Guerlain - Meteorites - Perles du Dragon

wtorek, 6 listopada 2012

Komentarze pod wczorajszą notką (KLIK) utwierdziły mnie w przekonaniu, że o nowinkach kosmetycznych, a przy okazji o moich gustach, wiecie niemal wszystko. Chapeau bas! Zgodnie z Waszymi typami, pod ozdobnym papierem i ogromną Douglasową kokardą kryją się meteoryty pochodzące z najnowszej, zimowej kolekcji marki Guerlain. Na szczęście, pogoda dopisuje, wobec czego udało mi się sfotografować mój nowy nabytek  wyjątkowo pieczołowicie, z dokładnością do jednej kuleczki :)
Meteorites Perles du Dragon to rezultat kosmetycznego spotkania z kulturą Dalekiego Wschodu, zwłaszcza trwającym Rokiem Smoka. Chińskie inspiracje zauważyć można zarówno w wyglądzie samego opakowania, jak i w jego pudrowej zawartości. Kosmetyk znajduje się w tradycyjnym, czarnym kartoniku, typowym dla wszystkich edycji meteorytów. Wyróżnia go kolor wewnętrznych ścianek - intensywnie czerwony, pięknie harmonizujący z czernią i złotem puszki
Klasyczną, metalową puszkę zdominowała w tym roku głęboka czerń i intensywne złoto. Kosmetyk prezentuje się niezwykle efektownie, głównie za sprawą ozdobnej rozetki umieszczonej na wieczku. Eleganckie opakowanie, w połączeniu z charakterystycznym dla marki Guerlain kunsztem wykonania, tworzą całość urzekającą , wiernie oddającą istotę słowa luksus
Wnętrze chłodnej, metalowej puszki kryje pudrowe kulki zabezpieczone dodatkowo czarną, miękką gąbką. Dobór kolorów do tegorocznej edycji limitowanej ogromnie przypadł mi do gustu. W zestawieniu z klasycznymi meteorytami (w moim przypadku w odcieniu 01 Teint Rose), smocze kulki posiadają znacznie ciemniejsze, bardziej zdecydowane kolory. Bliżej im do letniej kolekcji Perles d'Azur, choć pozbawione są typowo różowych i morskich odcieni
Czarne, metalowe opakowanie kryje kompozycję sześciu odcieni, od bardzo jasnej, perłowej bieli, poprzez miękkie beże, odcienie szampana, delikatnie połyskującego różu, po kolory ceglaste i śliwkowe. Zestawienie kolorów zdradza świetlistą naturę meteorytów. 
Na pierwszy rzut oka, odcienie wydają się adekwatne raczej do wieczorowego, eleganckiego makijażu. Nic bardziej mylnego. Skóra twarzy muśnięta połyskującym pudrem prezentuje się naturalnie i świeżo. Jak zapewnia producent, połączenie kuleczek zapewnia potrójny efekt. Po pierwsze, delikatnie koryguje niedoskonałości. Po drugie, ujednolica koloryt cery i zmiękcza rysy twarzy. Po trzecie, rozświetla i znosi objawy zmęczenia. Obiecane rezultaty powinien wesprzeć jeszcze jeden, dodatkowy - ultra-kobiecy, fiołkowy zapach meteorytów, który uprzyjemnią każdą aplikację pudru :)
Smocze kulki miałam okazję testować zaledwie kilka razy, wobec czego póki co wstrzymam się z obszerną opinią na ich temat na rzecz wstępnych spostrzeżeń. Meteorites Perles du Dragon wydają mi się nieco bardziej błyszczące niż klasyczna wersja oferowana w ciągłej sprzedaży. Przy bardzo jasnej, porcelanowej cerze efekt prezentuje się subtelnie i naturalnie. Nie wiem jednak, czy posiadaczki śniadej cery byłyby równie zadowolone ze świetlistego, lekko połyskliwego wykończenia pudru. Sądzę, że kosmetyk idealnie sprawdzi się zimą, gdy skóra twarzy z wdzięcznością przyjmuje każdą porcję rozświetlenia
Po tegorocznej edycji limitowanej spodziewałam się niewymuszonej elegancji, starannie dobranej kompozycji kolorów i miękkiego, świetlistego wykończenia. Wszystko to znalazłam w czarno-złotej, metalowej puszce. W mojej skromnej kolekcji, smocze perły prezentują się najbardziej szykownie. Cieszę się, że będą towarzyszyć mi przy wykończeniu makijaży, zarówno tych codziennych, jak i zupełnie wyjątkowych, zarezerwowanych na specjalne okazje.
Jeśli, podobnie jak ja, nie wyobrażacie sobie przejść obojętnie obok nowej propozycji Guerlain, nie potraficie odmówić sobie odrobiny kosmetycznego luksusu i doceniacie efekt miękkiej, świetlistej skóry, pozwólcie sobie na tę przyjemność. Warto

