Ulubieńcy roku 2012 - paznokcie!

sobota, 5 stycznia 2013


Pomyślicie pewnie, że skoro przechowywanie moich lakierowych zbiorów (KLIK) wymaga coraz więcej i więcej miejsca, lista moich ulubieńców w zakresie pielęgnacji i malowania paznokci nie będzie miała końca. Nic bardziej mylnego! Dokonałam na tyle restrykcyjnej selekcji, że do grona faworytów udało się dostać zaledwie czterem produktom! W końcu, co potwierdzą wszystkie lakieromaniaczki, liczy się nie ilość, ale jakość, nieprawdaż? :)
Lakier do paznokci noszę nieustannie - nie pamiętam, kiedy zdarzyło mi się paradować z paznokciami w wersji saute :) Pomimo dziesiątek przeróżnych produktów, do grona ulubieńców włączam zaledwie jedną markę:

Lioele - Nail Color - połączenie udanej gamy kolorystycznej oraz niebywałej trwałość to obiekt westchnień każdej lakieromaniaczki. Ja odnalazłam obie własności w lakierach Lioele. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się nosić lakieru nieprzerwanie przez 11 dni, bez najmniejszych starć, odprysków i innych  widocznych niedoskonałości. W swoich zbiorach posiadam dwa odcienie - miętowy (KLIK) oraz jagodowy (KLIK). W porze około-letniej obowiązkowo zamierzam dokupić kilka dodatkowych. Za buteleczkę lakieru o pojemności 15 ml trzeba zapłacić ok. 20 zł. Zważywszy na jakość i soczyste kolory - zdecydowanie warto!

Inne polecane produkty tego typu:

Zoya - Professional Lacquer - KLIK
Kiko - Nail Lacquer - KLIK
HEAN - Wedding Garden - KLIK
Odżywka do paznokci to produkt, bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji moich paznokci. Nieco na przekór zaleceniom producenta, kosmetyk nakładam przed każdym malowaniem paznokci lakierem kolorowym. Praktyka ta zdecydowanie mi służy, choć zdaję sobie sprawę, że obecność formaldehydu nie każdym paznokciom wyjdzie na zdrowie. Więcej o moich paznokciowych przemyśleniach z odżywkami w roli głównej możecie przeczytać TUTAJ i TUTAJ

Eveline - 8 w 1 Total Action - odżywka, która posiada mniej więcej taką samą liczbę zwolenniczek, jak przeciwniczek. Ja zaliczam się do grupy pierwszej i produkt włączam do grona ulubieńców roku 2012. Dzięki systematycznej aplikacji odżywki, moje paznokcie stały się zdrowe, twarde i błyszczące. W międzyczasie testowałam działanie kosmetyków wolnych od formaldehydu, ale wskutek braku zauważalnych rezultatów, powróciłam do odzywki Eveline. Pomimo zawartości potencjalnie szkodliwego składu, moje paznokcie ją uwielbiają. Za buteleczkę o pojemności 12 ml zapłaciłam ok. 10 zł.  

Inne polecane produkty tego typu:

NailTek - Foundation II - KLIK
Preparaty wysuszające, nabłyszczające i utwardzające płytkę paznokcia zrewolucjonizowały proces wykonywania manicure! Odkąd zasmakowałam komfortu, jaki zapewnia stosowanie topu nawierzchniowego, nie wyobrażam sobie malowania paznokci i spędzania długich godzinek w oczekiwaniu na wyschnięcie lakieru kolorowego. 

Seche - Seche Vite - spośród wszystkich topów działa najlepiej - błyskawicznie wysusza lakier kolorowy, nadaje mu niesamowity połysk, a ponadto zauważalnie utwardza paznokcie. Nienagannie współpracuje z każdym rodzajem lakieru do paznokci. Jedyne, co można mu zarzucić to nadmierne gęstnienie - mniej więcej po zużyciu połowy buteleczki, pozostałość nie nadaje się już do użytku. Na szczęście, i na takie kłopoty można znaleźć skuteczne remedium (KLIK). Pełną recenzję produktu znajdziecie TUTAJ. Za buteleczkę mieszczącą 14 ml topu płacę zazwyczaj ok. 20 zł. Gorąco polecam!

