Bath & Body Works - PocketBac

czwartek, 21 lutego 2013


O tym, że higiena rąk to podstawa, niezależnie od czasu, miejsca i aktywności, wie każdy. Wie również Niecierpek, dlatego często-gęsto sięga po antybakteryjne żele, które w ciągu kilkunastu sekund pozwalają  pozbyć się znakomitej większości bakterii, a do tego przyjemnie odświeżają dłonie. Ostatnio, w walce o czystą skórę pomagają mi trzy nowe produkty. Te z Was, które ofertę marki Bath & Body Works przechowują w pamięci długotrwałej, zaraz obok hymnu Polski i inwokacji do Pana Tadeusza, wiedzą na pewno, o czym mowa. Dla pozostałych słowem wyjaśnienia: PocketBac!
Podręczne żele antybakteryjne PocketBac trafiły w moje ręce (SIC!) za sprawą Narza, który w chwili pomiędzy biznesem i biznesem zrobił dla mnie maleńkie, wyproszone zakupy w warszawskim salonie Bath & Body Works. Przeznaczenie produktu jest proste - wysokoprocentowy dodatek alkoholu skutecznie rozprawia się z bakteriami znajdującymi się na skórze dłoni.   
W przeciwieństwie do znakomitej większości produktów tego typu, alkohol, zaraz obok wody, nie stanowi jedynego składnika. Marka Bath & Body Works, w dbałości o skórę dłoni, zawartość każdej buteleczki wzbogaciła o ekstrakt z miodu, ekstrakt palmowy, ekstrakt kokosowy i oliwę z oliwek. Naturalne, nawilżające dodatki łagodzić mają wysuszające właściwości alkoholu.

Poza niezłym składem, zdecydowanym walorem PocketBac są ich zapachy! Korzystając z żeli antybakteryjnych innych marek przywykłam do mocno alkoholowej woni połączonej z duszącym, chemicznym, aromatem na wyrost opisanym przez producenta jako "świeży". W przypadku B&BW, dostępna oferta mieści kilkanaście (przynajmniej w USA) wersji zapachowych - owocowych, spożywczych,  związanych ze świętami i porami roku - do wyboru, do koloru! Moją kosmetyczkę zasiliły trzy urocze zapachy:
I ♥ Cookie Dough to talerz ciepłych ciasteczek zamknięty w małej buteleczce :) Zapach jest słodki, miękki, niezwykle przyjemny. Nie wyczuwam w nim ani grama sztuczności, o alkoholu nawet nie wspominając. 
Winter Candy Apple wchodzi w skład ubiegłorocznej, świątecznej kolekcji. Zapach łączy soczyste, jabłkowe nuty ze słodkim, cukierkowym aromatem
Paty Animal to mój niekwestionowany faworyt, bynajmniej nie wyłącznie za sprawą uroczego pieska nadrukowanego na etykiecie :) Zapach żelu idealnie oddaje jego nazwę - Confetti Cake - jest nieprawdopodobnie słodki, a do tego bardzo, bardzo waniliowy. Cóż, jako wielbicielka ulepków tego typu jestem w pełni ukontentowana :)
Pojemność każdego egzemplarza wynosi 29 ml. Produkt zamknięty jest w maleńkiej, plastikowej buteleczce z klapką. Dzięki niewielkim gabarytom, zmieści się w każdej torebce. Obok żelu antybakteryjnego, w pogotowiu warto mieć krem do rąk - pomimo zawartości naturalnych składników pielęgnujących, częste stosowanie PocketBac może się odbić na kondycji skóry dłoni.  
Jestem zachwycona wyglądem, zapachem, działaniem i ceną (!) PocketBac. Z przyjemnością zastąpię nimi dotychczas stosowane żele marki Carex (za którymi szczerze nie przepadam). Gorąco polecam!

- pojemność: 29 ml
- cena: 7.99 zł
- dostępność: sieć salonów Bath & Body Works

Podobne wpisy

49 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. cammie, a do tego niezastąpione w podbramkowych sytuacjach, gdy mycie rąk nie wchodzi w grę :)

      Usuń
  2. śliczne są :) ogromnie żałuję, że mój Marecki nie ma biznesów w Warszawie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nigdy nie mów nigdy, Donia! :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile razy mam prosić o niespamowanie zaproszeniami?!