- pojemność: 30 g
- cena: 219 zł
- dostępność: sieć perfumerii Douglas i Sephora, drogerie internetowe

Podobne wpisy

162 komentarze

  1. 600 zł.hmm,dla niektórych ponad miesiąc życia,tzn jedzenia,ale kto co lubi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię odkładać i raz na jakiś czas sprawić sobie kosmetyk wymarzony. Ale co do meritum, w pełni się zgadzam - co kto lubi.

      Usuń
    2. ja nie rozumiem dlaczego jak ktoś pisze coś o droższym, luksusowym kosmetyku zawsze znajdzie jakaś zazdrosna duszyczka, która potępi tak drogie zakupy... Każdy kupuje to na co go stać :) Jeśli komuś zależy uważam jest w stanie odłożyć sobie pieniążki na coś lepszego, a Ci,którzy zarabiają mniejszą kasę zawsze mogą poszukać innej bądź dodatkowej pracy i spełniać swoje marzenia, a nie wylewać tu 'ukryte' żale.

      Meteorytki popieram jak najbardziej, ja co prawda nie jestem w nich aż tak bardzo zakochana, ale mam jedne:D dla cery z zaczerwieniami 01.

      Usuń
    3. Nie nazywałabym tego ani zazdrością ani ukrytymi żalami. niepochlebna opinia na temat takich drogich zakupów nie jest jednoznaczna z zazdrością. Nie dopuszczasz do myśli, że ktoś ma inne zdanie, albo że kosmetyki nie są jego szczytem marzeń?

      Usuń
    4. Owszem, ale z drugiej strony takie uwagi można zachować dla siebie i nie psuć ludziom humoru. :)

      Usuń
    5. To czemu wchodzi na blogi kosmetyczne? Tu się traktuje wyłącznie o kosmetykach, tańszych i droższych, na co kogo stać. Reszta aspektów życia autorek nie musi być poruszana. I nic nie usprawiedliwia zaglądania komuś w portfel i ustalania ile może wydać. Dzieci w Afryce nie mają internetu, więc wszyscy przestańmy z niego korzystać.

      Usuń
    6. Pozwole sobie wtracic swoje 3 grosze. Opcja komentarzy jest po to, aby moc wyrazic swoje zdanie nie zawsze koniecznie pochlebne. Ja tez uwazam, ze sa to kosmetyki dla ludzi z grubym portfelem, jednak nawet gdybym wygrala w lotka, nie kupowalabym tego, az tyle. Wolalabym zainwestowac w swoje pasje, ktorych mam sporo, a nie wydawac krocie na kosmetyki. Mimo to uwielbiam Niecierpka i jej blog, zawsze chetnie tu wchodzac i czytajac posty:)

      Usuń
    7. southgirl - bardzo dziękuję, to miłe, że do mnie zaglądasz. Nie rozumiem tylko, dlaczego wspomniałaś o kupowaniu "aż tyle". Nie uważam, żeby zakup ekskluzywnego kosmetyku raz na jakiś czas, do tego takiego, który systematycznie się używa był jakimkolwiek nadużyciem, tudzież wydawaniem krocia.

      Usuń
    8. Kochana nie chciałam Cię urazić, a pisząc "aż tyle" miałam na myśli 3 opakowania meteorków, które podejrzewam, że na pewno prędzej stracą datę przydatności, niż zostaną zużyte do końca (ach ta wydajność). To trochę marnotrawstwo, zwłaszcza, że nie kosztują 20 zł, niemniej jest to Twoja kasa i Twoje sumienie ;) Osobiście wolałabym zużyć jedno opakowanie do końca, a dopiero później kupić następne i o to tylko mi chodziło ;)

      Usuń
    9. Jedni lubią wydawać na to drudzy na coś innego. Mi np. kupowanie kosmetyków sprawia dużą przyjemność, ale nie krytykuję nikogo za to, że tego nie lubi i oczekuję, że nikt nie będzie krytykował mnie, ani kogokolwiek innego. Poza blogiem wydaję np na art. do rysunku, ale nikt o tym nie musi wiedzieć, ponieważ blog nie jest o moim życiu. Czemu więc mam być oceniana jako zapatrzona wyłacznie w kosmetyki? Z resztą nawet jakby, to co to kogo ocbchodzi. Blog spełnia swoje zadanie.