Inne polecane produkty tego typu:

Poshé - Topcoat - KLIK
Essie - Good to Go - KLIK
Płyn do odsuwania skórek przez długi czas wydawał mi się kosmetykiem zbędnym - aż do chwili jego zastosowania i obserwacji rezultatów :) W mojej opinii mistrz może być tylko jeden:

Sally Hansen - Instant Cuticle Remover - bezbłędny kosmetyk do odsuwania skórek. Po kilkunastu sekundach od aplikacji skórki są idealnie miękkie i mobilne :) Nie znam produktu, który choć w części mógłby mu dorównać. Pełną recenzję żelu znajdziecie TUTAJ. Za butelkę z aplikatorem o pojemności 29,5 ml zapłaciłam ok. 25 zł. Polecam!

---------------------------------------------------

Miałyście okazję stosować kosmetyki, o których wspomniałam? Które produkty zaliczacie do grona Waszych ulubieńców? Zapraszam do komentowania!

Podobne wpisy

54 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. No właśnie zaglądam na stronę sklepu, którą podałaś i mam ciężki dylemat :) Powstrzymać się, czy brać, a jak brać, to który? ;p

      Usuń
  2. Kolorki lakierów są przepiękne, swoją drogą pierwsze słyszę o lakierach Lioele, z tego co kojarzę produkują kremy bb :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak samo używam odżywki Eveline i uważam, że jest świetna :) Z topów używam Essie GTG choć mam ochotę na SV

    OdpowiedzUsuń
  4. Lakiery Lioele kuszą, ale przy takiej ilości lakierów jaką posiadam chyba są mi zbędne ;)
    Jednak ciekawa jestem żelu do usuwania skórek, właśnie 'pędzi' do mnie pocztą polską :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie widziałam, że Lioele ma lakiery. Ciekawe:)
    Nad Seche dumam i dumam, pewnie w końcu się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. lakier Lioele mam na wymiankę gdyby ktoś chciał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie w UK szukam tego płynu do odsuwania skórek i jak dotąd nigdzie się z nim nie spotkałam :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Lioele bardzo mnie zaintrygował, przeglądam właśnie stronę, gdzie można je kupić i żałuję, że mają tak mały wybór kolorów. Miętę jednak wezmę z myślą o wiośnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maniu, na jakiej stronce znalazłaś te lakiery?

      Usuń
  9. Żel z SH, Eveline 8w1 i to z poshe to rownież moi ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się muszę opanować z lakierami, bo ostatnio coraz więcej się ich robi ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może wyjdę na ignorantkę lakierową ale nie mam pojęcia gdzie kupić Lioele(podpowiesz?).. najlepsza byłaby sprzedaż bezpośrednia, lubię pooglądać lakier zanim kupię. Wydaje mi się, że pierwszy raz słyszę o lakierach tej firmy ale 11 dni noszenia skutecznie mnie przekonuje, musiałabym tylko dobrać kolor który mi się szybko nie znudzi. Też używam evelina i essie got to go i uważam, że są niezastąpione.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam do tej odżywki mieszane uczucia chociaż raz mi pomogła i chyba najwyższy czas, żebym do niej wróciła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sally uwielbiam! odkryłam dzięki Tobie i był to strzał w dychę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam jagodę na Twoich paznokciach, jest zdecydowanie obłędna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tych lakierów jeszcze! nie znam :]

    OdpowiedzUsuń
  16. Te niebieskie odcienie odważne i piękne! Eveline 8in1 też jest u mnie w "codziennej" pielęgnacji. Pozdrawiam, Blogging Novi

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam ani nie widziałam lakierów marki Lioele- zaraz będę szukać w Internecie: cena zachęca, Twoja recenzja też.
    Dziękuję za info !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będę musiała się przyjrzeć dokładniej tym lakierom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. po Twojej recenzji usuwacza skorek widnieje on na samym szczycie listy produtow " do kupienia " :)

    A te lakiery Lioele.. az niebywałe!

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie wczoraj zakupiłam ten żel do skórek z SH :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odżywka Eveline i preparat SH to absolutne paznokciowe cuda i hity, u mnie chyba będą gościć na zawsze :) Choć ostatnio wykończyłam kolejną buteleczkę Eveline i przymierzam się do przetestowania Nail Teka po raz pierwszy w moim życiu ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też uwielbiam tą odżywkę z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie największy paznokciowy zachwyt wzbudziły lakiery P2.