      Usuń
  4. Chyba muszę rzucić okiem na te cudeńka przy najbliżej okazji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, niepozorne, ale bardzo pomocne produkty :)

      Usuń
  5. opakowania mają urocze, myślałam że cena jest wysoka ale są tańsze niż carexy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. W kwietniu będę w Wawce, więc B&BW odwiedzę na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam BBW pod nosem i to obie lokalizacje, ale tych cudaków jeszcze nie miałam. Za bardzo zajęłam się ich ofertą pielęgnacyjną, za którą szczerze przepadam. Balsamy do ciała, żele, mgiełki, wody toaletowe, mydełka w płynie... Wszystko mnie tam kręci i prawie nie zdarza mi się wyjść z pustymi rękoma :D

    OdpowiedzUsuń
  8. na taki żel mogła bym się skusić .. szkoda , że nie po drodze mi do Warszawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej jakie słodkie maleństwa =)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet oglądałam ostatnio, ale nie bardzo mi się tego typu produkty przydają, jakoś tak się składa, że zawsze mam możliwość umycia rąk.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już sobie wybrałam kilka zapachów =]

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialne!
    No i te obrazeczki :)
    Ceną jestem pozytywnie zaskoczona!

    OdpowiedzUsuń
  13. Podrożały? Jeszcze jakiś czas temu były za 5,99 zł?
    Mam jeden i uczucia mieszane...

    OdpowiedzUsuń
  14. nigdy nie miałam i jakoś nie odczuwam potrzeby posiadania
    w podróży mam zawsze "mokre" chusteczki i ta forma do mnie przemawia :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetne opakowania mają <3 A cena jest bardzo przystępna ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Też używam Carex i denerwuje mnie ten smród alkoholu ;/ Ale nie mam dostępu do B&BW :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaprzestałam używania tego typu specyfików ze względu na drażniący zapach alkoholu. NA wersje zapachowe z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku, CIASTECZKOWY żel antybakteryjny do rąk! No, to w najbliższej wolnej chwili wybieram się do B&BW :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam te żele! mam normalny rozmiar na biurku i maluszka takiego w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z chęcią bym wypróbowała, szkoda tylko, że do Warszawy mi tak daleko ;)
    Mam pytanie odnośnie zdjęć, które umieszczasz na blogu. Robisz je w świetle naturalnym, przy lampie czy rozjaśniasz w programie? Ponieważ zawsze są dobrze naświetlone i wszystko na nich widać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oo.. muszę mieć coś takiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. 8 złotych to nie taka zła cena za produkt antybakteryjny, który nie ma zapachu alkoholu. Niestety po Carexie miałam wrażenie jakbym pachniała na wpół strawionym alkoholem, co strasznie mi przeszkadzało...

    OdpowiedzUsuń
  23. Ta buteleczka z psiakiem musi być i moja. Przy następnych zakupach pobiegnę i kupię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Żel antybakteryjny mam zawsze przy sobie, do tej pory był to Carex właśnie- ale też za nim nie przepadam. Pozostaje mi poszukać na Allegro polecanych przez Ciebie zapachów:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Opakowanie i kolor przyciąga :) Carex jest dobry, ale skoro jest coś innego to pewnie, że warto spróbować :) Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. A ta buteleczka z bałwankiem jest czaderska :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam , że mają na nie też fajne ubranka :D Fajny gadżet do torebki ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Już same opakowania mają świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jakaż szkoda, że nie mam BBW pod nosem, bo te żele wyjątkowo mnie kuszą ;C

    OdpowiedzUsuń
  30. jakoś nie oszalałam na punkcie tych kosmetyków, ale zainteresowałaś mnie tymi żelami :) właśnie przez alkohol, w większości takich produktów w mocno przesadzonej ilości, rzadko po nie sięgam. ale te są świetne patrząc na same zapachy :) jak będę miała kiedyś okazję, na pewno kupię ciasteczkowy!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię żele antybakteryjne, a za Carexem też nie przepadam. Te zapowiadają się ciekawie, no i wesoło wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeżeli będę miała szansę, to na pewno się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Od długiego czasu się im przyglądam i kupiłabym na pewno gdybym tylko miała do nich dostęp :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie miałam takiego żelu, ale chyba czas w końcu jakiś zakupić :) Podoba mi się ten z pieskiem, jednak nie lubię ulepków ;p

    OdpowiedzUsuń
  35. Chętnie bym przygarnęłabym te wspaniałości - wyglądają rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. i jak tu si ę nie skusić na takie cudeńka ;) Kolorystycznie przyciągają. Plus te nazwy.. ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. ja bardzo lubię żele antybakteryjne z TBS ale z pewnością skuszę się na któryś z tych ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. jakoś nie podobają mi sie zapachy z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo fajne żele, chętnie bym je przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wyglądają i pachną świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam żele antybakteryjne, ale zapach alkoholu też mnie odrzuca.. Chciałabym przetestować te, ale do Warszawy się chyba na razie nie wybieram:(

    OdpowiedzUsuń
  42. Te żele wyglądają tak słodziutko i kolorowo ze chyba się skusze! :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.