      Dla mnie blogi kosmetyczne są rodzajem katalogów produktów z rozpisanymi cechami. Komentarze więc nie powinny personalnie krytykować autorów za to, że na coś dużo wydają (wg czyjegoś mniemania). Nikomu nic do tego. Może za bardzo się rozpisuję, ale strasznie irytuje mnie to zjawisko.

      Usuń
    10. Ps. Tak w ogóle najbardziej podobają mi się te środkowe (chyba to była limitka prawda?), najbardziej naturalne - piękne <3

      Usuń
    11. southgirl, nie wiem dokładnie, jaka jest data przydatności kulek, ale mam silną motywację, by opróżnić wszystkie trzy puszeczki :) Co do mało racjonalnego kupowania kosmetyków, na pewno zdarza mi się skusić na kolejny produkt, mimo, że kilka innych czeka w łazience na swoją kolej. Staram się jednak systematycznie pozbywać zgromadzonych zasobów, choć jako wiadomo, z kosmetykami kolorowymi idzie najwolniej.

      Nimva, zgadzam się z Twoją opinią - nie należy oceniać po pozorach (w tym przypadku po kosmetykach) W końcu blog jest zaledwie fragmentem życia jego autorki.

      Usuń
    12. Southgirl - a jeśli czyjąś pasją są kosmetyki? Tzn, mam nadzieję, że tutaj w blogosferze przynajmniej nikt nie traktuje pasji do kosmetyków jako głupoty i drogiego widzimisię... Oczywiście - zgadzam się z Tobą, że po to są komentarze aby komentować, niezależnie od opinii ale czy zawsze musi się pojawiać taki ktoś, kto będzie próbował wzbudzić w autorce posta co - wyrzuty sumienia? Bo kupiła sobie piąte czy tam dziesiąte czy trzecie kulki? Że już pominę, kulki kosztują 219 zł a nie 600 chyba że czegoś nie doczytałam ;)
      Ja uważam natomiast, że jeśli kogoś stać to niech sobie kupuje... dlaczego mamy się spowiadać ile i na co wydajemy? Na tej samej zasadzie powinni zamknąć biura podróży bo jedni latają do Stanów albo Meksyku na wakacje a innych na to nie stać?

      Usuń
    13. dodam że mam na myśli autora anonimowego komentarza który takie wyrzuty wzbudza a nie Ciebie osobiście :)))

      Usuń
    14. Ja odczytałam te 600 zł,jako "zaokrąglenie" do 3szt meteorytów...hmm,mam wrażenie,że nie ma w tym komentarzu złośliwości tylko porównanie,co dla jednej osoby znaczą trzy takie pudła kulek,ale to tylko moje skromne zdanie,osobiście wali mnie to,kto ile wydaje na kosmetyki,śmieszy mnie tylko chęć posiadania więcej i więcej,pomimo tego,że to jeden grzyb,wzorowanie się na kilku kobietach z bogosfery:"bo one maja to ja też kupię",takie jest myślenie niejednej z Was,pokazanie się,że mnie też stać na drogi kosmetyk,moje Panie,pisze jako Anonim,bo w tym swoim zamkniętym światku zeżarłybyście mnie żywcem za własne zdanie.Nie mam nic do Niecirepka(równa Babka),mnie poruszyły komentarze,nie sam fakt meteorytów z postu,ale taka jest niestety prawda,zżera Was zazdrość,że ktoś inny ma coś porządnego,chuj Was strzela na widok "guarlainów" itp.kosmetyków,które dla większości to tylko złudzenie (nawet nie marzenie),reszta odkłada,żeby dorównać "świętej trójcy" od "guerlaina".
      Niecierpek,to nie jest komentarz do Twojego postu,Ty akurat nie masz joba na punkcie dorównywania komuś innemu,to jest moja odpowiedź na coraz śmieszniejsze zjawisko "szpanu" (nie wiem jak to opisać)w blogosferze,ale zaznaczam jeszcze raz,to tylko moje zdanie (chociaż z tego co wiem,nie tylko moje).

      Usuń
    15. Anonimko, chcąc czy nie, wywołałaś prawdziwą lawinę komentarzy :) Z uwagą przeczytałam wszystkie odpowiedzi. Moje stanowisko w sprawie jest dość lajtowe - wolnoć Tomku w swoim domku. Jeśli ktoś ma ochotę gromadzić kosmetyki na potęgę - proszę bardzo. Jeśli komuś odpowiada opcja regularnego zużywania i uzupełniania zapasów - ok. Nie ma mniej lub bardziej słusznej motywacji do posiadania. Jeśli kogoś poza samym kosmetykiem cieszy szpan wynikający z jego zakupu, traktuję to jako wartość dodaną, gratis do zakupu :) Wszystkie chwyty dozwolone, dlaczego odmawiać sobie radości z konsumpcji skoro są osoby, którym posiadanie czegoś ładnego sprawia przyjemność?

