21. Korzystam z produktów BU ale tych prezentowanych przez Ciebie jeszcze nie zamawiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmm... Coraz bardziej mnie kuszą samodzielnie robione kosmetyki, poczekam na Twoje wrażenia i pewnie sama się za coś zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  23. mam ten tonik, fajnie rozjaśnia świeże przebarwienia, ale u mnie powoduje dużo suchych skórek każdego dnia:/

    OdpowiedzUsuń
  24. Niech Ci wszystko dobrze służy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze mi nie po drodze do zamawiania tych kosmetyków. Muszę się w końcu zebrać i kliknąć ; ))

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam niezmierną ochotę na kolejne zamówienie na BU i ZSK... :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Olej śliwkowy bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.