Istituto Ganassini - Rilastil Deliskin - Krem do skóry delikatnej z problemami naczynkowymi

piątek, 28 grudnia 2012


O kremie Rilastil Deliskin włoskiego laboratorium dermo-kosmetycznego Istituto Ganassini słyszała zapewne niejedna z Was - kosmetyk przebojem wdarł się na blogowe języki. Nic zresztą dziwnego - obietnica naturalnej pielęgnacji zrobiła wrażenie na wielu posiadaczkach cery naczynkowej. Ja, co do zasady, z pękającymi naczynkami nie mam dużych kłopotów. Martwi mnie jedynie okolica skrzydełek nosa, gdzie naczynka są widocznie poszerzone. Korzystając z okazji, postanowiłam zmierzyć się z działaniem kremu-legendy. Jak wypadł w moich testach? Zapraszam do lektury!
Krem przywędrował do mnie w zgrabnym, podłużnym kartoniku zawierającym podstawowe informacje na temat produktu. Z pudełeczka wyjęłam aluminiową tubkę zakończoną tradycyjną zakrętką. Opakowanie do złudzenia przypomina apteczne mazidła (włącznie z przebijaniem membrany na tubce ostrą stroną nakrętki), czego wcale, ale to wcale nie poczytuję za wadę. Przyzwyczajona do wszelakiej maści air-lessów, uroczych słoiczków, zdobionych buteleczek, z nieskrywanym entuzjazmem przyjęłam najzwyklejszą tubkę. Nie jest to na pewno najbardziej higieniczne opakowanie dla kremu do twarzy, zwłaszcza, jeśli aluminium ulegnie uszkodzeniu. Z drugiej strony, dzięki plastycznemu materiałowi, z tubki wydobyć można dokładnie cały kosmetyk, a aluminiowe pozostałości włączyć do recyclingowego obrotu.
Krem przeznaczony jest do pielęgnacji delikatnej skóry twarzy, zwłaszcza w przypadku problemów naczynkowych. Jak podkreśla producent, kosmetyk wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, dzięki czemu stają się bardziej odporne i elastyczne, co chroni, z kolei, przed powstawaniem nieestetycznych pajączków i rumienia. Ponadto, do zadań kremu należy nawilżenie skóry oraz ochrona przed niekorzystnym wpływem promieniowania UV
Przyznam, że po moich ostatnich kosmetycznych odkryciach - mam tu na myśli zwłaszcza kremy Sylveco (KLIK) i Baikal Herbals (KLIK) - żaden krem nie zaskoczy mnie równie naturalnym, dobrym składem. Miłe było moje rozczarowanie po lekturze składu Rilastil Deliskin :) Ilość składników aktywnych bije na głowę inne kosmetyki naturalne:

- bursztynian rutyny - hamuje aktywność enzymów powodujących niszczenie ścian naczyń krwionośnych, dzięki czemu zmniejsza ich łamliwość, kruchość oraz przepuszczalność. Zmniejsza skłonność skóry do zaczerwień i nadwrażliwości skóry

- olej słonecznikowy - działa natłuszczająco, odżywczo i regenerująco. Przeciwdziała odwodnieniu skóry

- wyciąg z rumianku - posiada właściwości kojące, łagodzące i przeciwzapalne

- wyciąg z winogron - ma działanie nawilżające, ochronne i łagodzące. Chroni lipidy skóry przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Zapobiega przedwczesnemu procesowi starzenia się skóry

- wyciąg z dziurawca - wzmacnia naczynia krwionośne. Działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo

- wyciąg z arniki - łagodzi podrażnienia, uszkodzenia i stany zapalne skóry

- wyciąg z oczaru wirginijskiego - wykazuje działanie przeciwzapalne ściągające, bakteriobójcze. Poprawia krążenie podskórne i ukrwienie skóry. Wycisza dolegliwości skóry z tendencją do rozszerzonych naczynek. Działa ujędrniająco, nadaje skórze ładny koloryt

- wyciąg z kasztanowca - powoduje wzmocnienie naczynek krwionośnych, zmniejsza kurczliwość naczyń włosowatych, działa przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo, ułatwia oczyszczanie skóry i nadaje jej matowość, chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV

- wyciąg z bluszczu - zmniejsza obrzęki

- wyciąg z drożdży - pomaga skórze w zachowaniu jej fizjologicznej równowagi

- wyciąg z soi - zawiera dużo witamin z grupy B

- masło shea - tłuszcz charakteryzujący się dużym powinowactwem do warstw lipidowych naskórka, wspomaga ich ochronne działanie. Pielęgnuje skórę nie pozostawiając uczucia tłustości. Naturalny filtr słoneczny. Zalecany szczególnie do cer suchych i zniszczonych