      Usuń
    16. I to jest to co potwierdzam,nie masz joba na punkcie masowego zakupu,ale większość ma,lawinę komentarzy wywołał chyba anonim z samej góry...,nie ja.

      Usuń
    17. Wybacz, sądziłam, że to Ty rozpoczęłaś wymianę komentarzy :)

      Usuń
    18. Nie,ja tylko dołączyłam podczas...

      Usuń
    19. dla tych ktorzy mysla ze 3 to duzo:

      http://pleasureflush.blogspot.co.uk/2010/11/guerlain-perles-dor-meteorites-and.html

      ;)

      Usuń
    20. Muahaha, przy tych zbiorach to ja wypadam nader blado :)

      Usuń
    21. Bidula jednym słowem jesteś:)

      Usuń
    22. Nie narzekam, choć patrząc na taaaakie zbiory, uchodzę za kulkową skromnisię i sknerę :)

      Usuń
    23. Oh my God... ;) - i tyle w temacie dotyczacym linku wyzej :P

      Usuń
    24. Anonimko od "strzelających chujów" (skoro posuwamy się do takich określeń w dyskusji) dzielisz nas widzę na te, które mają "bo mają" (te "kilka kobiet z blogosfery") i na te które się wzorują! ja się na przykład na nikim nie wzoruję... chcę i mogę sobie pozwolić na kosmetyczne szaleństwo - to sobie pozwalam... nie mogę - to nie kupuję. proste. Ja nie do końca rozumiem Twoje stanowisko - czy Ty potępiasz że ktoś sobie kupuje piąte na przykład kulki - czy nie potępiasz, ale potępiasz tych, co zazdroszczą i nie mogą sobie pozwolić na jedne...

      Ja czasem sobie myślę, że może powinni wycofać z naszego kraju te wszystkie złe szanele, gerleny, i inne diabelskie nasienia... wtedy byłoby jak za komuny, nic by nie było, czyli każdy by miał po równo... bo czasem mi się wydaje, że do tego wszystkiego polacy nie dorośli... Tak, celowo piszę małą literą.. W blogosferze funkcjonuję od dawna, i nigdy, podkreślam, nigdy nie spotkałam się z sytuacją, żeby na zagranicznych blogach ktoś komuś pisał "tyle co Ty wydałaś na zakupy to ja mam na miesiąc życia"... to tylko u nas takie kwiatki...

      Nie jestem za szpanem. Lubię różne kosmetyki, te z górnej półki owszem, ale czasem także te z niskiej, taniej. i nie wstydzę się tego, że używam szminek Catrice ale też nie wstydzę się tego, że obok nich stoją Lancome i MAC.

      Usuń
    25. Ja mimo wszystko potrafie zrozumiec, ze kogos moze za przeproszeniem szlag trafiac, iz drugi lekka reka wydaje kase na przykladowo 4 krem z rzedu za 500 zl dla samego posiadania, a nie z faktycznej potrzeby, przy czym wspomniana osoba nie ma z czego czynszu zaplacic i ledwo wiaze koniec z koncem nie ze swojej winy. I zdaje sobie sprawe, ze takimi osobami nie zawsze kieruje zazdrosc, ktora notorycznie niektore fanki Mac'ow, Dioro'w itp zarzucaja, tylko po prostu niemoznosc zrozumienia, jak mozna tak lekka reka wydawac ciezko zarobione pieniadze, ktorych chyba zadna z nas nie wygrala w lotto i nie spadly z nieba. Trzeba umiec docenic, ze jestesmy rozni i jedni ogladaja wydana zlotowke 2 razy, natomiast inni wola szastac kasa na prawo i lewo. Jednym do drugich nic do tego, aczkolwiek kazde zdanie powinno sie szanowac i nie najezdzac z byle powodu, a tutaj juz prawdziwa burza sie rozpetala i po co? Komus to cos dalo? I don't think so ;) A teraz niech kazde z nas wraca do swoich zabawek :D

      Usuń
    26. Ehh, cóż za bezproduktywna dyskusja... Na szczęście każdy może swoje pieniądze wydawać na co chce niezależnie czy ma setki złotówek czy pojedyncze.