    OdpowiedzUsuń
  24. Seche Vite śmierdzi ale przynajmniej działa :D Preparat do skórek Sally Hansen widzę już po raz kolejny w polecanych produktach, więc będę musiała też go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. 8w1, juz sobie bez niej nie wyobrazam zycia moich paznokci;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Lioele pierwszy raz widzę ale jeden z ciekawości nabędę, bo u mnie nic nie trzyma się dłużej niż trzy dni :D (poza jednym odcieniem OPI który trzymał się 7 dni...) wyjątek.

    OdpowiedzUsuń
  27. chyba się skuszę na ten produkt Seche - Seche Vite

    OdpowiedzUsuń
  28. lakiery piękne, tez uwielbiam ta odzywkę od Evekine tylko ze diamentową i chyba się skuszę na Seche Vite

    OdpowiedzUsuń
  29. Lioele - pierwszy raz słyszę...i jestem zachwycona kolorami jak i trawałością!! wow! ale w dużej mierze zależy wszystko od samego paznokcia..i od tego z czym na codzień mamy doczynienia..jesli papierki i sporadyczne mycie naczyń.... to fakt, lakier długo wytrzyma...ale jeśli np praca wymaga codzienego moczenia rąk..to niestety.... żaden lakier nie przetrzyma kontaktu z woda i róznymi srodkami czystośi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne niebieskie odcienie <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Odżywka z Eveline to również mój hit 2012 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Również zaliczam się do zwolenniczek odżywki Eveline, z tym, że ja używam jej po swojemu, a nie według zaleceń producenta :) Najważniejsze jest to, że działa :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Zainteresował mnie ten płyn do odsuwania skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudne kolory tych lakierów z Lioele, zwłaszcza mięty ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Lakiery z Lioele muszę wypróbować koniecznie. Kusi mnie też żel Sally Hansen- już któraś z kolei osoba go poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Lakiery Lioele mocno mnie zaintrygowały!

    OdpowiedzUsuń
  37. Kompletnie nie znam tych lakierów z Lioele :)

    OdpowiedzUsuń
  38. moje odkrycie baza Delia gel look i wysuszacz do lakieru Sephora

    OdpowiedzUsuń
  39. Poza lakierami Lioele, których jeszcze nie miałam okazji testować, wszystkie wymienione przez Ciebie produkty uwielbiam i polecam.

    OdpowiedzUsuń
  40. Też nie pamiętam kiedy ostatnio miałam niepomalowane paznokcie, więc odżywki 8in1 tak jak Ty używam jako bazy pod lakier kolorowy i po ok. dwóch miesiącach przestały mi się rozdwajać, są mocne, twarde i gładziutkie! Nigdy takich nie miałam! Na pewno będę kupować kolejne buteleczki :) Seche vite poznałam dzięki Tobie i też trudno mi pojąć, że miałam kiedyś tyle cierpliwości, żeby czekać na całkowite wyschnięcie lakieru nawet pół godziny! Teraz parę minut i w drogę :) Do odkryć roku 2012 zaliczam lakiery z Golden Rose - tanie, a zadziwiająco trwałe i dobrze napigmentowane. Udanego 2013 Niecierpku!

    OdpowiedzUsuń
  41. Odżywka z Eveline jest moim hitem!:)

    OdpowiedzUsuń
  42. miałam tą odżywkę;) świetna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Żel do skórek SH jest moim odkryciem roku w kategorii paznokciowej :)))

    OdpowiedzUsuń
  44. sv bardzo lubię, chociaż mikołaj dał mi szansę wypróbowania poshe i jestem bardzo ciekawa, co będzie lepsze :) i muszę w końcu spróbować tego żelu do skórek od sh.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  45. Ładne kolory. Ja mam obecnie na paznokciach Catrice w ciemnym odcieniu i trzyma się od sylwestra i jestem z niego dumna. Fakt, że pokryłam go top coatem ze względu na ozdoby, ale mam tylko lekkie wytarcie końcówek i jestem zadowolona ;d W końcu liczy się efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Śliczne te kolory, uwielbiam takie na paznokciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja również jestem zwolenniczką odżywki Eveline.

    OdpowiedzUsuń
  48. Odżywka z Eveline musi być zawsze na moim pazurkach ♥

    OdpowiedzUsuń
  49. Oba kolory lakierów śliczne, ale szkoda, że na stronie jest tak mały wybór :(

    OdpowiedzUsuń
  50. W sumie mamy bardzo podobne typy :) Nie znam jedynie lakierów Lioele! Ale chyba czas najwyższy to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jestem włąanie w początkowej fazie stosowania odżywki eveline ale już zauważam znaczną poprawę :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.