Eucerin - Kremowy żel do mycia 5% Urea

sobota, 9 lutego 2013


Eucerin to jedna z moich ulubionych marek aptecznych. Miałam okazję przetestować działanie całkiem sporej ilości dermokosmetyków, głównie kremów do twarzy i pod oczy - dawno nie spotkałam produktów równie skutecznie pielęgnujących moją bardzo suchą skórę. Nad zakupem Kremowego żelu do mycia 5% Urea nie zastanawiałam się długo - wyszłam z założenia, że skoro nie zawiodły mnie kosmetyki do twarzy, te dedykowane do pielęgnacji ciała okażą się równie dobre. Cóż, trochę się przeliczyłam :/
Kosmetyk zamknięty jest w wygodnej, plastikowej butelce zamykanej na płaską klapkę, zapakowanej dodatkowo w podłużny kartonik. Opakowanie przypadło mi do gustu - nie zachwyca, co prawda, wyszukanym designem, jest za to bardzo funkcjonalne - umożliwia postawienie butli "na głowie", dzięki czemu kosmetyk wykorzystać można niemal do ostatniej kropli
Zgodnie z informacją umieszczoną na opakowaniu, kosmetyk przeznaczony jest do łagodnej pielęgnacji skóry całego ciała*, w tym również twarzy i rąk, zwłaszcza przesuszonej, atopowej, skłonnej do łuszczenia. Zadaniem żelu jest delikatne oczyszczenie, łagodzenie uczucia swędzenia i napięcia, ochrona przed dalszym wysuszeniem - słowem - wszystko, czego moja sucha skóra potrzebuje w okresie zimowym.

* kosmetyk stosowałam wyłącznie w charakterze produktu do codziennej pielęgnacji skóry ciała pod prysznicem.
Za działanie nawilżające i przeciwdziałające utracie wilgoci odpowiadają dwa składniki - mocznik oraz mleczan sodu. Jako substancje naturalnie zawarte w skórze, nawilżają i redukują uczucie napięcia skóry, a dodatkowo wykazują działanie przeciwświądowe i stabilizujące kwaśne pH skóry. 

SKŁADAqua, Sorbitol, Glycerin, Sodium Myreth Sulfate, Sodium Lactate, Urea, Sodium Cocoamphoacetate, Lauryl Glucoside, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Sodium Salicylate, Polyquaternium-10
Kosmetyk ma postać gęstego, przeźroczystego żelu, który, na przekór nazwie, niewiele ma wspólnego z formułą kremową. Zapach kosmetyku, o ile w ogóle wyczuwalny, nasuwa skojarzenia apteczne. Na szczęście, jest tak słaby, że nie wpływa w żaden sposób na komfort stosowania produktu
W połączeniu w wodą, kosmetyk wytwarza dużą ilość miękkiej, puszystej piany, która bardzo skutecznie oczyszcza skórę. Żel spełnia zatem swoje podstawowe zadanie. Niestety, niedociągnięcia pojawiają się w związku z realizacją obietnicy dalszych właściwości pielęgnacyjnych. Ogromnie cenię produkty z mocznikiem - niestety, w przypadku rzeczonego kosmetyku 5% zawartość tego składnika nie posiada przełożenia na odczuwalny wzrost nawilżenia skóry i zmniejszenie jej napięcia. Żel, owszem, nie wysusza, daleko mu jednak do działania niektórych, zwłaszcza mocno przetłuszczonych preparatów pielęgnacyjnych pod prysznic. Przyznaję, że skuszona obietnicami producenta i dobrymi doświadczeniami z innymi propozycjami marki Eucerin liczyłam na spektakularny efekt. Żel działa poprawnie, ale, niestety, bez spodziewanych, kosmetycznych fajerwerków.
Jeśli szukacie dostatecznie dobrego żelu pod prysznic, który nie wysuszy i tak mocno przesuszonej skóry - możecie spróbować działania Kremowego żelu do mycia 5% Urea. Nie spodziewajcie się jednak ani wzrostu poziomu nawilżenia, ani zupełnej redukcji napięcia, ani skutecznego przeciwdziałania dalszej utracie wilgoci. Poza standardowym oczyszczaniem, skład kosmetyku nie wysusza, ale uważam, że to zdecydowanie za mało jak na apteczny dermokosmetyk, za który zapłacić trzeba całkiem wysoką cenę. Takie samo działanie gwarantuje szereg innych produktów do pielęgnacji ciała, w tym około pięć razy tańszy, poczciwy olejek pod prysznic z Rossmanna. Od marki Eucerin liczyłam na więcej - jak widać, skuteczność kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji twarzy nie zawsze przekłada się na sukces wszystkich produktów oferowanych przez markę. Będę mieć to na uwadze w trakcie kolejnych zakupów :>

Miałyście okazję stosować ten i inne produkty do pielęgnacji ciała marki Eucerin? Jak oceniacie ich działanie? 