      Usuń
    27. a ja nie rozumiem tego o czym piszesz na początku komentarza, no przykro mi bo bym chciała zrozumieć... Jak mnie nie było na studiach stać to nie kupowałam, ale z ogromną chęcią wchodziłam na wizaż czy na blogi innych dziewczyn i do głowy by mi nie przyszło komentować w stylu, w jakim skomentował to pierwszy anonim... Nono, ja też nie toleruję zachowania pod tytułem "zastaw się a postaw się", ale nie odejmuję sobie od ust jedzenia żeby kupić kosmetyki... Jednak uważam nadal, że czy ktoś posiada jeden róż czy 50 - to jego sprawa. I nikogo nie powinien z tego powodu trafiać szlag bo w końcu każdy wydaje swoje pieniądze, a nie czyjeś, i od faktu że ktoś sobie kupi 10 krem inny człowiek, nieznajomy w dodatku, nie zbiednieje...
      Ja wiem czy ktoś najeżdża? Każdy przedstawia swoje argumenty i raczej nikt nie jest niemiły a przynajmniej się staramy :) oczywiście, w takiej dyskusji zawsze będzie gorąco... ale chyba niecierpek nie ma nam za złe...? Niecierpku?

      Usuń
    28. kasiaj85-moja wypowiedź o strzelających chujach dotyczyła zazdrosnych anonimów,które zazdroszczą innym osobą,dadzą pokroić się za "guerlaina",wiem niestety to z rozmów w realu,jak to chca miec to i to,bo ta i ta ma,to jest poprostu smieszne,ale nie czas tutaj na przytaczanie rozmów ,nie Ciebie,wiec nie rozumiem Twojego wzburzenia,czytaj ze zrozumieniem,potem komentuj.

      Usuń
    29. ze spokojem, z czytaniem ze zrozumieniem nie mam problemów tylko trochę zakręciłaś swoją wypowiedź, dlatego zauważ, że napisałam prośbę o wyjaśnienie stanowiska, bo wychodzi na to, że jesteśmy że tak powiem, po tej samej stronie...wyjaśniłaś i teraz rozumiem stanowisko. :) wzburzamy się w tej samej kwestii...

      Usuń
    30. Anonimie z pierwszego komentarza: i co w związku z tym? Człowiek zarabia (czy tam sobie ew zaoszczędzi pieniądze z urodzin itd) to kupuje.
      Nie wolno komuś czegoś kupić, bo inni nie mają?
      To Ty sera nie kupuj, bo inni jedzą suchy chleb...
      Ktoś może uważać, że ten kosmetyk jest niewarty swojej ceny- ok, ale komentarze że inni tyle mają na życie przez x czasu są żałosne.

      Poza tym lepiej kupić te meteoryty niż powydawać na pierdółki- gazetę, którą się ledwo przejrzy, jakieś tuczące jedzenie itd, bo pieniądze się łatwo rozchodzą i lepiej kupić coś konkretnego.

      Usuń
  2. Nie stać mnie ;/ Szkoda, chociaż u mnie efekt rozświetlenia jest niepożądany, bo mam tłustą cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem sucharkiem, więc rozświetlenie w każdej ilości przyjmuję z nieskrywaną radością :)

      Usuń
  3. umarłam i jestem w niebie :) piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, kosmetyczny raj, to by było coś :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Udała im się ta kolekcja, zdecydowanie :)

      Usuń
  5. Śliczności wszystkie trzy wersje są piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie lubię, choć w przypadku smoczków działa efekt nowości - podobają mi się najbardziej! :)

      Usuń
  6. ojeeeej, coś pięknego! samo patrzenie na nie sprawia mi przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają przecudnie..wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe! Podobają mi się zwłaszcza te fioletowe kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne! mam Teint Beige i uwielbiam na nie patrzeć i je wąchać :) ale Dragon... mam na nie chrapkę! :>

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne są! choć nie wiem czy najbardziej nie podoba mi się po prostu opakowanie :D
    mam już 3 opakowania kulasków i rozsądek podpowiada ;starczy Ci kobieto' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też w najbliższym czasie nie planuję powiększania kolekcji :)

      Usuń
  11. nie ma co są piekne wszystkie :) ale jednak ja pocieszam sie kulkami z sensique :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez długi czas ich używałam, całkiem dobry produkt :)

      Usuń
  12. samo opakowane zachęca, ogólnie ciekawy produkt ale cena też ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysoka, choć zważywszy na nieśmiertelność tych kulek, warta wydania :)

      Usuń
  13. Cudo ! Obecnie nie na moją kieszeń, ale może kiedyś.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądają pięknie! Przypominają trochę te kulki mleczne do jedzenia:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie się prezentują te kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczności, wszystkie trzy :) Kiedyś też na pewno sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Strasznie mi sie podobaja, zwlaszcza polaczenie sniezno bialych kulek z bordowymi. Mam juz dwa opakowania Meteorytow, ale smocze kule bardzo mnie kusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, na które kuleczki się zdecydowałaś?