- sodium pca - zapewnia prawidłowe nawilżenie warstwy rogowej skóry

- pantenol - łatwo wchłania się przez barierę warstwy rogowej. Działa aktywizująco na podziały komórek naskórka, przyspieszając gojenie i łagodząc podrażnienia. Działa przeciwzapalnie. Podwyższa wilgotność skóry i uelastycznia ją

- bisabolol - naturalny składnik rumianku o bardzo silnych właściwościach kojących, łagodzących i przeciwinfekcyjnych. Łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych

- witamina E - jest silnym antyutleniaczem. Ze względu na zdolność neutralizowania wolnych rodników chroni przed utlenieniem i zniszczeniem lipidów naskórka, włókien kolagenowych i elastycznych skóry, zapobiegają powstawaniu podrażnień i oparzeń słonecznych. Wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża skórę

- alantoina - wykazuje silne właściwości łagodzące i kojące. Zmniejsza pieczenie i zaczerwienienie skóry wrażliwej na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Ma działanie nawilżające, powoduje wygładzenie i zmiękczenie skóry. 

(informacje pochodzą ze strony internetowej www.ganassini.pl)

SKŁADAqua, Helianthus annuus, Glycerin, Steareth-2, PEG-8 Beeswax, PPG-15 Stearyl Ether, Chamomilla recutita, Butyrospermum parkii, Aluminum Starch, Octenylsuccinate, Steareth-21, Methoxy-PEG-7-Rutinyl Succinate, Hordeum vulgare, Butylene Glycol, Dimethicone, Titanium Dioxide, Lysine, Sodium PCA, Carbomer, Panthenol, Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Triclosan, Ethyl Linolenate, Phospholipids, Allantoin, Bisabolol, Glycine Soja, Hydrogenated Lecithin, Ethyl Linoleate, Tocopheryl Acetate, Glycyrrhetinic Acid, Vitis vinifera, Saccharomyces Lysate, Disodium EDTA, BHA, BHT, Hypericum perforatum, Arnica montana, Hamamelis virginiana, Aesculus hippocastanum, Hedera helix, Parfum, CI 77289.
Kosmetyk ma postać przyjemnego puchatego kremu w rozbielonym, pistacjowym (!) kolorze. Zapach produktu oceniam jako bardzo delikatny i przyjemny, choć tak słabo wyczuwalny, że jego obecność nie będzie przeszkadzać nawet najbardziej wrażliwym i wybrednym nosom :)
Konsystencja kremu gwarantuje niezwykle przyjemną, bezproblemową aplikację. Kosmetyk gładko sunie po skórze, pięknie się wchłania, nie powoduje smug, nie rozwarstwia się ani nie warzy. Po paru chwilach od nałożenia wnika z skórę, pozostawiając na niej miękki, raczej nietłusty film. Produkt doskonale sprawdza się w roli codziennego nawilżacza stosowanego pod makijaż
Rilastil Deliskin aplikowałam na skórę twarzy zarówno rano jak i wieczorem. Dzięki pistacjowemu odcieniowi, krem błyskawicznie, a zarazem niezwykle skutecznie wyrównuje koloryt skóry, znosząc widoczność zaczerwienionych partii twarzy, zwłaszcza tam, gdzie widoczne są naczynka. 

Kosmetyk fenomenalnie wycisza i uspokaja moją skórę. Trudno mi precyzyjnie opisać ten efekt, z doświadczenia wiem jednak, że żaden inny krem nie wywołuje takiego rezultatu. Po aplikacji kremu skóra zyskuje jednolity, jasnoróżowy kolor. W parze z ukojeniem idzie przyzwoite nawilżenie. Dodatek naturalnych maseł i olejów niezwykle mnie cieszy, choć zważywszy na potrzeby mojej bardzo suchej skóry, ich ilość mogłaby być dużo wyższa. Nie ma jednak tego złego - w sytuacji większego zapotrzebowania na składniki nawilżające, odżywiające i natłuszczające, porcję Rilastilu mieszam z masłem babassu lub naprawczą emulsją Cicaplast i powstałą mieszankę nakładam na twarz. 

W kwestii działania uszczelniającego na naczynka krwionośne - nie jestem sceptyczna, a to już duży sukces. Skoro krem skutecznie znosi wszelkie zaczerwienienia skóry, sądzę, że jest w stanie poradzić sobie z problemami naczynkowymi. Przypuszczam, że wymaga to jednak regularnej, długotermiowej pielęgnacji wymagającej zużycia więcej niż zaledwie jednej tubki kremu.
Krem niezwykle przypadł mi do gustu. Naturalny skład znajduje odzwierciedlenie w bardzo dobrych właściwościach pielęgnacyjnych. Rliastil polubiłam do tego stopnia, że po ukończeniu bieżących zapasów kremów, mam zamiar zaopatrzyć się w kolejną tubkę, tym razem regenerującą, wchodzącą w skład serii Intensive (KLIK). Jeśli borykacie się z problemem rozszerzonych lub pękających naczynek, serdecznie polecam spróbować - a nuż znajdziecie swój w pełni naturalny, kosmetyczny niezbędnik? :) Polecam!

