Vipera - Belcanto - na kolanie!

sobota, 18 sierpnia 2012

Powrócił mój największy wróg - podstępny, frustrujący i nieznoszący sprzeciwu - brak czasu. Za jego sprawką, dzisiejsza notka będzie ultrakrótka, pisana i fotografowana na kolanie (dosłownie!). W roli głównej występuje przed Wami lakier do paznokci Belcanto marki Vipera w ślicznym, błękitno-pastelowym odcieniu 106 (głowy nie dam - starła się naklejka z numerkiem). Enjoy!
Na paznokcie nałożyłam odświeżony zestaw

- zamiast odżywki Eveline 8 w 1 Total Action --> wersję NailTeka bez formaldehydu (jutro postaram się napisać nieco więcej na ten temat)

- Bonder Orly

- zamiast top coatu Seche Vite --> Poshe bez formaldehydu

Okazuje się, że jeśli dobrze poszukać, bez większego trudu znaleźć można produkty do paznokci nie zawierające chemicznych świństw, a przynajmniej nie zawierające ich w takich ilościach, jak w przypadku naznaczonej blogową infamią odżywki Eveline :)
Nie mogłam odmówić sobie małego nakrapiania. Tym razem ograniczyłam się jednak do paznokcia na palcu serdecznym. Brak umiaru w kropkowaniu możecie zobaczyć w cukierkowym poście z lakierem KIKO w roli głównej (KLIK). Kropeczki wykonałam sondą Essence i białym lakierem stempelkowym tej samej marki.  
Podoba Wam się? Moim zdaniem daje radę :)

- pojemność: 11 ml
- cena: ok. 9 zł
- dostępność: małe drogerie,sklepy internetowe

Podobne wpisy

58 komentarze

  1. Jaki piękny manicure! Błękit jest wyjątkowo ładny, bardzo delikatny. A kropeczki na jednym tylko paznokciu wyglądają po prostu uroczo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiły komentarz, Aniu!

      Usuń
  2. Śliczny lakier, a te kropeczki dodają mu uroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Jest słodko, ale nie bez przesady.

      Usuń
  3. Bardzo ładny kolor, naprawdę. Kropki w mani coś jednak w sobie mają. Za każdym, razem gdy je widzę jestem zauroczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, ale moim zdaniem najlepiej wyglądają tylko na jednym paznokciu.

      Usuń
  4. Śliczny kolor. Widzę, że chyba bardzo plubiłaś kropeczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny odcień! Szkoda, że u mnie kolor niebieski się nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
  6. jeny,jeny te kropki ostatnio za mną chodza,a ja nie mam czasu...

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kolor niebieski i to od Vipery - oj muszę się za nim koniecznie rozejrzeć bo narobiłaś mi ochoty na blue :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny kolor i te kropki niesamowicie tu pasują :) Masz takie piękne paznokcie wiesz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jej, naprawdę śliczny odcień błękitu!

    OdpowiedzUsuń
  10. uroczy i jednocześnie nieprzesadzony! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładny kolorem na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię kropki a na tym tle podobaja mi sie szczegolnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. sliczny. ma teraz bardzo podobny manicure :) rowneiz kropeczki na serdecznym paluszku.

    nail tek nie ma formaldehydu ? ale chyba nie mowisz o NT II, wydaje mi sie ze on go posiada. czekam na informacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dokładnie NailTek ale jedna z jego linii - Citra.

      Usuń
  14. ooo i w takiej wersji kropki są dla mnie jak najbardziej do przyjęcia :-) wszystkie paznokcie wykropkowane, jakoś do mnie nie przemawiają

    OdpowiedzUsuń
  15. widzę kropkowa mania trwa :) kolor lakieru super, mam coś podobnego a dawno nie miałam na paznokciach ;)
    Czekam na notkę o tych bezformaldehydowych base i top coatach, nie ukrywam, że mocno mnie to interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie prezentują się takie błękitne paznokcie i białe kropeczki na serdecznym palcu :) Uroczo, ale z umiarem... Jestem zachwycona! *.*

    OdpowiedzUsuń
  17. żebym ja umiała takie ładne zdjęcia robić na kolanie :P ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wciąż się nie skusiłam na żaden z tej serii , ale robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczny błękit. taki delikatny i dziewczęcy.
    gdzie kupiłaś odżywkę nailtek? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internecie, nie widziałam ich w żadnym sklepie stacjonarnym.

      Usuń
  20. Śliczny błękit, myślę że spokojnie mogę porównać go do mojego z Essence :)
    A kropeczki w wydaniu 1paluszka są delikatne i urocze ;)
    Kolorek chyba idealny dla Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny kolor ;) Mi niestety kropki nigdy nie chcą wyjść.

    OdpowiedzUsuń
  22. piękny jest :D i masz bardzo ładne paznokcie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pryeurocye te kropkiPrzeurocze te kropecki, wyszły idealnie!
    Moim zdaniem to już trochę przesada z tymi odżywkami i formaldehydem, dla mnie Eveline to najlepsza baza...

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczny odcień ! Masz bardzo ładny kształt płytki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękny efekt! czekam na notkę o Nailteku bez formaldehydu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. kolor jest cudowny! :) a te kropeczki są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo mi się podoba! Eh... Ten uciekający czas...

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam takie błękity, a z kropeczkami już w ogóle :) Śliczny mani. Za to o lakierach z tej serii pierwsze słyszę... :>

    OdpowiedzUsuń
  29. o kurczę, kolorek piekny!!:) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  30. bombowy niebiański kolor! moja chemiczka z liceum mówiła że formaldehyd przy acetonie to nic, więc używam dalej, w razie czego będzie na nią :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeslodko i przeuroczo. Kolorek niebieski jest sliczny a te kropeczki na serdecznym sa bardzo ladne ;)

    Ja tez nie mam czasu- wlasnie rozkminiam czy isc spac czy czytac blogi.

    OdpowiedzUsuń
  32. Śliczny kolorek :) A te kropeczki na jednym palcu wyglądają ciekawie :3

    OdpowiedzUsuń
  33. Podoba mi się i kolor, i kropkowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  34. śliczny kolorek, już się tyle naczytałam i naoglądałam lakierów Vipery, w końcu muszę sobie jakiś kupić.
    w drogeriach Jaśmin są też szafy Vipera, więc możesz dopisać do dostępności.

    OdpowiedzUsuń
  35. wygląda ślicznie i te kropeczki eh...:)

    OdpowiedzUsuń
  36. to najpiekniejsze paznokcie jakie kiedykowliek widziałam! oszalałam tego lata na punkcie błekitu! i jeszcze jaki masz piekny kształt :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też mam Belcanto tylko miętowy i jestem pod wrażeniem gładkości nakładania drugiej warstwy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. Równocześnie, grzecznie proszę o niespamowanie zaproszeniami.