      Usuń
    2. Mythic 01 i Pastel White 04 z czego te pierwsze już na wykończeniu:)

      Usuń
  18. jutro pędze do sephory je oblukać ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w Douglasach smoczki już nie do uświadczenia :>

      Usuń
  19. leże i kwiczę xD co za cena :o !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż... cena typowa dla Guerlain :)

      Usuń
  20. Szkoda, że nie pokazałaś efektu na skórze, ale przyjemnie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prz aktualnym świetle - nie do uchwycenia.

      Usuń
  21. Kolekcja cieszy oko. Wyglądają ślicznie, ale jak dla mnie nic nie robią i dobrze, nie kuszą mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem działają świetnie, choć pewnie nie każdemu efekt przypadnie do gustu :)

      Usuń
  22. ahhhhhh są cudowne ja chce ja chce! w sumie cena jak za moje ulubione perfumy więc bez przesady nie jest źle :)

    niecierpku... moja koleżanka dostała kilka dni temu paczkę od kuriera... w środku było 5 opakowań tych meteorów :O ale ona ich nie zamawiała! adres był jej... widocznie jakaś pomyłka w adresie... teraz szuka właściciela... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To empiryczny dowód na istnienie świętego Mikołaja! :)

      Usuń
    2. dokładnie :D jestem w szoku... bo ona naprawdę szuka właściciela :) śmieje się, że może choć dostanie jedno pudełeczko w podziękowaniu :D próbuję znaleźć właściciela... ale ma tylko imię i nazwisko :D

      Usuń
    3. yyy to moje moje...
      nie, żartuję... ale chciałabym ooooooo tak!

      Usuń
    4. Ale historia :D! Bardzo miło ze strony koleżanki, że chce odnaleźć właściciela :))

      Usuń
  23. Jakie piękne... I ukryte w takim eleganckim opakowaniu, definitywnie dragonowe pudełeczko podoba mi się najbardziej ze wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest bardzo szykowne i eleganckie :)

      Usuń
  24. Są piękne, ale na meteoryty zdecyduję się kiedyś, kiedyś, jak przekonam się do rozświetlenia skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każda skóra lubi błysk, to fakt.

      Usuń
  25. Jesteście okropne z tymi swoimi meteorytami:P Tylko zarażacie inne podatne na takie cudeńka dusze. Jak dobrze, że się Gwiazdka zbliża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My tylko podsuwamy inspiracje na świąteczne prezenty :)

      Usuń
  26. Jestes okropna...chce nastepne ale wiem ze mam inne pudry, ktore lubie i musze wykonczyc. dzieki jednej z blogerek stalam sie posiadaczka wersjii rozowej i bezowej (pomieszalam dwie)Sa to obok pudru MM z MAc moj puder rozswietlajacy! W Uk cena £35.50

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Hiszpanii 35€ ... a ja sie zastanawiam jak glupia ehhe

      Usuń
    2. Ja mam o tyle łatwiej, że w ogóle się nie zastanawiałam, tylko dałam się ponieść obezwładniającej potrzebie posiadania :)

      Usuń
  27. Super :) Masz piękną kolekcję!

    Jak człowiek pracuje to może sobie na wszystko pozwolić i nikt do portfela nie powinien zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie jeżeli nie pracuje i jest na utrzymaniu męża, żony, rodziców, siostry, brata, kochanka, sąsiada czy sponsora, to nikogo nie powinno to obchodzić. Nikogo! Stać go? Ma możliwość? No to wydaje te pieniądze jak chce i kiedy chce. Wiadomo, że każdy swoje zdanie wyrazić może, ale kulturalnie i bez niepotrzebnych docinek, które nic nie wnoszą. To jest chyba dla mnie za trudne, żeby zrozumieć po cholerę ludzie się wtrącają i rozliczają ile kto wydał.

