Maska algowa peel-off pod oczy

poniedziałek, 1 października 2012

Dziś słów kilka o moim ostatnim odkryciu, który przebojem wdarł się na listę moich ulubionych kosmetyków pielęgnacyjnych. Mowa o Masce algowej peel-off pod oczy, na którą natrafiłam w trakcie uzupełniania zapasów tropikalnego peelingu enzymatycznego, o którym obszernie pisałam TUTAJ
Kosmetyk przeznaczony jest do pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu. Zasadnicze wskazanie do stosowania stanowią:
- zmarszczki
- kurze łapki
- zmęczenie 
- cienie
- potrzeba regeneracji skóry pod oczami

Skład maseczki urzeka :) Produkt składa zaledwie z trzech składników:
Crithmum maritimum + Himanthalia elongata - koper morski + algi (zwane również, z uwagi na swą długość, algami spaghetti)
- Witamina C
Thalisource - kompleks oligo i polisacharydów

Siła tkwi w (naturalnej) prostocie :)
Maseczka ma postać białego, bezzapachowego proszku, który należy zmieszać z zimną, niegazowaną wodą źródlaną lub mineralną. Podane przez producenta proporcje wypada wziąć w nawias - z 1 łyżki suchej maski przygotować można okład, który z powodzeniem pozwala na pokrycie całej twarzy, a nie jedynie okolicy wokół oczu. Z tego względu, proponowałabym raczej wymieszać niepełną łyżeczkę produktu. Stosunek mieszanki do wody wynosi około 30 do 90 - należy uzyskać gładką, puszystą masę, która nadaje się do rozprowadzenia na skórze.
To, co ogromnie przypadło mi do gustu to możliwość zwiększenia skuteczności maseczki przez położenie pod nią dowolnego kosmetyku pielęgnującego. Ja wybieram zazwyczaj masło babassu, którym obficie smaruję okolice pod oczami, po czym na tak przygotowaną skórę nakładam grubą warstwę algowej maski. Czas schnięcia maseczki zależy w dużej mierze od jej grubości - orientacyjnie wynosi około 20 minut. Po tym czasie maskę delikatnie ściągam rozpoczynając od krawędzi. Odchodzi w jednym płatku, nie pozostawiając na skórze większych maseczkowych pozostałości.

Po algowym seansie pielęgnacyjnym z dodatkiem masła babassu, skóra wokół oczu jest idealnie gładka i miękka. Algi słyną ze swoich właściwości nawilżających, a dodatkowy, dowolnie wybrany produkt położony pomiędzy skórę i maskę jedynie intensyfikuje jej genialne działanie. Kondycja skóry poprawia się w sposób zauważalny. Rzecz jasna, na czas jakiś, niemniej dla suchej skóry z tendencją do zmarszczek i łuszczenia nawet czasowe nawilżenie to znaczna korzyść. 
Zastanawiam się, czym Maska algowa peel-off pod oczy różni się od tradycyjnych masek algowych kładzionych na całą twarz, takich chociażby opisana TUTAJ. Wygląda na to, że poza niewielkimi modyfikacjami w składzie - niczym specjalnym. Może zatem nie warto przepłacać i sięgać po  produkty dedykowane wyłącznie skórze pod oczy, skoro maski ogólnozadaniowe radzą sobie równie dobrze? Z drugiej strony, koszt kosmetyku nie był wysoki, a wygodny, plastikowy, szczelnie zamykany słoiczek znacznie zwiększa komfort stosowania produktu. Jak sądzicie? 

Gorąco polecam!!!

- pojemność: 30 g
- cena: 12,90 zł
- dostępność: sklep e-naturalne (KLIK)

Podobne wpisy

58 komentarze

  1. Poczułam się skuszona! W ogóle muszę się zapoznać z ofertą tego sklepu, bo na blogach widziałam też kilka innych rzeczy, które warto kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep jest dobrze zaopatrzony, zdecydowanie :)

      Usuń
  2. oj tak kusisz kochana :) jeszcze nie miałam maski w takiej formie , bardzo mi się to podoba i cena też niczego sobie hmmmm wyczuwam nowe zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje się całkiem ciekawa, choć nie jestem przekonana czy zdzierana maska peel-off sprawdzi się przy delikatnej skórze pod oczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdzierana? A od kiedy algi się zdziera?!