- pojemność: 200 ml
- cena: ok. 25 zł
- dostępność: apteki stacjonarne i internetowe

Podobne wpisy

27 komentarze

  1. stosowałam mleczko nawilzające Eucerin i byłam bardzo zodowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że się nie sprawdził :( a ten olejek z Isany bardzo lubię, kiedy mam też podrażnioną skórę ciała to stosuje żele z Białego Jelenia (nawet żel do higieny intymnej, którym mydlę całe ciało) i to mi daje poczucie ukojenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja obecnie stosuję olejek do mycia z Decubala i jestem o tyle szczęśliwa, że choć nie poprawia niesamowicie nawilżenia, to nie przesusza i spokojnie mogę darować sobie smarowanie balsamem przynajmniej raz na jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nic nie miałam z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja bardzo sobie chwalę kremy z Eucerin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście, jak za taką cenę to można byłoby się spodziewać czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  7. nic jeszcze nie miałam z tej firmy chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś mijam się z tą firmą, miałam kiedyś płyn do demakijażu, jednak nie wzbudził u mnie przesadnego zachwytu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja o wiele bardziej lubię kosmetyki Avene, od eucerin trzymam się daleko ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam dobre skojarzenia z Eucerin. Ale zgadzam się z Tobą, że ich kosmetyki działają poprawne bez fajerwerków. Myślę, że ze względu na cenę to na niego się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. CO zatem polecasz pod prysznic? Planuję wprowadzić lekką modyfikację w pielęgnacji, m.in. co kilka dni użyć czegoś "aptecznego" pod prysznic lub do kąpieli. Rozważam Oillan i Emolium.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy. Kiedyś zamierzałam się zakupić krem z zielonej serii do skóry tłustej, ale w ostateczności zdecydowałam się na Biodermę, a wczoraj też mialam dylemat pomiędzy Eucerin a SVR, bo obydwu marek nigdy jeszcze nie próbowałam. Wybrałam jednak SVR. Może następnym razem wezmę coś właśnie z Eucerin :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie próbowałam jeszcze niczego z tej firmy, może się skuszę na krem pod oczy, bo ma dobre recenzje

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze nic z Eucerin,ale ich kosmetyki mnie ciekawią. Może kiedyś się na coś skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie mocznik sprawdza się tylko w przypadku dłoni i stóp, na twarzy np. wyrządził mi dużą krzywdę :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Przydałoby mi się coś takiego, bo ostatnio moja skóra szaleje :|
    Szkoda, że bez efektu WOW!

    OdpowiedzUsuń
  17. jeśli szukasz czegoś myjącego-nawilżającego do ciała to polecam emulsję oillan

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam kiedyś kremu nawilżającego do buźki właśnie Eucerin i byłam przeszczęśliwa ze stanu mojej cery. Myślę, że też będziesz zadowolona z tego żelu. Pozdr Monika Ch.

    OdpowiedzUsuń
  19. No właśnei nei iwme dlaczego tak to działa, że jak jest ajkiś dobry krem do twarzy to tej samej firmy balsam do ciala bdzie do d... Hmmm i na odwrót

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja na szczęście nie mam suchej skóry, ale i tak stosuję olejek z Isany :) Bardzo się z nim polubilam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Podejrzewam, że żaden żel pod prysznic nie nawilży skóry, ponieważ ma z nią zbyt krótki kontakt i dobroczynny mocznik nie ma szans, przypomnieć o swoich nawilżających właściwościach. Aczkolwiek źle dobrany kosmetyk może skutkować przesuszeniem, ponieważ te parę chwil wystarczy sulfatom na naruszenie bariery lipidowej.

    OdpowiedzUsuń
  22. hmm 25 złotych za dobrze myjący żel pod prysznic to jednak trochę za dużo. mimo wszystko za takie pieniądze oczekiwałabym czegoś więcej

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda że się nie sprawdził bo lubię takie żelowe konsystencje:(

    OdpowiedzUsuń
  24. ja chyba ogolnie nie oczekiwalabym od zelu pod prysznic niewiadomo jakiego cudu, chyba nie da sie stworzyc faktycznie nawilzajacego...

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie kosmetyki z mocznikiem średnio służą.
    Są zbyt treściwe, tak bym to określiła.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, bo niestety ceny mają wysokie, ale może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.