      Usuń
    2. Dołączam się do klubu bojowniczek o wolność konsumpcji :)

      Usuń
    3. No racja, racja :) Ale tak to już jest! Niektórzy mają misję rozliczania innych ;-)

      Usuń
  28. NIGDY mnie meteoryty nie fascynowały. Ba, jeszcze kilka dni temu zastanawiałam się o co w ogóle tyle szumu i że dla mnie to rzecz zbędna. A tu masz Ci los... Przepadłam na amen. Nie sądzę, żebym skusiła się na zakup, bo po pierwszej fascynacji z pewnością o nich zapomnę (no chyba że ktoś będzie miał ochotę zrobić mi taki prezent, to się nie pogniewam), ale to w jaki sposób je pokazałaś i opisałaś ruszyło nawet mnie. Są piękne i kolorystycznie pasujące do mojej cery idealnie. Ah :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, jednak coś magicznego się w tych kulkach kryje :)

      Usuń
  29. Fajne, ale nie wydałabym tyle. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdroszczę! Marzę o meteorytach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenia się spełniają, gorąco Ci życzę tego jednego! :)

      Usuń
  31. piękne zdjęcia, o ile jeszcze kilka dni temu wahałam się czy brać je (byłby moim trzecim pudełkiem po Mythic i Perles De Nuit) o tyle po obejrzeniu tych wszystkich pięknych zdjęć, Twoich i innych bloggerek stwierdzam: chcę! :D

    A co do zaglądania w portfele - nie powinno to mieć miejsca. Rozliczać, to mnie może urząd skarbowy a nie obcy ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perles de Nuit - swego czasu za nimi szalałam. Jakie są? :D

      Usuń
    2. błyszczące, wieczorowe, piękne :))

      Usuń
  32. Ja niem o co tyle zachodu... Poza opakowaniem nie wiem co w nich specjalnego... Nieśmiertelność kulek? Kulki z oriflame za 50zł też miały być nieśmiertelne, a większość się pogubiła. Musiałabym zobaczyć efekt na skórze, tak trudno mi coś powiedzieć. Wiele drogich kosmetyków mnie kusi, ale te kuleczki nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyym, pisząc o nieśmiertelności miałam na myśli wysoką wydajność, bez podtekstów nadprzyrodzonych :) To, że pogubiłaś swoje kulki nie przekłada się na zasadę, że każdy gubi. Mi się to nie zdarzyło i mam nadzieję nie zdarzy.

      Efekt na skórze jest nieuchwytny, przynajmniej moi aparatem. Meteoryty to nie tapeta, nie rzucają się w oczy. Pozostają naturalne i subtelne, za co szczerze je uwielbiam.

      Usuń
    2. To skoro efekt jest nieuchwytny to nie widzę sensu ich używania. A to że kuleczki się gubią to nie tylko mi się zdarza. Za tą cenę mogę sobie kupić dobry podkład i puder z bourjois czy nawet w promocji z clinique ^^

      Usuń
  33. Nie pierwszy raz wchodzę na tę notkę z zamiarem podania określonej wypowiedzi, ale meteoryty mnie onieśmielają - niby głupstwo, ale nie dziwię się, że tak wiele z nas chciałoby/ma je w swoich zasobach. Zaliczam się na razie do tych, które by chciały :D [czekam na wywiązanie się z umowy przez pewną osobę, wtedy będzie można pogadać]. Meteoryty mają we mnie swoją fankę, zwłaszcza wersji z niebieściuchnymi, kulistymi składnikami mieszanki [Perles d'Azur; Teint Rose czy coś-tam :P ] :)

    Jako dusigrosz - paradoksalnie wcale nie uważam, że przeszło dwie stówy to jakaś wygórowana cena dla - bagatela 30 gram produktu, uważam że - zwłaszcza po odłożeniu sobie określonej kwoty - opłaca się je kupić.

    ...ten pakunek jest prześliczny - przeze mnie byłby zaliczony do pakunków typu "Jakie to ładne, aż szkoda otwierać!" :D

    Podziwiam Wasze kolekcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajączku, lada moment i będziesz się cieszyła swoimi, jestem pewna :)

      Usuń
    2. No baa, nie przyjmuję do wiadomości żadnego niepowodzenia ;D

      Usuń
  34. Miałam meteoryty Beige Chic i zupełnie, ale to zupełnie nie zrobiły na mnie wrażenia. Właściwie dalej je mam, ale w ogóle nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  35. prezentuja sie cudownie! szkoda ze limitki sa zawsze bardziej blyszczace od tych klasycznych, bo moja mieszana skora wiekszego blink blink moze nie przyjac na calej powierzchni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że taki blink nikomu nie zaszkodzi, choć to rzecz jasna kwestia gustu :)

      Usuń
    2. mam odsypke perles de nuit i tam jest srebrna kuleczka, ktora ma na przyklad za duze drobinki. za to kilka kuleczek teint beige sprawdza sie idealnie... :) Dostalam je od Aliss i bede miala na dluuugi czas mimo ilosci sztuk 7 i codziennego uzywania

      Usuń
  36. Kocham Guerlain, ale ta opcja do mnie nie przemawia, wolę inne edycje jakoś:) Choć opakowanie cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  37. o kurcze mój poziom "chcenia" właśnie wystrzelił w kosmos;D opakowanie genialne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Nie czuję się winna - nic a nic! :)