- pojemność: 50 ml
- cena: ok. 50 zł
- dostępność: stacjonarne i internetowe apteki prowadzące sprzedaż kosmetyków Istituto Ganassini, sklep internetowy producenta (KLIK)

Podobne wpisy

45 komentarze

  1. też go testuję i bardzo polubiłam :) a obawiałam się może zapychać , ale nic takiego się nie stało

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, co to zapychanie niezależnie od stosowanego kosmetyku :)

      Usuń
  2. Mnie też ten krem bardzo przypadł do gustu, jeden z najlepszych, jakie używałam. Szkoda tylko, że cena tak wysoka... Choć przy tej wydajności i tak jest nieźle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem 50 zł za TAK dobry i TAK skuteczny krem to niezbyt wysoka cena.

      Usuń
  3. Świetna recenzja! :)
    Również mam rozszerzone naczynka na skrzydełkach nosa i kilka na policzkach
    Jak tylko będę miała okazję na pewno się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad tym kremem i chyba w końcu go zakupię, ma tyle pozytywnych recenzji :)
    Niestety borykam się z problemami naczynkowymi i inne kremy do tej pory nie dawały sobie z nimi rady. Może z tym będzie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że możesz być z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  5. przyznam szczerze, ze pierwszy raz o nim czytam, jednak czuje sie zainteresowana :). u mnie moze byc trudno z jego kupnem, ale zawsze istnieje strona producenta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widziaam kosmetyków IG w drogeriach, dlatego również zamierzam kupować na stronie producenta.

      Usuń
  6. Ten krem wydaje się być stworzony dla mnie :D
    Wypróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest to bardzo fajny krem. Testowala g omoja mama, ja przy okazji podbieralam. Niesamowicie koi skore, dziala u mnie lepiej niz slynny Cicaplast

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, działa lepiej niż Cicaplast!

      Usuń
  8. miałam go kiedyś, tzn. dawno, wybrałam go sobie w aptece za punkty, które uzbierała tam moja rodzinka :) ogólnie byłam zadowolona, tylko tubka była metalowa i po jakimś czasie mi popękała i krem wydostawał się nie tylko dziurką, którą powinien :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się właśnie obawiałam, na szczęście obchodzenie się z tubką jak z jajkiem popłaciło i nic nie pękło.

      Usuń
  9. Chyba będę musiała też go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. hmm, bałabym się zapychania, jednak gliceryna mi nie służy, choć przydałby się taki fajny kremik..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to nie ręczę, nigdy nie doświadczyłam zapchania skóry, więc nie potrafię doradzić w tym względzie.

      Usuń
  11. Jak za takie działanie to chyba warto wydac tyle pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mam chyba aż takich problemów. Może pojedyncze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak warto spróbować, korzysta cała skóra, nie tylko naczynka :]

      Usuń
  13. też go bardzo lubię :) mam jeszcze z pół tubki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara, z chęcią przyjmę nawet pół :)

      Usuń
  14. Jaki piękny skład!
    Problemów z naczynkami nie ma, ale z zaskórnikami i rozszerzonymi porami już tak :( rozejrzę się w ofercie tej firmy, a nuż mają coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oferta jest dość duża, może znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie sprawdź, jak działa i daj znać!

      Usuń
  16. Ja pierwszy raz o tym kremie słyszę i czytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka jest mało znana, ale myślę, że to kwestia czasu, produkty są naprawdę godne uwagi!

      Usuń
  17. ja nie mam problem z naczynkami, ale wielu otaczajacych ludzi ma, wiec wiem komu bede mogla ten specyfik polecic :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj ja mam rozszerzona naczynka, to jest chyba coś dla mnie...
    Jak tylko przyjdzie początek miesiąca, chyba się w niego zaopatrzę:) Niewiesz czy jest w Super Pharm może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, na stronie internetowej znajdziesz listę wirtualnych aptek, które prowadzą sprzedaż kosmetyków IG - może w stacjonarnych aptekach również je znajdziesz.

      Usuń
  19. Muszę go mieć! :) Szkoda tylko, że jest trochę drogi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wziąć pod uwagę znakomity skład i solidne działanie, nie jest to wygórowana cena.

      Usuń
  20. This site was... how do I say it? Relevant!
    ! Finally I've found something that helped me. Kudos!
    Feel free to visit my page : Deborah Koval

    OdpowiedzUsuń
  21. This text is worth everyone's attention. When can I find out more?
    Feel free to surf my site ... proform deals

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.