      Usuń
  4. Ojej, to na moją skórę! Borykam się z cieniami, może mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wolałabym by jednak była to maseczka delikatnie usuwana wacikami. Nie wiem jak to jest z tym naciąganiem skóry przy ściaganiu peel off spod skóry pod oczkami. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z tych rzeczy! Maseczka tylko z nazwy pełni funkcję peel-off. W rzeczywistości ma formę grubego okładu, który odchodzi od skóry bez podrażniania jej.

      Usuń
  6. ha, widzę, że to coś dla mnie, nie mam wyjścia, muszę sobie ją sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę koniecznie wypróbować, zaciekawiłaś mnie tą maseczką:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcę ją!!!!!!!!!!! Jestem właśnie na etapie poszukiwania dobrych preparatów pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj koniecznie znać, jak Ci się sprawuje! :)

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę ten produkt, ale przyznam szczerze, że zaciekawiłaś mnie nim :)

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  10. Potrzebuję jej do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chce chce....niestety u mnie peeling enzymatyczny z owocow tropikalnych sie nie sprawdzil :( ale bardzo lubie tez z bora bora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, a co konkretnie Ci w nim nie odpowiada?

      Usuń
  12. Za taką cenę pewnie bym się skusiła, skoro tak zachwalasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam straszną ochotę na tą maskę. Ciekawa dla mnie nazwa. Zawsze myślałam że głownym zadaniem maseczki peel-off jest oczyszczenie skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale w tym przypadku pierwsze skrzypce grają algi znane z właściwości nawilżających!

      Usuń
  14. O tej maseczki algowej jeszcze nie miałam...chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że sprawdzi się fajnie w przypadku każdego rodzaju cery.

      Usuń
  15. nigdy nie widziałam ale chętnie spróbuję
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaciekawiłaś mnie tą maską. Muszę ją kiedyś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam tą maseczkę i bardzo ja lubię.

    OdpowiedzUsuń
  18. koniecznie, koniecznie będę musiała zrobić zakupy w tym sklepie! kusi mnie i peeling enzymatyczny, i ta maska teraz :]

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie słyszałam jeszcze o maseczce peel-off pod oczy- ciekawy wynalazek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wszyscy mnie tylko na coś kuszą :(((( buu ! ale będe pamiętać

    OdpowiedzUsuń
  21. Czego to się człowiek nie dowie zaglądając na blogi! Maseczka pod oczy peel-off :)Przetestuję

    OdpowiedzUsuń
  22. żeby tylko chciało mi się bawić w takie mieszanie.. leń ze mnie straszny :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty, Marti, woda + proszek i gotowe :)

      Usuń
  23. ciekawy produkt;) nie słyszałam o nim;)

    OdpowiedzUsuń
  24. W prostocie siła :) Strasznie mnie tą maską zaciekawiłaś, nie wiedziałam że są specjalne maski na okolice oczu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do niedawna też o tym nie wiedziałam :)

      Usuń
  25. O, fajny produkt. :)
    Niecierpku, używałaś masła babassu na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam maleńkie opakowanie i szkoda mi je było zużywać na włosy. Przypuszczam jednak, że masełko działałoby przednio :)

      Usuń
  26. hey :)
    Trafiłam tu przypadkiem ale podoba mi się i będę częściej zaglądać bo można wiele wynieść z tego co publikujesz

    pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam wszystkie maski algowe, posiadam również peel-off pod oczy :) Jest całkiem niezła, choć faktycznie nie zauważam wielkiej różnicy pomiędzy tą maską pod oczy, a innymi jej siostrami - wszystkie są cudowne.
    www.refleksjologia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.