      Usuń
  38. Zerknęłam właśnie na całą smoczą kolekcję Guerlain i postanowiłam, że jak zgarnę te 50 baniek w totka to kupię sobie całą:P

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudne sa :D ... i tak ciagle dumam, czy chce czy nie :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Ale piękne opakowanie - lubię to zestawienie kolorystyczne :)
    Meteorytki uwielbiam ale niestety jestem posiadaczką jedynie wersji prasowanej, gdyż beżowych kulek nigdy nie było na stanie kiedy chciałam je kupić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prasowane kule mam i baaaardzo lubię, choć ze względów oszczędnościowych używam sporadycznie, podczas wyjazdów :)

      Usuń
    2. Fakt, są bardzo praktyczne podczas wyjazdów :)

      Usuń
  41. Mam nadzieję Ze mój Mikołaj uraczy mnie tymi perełkami na gwiazdkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to Twój, Mikołaj jest nas wszystkich! :P

      Usuń
  42. sliczne, mam wielka slabosc do meteorytkow, pamietam jak pojawily sie pierwsze, chodzilam kolo nich i chodzilam, bylam taka happy jak je dostalam od ukochanego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje pierwsze kulki wspominam równie miło. Kolejne zresztą też :)

      Usuń
  43. Moje powinny dotrzeć o mnie jutro :)
    W moim mieście, jak dowiedziałam się w sephorze (jest ich dwie) pojawiły się całe trzy sztuki.
    Moim zdaniem to dyskryminacja miasta bądź, co bądź wojewódzkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładny zestawik kolorystyczny , cena nie wydaje mi się jakoś specjalnie wygórowana. Służą długo. 200zł to nie tragedia a jaka radość z posiadania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę. Przełożenie ceny do jakości i trwałości wypada korzystnie.

      Usuń
  45. Cieszą oko te twoje kulaski i piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję w imieniu kulasków i mojego Nikona :)

      Usuń
  46. Cudeńka :) Jednak dla mnie za drogie. Systematycznie odkładam, ale sama nie wiem na co :D Może kiedyś się porwę :D

    OdpowiedzUsuń
  47. cena... szok :) ale zauroczyły mnie totalnie :) cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  48. Piękna kolekcja, kultowy produkt, choć dla mnie osobiście byłby to zbędny wydatek i szkoda byłoby mi tyle pieniędzy na jeden kosmetyk. Niemniej kuleczki są przecudowne i robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  49. wiedziałam, po prostu wiedziałam , że to będą meteorytki:-)
    Dragonki piękne:-)))

    OdpowiedzUsuń
  50. ja mam jedynie Teint Rose i zawsze uważałam że mi wystarczy a kolejne pudełko byłoby czystą fanaberią ;) ale jak patrzę na to czarne cacuszko to nieco mięknę

    OdpowiedzUsuń
  51. Meteoryty mnie nie ruszały. Oj nie.


    DO DZIŚ I DO TWOJEGO POSTA! :D

    Chyba najpiękniejsza wersja meteorytów, ach <3

    OdpowiedzUsuń
  52. lubię czytać twoje posty i oglądać zdjęcia dla mnie perfekcja!!! nawet jeżeli nie używałam tego produktu, to po zapoznaniu się z nim na twoim blogu czuje się tak jak bym właśnie go wypróbowała. Nic dodać nic ując recenzja perfekcyjna :) zapraszam po wyróżnienie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja należę do klubu tych, których meteoryty nie ruszały. I nadal nie ruszają :P Miałam kiedyś i poszły dalej w świat. Dla mnie to wielkie halo o nic :P

    OdpowiedzUsuń
  54. piękne są...nie lubię meteorytów bo według mnie mało co dają, ale sama mam 3 opakowania;) udało się okazyjnie kupić a jedne upolować na wymiance;) te są piękne:)chyba najładniejsze jakie widziałam. Chętnie bym je przetestowała xD

    OdpowiedzUsuń
  55. śliczności Niecierpku :-) skuszę się i ja na kulki albo prasowańca kiedyś, to klasyk .. :) może mikołaj mi przyniesie albo gwiazdka :) aplikujesz je na podkład na cała twarz?

    OdpowiedzUsuń
  56. dziewczyny mają nosa ;) a na takie luksusy mnie nie stać ;)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam pytanie- mogłabyś mi powiedzieć czy te meteoryty mają w składzie talk?

    OdpowiedzUsuń
  58. cudowne!!!!! w tygodniu biegnę zobaczyć ile tutaj kosztują:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.